Postautor: reaktywacja » 06 listopada 2022, 13:48
W statystykach Lublin z Poznaniem nie istniał. Zgodnie z wynikiem wygląda na całkowitą dominację poznańskich akademiczek.
Natomiast wracając do meczu gdynianek z Polonią Warszawa. Zdecydowanie szkoda, że gdyńskie wysokie są tak mało zwrotne. Higgins mimo wyraźnej nadwagi z takimi rywalami i tak zrobi swoje, ale tam, gdzie są prawdziwe rywalki pod koszem nie będzie ani miło, ani przyjemnie. Yurkievichus przyzwoicie zbiera, natomiast w odróżnieniu od Higgins, która potrafi grać na półdystansie i pod koszem w ataku, tyle że bardzo wolno, Ukrainka to raczej typowy dobijacz, w ofensywie nie dający prawie nic. Na szczęście dużą pracę na siłowni wykonała Borkowska, która musi ciągle pracować nad motoryką i dziurawymi rękami, ale jest dwa piętra wyżej niż przed rokiem i dzisiaj rokuje na niezłą środkową. Największy pożytek z tego, że mamy takie środkowe jakie mamy, jest taki, że siłą rzeczy dużo gra Kamila Borkowska i nabiera doświadczenia boiskowej walki, a nie tylko epizodów.
Wielka szkoda, że Julia Niemojewska niczego się od streetballa Jasmine Thomas nie nauczy, bo ta po prostu niewiele umie. Na miejscu prezesa wyrzuciłbym tę Amerykankę pod koniec roku i sprowadził kogoś kto nie tylko jest skoczny i sprawny jak Thomas, ale doświadczoną, myślącą rozgrywającą, która jak przed laty Katie Smth Bibę, nauczy Julkę boiskowego cwaniactwa. Taka Vintsilaiou z Polonii byłaby pod tym względem dużo lepszym rozwiązaniem, a jakby to była byle jaka rozgrywajka z WNBA albo doświadczona Europejka pokroju Teji Oblak, to Niemojewska skorzystałaby bez porównania więcej. Inna rzecz, że w obecnej sytuacji Niemojewska może sporo grać, co jest dużym atutem w jej sytuacji, tyle że klubu to na podium raczej nie zaprowadzi.
W obecnej sytuacji, gdy w Gdyni nie ma liderki, bardzo ważne są punkty Szymkiewicz, które tym razem dały w miarę spokojne zwycięstwo z Polonią Warszawa. Oby Magda rozwijała się harmonijnie, bo Alicja Żytkowska specjalnie nie rokuje - na jej tle Kamila Podgórna to prawdziwy profesor basketu nawet w bardzo przeciętnym w swoim wykonaniu meczu z Polonią. Dodając do tego Nathalie Fontaine, która mnie nie przekonuje, oraz coraz bardziej bezproduktywną i jednostronną Kastanek (jej siłą są już właściwie tylko trójki) wychodzi mi zespół na 4-5 miejsce w kraju, wyraźnie za Polkowicami w pełnym składzie i za Gorzowem, na zbliżonym poziomie co Lublin, tyle, że ten ostatni w ogóle nie ma ławki. Polonia Warszawa sprawiła wrażenie mocnego walczaka, takiego na 5-6 miejsce w lidze.
Czy wiadomo coś o Angelice Slamovej? Jest szansa, że ona jeszcze zagra w koszykówkę w gdyńskich barwach, bo jej przerwa od kosza trwa już przecież półtora roku, a w Gdyni pojawiała się ostatnio chyba tylko w roli turystki.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.