Co słychać w Gorzowie?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Dżi ej el ej
Młodzik
Posty: 560
Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Dżi ej el ej » 02 kwietnia 2010, 17:07

W szachy i warcaby gram dla zabawy - wywiad z Yuliyą Dureiką, zawodniczką KSSSE AZS PWSZ Gorzów

Szekspirowska Julia jako czternastolatka poznała Romea, dla którego była w stanie poświęcić swój ród, opuścić Kapuletów, aby zamieszkać z ukochanym. Dureika miała 13 lat, gdy opuściła dom rodzinny dla swojej miłości - koszykówki. Obie były jeszcze dziećmi, gdy musiały wkroczyć w dorosłe i odpowiedzialne życie. Te decyzje spowodowały, że przeistoczyły się w kobiety nie bojące się podążać za głosem serca. Podobieństw jest więcej: delikatne, wrażliwe, żyjące według własnych zasad.
Yuliya całe swoje dotychczasowe życie podporządkowała sportowi. Młoda koszykarka przebojem wdarła się do kadry narodowej, z dobrej strony pokazała się na parkietach Eurobasketu i z roku na rok robi krok do przodu w swojej sportowej karierze. Jednak największym jej marzeniem jest duża i szczęśliwa rodzina, a na Białorusi czeka na nią ukochany mężczyzna, za którym niezwykle tęskni.

Zapytana przeze mnie o fenomen Putina, o to jakie czułości sprawiają jej przyjemność, jak radzi sobie z brakiem partnera delikatnie uniknęła odpowiedzi. Ma swoje zdanie, ale te sprawy są dla niej całkowicie prywatną sferą, o której nie chce publicznie rozmawiać.

Jej debiut w polskiej lidze nie był pasmem samych sukcesów. Jak sama stwierdziła, zespół z Gorzowa gra bardzo szybko i być może dlatego wielokrotnie nie potrafiła poradzić sobie z trudami meczów w polskiej ekstraklasie. Miała lepsze i gorsze momenty, grała na różnych pozycjach, w tym na pozycji rozgrywającej. Poradziła sobie z tą rolą ledwie przyzwoicie. Robi wrażenie bardzo przejętej meczami, czasami nawet za bardzo. Jest sympatyczną, wrażliwą, trochę nieśmiałą kobietą i ambitną, pracowitą sportsmenką. Dariusz Maciejewski określił ją tak: Jest młoda, sprawna i obdarzona talentem rzutowym z dystansu.

Podczas meczów z CCC pokazała się z dobrej strony.Dotychczas uważałem, że Julia jest tylko przeciętną zawodniczką w naszym zespole, ale ostatnie dwa pojedynki półfinałowe to jej przemiana. Zagrała naprawdę dobrze. Jak miałbym ocenić cały jej sezon w AZS PWSZ w skali od 1 do 10 to dałbym jej ocenę trochę powyżej połowy. - powiedział Łukasz, zagorzały kibic KSSSE.

Tomasz Wiliński: Czy grywasz w szachy albo warcaby? Czy wykorzystujesz te umiejętności obecnie?

Yuliya Dureika: - Potrafię grać zarówno w szachy, jak i w warcaby, i wykorzystuję swoje umiejętności w trakcie gry. Uważam bowiem, że i w koszykówce w pierwszej kolejności należy, przede wszystkim, grać głową.

Występowałaś na Mistrzostwach Europy na Łotwie w 2009 roku. Wraz z koleżankami zdobyłyście 4 miejsce dla Białorusi. Czy to sukces dla Twojego kraju, czy też pozostał niedosyt medalu?

- Odczucia pozostały dwojakie. Z jednej strony wykonaliśmy zadanie - zajmując czwarte miejsce dostaliśmy się na mistrzostwa świata, które odbędą się w Czechach. Z drugiej zaś sądzę, że nie jest to szczyt możliwości naszej narodowej reprezentacji.

Jak wspominasz Mistrzostwa Europy z tamtego roku?

Myślę, że mi się poszczęściło, gdyż miałam możliwość zagrać z najlepszymi zawodniczkami Europy.

Na Łotwie zostałaś wypatrzona przez trenera Dariusza Maciejewskiego, który od razu widział Ciebie w składzie gorzowskiego AZS-u. Jak wyglądał Twój pierwszy kontakt z Dariuszem Maciejewskim? To było jeszcze w trakcie Eurobasketu?

- Po raz pierwszy nasze drogi skrzyżowały się w hali sportowej podczas jednej z gier. Trener przedstawił się i zaproponował rozmowę. Następnego dnia spotkaliśmy się w kawiarni, gdzie przedstawił mi ofertę występu w swojej drużynie.


W latach 2005-2007 występowałaś w rosyjskiej Superlidze w zespole Nadieżdża Orenburg, w latach 2008-2009 w białoruskim zespole Berezina Borysow zdobywając z tym zespołem najpierw mistrzostwo, a następnie wicemistrzostwo kraju. Od ubiegłego roku występujesz w zespole AZS PWSZ. W którym zespole czułaś się najlepiej i dlaczego?

- Gorzów jest dla mnie niewątpliwie krokiem naprzód, czuję się tu komfortowo. Klub posiada bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę, dobrego trenera i zgodną drużynę, której przyświeca wspólny cel.

Jak czujesz się mieszkając w Gorzowie? Czy znałaś już wcześniej Polskę?

- Wielokrotnie wraz z reprezentacją Białorusi brałam udział w turniejach w Polsce, ale wówczas jakieś konkretne wrażenie na temat Polski nie zdążyło się we mnie ukształtować. W Gorzowie czuję się doskonale, to miasto pod pewnymi względami przypomina mój rodzinny Smorgoń.

Co Ciebie najbardziej zaskoczyło na plus a co na minus w Polsce i Polakach?

- Polska i Polacy raczej niczym mnie nie zadziwiają. Polska mentalność podobna jest do białoruskiej.

Ile miałaś lat jak wyprowadziłaś się z domu? Jak wspominasz ten czas?

- W wieku 13 lat wyjechałam z rodzinnego domu do Republikańskiej Szkoły Olimpijskich Rezerw. Było bardzo ciężko ze względu na długotrwałe okresy, kiedy to nie mogłam widywać się z rodzicami i dawnymi przyjaciółmi.

Pochodzisz z usportowionej rodziny - Twój brat gra w koszykówkę, tata jest trenerem koszykarskim, a mama nauczycielem wychowania fizycznego. Kto jest lepszym trenerem Twój ojciec czy Dariusz Maciejewski? Jakie są pomiędzy nimi podobieństwa a jakie różnice?

- Najlepszym trenerem zawsze pozostanie dla mnie ojciec, bo to on nauczył mnie chodzić. Natomiast z profesjonalnego punktu widzenia zarówno mój ojciec, jak i trener Dariusz Maciejewski należą do grona wysoko wykwalifikowanych specjalistów w swojej dziedzinie. Obojga darzę ogromnym szacunkiem.

Gorzów w trakcie obecnego sezonu przegrał tylko raz, jednym punktem z Wisłą Kraków na koniec zasadniczej części sezonu. W czym upatrujesz największą siłę tego zespołu?

- W solidarności zespołu, w połączeniu wysokich kwalifikacji graczy i znakomitych trenerów.

Wraz z Gorzowem grałaś w Eurolidze, ale debiut drużyny AZS PWSZ w tych rozgrywkach nie należał do najlepszych. Dlaczego Gorzów miał takie problemy w tych rozgrywkach podczas, gdy w polskiej lidze jest klasą samą w sobie?

- Gdybyśmy znali te problemy, gralibyśmy minimum w Final Four Euroligi.

Uczestniczyłaś w zajęciach językowych w jednym z gorzowskich liceów. Między innymi śpiewałaś z uczniami tej szkoły rosyjską "Katiuszę". Dlaczego akurat ten utwór? Jaka jest gorzowska młodzież?

- Repertuar wybierali uczniowie szkoły, ja jedynie wtórowałam. Myślę, że młodzież jest wszędzie taka sama: beztroska, szczęśliwa i nowoczesna.

Jak często wracasz do rodzinnego domu? Mocno odczuwasz brak rodziny?

- W domu bywam rzadko. Napięty grafik meczów i treningów nie daje innej możliwości. Za krewnymi i bliskimi tęsknię bardzo mocno.

Uczysz się języka polskiego. Czy ma to związek z jakimś Polakiem? Jaki jest ideał mężczyzny dla Ciebie?

- Nie zamierzam wiązać się z Polakiem, ponieważ na Białorusi czeka na mnie ukochany mężczyzna. A języka nauczyłam się, by móc swobodnie rozmawiać z Polakami.

Bardzo dobrze wyglądasz w różnych odcieniach różu. Czy to Twój ulubiony kolor?

- Moja garderoba mieści rzeczy w przeróżnych kolorach a ulubionym jest ten, w którym czuję się komfortowo.

Interesujesz się sytuacją polityczną na Białorusi? Czy też jest Tobie całkowicie obojętna?

- Tak, interesuję się. O ile mi wiadomo, wszystko, jak zawsze, można określić mianem stabilizacji i spokoju.

Jakie są Twoje upodobania polityczne? Bardziej prorosyjskie czy proeuropejskie?

- Uważam, że każdy powinien skupić się na swojej pracy. Sportowiec - na sporcie, nauczyciel – na działalności nauczycielskiej, a polityk – na polityce. Moje preferencje polityczne są probiałoruskie.

Jakiej muzyki słuchasz najczęściej? Jakie filmy oglądasz? Co czytasz?

- Lubię nastrojową muzykę i filmy. Ulubionych autorów posiadam bardzo wielu a w chwili obecnej czytam dzieło Michaiła Bułhakowa.

Jakie jest Twoje wymarzone miejsce na Ziemi?

- Obok bliskich i przyjaciół.

Jaki masz pseudonim w rodzinnym domu, wśród znajomych?

- Julcia.

Co jest Twoim największym marzeniem?

- Tworzyć z ukochanym mężczyzną dużą i trwałą rodzinę, i jednocześnie robić to, co kocham.

sportowefakty.pl

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Endrju » 03 kwietnia 2010, 15:15

Koszykarska seria o finał. Jak długo to jeszcze potrwa?
Ireneusz Klimczak2010-04-02, ostatnia aktualizacja 2010-04-02 10:43
- Nie wierzę, abyśmy czegoś nie wyrwali u siebie - zapowiada trener CCC Polkowice Krzysztof Koziorowicz. - Prowadzimy tylko, a nie aż 2-0 - wtóruje mu szkoleniowiec naszych koszykarek. Niewielu jednak nie wierzy, że półfinałowa seria jeszcze wróci do Gorzowa.

Trzeci mecz o wielki finał mistrzostw Polski odbędzie się w sobotę 10 kwietnia w Polkowicach. Kolejne spotkania będziemy brać pod uwagę jeśli (odpukać!) zacznie wygrywać CCC. Ewentualny czwarty pojedynek zaplanowany jest na 11 kwietnia, a piąty - już na pewno rozstrzygający - na 14 kwietnia. Jeśli zajdzie taka potrzeba to seria zakończy się w Gorzowie. Tego chcą rywalki. My mamy zamiar wszystko rozstrzygnąć w Polkowicach. Łatwo jednak nie będzie.

CCC się odgraża
Gorzowskie akademiczki w swojej hali wygrywały 81:70 oraz 84:72. Wyniki ani trochę nie oddają jednak dramaturgii oraz wyjątkowego poziomu tych spotkań. To jest zupełnie inna seria niż ta sprzed roku, gdy KSSSE AZS PWSZ był lepszy w dwóch pierwszych meczach w Polkowicach, a potem postawił kropkę nad "i" w domu. Ekipa CCC, niesamowicie naładowana wyeliminowaniem Wisły Kraków, nie zwątpiła ani na chwilę i raczej nie zwątpi. - Zapraszamy do Polkowic - odgrażała się po drugiej porażce Daria Mieloszyńska. - Tam, tym razem nas, uskrzydlą kibice. Straty są spore, ale nie wyobrażam sobie, abyśmy nie miały ich odrobić.

To będą krótkie święta

Nasza drużyna wróci do treningów tuż po świętach. W decydującym momencie sezonu nikogo nie stać na dłuższą przerwę. Akademiczki zdają sobie sprawę, że po wielkiej walce zbudowały sobie znakomity kapitał. Od razu jednak zaznaczają, że te serii jeszcze nie wygrały. - To jest tylko, a nie aż 2:0, awans ma się w garści dopiero po trzecim zwycięstwie, którego jeszcze nam brakuje - stwierdził trener Dariusz Maciejewski. - Te półfinały wyglądają tak pięknie, bo spotkały się dwie drużyny, dla których walka do upadłego to drugie imię - dodała kapitan KSSSE AZS PWSZ Justyna Żurowska. - Przeciwniczki były szczególnie w drugim spotkaniu bliskie szczęścia i nie wierzę, że teraz odbębnią sprawę. Mam świadomość, że rzucą się na nas, aby jeszcze odwrócić losy tej rywalizacji. Jestem gościnna, ale w tym przypadku, inaczej niż Daria, nie zapraszam już w tym sezonie polkowiczanek do Gorzowa.

To jest właśnie plan akademiczek: czy w sobotę, czy w niedzielę po świętach, serię chcą zakończyć w Polkowicach. - Znów kibice mogą sobie ostrzyć apetyty na niezapomniane mecze - przewiduje nasz szkoleniowiec. - Awans będzie się ważył do ostatniego rzutu. Mamy jakąś przewagę, bo teraz CCC musi pokonać nas trzy razy z rzędu. W tym sezonie nikt nawet nie zbliżył się do takiego wyczynu. Zapomnijmy jednak o łatwym sukcesie. Aby wydrzeć decydujące, trzecie zwycięstwo, będziemy musieli zdobyć się na ogromny wysiłek, do tego w hali przeciwniczek.

Liga nadal z Polkami

Dariusz Maciejewski, który z gorzowską drużyną walczy jeszcze walczy o wielki finał, już odniósł w tym sezonie jeden mały, ale cenny sukces. Właśnie poznaliśmy przepisy dla kobiecej ekstraklasy na następne rozgrywki. Choć w styczniu, podczas pokazowego spotkania reprezentacji Polski z Drużyną Gwiazd zapowiadano inaczej, nadal w lidze będzie obowiązywał przepis o obowiązkowych występach dwóch Polek. O to apelował szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ i kadry seniorek. Mamy więc gwarancję, że rozgrywek nie zaleją przeciętne, nieznane koszykarki zagraniczne. Z roku na roku budująca coraz lepszą markę ekstraklasa zachowa swój tak fajny wizerunek, z krajowymi zawodniczkami w rolach głównych, który tak podoba się i przyciąga kibiców. Żurowska, Dźwigalska, Kaczmarczyk, Piekarska To także dzięki nim gorzowscy fani mogli przed pierwszym pojedynkiem z CCC wywiesić hasło dedykowane innym koszykarskim ośrodkom: "Staliśmy się siłą o jakiej wam się nie śniło". A obok Polek gwiazdy kobiecego basketu, także te z WNBA. Dzięki tak konstruowanym drużynom elita ma szansę dalej piąć się w górę i odnosić sportowe oraz marketingowe sukcesy, nie tylko w kraju, ale i w Europie.
http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,52665, ... trwa_.html
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Czyli w przyszlym sezonie w dalszym ciagu 2 polki na boisku : )
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: reaktywacja » 05 kwietnia 2010, 09:15

Mamy więc gwarancję, że rozgrywek nie zaleją przeciętne, nieznane koszykarki zagraniczne.


Hallo!? A co się dzieje co roku??? Same gwiazdy do nas trafiają? :lol: :lol: :lol:
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: bart_81 » 05 kwietnia 2010, 17:21

reaktywacja pisze:
Mamy więc gwarancję, że rozgrywek nie zaleją przeciętne, nieznane koszykarki zagraniczne.


Hallo!? A co się dzieje co roku??? Same gwiazdy do nas trafiają? :lol: :lol: :lol:


Same nie, bo to jest niemożliwe, ale jednak poziom zawodniczek zagranicznych podniósł się ostatnio.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: hellraiser » 05 kwietnia 2010, 18:40

bart_81 pisze:Same nie, bo to jest niemożliwe, ale jednak poziom zawodniczek zagranicznych podniósł się ostatnio.

Ale co to ma wspólnego z przepisem o 2 Polkach?
Obrazek

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: hermes46 » 05 kwietnia 2010, 19:49

szkoda ze tylko zagranicznych, bo polek to chyba raczej spadł
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

anatol
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 19 grudnia 2009, 22:22

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: anatol » 05 kwietnia 2010, 21:50

hermes46 pisze:szkoda ze tylko zagranicznych, bo polek to chyba raczej spadł

Nie wiem dlaczego wypisujecie takie bzdury.Przecież Polki w tym roku to ważne ogniwa swoich drużyn a przecież poziom ligi poszedł w góre.Gorzów -Żurowska,Kaczmarczyk czy nawet Piekarska i Dzwigalska,Lotos-Leciejewska,Energa-Gajda,Krawiec czy Gulak,CCC-Mieloszyńska i Jeziorna a ostatnio Babicka,Wisła-Kobryn,Majewska noooo niech będzie Pawlak za ambicje,do tego Skobel i Idczak choć w tym roku już powinny grać na wyższym poziomie plus waleczna Walich.

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: hermes46 » 06 kwietnia 2010, 07:06

anatol pisze:Nie wiem dlaczego wypisujecie takie bzdury.Przecież Polki w tym roku to ważne ogniwa swoich drużyn a przecież poziom ligi poszedł w góre.Gorzów -Żurowska,Kaczmarczyk czy nawet Piekarska i Dzwigalska,Lotos-Leciejewska,Energa-Gajda,Krawiec czy Gulak,CCC-Mieloszyńska i Jeziorna a ostatnio Babicka,Wisła-Kobryn,Majewska noooo niech będzie Pawlak za ambicje,do tego Skobel i Idczak choć w tym roku już powinny grać na wyższym poziomie plus waleczna Walich.



Najlepsze polskie zawodniczki w najlepszych klubach sobie jakos radza a nizej tez Polki dyktuja lub sa najwazniesjzymi ogniwami drużyn? Artego, MUKS, Lider, Odra Brzeg jakie miejsce zajmują w nich Polki? UZUPEŁNIENIE SKŁADU
Bzdurą jest własnie to co Ty piszesz
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Greebo » 06 kwietnia 2010, 08:00

Zamiast wprowadzać przepisy o dwóch Polkach na parkiecie, wystraszałoby ujednolicić przepisy z FIBO-wskimi, i pozwolić na posiadanie w kadrze max 2 pań spoza Europy. Europejek klasowych nie ma za dużo, a te które coś potrafią tez się cenią. Wiec kluby byłyby zmuszone albo ściągać przyzwoite ale nie za czapkę gruszek (tak jak to jest w czołówce ligowej), albo takie które nie są lepsze od naszych zawodniczek a wtedy bardzo szybko by wyszło ze to nie ma sensu, że już lepiej stawiać na Polki (+ 2 - lepsze niż obecnie - amerykanki)

Co do Polek to o czym tu gadać? Jak pani ma 23, 28 czy 32 lata, to albo umie grać w kosza i sobie da rade z konkurencją albo grac nie umie i nie ma co tworzyć dla niej żadnych sztucznych przywilejów, które jedynie powodują ze Panie te mają nad wyraz wysokie oczekiwania finansowe. Można stosować jakieś ułatwienia dla młodych zawodniczek, byleby nie takie jak do tej pory. Zamiast 2 pań sprawdzających twardość poszczególnych ławek, lepiej wprowadzić przepis o obowiązku grania np w 2 kwarcie (w sezonie zasadniczym) cały czas z jedna młoda Polką na parkiecie.

Do tego jeszcze zakaz podpisywania kontraktów na nowy sezon z zawodniczkami zagranicznymi, jeśli w klubie istnieją długi w stosunku do Polek z poprzednich rozgrywek.

PS: odkąd zaczęto wprowadzać te sztuczne przepisy o Polkach liczba zawodniczek zagranicznych w lidze znacznie wzrosła..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: hermes46 » 06 kwietnia 2010, 08:59

Greebo racja. Nie jest tajemnica ze koszty zatrudnienia A. Gladen były niższe niz nie jednej Polki. Koszty zatrudnienia w zeszłym sezonie Q tez takie były. Krótko po kontuzji E. Tłumak rozmawiałem z jedna osoba zwiazną bardzo blisko klubu, która to stwierdziła.
Jezeli by tak nie było bysmy nie mieli takich rotacji w składach po sezonie. Budowanie drużyn to jedno a szukanie kogo można oskubać to drugie.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 06 kwietnia 2010, 11:09

hermes46 pisze:Budowanie drużyn to jedno a szukanie kogo można oskubać to drugie.

przecież to logiczna rzecz jest....sam się wzmacniasz,a dodatkowo osłabiasz rywala-korzyść z tego podwójna... 8). Polki na ligowych parkietach to sprawa marginalna,a przyszło sezonowy przepis dodatkowo tą sprawę ujednolici.... 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: friel » 06 kwietnia 2010, 11:23

Tak a puźniej sam masz kłopoty finansowe przebijajac kontrakt zawodniczki i zmuszasz rywala by sam się wykrwawił szukajac zastępstwa sprawa beznadziejna ,ale też nie wyobrazam sobie np zakazu wykupywania zawodniczek miedzy klubami ligowymi
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: paulo2907 » 06 kwietnia 2010, 15:34

anatol pisze:
hermes46 pisze:szkoda ze tylko zagranicznych, bo polek to chyba raczej spadł

Nie wiem dlaczego wypisujecie takie bzdury.Przecież Polki w tym roku to ważne ogniwa swoich drużyn a przecież poziom ligi poszedł w góre.Gorzów -Żurowska,Kaczmarczyk czy nawet Piekarska i Dzwigalska,Lotos-Leciejewska,Energa-Gajda,Krawiec czy Gulak,CCC-Mieloszyńska i Jeziorna a ostatnio Babicka,Wisła-Kobryn,Majewska noooo niech będzie Pawlak za ambicje,do tego Skobel i Idczak choć w tym roku już powinny grać na wyższym poziomie plus waleczna Walich.

Trudno aby Polki nie były ważnymi ogniwami, skoro przepisy gwarantują im, że tylko z racji paszportu spędzają na parkiecie niemal 50% czasu w swoich teamach... A że dzięki nim podniósł się poziom ligi - to kwestia bardzo dyskusyjna. Lepiej byłoby powiedzieć - wyrównał się. W pełni zgoda z tym co napisał Greebo - jeśli ktoś jest dobry, to wszędzie się przebije, obojętnie jakiej jest narodowości i ile ma lat. Tak samo uważałem, gdy 10 lat temu wprowadzono formułę open w PLK, a niektóre wielkie gwiazdy polskiego basketu wylewały krokodyle łzy, że przez to stracą miejsce w składach. Poza tym mam wrażenie, że dla wspomnianych wyżej Skobel i Idczak niezbyt dobrze działa brak realnej, silnej konkurencji w postaci właśnie zagranicznych zawodniczek - takich, od których mogłyby się czegoś nauczyć. Jeśli podobnie będzie w przyszłym sezonie, nie widzę dobrze ich przyszłości w kadrze w ME.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: bart_81 » 20 kwietnia 2010, 18:33

Skoro już wiadomo, że zagramy w Eurolidze w przyszłym roku, to mam nadzieję że działacze wyciągną wnioski i zrobią wszystko żeby podpisać kontrakt z Anosike na przyszły sezon..żeby znowu nie uciekła do Rumunii czy innej Bułgarii 8)

PROSTO.
Nowy na forum
Posty: 11
Rejestracja: 20 kwietnia 2010, 11:45

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: PROSTO. » 21 kwietnia 2010, 11:20

Startuje w wyborach na prezydenta Gorzowa :mrgreen:
Jeżeli nim zostane, to cała kasa która ma iść na Stal Gorzów, zostanie przekierowana na konto AZS, Obiecuje że Anosike zostałaby w Gorzowie, a na dodatek Candace Parker do Gorzowa, polskie obywatelswto dla Sam i walczymy w Eurolidze :lol:
KSSSE AZS PWSZ!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 113 gości