Co słychać w Toruniu ?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 25 stycznia 2010, 19:51

"Katarzynki" trafiły z formą - czy są w stanie powalczyć o półfinał ekstraklasy?

(jp)

Energa mocna, jak nigdy wcześniej? Po efektownym zwycięstwie w Brzegu torunianki mogą jeszcze przed rundą play off dogonić czołówkę PLKK.



- To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Zwłaszcza w ataku wszystko nam wychodziło. Cieszy mnie zwłaszcza dobra postawa Tyeshy Fluker, która z pewnością miała więcej zbiórek, niż jej zapisano w protokole (6 - dop. red.). Po jej pierwszych występach było sporo zastrzeżeń, zarzucano nam chybiony transfer. Okazało się, że to doświadczona koszykarka, która bardzo szybko potrafiła wkomponować się w drużynę - mówi prezes Energi Maciej Krystek po meczu w Brzegu. Dodajmy, że w Brzegu Energa zagrała osłabiona, bo choroba zatrzymała w Toruniu Bośniaczkę Aidę Pilav.


Pochwały szkoleniowców

Po meczu zachwycony był trener Elmedin Omanić, który zwykle jest bardzo oszczędny w pochwałach. - To faktycznie były rewelacyjne zawody, dziewczynom należą się gratulacje. Po meczu nie miałem do zespołu żadnych uwag, każda z zawodniczek zagrała bardzo dobrze, zwłaszcza w defensywie - podkreśla szkoleniowiec.

Wyższość torunianek uznał także trener pokonanego zespołu. - Energa jest zupełnie innym zespołem niż w pierwszej rundzie. Pod tablicami nie mieliśmy praktycznie żadnych szans, rywalki pod koszem co chciały, mogły praktycznie do skutku ponawiać kolejne akcje. No i Charity Egenti, na którą nie mieliśmy absolutnie żadnej odpowiedzi - ocenił Jarosław Zyskowski.
Amerykanka faktycznie zasłużyła na wysoką ocenę. Zagrała najlepszy mecz w polskiej lidze i została wybrana najbardziej wartościową koszykarką kolejki.

Teraz jest jedno pytanie: czy taki poziom gry Energa zdoła utrzymać do końca rundy zasadniczej? Zwycięstwo z Odrą otwiera bowiem przed Energą nowe możliwości. Piąte miejsce przed play off wydaje się być niemal pewne. Odra została już tego wyścigu wyeliminowana, torunianki za plecami mają jeszcze groźne Tęczę Leszno i Utex ROW Rybnik, z którymi zmierzą się na wyjazdach.

Liczą na rywalki

"Katarzynki" mają za to spore szanse na nawiązanie walki o miejsce w czołowej czwórce PLKK. To bardzo ważne w kontekście pierwszej rundy play off, w której rywalizacja będzie toczyć się tylko do dwóch zwycięstw. Margines błędu jest więc niewielki i lepiej mieć za sobą atut własnej hali.

Energa w tej chwili traci punkt do czwartej Wisły Can Pack Kraków i dwa punkty do trzeciego CCC Polkowice. Terminarz jest korzystny dla naszego zespołu, ale kluczowe wydają się być pojedynki z czołówką tabeli. Polkowiczanki udało się ograć w Toruniu, więc dlaczego nie miałoby się udać z Wisłą Can Pack (27 lutego)? Podopieczne Omanicia nie będą także bez szans w Gdyni.

Same zwycięstwa jednak nie wystarczą, trzeba jeszcze liczyć na wpadki rywali. Bardzo trudny terminarz ma CCC, który z siedmiu spotkań do końca rundy zasadniczej aż pięć zagra w obcych halach. Także krakowianki nie będą miały lekko. W najbliższych tygodniach Wisła zagra nie tylko w Toruniu, ale także w Gdyni i Gorzowie.

Tymczasem w kolejny weekend będzie doskonała okazja, żeby potwierdzić wysoką formę. W Toruniu zobaczymy pierwsze w naszym mieście derby regionu w PLKK - Energa podejmie Artego Bydgoszcz.
www.pomorska.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 28 stycznia 2010, 19:36

Energa Toruń przed derby z Artego Bydgoszcz

(jp)

Energa jeszcze nigdy nie przegrała z sąsiadkami z Bydgoszczy. W niedzielę torunianki będą miały okazję wygrać po raz drugi na parkietach ekstaklasy.


Dotąd wszystkie starcia o prymat w regionie kończyły się sukcesami "Katarzynek". Wcześniejsze pojedynki miały miejsce tylko w I lidze (sześć zwycięstw), ale jesienią obie drużyny zagrały w Bydgoszczy historyczne derby w ekstraklasie. Wtedy emocji nie brakowało. Energa prowadziła wysoko, ale w końcówce pozwoliła się dogonić gospodyniom, które mogły nawet w ostatniej akcji zapewnić sobie zwycięstwo.

Teraz też zapewne łatwo nie będzie. Drużyny w tabeli PLKK dzieli prawdziwa przepaść, ale takie spotkania rządzą się swoimi regułami. Dodatkowym smaczkiem niedzielnego meczu będzie powrót do Torunia Aleksandry Chomać, która kilka tygodni temu przeniosła się do Artego. Ale i w Enerdze znajdziemy akcent bydgoski, choć mocno już zakurzony. Wszak karierę w BKS za miedzą zaczynała Ilona Jasnowska, choć dziś jest już przede wszystkim symbolem toruńskiej koszykówki.
reklama

Każdy ma atuty

Obie drużyny zagrają w niedzielę wzmocnione cennymi sukcesami w miniony weekend. Energa rozniosła na wyjeździe Odrę Brzeg, prezentując momentami doskonałą dyspozycję w ataku i obronie. - To był pierwszy mecz w tym sezonie, po którym nie miałem żadnych uwag do swoich podopiecznych - przyznał trener Elmedin Omanić. W ten sposób "Katarzynki" mają już praktycznie zapewnione piąte miejsce przed play off, ale teraz chcą atakować pierwszą czwórkę.

Artego z kolei zwyciężyło w bardzo ważnym meczu ŁKS Łódź. Mimo tego sytuacja beniaminka nie jest łatwa w tabeli i każdy punnkt dla tej drużyny jest na wagę złoto.

Atuty Energi są doskonale znane: świetna rozgrywająca Agata Gajda oraz amerykański duet Alicia Gladden - Charity Egenti. Ta ostatnia jest w wybornej formie, a wzmocniona jeszcze coraz lepiej grającą w Toruniu Tyeshą Fluker jest w stanie panować pod koszami w każdym meczu PLKK.

Artego groźne pod koszem

Skuteczność pod tablicami bardzo przyda się toruniankom w derby, bo środkowe to jeden z najpoważniejszych atutów Artego. Nie ma już co prawda w składzie Noteishy Womack, która zagrała koncertowo w Bydgoszczy (28 pkt, 21 zbiórek i niewiarygodny eval. - 49), ale jest za to Lori Crisman. Choć Amerykanka mierzy tylko 181 cm, to i tak jest najlepszą zbierającą ekstraklasy (11,3 zb.) i do tego dorzuca ponad 15 pkt. Niewiele słabsza pod koszem jest Australijka Marita Payne (9,3 pkt i 9 zb.)

To nie jedyne gwiazdy Artego. Liderką zespołu jest bowiem jej rodaczka Melanie Thomas (19,8 pkt, ale przy przeciętnej skuteczności z gry), która w klasyfikacji najlepszych strzelców ustępuje jedynie Ahsley Shields z Lidera Pruszków. W Toruniu w barwach Artego po raz pierwszy zagra jeszcze jedna Amerykanka - rozgrywająca Jasimne Young (23 lata, 165 cm)

Ciekawe, jak przeciwko Enerdze zaprezentuje się Chomać, która w Artego liczyła na większą ilość minut na parkiecie. Środkowa pierwszy mecz w nowym zespole miała słaby, ale już przed tygodniem z ŁKS wypadła bardzo przyzwoicie (10 pkt i 8 zb.).

Początek meczu w niedzielę (18.00) w hali przy ul. Grunwaldzkiej.
www.pomorska.pl

PS. a ja znam jeszcze jedną koszykarkę,która odwiedzi "stare śmieci".....to Madziara Rzeźnik,która osiem lat temu broniła barw Zapolexu pod wodzą Jarosława Zawadki.... 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Dżi ej el ej
Młodzik
Posty: 560
Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Dżi ej el ej » 01 lutego 2010, 22:03

W regionalnym baskecie kobiet bezwzględnie rządzi Energa


Toruńskie "Katarzynki" w meczu derbowym z Artego Bydgoszcz potwierdziły wysoką formę, choć na maksymalnych obrotach zagrały tylko jedną kwartę.


Derby w liczbach
ENERGA: za dwa - 31/55; za trzy - 4/17; osobiste - 18/22, zbiórki - 37; asysty - 15; straty - 17
ARTEGO: za - 16/42; za trzy - 2/14; osobiste - 27/32; zbiórki - 35; asysty - 3; straty - 27
Toruńska maszyna działa wciąż bez zarzutu. Koszykarskie derby regionu kobiet nie dostarczyły kibicom wielu emocji, bo po prostu różnica w poziomie obu zespołów jest zbyt duża. Gospodyniom wystarczyła jedna kwarta na maksymalnych obrotach, żeby odskoczyć na 30 punktów. Po przerwie gra Energi nie wyglądała już tak imponująco, o co zresztą pretensje do swojego zespołu miał trener Elmedin Omanić.

Był to zupełnie inny mecz niż w pierwszej rundzie w Bydgoszczy, gdzie o zwycięstwie Energi zadecydowała ostatnia akcja meczu. - Wtedy byłyśmy na zupełnie innym etapie - podkreśla rozgrywająca Energi Natalia Waligórska. - Cieszy nas wysokie zwycięstwo, zrealizowałyśmy swoje plany. Choć na pewno nie ustrzegłyśmy się błędów mi jest jeszcze nad czym pracować. Udaje nam się w kolejnych meczach utrzymywać wysoką dyspozycję rzutową, dobrze funkcjonuje obrona. Myślę, że nasza forma cały czas idzie w górę - dodaje koszykarka.


Łatwka coraz mocniejsza
Trenera Omanicia muszą cieszyć zwłaszcza coraz lepsze występy zmienniczek. Do udanych występów Alicii Gladden, Charity Egenti czy Agaty Gajdy już zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale w pierwszej rundzie często wyjściowej piątce brakowało wsparcia z ławki. To zaczęło się zmieniać od grudnia.

W niedzielnym meczu bardzo dobrze wypadła zastępująca lekko kontuzjowaną Alicię Gladden (ma wrócić do gry już w przyszły weekend w Rybniku) Magdalena Radwan (5/7 z gry, 6 zbiórek), a także Natalia Waligórska, która zaliczyła aż sześć przechwytów. Filigranowa rozgrywająca coraz częściej staje się cennym zmiennikiem dla Agaty Gajdy. - Już w Brzegu zagrała bardzo dobry fragment, gdy kilka błędów popełniła Agata. Właśnie tego od niej oczekuję - podkreśla Omanić.

Także Fluker po początkowych niepowodzeniach w Toruniu prezentuje się w ostatnich meczach bardzo pozytywnie. - To nie jest dla mnie niespodzianka, choć po jej słabszych meczach dziennikarze będą pewnie zadawać inne pytania. Ona solidnie zaczęła u nas trenować, sama przychodzi na siłownie. Już zgubiła kilka kilogramów, a na play off powinna być w optymalnej formie - mówi Omanić.


O awansie nie myślą
Po trzech kolejnych zwycięstwach Energa jest już bardzo blisko ścisłej czołówki tabeli, do Wisły Can Pack Kraków i CCC Polkowice torunianki tracą zaledwie punkt. Z tym pierwszym zespołem zagrają jeszcze u siebie, z CCC mają lepszy bilans bezpośrednich pojedynków.

- Nie chcemy tego analizować terminarza, trzeba przede wszystkim koncentrować się na najbliższym meczu. Im więcej udało się wygrać meczów, tym będą większe szanse na awans w tabeli - podkreśla Waligórska.

- Cieszy mnie odpowiedź "Waligóry". Mogę jedynie dodać, że będzie ciężko awansować, musielibyśmy wygrać wszystkie mecze we własnej hali, także w Rybniku i Lesznie. Mogę jedynie zapewnić, że będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję wyjściową w play off - dodał Omanić.

pomorska.pl

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 05 lutego 2010, 21:57

Energę Toruń czeka trudne zadanie w Rybniku

(jp)

Energa rozpoczyna serię sześciu spotkań, które zadecydują o jej rozstawieniu w play off. Na początek "Katarzynki" spróbują wygrać w Rybniku.



Po serii trzech efektownych zwycięstw torunianki są już praktycznie niezagrożone na piątym miejscu. Kolejne zespoły (Odra Brzeg i Tęcza Leszno, jeśli wygra zaległy mecz) tracą już trzy punkty i tylko przy serii porażek "Katarzynek" mogłyby doścignąć je w tabeli.

Energa ma jednak o co walczyć. Co prawda w tym roku zrezygnowano z kontrowersyjnego zapisu w regulaminie, który w pierwszej rundzie play off zaliczał wyniki z sezonu zasadniczego, ale i tak rola gospodarza ma wielkie znaczenie. Przede wszystkim dlatego, że o awans do półfinału drużyny będą grały jedynie do dwóch zwycięstw i będzie mniej okazji do sprawienia niespodzianki na wyjazdach. Jest niemal pewne, że torunianki w pierwszej rundzie zmierzą się z CCC Polkowice lub Wisłą Can Pack Kraków. Do obu zespołów tracą tylko punkt i mają spore szanse, żeby w tej rywalizacji być drużyną wyżej rozstawioną.

- My w tej chwili nad tym w ogóle się nie zastanawiamy. Mamy przed sobą ciężkie mecze, które chcemy wygrać i od tego będzie zależała nasza pozycja przed play off - mówi trener Elmedin Omanić.
W niedzielę jego podopieczne mogą w Rybniku wykonać pierwszy krok w marszu do półfinału PLKK. Jeszcze kilka tygodni temu Utex ROW poważnie zagrażał w tabeli naszej drużynie, ale w ostatnich sześciu meczach poniósł aż cztery porażki (z Artego Bydgoszcz, Wisłą Can Pack Kraków, Lotosem Gdynia i Ineą AZS Poznań). W efekcie zespół Mirosława Orczyka może myśleć jedynie o szóstej lub siódmej pozycji przed play off.

To nie znaczy, że będzie łatwym rywalem dla "Katarzynek". W pierwszej rundzie w Toruniu obie drużyny stoczyły niezwykle zacięty pojedynek, w którym gospodynie triumfowały jedynie 76:74.

O sile rybnickiej ekipy decyduje w największym stopniu tercet Amerykanek. Grę prowadzi Whitney Boddie, która ze średnią 5,2 asyst na mecz jest trzecią podającą w PLKK. Pod koszem świetnie spisują się środkowa Devanei Hampton (13,3 pkt i 7 zbiórek) i zwłaszcza Nikita Bell, która tradycyjnie należy do najbardziej wartościowych koszykarek ekstraklasy (14,1 pkt; 9,5 zbiórek; 2,8 przechwytów). Najskuteczniejszą koszykarką Uteksu jest jednak Katarzyna Krężel, która wróciła do bardzo dobrej formy po nieudanym sezonie w Lesznie (14,6 pkt).

Zneutralizowanie podkoszowych zawodniczek gospodarzy będzie więc podstawowym zadaniem Energi w defensywie. na obwodzie nasza drużyna powinna mieć już zdecydowaną przewagę w postaci Agaty Gajdy, Natalii Waligórskiej czy Moniki Krawiec, do gry ma już także wrócić po kontuzji kostki Alicia Gladden. Jeżeli dobrą formę z ostatnich spotkań potwierdzą Charity Egenti i Tyesha Fluker, to zwycięstwo w Rybniku będzie bardzo prawdopodobne.
www.pomorska.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 09 lutego 2010, 09:11

Kto zatrzyma toruńską Energę ?
(jp)

W Rybniku toruńskie koszykarki odniosły piąte zwycięstwo z rzędu, a Charity Egenti po raz kolejny zasłużyła na miano najbardziej wartościowej koszykarki kolejki.



Zwycięstwo było tym bardziej cenne, że zupełnie niespodziewane po wysoko przegranej pierwszej połowie. - Bardzo dobrze zagrała dziś Kasia Krężel. Ćwiczyliśmy kilka dni obronę jak ją zatrzymać. Zadziałała dopiero w drugiej połowie kiedy to zdobyła 2 punkty. To samo z Hampton. Powstrzymanie tych zawodniczek było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa. UTEX walczył 20 minut, potem zabrakło im sił - mówił Elmedin Omanić. - Moim zdaniem to był bardzo dobry mecz dla kibiców. Rybnik zagrał bardzo dobrze w pierwszej połowie, my w drugiej. Jestem bardzo zadowolony, nawet nie z wygranej, ale z faktu że dziewczyny odrobiły 16 punktów starty z pierwszej połowy. To duże wydarzenie - dodał szkoleniowiec.



Inaczej być nie mogło
Gospodynie przegrały wysoką czwartą kwartę, bo nie były w stanie fizycznie dotrzymać kroku toruniankom. Krężel nie usiadła na ławce nawet na sekundę, niewiele mniej grała Hampton czy Boddie. - Graliśmy bardzo dobrze 25 minut, ale nie może być inaczej, skoro we wtorek trenowaliśmy w siedem osób, tak samo w środę. W piątek udaje się zebrać dwie osoby więcej, a w sobotę nie mamy hali. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Zespół z Torunia ma 14 graczy i może trenować warianty jakie chce. My nie mamy takich możliwość. Musimy sztukować i liczyć, że jakoś się uda. Nikita Bell wczoraj dostała jeszcze zastrzyki. Ma problemy ze ścięgnem Achillesa, dlatego też nie chciałem ryzykować jej zdrowia - tłumaczył Orczyk.

Energa tym meczem po raz piąty z rzędu potwierdziła wysokie aspiracje w tym sezonie. "Katarzynki" po raz kolejny zdominowały walkę na tablicach (39:31, w tym aż 18 zbiórek w ofensywie), miały niewiele strat (13). Do poprawki pozostaje przede wszystkim skuteczność z gry, drużynie aspirującej do półfinału wypada trafiać częściej niż zaledwie co trzci rzut.

- Druga połowa pokazała, że jesteśmy drużyną. Wyszłyśmy z szatni bardzo umotywowane. Chciałyśmy udowodnić, że potrafimy grać nie tylko wtedy gdy nam idzie. Wydaje mi się, że głównie dzięki zespołowej grze udało się odrobić stary i dorzucić jeszcze parę oczek - podkreśliła Monika Krawiec.



Egenti bez konkurencji
Na największe uznanie w Enerdze po raz kolejny zasłużyła Charity Egenti. Amerykańska skrzydłowa ostatnio zadziwia formą i serię punktów w ostatniej kwarcie przywróciła "Katarzynkom" nadzieje na awans. W klasyfikacji evaluation (suma najważniejszych statystyk) zgromadziła 31 pkt, co było najlepszym wynikiem w kolejce.

- W pierwszej połowie zagrałyśmy doskonale, dobrze w obronie i ofensywie. Po przerwie nie potrafiliśmy zatrzymać zawodniczek podkoszowych z Torunia. Do tego doszła słaba skuteczność w ataku i w efekcie straciłyśmy przewagę, którą wypracowałyśmy w pierwszych dwudziestu minutach - oceniła najskuteczniejsza w szeregach ROW Katarzyna Krężel. - Ciężko mi powiedzieć, co się stało w ostatniej kwarcie. Trzeba wszystko przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Szkoda porażki bo zostawiłyśmy serce na parkiecie. Trudno jednak wygrać mecz, gdy przegrywa się tak wyraźnie zbiórki.
http://www.pomorska.pl
PS.Odpowiedź na temat artykułu jest bardzo prosta: Ta drużyna zatrzyma Energę,która zatrzyma Charity EGENTI...tylko wiedzą to trenerzy już od dobrych kilku spotkań i nic!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 10 lutego 2010, 10:08

Energa Toruń i Artego Bydgoszcz będą w “4” i “8” jeśli...
(as)

Kilka drużyn w ekstraklasie koszykarek dostało zadyszki. Czy wykorzystają to Energa Toruń i Artego Bydgoszcz, aby - odpowiednio - znaleźć się w "4” i "8” play off?


W poniedziałek w meczu rozgrywanym awansem absolutny outsider MUKS Poznań pokonał.... mistrzynie Polski z Gdyni 66:54! Lotos przegrał 1. kwartę 7:28 i nie zdołał odrobić strat. Co ciekawe, kilka dni wcześniej poznanianki z Bydgoszczy wyjechały z bagażem 23 "oczek”...

Punkty tracą także inne zespoły, a że nasze spisują się coraz lepiej, pojawiła się szansa zajęcia dobrych miejsc przed drugą fazą rozgrywek. Artego walczy o utrzymanie, ale ma realne szanse na 8. lokatę, bo ROW Rybnik przegrywa ostatnio niemal wszystko i ma tylko dwa zwycięstwa (bilans 7/11) więcej od bydgoszczanek (9. miejsce - 5/14). Dalej też ciasno: 10. Lider Pruszków - 5/13, 11. AZS Poznań - 5/13, 12. ŁKS Łódź - 4/15, 13. MUKS - 3/16. ROW jedzie do MUKS, do Lidera i Odry Brzeg, podejmuje AZS Gorzów, CCC Pol-kowice i Artego. Przegrał w Bydgoszczy, może nic nie wygrać z innych spotkań, zatem potyczka z Artego powinna być kluczowa. Bydgoszczanki jadą do Gorzowa i Rybnika, podejmują Lidera, CCC i Odrę. Są w stanie wygrać 3 mecze i to może im wystarczyć.

Energa walczy o 4. miejsce, które da przewagę parkietu w 1. rundzie play off. Największe szanse ma na minięcie Wisły Kraków, która ma 1 punkt straty, ale mecz mniej. Torunianki z 5 meczów teoretycznie najtrudniej mają w Gdyni, są w stanie pokonać AZS P., Tęczę w Lesznie, Wisłę i ŁKS u siebie. Krakowianki mogą stracić punkty nie tylko w Toruniu, ale też w Gdyni i Gorzowie (u siebie mają ŁKS, MUKS I Lidera). Jesli Energa odrobi straty spod Wawelu (ulegla 61:76) to "4” będzie bardzo realna. To jednak tylko rozważania na papierze, które zweryfikuje boisko.
**
http://www.pomorska.pl
Obrazek
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

koszykarz

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: koszykarz » 10 lutego 2010, 21:00

Charity Egenti staje się postrachem wszystkich drużyn PLKK

(jp) - gazeta POMORSKA

Czy Charity Egenti stanie się najlepszą koszykarką, jaka kiedykolwiek grała w Toruniu? Na razie Amerykanka ma spore szanse powalczyć o tytuł MVP sezonu zasadniczego ekstraklasy.

Pięć kolejnych zwycięstw w PLKK jest zasługą całego zespołu Energi, ale nie sposób nie zauważyć zadziwiającego progresu w grze Charity Egenti. Amerykanka jesienią została sprowadzona do Torunia, bo trener Elmedin Omanić potrzebował nowej środkowej. Początki miała trudne i mecze bardzo dobre przeplatała ze słabymi (przeważnie im lepszy był przeciwnik, tym lepsza jej gra), ale nawet w tych lepszych spotkaniach popełniała sporo błędów.

Torunianie długo nie mogli się zdecydować, co z nią zrobić. I wreszcie pod koniec grudnia zdecydowali się z nią rozstać (wcześniej zapewnili koszykarce przyszłość w Liderze Pruszków). Veto postawiła niespodziewanie sama Egenti, choć według naszych informacji w Pruszkowie miała zarabiać nawet więcej. Ostatecznie jej kontrakt nieco obniżono i koszykarka została w Toruniu.

I od tego momentu gra jak natchniona. Dwukrotnie w czterech ostatnich kolejkach notowała na koncie najlepsze wyniki w całej lidze. W rankingu najbardziej wartościowych koszykarek PLKK Egenti jest już drugim miejscu (średnio 19,3) i traci zaledwie 0,1 punkta do Amishy Carter z CCC Polkowice.

Amerykanka jest także drugim strzelcem ligi (śr. 17 pkt, liderka Melanie Thomas już wyjechała z Polski, a lepsza jest jedynie Ashley Shields z Lidera). Jeszcze lepiej jej statystyki wyglądają, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko styczniowe mecze: 21,2 pkt (przy świetnej skuteczności z gry blisko 60 proc.) do tego 9,3 zbiórek i tylko 2 straty na mecz.

Tajemnica jej sukcesu? Być może nazywa się Tyesha Fluker. Nie jest być może efektowna w grze, ale to klasyczna środkowa, jaką nigdy nie była Egenti. Ona z kolei teraz może częściej grać na swojej ulubionej pozycji silnej skrzydłowej i najwyraźniej znacznie lepiej czuje się dalej od kosza. W tej roli rozstrzelała w czwartej kwarcie Utex ROW w minioną niedzielę.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 10 lutego 2010, 21:23

koszykarz pisze:Jeszcze lepiej jej statystyki wyglądają, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko styczniowe mecze: 21,2 pkt (przy świetnej skuteczności z gry blisko 60 proc.) do tego 9,3 zbiórek i tylko 2 straty na mecz.


A to jest spory ewenement jeśli chodzi o toruńskie podwórko zważywszy w jakiej formie przyjechały z powrotem na początku 2009 roku panie Moore,a jedna z nich to przyjechała już zapewne z maluchem w brzuszku... 8)

Obrazek
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 11 lutego 2010, 17:38

Toruńskie koszykarki z niespodziankami dla kibiców
(jp)

Energa w niedzielę będzie walczyć o szóste zwycięstwo z rzędu w PLKK. Tym razem zadanie nie wydaje się specjalnie trudne.

Atrakcje dla fanów

Tym razem toruński klub przygotował dla swoich kibiców nie tylko sportowe atrakcje. W czasie meczu rozlosowane zostaną wśród kibiców atrakcyjne nagrody: weekend w SPA "Pod Tężniami" w Ciechocinku, kolacja w restauracji "Metropolis", dla Pani karnet na bieżnię umieszczoną w specjalnej kapsule podciśnieniowej w "Studio Fit", dla Pana karnet na siłownię "Siłownia Centrum".

Rywalem "Katarzynek" będzie Inea AZS Poznań, jedenasty zespół tabeli, który ma na koncie dziewięć zwycięstw mniej od naszej ekipy. Poznanianki to jedno z rozczarowań tego sezonu. W ostatnich sezonach drużyna regularnie kwalifikowała się do play off (rok temu przegrała z Energą rywalizację o piąte miejsce), ale bieżące rozgrywki rozpoczęła od pięciu porażek w sześciu meczach. W grudniu działacze podziękowali za współpracę Katarzynie Dydek i do zespołu powrócił po dwóch latach przerwy trener Roman Haber.

Pod jego wodzą zespołowi wiedzie się nieco lepiej i Inea AZS wciąż ma szanse na awans do play off (traci dwa punkty do ósmego Utex ROW Rybnik). To zasługa m.in. Elżbiety Mowlik, która kilka tygodni temu wróciła do składu poznańskiej ekipy. Na razie jednak reprezentantka Polski jest jednak daleka od optymalnej formy (śr. 6 pkt).

Silną stroną akademiczek są rzucające. Przede wszystkim kadrowiczka Agnieszka Skobel (15,5 pkt i 5,5 zbiórek). W "spożywczaku" szukuje się ciekawy pojedynek z Moniką Krawiec. Obie bowiem rywalizują o miano najlepszej przechwytującej w PLKK (na razie Skobel jest lepsza o 0,1 przechwytu na mecz). Liderkę AZS wspierają Amerykanka Adrianne Ross (14,6 pkt) oraz rozgrywająca Weronika Idczak (10,2 pkt oraz 3,3 asyst). Poznanianki maja natomiast spore problemy pod koszem. Lukę po kontuzjowanej Rodzie Aleliunaite wypełnia jedynie Chinyere Ukoh (10,4 pkt i 10,8 zbiórek), którą pozyskano kilka tygodni temu z Odry Brzeg.

Torunianki są faworytkami także z tego powodu, że Inea AZS bardzo im pasuje. W poprzednim sezonie Energa wygrała trzy z czterech spotkań, w tym roku "Katarzynki" rozbiły rywalki w Poznaniu 82:70 (najwięcej punktów zdobyły Alicia Gladden - 16, Patrycja Gulak - 15 i Monika Krawiec - 13).
Początek meczu w niedzielę o godz. 18 w hali przy ul. Grunwaldzkiej.
www.pomorska.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 16 lutego 2010, 19:21

Energa Toruń chce pobić potentata z Krakowa
(jp)

Energa stoczy w środę bezpośredni bój o czwarte miejsce w PLKK. W hitowym meczu żeńskiej ekstraklasy podejmie rewelację Euroligi Wisłę Can Pack Kraków.


Halcon Salamanca, Familia Schio, Mizo Pesc, ESB Villeneuve - to zespoły, które w tym roku nie dały rady Wiśle Can Pack. Krakowianki rozgrywają własnie swój najlepszy sezon w Eurolidze i w przyszłym tygodniu w roli faworyta rozpoczną rywalizację w ćwierćfinale z Frisci Sika Brno. To najlepiej obrazuje skalę trudności, przed jaką staną dziś we własnej hali "Katarzynki"

Właśnie ze względu na mecze w Eurolidze mecz zostanie rozegrany awansem. Trener Elmedin Omanić nie jest zadowolony z tego rozwiązania. - Wisła ma mocniejszy skład i jeszcze będzie miała dzień więcej na przygotowania. My potem zdążymy przeprowadzić tylko jeden trening i musimy jechać do Leszna. W ciągu sześciu dni rozegramy trzy bardzo ważne mecze, a potem czekają nas trzy tygodnie przerwy - mówi szkoleniowiec Energi.

Wyniki w Europie bronią pozycję trenera Jose Hernandeza, bo dla odmiany w PLKK wiślaczki rozgrywają jeden ze słabszych sezonów od wielu lat. Na koncie mają już sześć porażek i całkiem realny wydaje się spadek poza pierwszą czwórkę w play off. Krakowianki przegrywały nie tylko z Lotosem Gdynia czy AZS PWSZ Gorzów, ale także z Odrą Brzeg i CCC Polkowice. Z tym ostatnim zespołem Wisła Can Pack przegrała zresztą dwukrotnie, a przecież Energa ma lepszy binals dwumeczu z polkowiczankami.

Sposobu na Wisłę nie znalazła jednak Energa, która w pierwszej rundzie przegrała w Krakowie 61:75, szanse na sukces tracąc praktycznie już w pierwszej kwarcie. Tym razem sytuacja jest zupełnie inna. Torunianki wygrały sześć spotkań z rzędu, są świadome swoich sporych możliwości i coraz częściej są wymieniane w gronie kandydatek do medalu w tym sezonie.

Gdzie gospodynie mogą poszukać swoich szans na zwycięstwo? Pierwszy warunek jest stosunkowo prosty: trzeba zagrać niemal perfekcyjnie, żeby marzyć o zwycięstwie z rywalem tej klasy. Na pewno Energa nie może popełniać tyle błędów w ataku, ile zdarzyło się w meczu przeciwko Inei AZS Poznań.

Trudne zadanie zdanie czeka wysokie koszykarki z Torunia, bo Wisłę w pierwszej kolejności trzeba zatrzymać pod koszem. A tam będą czekać jedna z najlepszych polskich koszykarek Ewelina Kobryń (14,4 pkt, 5 zbiórek) oraz doskonała środkowa z USA Janell Burse (10,4 pkt i 7 zb.). Wielkich gwiazd w krakowskim zespole już dużo więcej. Grą od kilku tygodni kieruje Paula Pawlak, więc szykuje się jej ciekawy pojedynek z Agatą Gajdą (obie konkurują o miano podstawowej "jedynki" w kadrze). Spokojem imponuje Hiszpanka Marta Fernandez, a szalonymi, ale i skutecznymi akcjami Brazylijka Iziane Marques Castro.

Obie drużyny na pewno podejdą do tego meczu maksymalnie skoncentrowane. Energa i Wisła Can Pack mają identyczny dorobek punktowy i zwycięzca mocno zbliży się do uprzywilejowanej pozycji w I rundzie play off.

Początek meczu w środę o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej.
http://www.pomorska.pl
PS. powiem tak....chcieć a móc to dwie różne sprawy.... 8)
to spotkanie będzie miało dla torunianek wymiar niemal gigantyczny i to ze względu na dosyć prozaiczną rzecz....kolejna ligowa wygrana i to z takim rywalem popchnie psychicznie podopieczne Elmedina Omanicia i Jack Blacka do dalszej walki o ligowe szczyty....porażka zaś(liczę się z nią i to bardzo) może spowodować,że z drużyny zejdzie powietrze i zostawi jeszcze punkty i w Lesznie i w Gdyni(chociaż i tak tam będzie najtrudniej!!!)....Które rozwiązanie wybierają toruńscy kibice? :lol: raczej wiadomo...tylko nie wiadomo,którą opcję wybiorą Monika Krawiec(dla niej, dla Agaty Gajdy i Magdy Radwan to mecz z małym podtekstem) i spółka? Termin rzeczywiście niewygodny, ale nie ma rady tylko trzeba grać i wygrywać pokazując wszystkim,że na coś więcej niż zeszłoroczna powtórka z rozrywki się zasłużyło...Kibice w Toruniu będą mieli jutro prawdziwy dylemat: Justyna Kowalczyk czy toruńskie Katarzynki....ja takiej alternatywy niestety nie mam!!!(napis w moim profilu do czegoś zobowiązuje :P )

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Ostatnio zmieniony 16 lutego 2010, 20:00 przez matrix, łącznie zmieniany 2 razy.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

koszykarz

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: koszykarz » 16 lutego 2010, 19:52

poszliśmy Wiśle na rękę - zatem w zamian chcemy zwycięstwa 8) 8)

a poważnie mówiąc - będzie ciężko. Trzeba liczyć , że Wisła będzie miała słaby dzień - a nam będzie wszystko siedziało...

No i nasze wysokie Amerykanki muszą mieć LEPIEJ NASTALONE CELOWNIKI

FLUKER może się przeciwstawić zarówno Kobryn jak i Burse - ale musi trafiać swoje rzuty.

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: reaktywacja » 16 lutego 2010, 21:32

Torunianki wygrały sześć spotkań z rzędu, są świadome swoich sporych możliwości i coraz częściej są wymieniane w gronie kandydatek do medalu w tym sezonie.


Ehh, ten toruński PR...
Przy całej sympatii do toruńskiego zespołu, ale w gronie kandydatów do medalu Katarzynek nie wymienia nikt poza kilkoma kibicami i pismakami z Torunia.

Co nie zmienia faktu, że serdecznie życzę im zwycięstwa nad Wisłą. 8)
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Awatar użytkownika
markylipek
Młodzik
Posty: 917
Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: markylipek » 17 lutego 2010, 07:19

matrix pisze:Kibice w Toruniu będą mieli jutro prawdziwy dylemat: Justyna Kowalczyk czy toruńskie Katarzynki....ja takiej alternatywy niestety nie mam!!!(napis w moim profilu do czegoś zobowiązuje :P )


Justyna Kowalczyk startuje o 23.00 naszego czasu więc dylematu nie ma :)

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Kuba » 18 lutego 2010, 12:26

tak mnie naszła taka refleksja odnośnie postawy Energi w ostatnich spotkaniach - czy aby forma podopiecznych Omanicia nie przyszła za wcześnie? wszak mamy dopiero luty, playoff zaczynają się dopiero za ok. miesiąc. wg mnie logicznym powinno być, ze teraz forma nie powinna być najlepsza - czy tylko mnie się wydaje? no, chyba żeby aktualna dyspozycja Energi to był dopiero przedsmak tego, co w czeka nas w playoff :shock:

anatol
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 19 grudnia 2009, 22:22

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: anatol » 18 lutego 2010, 12:50

Kuba pisze:tak mnie naszła taka refleksja odnośnie postawy Energi w ostatnich spotkaniach - czy aby forma podopiecznych Omanicia nie przyszła za wcześnie? wszak mamy dopiero luty, playoff zaczynają się dopiero za ok. miesiąc. wg mnie logicznym powinno być, ze teraz forma nie powinna być najlepsza - czy tylko mnie się wydaje? no, chyba żeby aktualna dyspozycja Energi to był dopiero przedsmak tego, co w czeka nas w playoff :shock:


No nie do końca masz racje.Bo jeśli CCC zliczy jakąś wtope a ENERGA wygra wszystko to z 3 miejsca w PO ma olbrzymią szanse na wejście do czwórki.Natomiast każda konfrontacja z Wisłą nie ważne z którego miejsca daje tylko iluzoryczne szanse awansu.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości