2011-07-16, Aktualizacja: 2011-07-16 02:11
Dziennik Łódzki - Marek Kondraciuk
Trzy nowe zawodniczki o znanych nazwiskach podpisały kontrakt na nowy sezon z ŁKS Siemens AGD. W zespole, który poprowadzi Adam Prabucki zagrają: reprezentantka czwartej drużyny mistrzostw świata 2010 Białorusi Natalia Trafimowa (32 lata, silna skrzydłowa, 186 cm, ostatnio CCC Polkowice) oraz byłe reprezentantki Polski Justyna Jeziorna (30 lat, rzucająca zawodniczka obwodowa, 173 cm, ostatnio CCC Polkowice) i Katarzyna Kenig (32 lata, skrzydłowa, 185 cm, ostatnio Widzew), która po roku wraca do ŁKS (m.in. zdobyła w jego barwach mistrzostwo Polski 1997, wicemistrzostwo 1998 i grała w półfinale Pucharu Ronchetti).

Bliskie sfinalizowania są również kontrakty z czterema Amerykankami: rozgrywającą, środkową i dwiema skrzydłowymi. Z ubiegłorocznego składu pozostanie prawdopodobnie tylko Agnieszka Modelska.
- Jestem przekonany, że wreszcie w naszym klubie tworzy się silna drużyna, na jaką od lat czekają kibice - mówi Mirosław Trześniewski, wiceprezes stowarzyszenia ŁKS Basket Women. - Życzliwie do idei odbudowania w Łodzi klasowego zespołu koszykarek odnoszą się prezydent Hanna Zdanowska i wieloletni przyjaciel koszykówki wiceprezydent Marek Cieślak, którzy mocno wspierają nas w rozmowach z władzami PZKosz. Postaramy się naszymi wynikami przypomnieć kibicom o pięknych tradycjach koszykówki przy alei Unii. Wysłaliśmy już do PLKK dokumenty niezbędne do otrzymania licencji, a także zapłaciliśmy 50 tysięcy złotych za dziką kartę - dodał Trześniewski.
Mniej entuzjastyczny nastrój panuje w Widzewie, ale najważniejsze, że kierownictwo drużyny grającej drugi sezon w elicie zdołało utworzyć budżet
- Mamy budżet w minimalnej wysokości, wymaganej przez PLKK, a więc 750 tysięcy złotych - mówi Ryszard Andrzejczak, prezes Widzewa. - Mieści się w tym jednak kwota, jaką spodziewamy się otrzymać na początku przyszłego roku z funduszu promocji miasta i liczymy, że władze ligi zaakceptują to. Nie mamy przecież zadłużenia wobec ZUS, Urzędu Skarbowego ani wobec zawodniczek. Decyzja PLKK powinna zapaść w przyszłym tygodniu. Jeśli chodzi o skład, to jesteśmy na etapie rozmów z zawodniczkami. Pracujemy nad polskim składem, a może postaramy się ściągnąć środkową z USA - dodał prezes Andrzejczak.
Widzew nie ma jeszcze trenera. Wiadomo jednak, że wbrew spekulacjom nie będzie nim Dariusz Raczyński (poprowadzi Tęczę Leszno). Wygasła umowa z Miodragiem Gajiciem. Odejdzie większość zawodniczek ze składu, który tak dzielnie poczynał sobie w ubiegłym sezonie m.in. Małgorzata Chomicka i Anna Tondel, które przeszły do Leszna oraz wspomniana już Katarzyna Kenig.
