Koszykarski sezon ogórkowy w pełni, a już mamy pierwsze ofiary. Wisła Can Pack Kraków nie uplasowała się w zeszłym sezonie na jednym z pierwszych dwóch miejsc w ligowej tabeli po sezonie zasadniczym, za co teraz zbiera plony. Krakowska drużyna natrafiła w drabince play off na rozpędzony Lotos PKO BP i nie dość, że nie obroniła mistrzowskiej korony, to nawet nie zagrała w finale, by męczyć się niemiłosiernie w „małym finale” z CCC.
Cóż, można by powiedzieć - c`est la vie – raz na wozie, raz pod wozem… Pasmo kontuzji w drużynie, brak zawodniczek, które mogły zastąpić te kontuzjowane i końcowe niepowodzenie. Władze klubu zaczęły budowanie drużyny na nowy sezon od znalezienia solidnego trenera z doświadczeniem na arenie europejskiej. Potem zaczęło wszystko iść coraz szybciej… Agnieszka Kułaga nową rozrgywającą, Janell Burse (która notabene gra w WNBA)na centra, znana z gry w Gorzowie Wlkp. Katarina Zohnova i przedłużenie kontraktu z “Ewcią” czyli Eweliną Kobryn (nawiasem błędnie nazywaną przez całą masę ludzi - Kobryń)!
Aż tu nagle, jak grom z nieba, pojawiła się najważniejsza, przedsezonowa informacja. Skład drużyn, które zagrają w Eurolidze w sezonie 2009/2010. Biała Gwiazda, także z uwagi na staż w tych rozgrywkach, liczyła po cichu na dziką kartę. Tak się jednak nie stało i w najbardziej prestiżowych zawodach na arenie europejskiej, zagra Lotos i KSSSE. Wiśle zostaje tylko “nagroda pocieszenia”, czyli gra w “EuroCup”.
Ciśnie się na usta – wielka szkoda! Tak, to prawda. Ekipa z Krakowa miniony sezon miała wręcz fatalny! A może nieco lepiej zagrali inni? Tak czy siak, z uwagi chociażby na profesjonalną organizację klubu, całą MASĘ kibiców, którzy przychodzą do hali i wspaniale dopingują swoje koszykarki, chciałoby się, żeby Wisła dostała szansę gry w Eurolidze. Jak to się mówi, co się odwlecze, to zapewne nie uciecze. Może już w przyszłym sezonie doczekamy się trzech drużyn w tych rozgrywkach?
http://hose.blox.pl
Pozdrawiam wszystkich
szat


