Mecz z rodzaju tych bez historii.
Może pierwsza kwarta mogła dać nam jakieś nadzieje, ale im dalej ,tym gorzej
Nasze dziewczyny nie mogły złapać rytmu gry, dużo strat, błedów, niecelnych rzutów, no i niezła obrona Wisły, która tego dnia wystarczyła na nasz zespół.
Martwie sie bardzo postawa Ayi Traore. Ta dziewczyna się całkowice "rozsypała".
W pierwszej opołowie chyba nic nie wrzuciła, straty piłki, jakieś dziwne zagrania. Brak pomysłu na roziązanie podkoszowych sytuacji.
Całkowity brak formy na play offy. A tak bardzo na nia liczyliśmy.
Druga połowa juz całkowice pod kontrolą Wisły. Herkt widząc to wprowadził do gry rezerwowe, w tym na ostatnie kilka minut Kudłak, która nie "spękała" i pokazała się z całkiem niezłej strony.
Ogólnie nasze "stranieri" fatalnie.
Aya-juz opisałem powyżej.
Marinella-jedna trójka i nic poza tym. Nie wniosła do gry drużyny żadnej pozytywnej jakości.
Marija-haniebnie pudłowała "spod dziury"-chyba ze trzy razy. też nic pozytywnego do gry nie wniosła.
Gdyby tak zliczyć jej przestrzelone rzuty, dodać do tego co Aya powinna zdobyć, to mógł to być naprawdę wyrównany pojedynek, a tak to niestety...
...porażka
Pozostaje nam wierzyć, że jutro będzie lepiej,że będzie walka i korzystny wynik
