Brązowy sezon, najlepszy w historii - podsumowanie sezonu w wykonaniu Energii Toruńautor: Krzysztof Kaczmarczyk,
Toruńskie Katarzynki mają za sobą niezwykle udany sezon. Debiut na europejskich parkietach oraz brązowe medale mistrzostw Polski to z pewnością powody do dumy. Podopieczne Elmedina Omanicia to zdecydowanie największa pozytywna niespodzianka sezonu 2009/2010 w Ford Germaz Ekstraklasie. Torunianki były o krok, żeby sprawić sobie jeszcze większą niespodziankę, eliminując w półfinale gdyński Lotos, ale ostatecznie megasensacji nie było.
Elmedin Omanic w Grodzie Kopernika postawił na Polki. Do Torunia na początku sezonu sprowadzono Agatę Gajdę, Magdalenę Radwan czy Aleksandrę Chomać. W dalszej części zdecydowano się na angaż zawodniczek zagranicznych. Co prawda niewypałem okazało się pozyskanie Kataryny Ristic, ale już kontrakty Alicii Gladden, Charity Egenti czy Tyeshy Fluker okazało się niezwykle udanymi posunięciami.Runda zasadniczaTorunianki zainaugurowały sezon iście fenomenalnie wygrywając z poznańskim MUKS-em 85:39. Euforię jednak szybko uspokoiły zawodniczki z Brzegu, które w V kolejce niespodziewanie wywiozły z Grodu Kopernika bezcenne dwa punkty. Zniżkę formy "Katarzynek" mogły jeszcze wykorzystać drużyny Artego i UTEX ROW, które jednak ostatecznie poległy w starciu z Energą różnicą 2 oczek.
Po porażkach w starciu z gigantami (kolejno z Wisłą Can Pack, Lotosem oraz KSSSE AZS PWSZ) weszły na zwycięską ścieżkę. Od 21 grudnia 2009 roku podopieczne trener Omanicia do końca rundy zasadniczej nie znalazły już pogromcy. W pokonanym polu pozostały takie uznane marki, jak CCC Polkowice czy Wisła Can Pack Kraków. Te wygrane odniesione zostały we własnym "Spożywczaku".
Eksplozja formy nastąpiła jednak w meczach wyjazdowych. Najpierw różnicą 46 punktów Energa wygrała w Lesznie z tamtejszą Super Pol Tęczą. Jeszcze głośniej o "Katarzynkach" zrobiło się po wygraniu z Lotosem w Gdyni. Co prawda ten mecz wzbudził dużo kontrowersji, ale efektowna wygrana jak najbardziej w tym meczu toruniankom się należała. Włodarze mistrzyń Polski odgrażali się jednak, że w półfinale Ford Germaz Ekstraklasy
torunianki zderzą się z prawdziwą siłą Lotosu.
Faza play offW pierwszej rundzie play off na drodze Energii czekała inna rewelacja rozgrywek, czyli Odra Brzeg, która już przecież raz w Toruniu wygrała. W fazie play off było blisko od powtórzenia sukcesu z rundy zasadniczej, ale ostatecznie Energa przeszła przez pierwszą rundę bez porażki.
W drugiej rundzie, a zarazem półfinale Ford Germaz Ekstraklasy, na Energę czekał Lotos Gdynia. Z zapowiedzi włodarzy Lotosu o prawdziwej sile mistrzyń Polski nic nie wyszło, bo Energia ponownie pokonała Lotos I objęła prowadzenie w serii. Gdy po trzecim meczu serii "Katarzynki" prowadziły 2:1 sensacja była o krok. Ostatecznie toruniankom nie udało się jednak doprowadzić do megasensacji i pozostała walka o brąz.
Na drodze do medalu czekała ekipa CCC Polkowice. "Katarzynki" ponownie prowadziły po trzech meczach 2:1. Tym razem podopieczne Omanicia nie zaprzepaściły swojej szansy. Bohaterką torunianek była Alicia Gladden. Ta najpierw trafiła trójkę, a potem powstrzymała Shannon Bobbitt przed zdobyciem punktów. To oznaczało, że pierwszy historyczny medal trafił w ręce torunianek.
Kluczowa postać: Alicia Gladden
Amerykańska rzucająca okazała się w przeciągu całego sezonu jednym z najlepszych transferów w Ford Germaz Ekstraklasie. Gladden nie tylko zdobywała najwięcej punktów dla swojego zespołu, ale też pomagała w walce na tablicach, asystowała czy przechwytywała piłki. Grała bardzo wszechstronnie i co najważniejsze, grała dla zespołu, nie dla siebie. To ona w decydującym meczu popisała się chyba najważniejszą trójką w swojej dotychczasowej karierze, a po chwili wybroniła akcję Shannon Bobbitt, co zaowocowało brązowymi medalami sezonu 2009/2010.
Kto zawiódł: ...
Trudno mówić o czymś lub o kimś, kto mógłby zawieść działaczy w tegorocznym sezonie. Udany debiut w europejskich parkietach oraz trzecie miejsce na zakończenie rozgrywek krajowych to przecież znakomity wynik. Trener Elmedin Omanic to łowca sukcesów na polskiej ziemi. Dwukrotne mistrzostwo Polski z Wisłą Can Pack Kraków, a teraz brązowe medale z toruńską Energą z pewnością pokazują, że Omanic ma receptę na sukces w Ford Germaz Ekstraklasie.
- Wszyscy drżeliśmy o efekty sportowych wyczynów naszych dziewczyn. A jednak udowodniły, że są znakomitą i skuteczną drużyną, która potrafi się mobilizować w sytuacjach najtrudniejszych. Wszyscy liczymy, że kolejne sukcesy jeszcze przed wami. Dziękuję, że przyniosłyście chlubę naszemu miastu i jego mieszkańców - skomentował sukces Energii prezydent miasta Toruń Michał Zaleski.
Zadowolenia nie kryła również Patrycja Gulak-Lipka, dla której był to drugi medal w karierze. -
To mój drugi medal zdobyty w polskiej lidze, ale tak naprawdę będzie pierwszy. Został wywalczony własnymi siłami, pracowałam na niego ciężko od początku do końca. Dlatego jest ważniejszy od zdobytego z Lotosem. W Toruniu najpierw było piąte miejsce, teraz jest trzecie. Nikt nie marzył chyba o podium. Brakuje mi słów, bo chyba do ostatniego meczu w Polkowicach żadna z nas w to nie wierzyła. Tylko to się teraz liczy: praca całej drużyny i ten medal - podsumowała sukces Gulak-Lipka.
http://www.sportowefakty.plPS.
http://www.tvk.torun.pl/portal.php?moves=true&pos=3080