Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 października 2007, 20:30

W drugim dniu turnieju Wisła pokonała Szeviep Szeged 82-76 (25-30, 25-17, 16-11, 16-18 )
dla nas punktowały: Ewka 19, Skera 18, Wielebna 10, Monia 10, Magda Radwan 8, Doris 8, Agatka 5, Pałeczka 4
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 06 października 2007, 11:16

i na koniec wygrana z Sopronem 70:66 (21:11, 14:24, 15:12, 20:19) .
Punktowały:Kobryn 24, Krawiec 11, Skerović 10, Wielebnowska 10, Gajda 6, Radwan 4, Gburczyk 4, Fikiel 1.

------------------------------------------------------------------------------------------

Wisła Can-Pack - Euroleasing Sopron 70-66


Wisła Can-Pack wygrała z mistrzem Węgier Euroleasing Sopron 70-66. To drugie zwycięstwo krakowianek w turnieju Grand Prix Kosice 2007. Przypomnijmy, że zespół Tomasza Herkta w rozgrywanym w Czechach turnieju wystąpił bez trzech zawodniczek z WNBA i Trafimavej, która dziś wystąpi w półfinale mistrzostw Europy. Wiślaczki dziś wrócą do Krakowa.

- Dwie dobre drużyny grające w Eurolidze stoczyły dziś bardzo ciekawy pojedynek na wysokim poziomie. Sopron jest w bardziej zaawansowanej fazie przygotowań do sezonu. Rozegrał już dużo meczy kontrolnych i dysponuje praktycznie optymalnym składem - relacjonuje z Koszyc Piotr Dunin-Suligostowski. Tym bardziej cieszy zwycięstwo i gra zespołu Tomasza Herkta. - W pierwszej, jak i w trzeciej kwarcie zagraliśmy bardzo dobrze w obronie. Pod tym względem nie wyszła nam kwarta druga - mówi dyrektor Wisły Can-Pack.

Sztab Wisły nie chce wyróżniać konkretnych zawodniczek, bo cały zespół bardzo dobrze zaprezentował się w pojedynku z Euroleasingiem Sopron. Na szczególne słowa uznania zasługuje jednak Ewelina Kobryn, która w dzisiejszym meczu zdobyła 24 punkty i zebrała 7 piłek na tablicach. Na uwagę zasługuje znakomita skuteczność wiślaczki: 80% w rzutach za 2 pkt. i 89% w rzutach wolnych.

Wisła Can-Pack - Sopron 70:66 (21:11, 14:24, 15:12, 20:19)

Wisła: Kobryn 24, Krawiec 11, Skerović 10, Wielebnowska 10, Gajda 6, Radwan 4, Gburczyk 4, Fikiel 1.
www.wislacanpack.pl

żeby na oficjalnej stronie takie rzeczy pisać, wstyd :? :lol:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 08 października 2007, 11:42

Tomasz Herkt o turnieju w Koszycach



O krótkie podsumowanie turnieju w Koszycach, poprosiliśmy tuż po zakończeniu ostatniego spotkania trenera Wisły Can-Pack Kraków, Tomasza Herkta.




Czy mógłbym prosić o podsumowanie minionego turnieju?



Wydaje mi się, że jest to połączenie tego, co robiliśmy w Szczyrku od niedzieli do czwartku. Sądzę, że dobrze spożytkowaliśmy ten czas. To był okres solidnej pracy. Rozegraliśmy tutaj trzy spotkania. Ulegliśmy dziewięcioma punktami euroligowej drużynie z Koszyc, będącej w pełnym składzie wraz z Amerykankami. Natomiast wygraliśmy z dwoma węgierskimi zespołami, w tym z naszym zeszłorocznym grupowym rywalem - Euroleasingiem Sopron. Myślę że gdyby nie fakt, iż do meczu z Koszycami przystąpiliśmy po pięciogodzinnej podróży i krótkim, ale dosyć męczącym zgrupowaniu, być może moglibyśmy się pokusić o lepszy wynik. Dobrze funkcjonowała obrona, zagraliśmy szybkim atakiem, biliśmy się na deskach, czyli te elementy które preparowaliśmy. Są jeszcze takie momenty, w których brakuje płynności gry, ale powoli to eliminujemy. Także generalnie jestem zadowolony.



Czy jest pan zadowolony z postawy swoich podopiecznych?



Generalnie tak. Oczywiście niektóre zawodniczki miały lepsze, inne gorsze momenty, ale musimy wziąć pod uwagę, że nie wszyscy razem trenowaliśmy. Natomiast z całą pewnością to, co ma być jakąś bazą naszej drużyny, czyli defensywa, szybki atak, deska, te najbardziej atrakcyjne elementy w koszykówce, myślę, że dziewczyny wykazały zrozumienie jak ma to wyglądać. Czasami jeszcze nie ma komunikacji w obronie i popełniamy pewne błędy. Natomiast generalnie możemy być zadowoleni.



Jak spisywały się zawodniczki, które niedawno wróciły z kadry Polski?



Nie chciałbym już wracać do tego tematu. One same czują, że nie są w najlepszej dyspozycji, co potwierdziły badania. Nie gramy już Mistrzostwach Europy i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. W tej chwili naszym celem jest jak najlepiej przygotować je w tym krótkim okresie, żeby powróciły jak najszybciej do swojej normalnej dyspozycji.


Czyli jeszcze nie wróciły one do optymalnej formy?



Nie, ale powoli do niej wracają. One dołączyły do nas raptem dziesięć dni temu, a w tak krótkim czasie nie można ani zbudować, ani odbudować formy sportowej. Nie mam obaw o Ewelinę Kobryn, natomiast czekamy na Agnieszkę Pałkę, która jest na pewno w gorszej dyspozycji niż normalnie. Biła się Dorota Gburczyk... Natomiast trudno mi ocenić Agatę Gajdę, gdyż wróciła z kadry z zapaleniem oskrzeli i była na antybiotykach.



Kiedy rozpoczną się przygotowania w kompletnym składzie do meczu o Superpuchar?



Trudno mówić tutaj o jakimkolwiek przygotowaniu, ponieważ tutaj tworzymy pewną kadrę, a potem dopiero dojdą zawodniczki stanowiące główną siłę zespołu. Marta Fernandez jeśli otrzyma nowy paszport, przyjedzie dziewiątego października, dziesiątego dołączy Dupree, jedenastego z Mistrzostw Europy wróci Trafimava... Także do tego meczu przystąpimy praktycznie z marszu i z tym, co zdołaliśmy zrobić na przygotowaniach z obecnym dziewięcioosobowym składem.



(Parisien)

źródło: www.forzawisla.pl

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 09 października 2007, 14:22

Hiszpańska gwiazda Wisły w Krakowie


We wtorek do drużyny mistrzyń Polski, koszykarek Wisły Can-Pack Kraków dołączyła Hiszpanka Marta Fernandez. Grająca w Los Angeles Sparks zawodniczka ma pomóc "Białej Gwieździe" w obronie mistrzowskiego tytułu i zawojowaniu parkietów Euroligi.
- Jestem bardzo zadowolona, że zagram właśnie w Wiśle. Wcześniej nie występowałam poza Hiszpanią i Stanami Zjednoczonymi, dlatego będzie to dla mnie nowe doświadczenie - powiedziała tuż po wylądowaniu Fernandez.
Hiszpanka nie wzięła udziału w zakończonych w niedziele mistrzostwach Europy koszykarek, na których reprezentacja jej kraju zajęła drugie miejsce. - Kontuzja kostki, której się nabawiłam nie była poważna, ale przez ostatnie dwa lata grałam niemalże nieustannie, dlatego postanowiłam odpocząć, aby nabrać sił i dojść do pełni zdrowia przed nowym sezonem - wyjaśnia.
Fernandez ma za sobą bardzo udany sezon debiutancki na parkietach WNBA. Występując w Los Angeles Sparks zdobywała przeciętnie po blisko 9 punktów i 3 asysty na mecz.
Zajęła trzecie miejsce wśród debiutantek pod względem średniej zdobywanych punktów i asyst, a także drugie w przechwytach.
Na środę zaplanowano przyloty kolejnych koszykarek Wisły Can-Pack. W Krakowie ma się zameldować brązowa medalistka ME Białorusinka Natalia Trafimava i dwukrotna uczestniczka Meczy Gwiazd WNBA Candice Dupree, która podobnie jak Fernandez jest nową postacią w drużynie.
Kibice będą mogli poznać nowe zawodniczki "Białej Gwiazdy" podczas czwartkowej prezentacji drużyny mistrzyń Polski (start godz.16), która odbędzie się w krakowskim Parku Wodnym.

Źródło informacji: INTERIA.PL


----------------------------------------------------------------------------------------------

Marta Fernandez już w Krakowie!

9 października - Zawodniczka Wisły Can-Pack z półgodzinnym opóźnieniem wylądowała na lotnisku w podkrakowskich Balicach. – Wcześniej nie występowałam w żadnym europejskim klubie poza Hiszpanią, dlatego jest to dla mnie spore przeżycie i nowe doświadczenie – przyznała na lotnisku sympatyczna Hiszpanka.

- Pierwsze wrażenia po przyjeździe są bardzo dobre. Słyszałam od wielu znajomych, że Kraków jest pięknym miastem. Na pewno będę miała okazję, by się o tym przekonać – przyznała nowa zawodniczka Wisły Can-Pack .

Na spore uznanie musi zasłużyć profesjonalne podejście zawodniczki do pracy w nowym klubie. Marta Fernandez już w drodze z lotniska dopytywała się o szczegółowe plany na najbliższe dni oraz o specyfikę polskich rozgrywek. W najbliższym czasie Hiszpanka przejdzie szczegółowe badania i testy medyczne oraz wydolnościowe.

Fernandez nie wystąpiła w rozgrywanych ostatnio mistrzostwa Europy ze względu na kontuzję kostki. – Najważniejszy był dla mnie odpoczynek, bo przez ostatnie dwa lata grałam niemal bez przerwy. Uraz kostni okazał się niegroźny i mam nadzieję, że od pierwszego meczu pomogę zespołowi w walce o najwyższe cele – przyznała sympatyczna Hiszpanka.

Już w najbliższy czwartek kibice będą mieć pierwszą okazję, by spotkać nową zawodniczkę podczas prezentacji zespołu w Parku Wodnym. Pojawią się tam również zawodniczki, które dołączą do zespołu mistrza Polski w dniu jutrzejszym.


(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 10 października 2007, 06:14

Przyjaciółka Rafaela Nadala w Wiśle

26-letnia Fernandez mierzy 180 cm wzrostu i gra na pozycji niskiej skrzydłowej. - Bez problemu radzę sobie także jako rozgrywająca lub rzucający obrońca - zapewnia Hiszpanka.

W swojej kolekcji ma trzy mistrzostwa Hiszpanii wywalczone z Ros Casares Walencja (grała tam w latach 2001-05) i jedno z Barceloną (2005-07), trzy brązowe medale z reprezentacją i udział w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach. W debiutanckim sezonie WNBA w Los Angeles Sparks była trzecią koszykarką pod względem zdobywanych punktów, a pierwszą w liczbie asyst. Najwięcej punktów, bo aż 42, rzuciła jednak w meczu ligi hiszpańskiej.

W Polsce jest po raz pierwszy. - To dobra i przemyślana decyzja. Jestem szczęśliwa, bo Wisła jest solidną drużyną - uważa Fernandez, która liczy na szybkie znalezienie wspólnego języka z koleżankami i kibicami.

Jest trochę zawiedziona, że z powodu kontuzji stawu skokowego nie znalazła się w kadrze na mistrzostwa Europy we Włoszech. Hiszpania zdobyła tam srebrny medal po porażce w finale z Rosją. - Finał oglądałam w telewizji i bardzo go przeżywałam, nawet krzyczałam przed telewizorem - opowiada Fernandez.

- W USA tempo jest szalone, gra się co trzy dni. Jako Europejka od razu wskoczyła do składu, co świadczy o jej klasie - chwalił koszykarkę Piotr Dunin-Suligostowski, menedżer Wisły. - To jest to, czego szukaliśmy z trenerem Tomaszem Herktem. Agresywna zawodniczka, szybka w ataku i niebojąca się wchodzić pod kosz.

Fernandez urodziła się w Barcelonie, wychowała na Majorce, gdzie ma dom. Obok mieszka Rafael Nadal - druga rakieta światowego tenisa - z którym koszykarka się przyjaźni. Jak zaczęła się jej przygoda z koszykówką? - Cała moja rodzina grała w koszykówkę: mama, tata i brat. Gram, odkąd skończyłam trzy lata - odpowiada ze śmiechem. - Już w tamtym sezonie zastanawialiśmy się nad zatrudnieniem koszykarki z europejskim paszportem na pozycji numer dwa. Negocjacje były długie i zakończyły się sukcesem - cieszył się menedżer Wisły.

Fernandez jest drugą Hiszpanką w Wiśle, wcześniej grała tu Alicia Lopez-Verdu. Wkrótce zacznie treningi wspólnie z Anną DeForge i Candice Dupree. - Obie znam dobrze z parkietów WNBA i bardzo je cenię. To dobrze, że będę razem z nimi grała - podkreśliła.

Statystyki Fernandez w WNBA 2007

średnia punktowa na mecz - 8,7

zbiórki - 2,10

asysty - 3,0


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


bez przesady z tym, że Alicia w Wiśle grała :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
akakiusz
Żak
Posty: 226
Rejestracja: 05 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Olkusz
Kontaktowanie:

Postautor: akakiusz » 10 października 2007, 11:12

Raz chyba wyszła na parkiet:)
Zawsze wierni, choć pijani, zawsze z Wisłą, Pakos-Fani!!!

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 10 października 2007, 11:30

akakiusz pisze:Raz chyba wyszła na parkiet:)


i to jeszcze w Poznaniu... w Krakowie była widywana w gustownych dresikach!! :lol:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 10 października 2007, 11:32

osesek pisze:
akakiusz pisze:Raz chyba wyszła na parkiet:)


i to jeszcze w Poznaniu... w Krakowie była widywana w gustownych dresikach!! :lol:


Widziałem to na żywo!!! Jest czym się chwalić, co? :lol:

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 10 października 2007, 12:41

ann pisze:Już w najbliższy czwartek kibice będą mieć pierwszą okazję, by spotkać nową zawodniczkę podczas prezentacji zespołu w Parku Wodnym. Pojawią się tam również zawodniczki, które dołączą do zespołu mistrza Polski w dniu jutrzejszym.


W uzupełnieniu.... :D

(...)Barwne przedstawienie zawodniczek, obecność gwiazd rodem z amerykańskiej WNBA i liczne konkursy z nagrodami dla kibiców basketu - tak ma wyglądać efektowna prezentacja koszykarek Wisły Can-Pack Kraków przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem 2007/08.


Nie zabraknie także czasu na pamiątkowe fotografie, a łowcy autografów będą mogli zapolować na cenne zbiory do swoich kolekcji. Początek imprezy o godzinie 16. Wstęp wolny.


Krakowski Park Wodny zlokalizowany jest przy ul. Dobrego Pasterza 126. Prezentacja odbędzie się w mieszczącej się na pierwszym piętrze Sali Galaktyka. O godzinie 17 zawodniczki pojawią się także w hali basenowej.(...)
Źródło:plkk.pl

-------------------------------------------------------------

Wisła wychodzi do kibiców!



Trwa wielkie odliczanie. Już w czwartek - 11 października - zawodniczki Wisły Can-Pack zainaugurują sezon. Tym razem jednak nie na parkiecie, a w Parku Wodnym. To niepowtarzalna szansa dla kibiców, aby spotkać się z koszykarkami jeszcze przed rozpoczęciem batalii o obronę mistrzowskiego tytułu. Będzie to okazja do rozmów z zawodniczkami i trenerami oraz doskonały moment dla łowców autografów.

Partnerzy Wisły - Park Wodny, Sport Transfer (generalny dystrybutor firmy Spalding na Polskę), Coca-Cola (producent napoju Powerade) i firma Levis - przygotowali liczne nagrody. Otrzymają je najlepsi koszykarze wśród kibiców, a także ci, którzy wykażą się wiedzą na temat sukcesów wiślaczek. Patronat nad imprezą objął też Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

- Spotkanie w Parku Wodnym będzie dla drużyny otwarciem sezonu. Pojawią się na nim zarówno zawodniczki występujące w Wiśle w zeszłym sezonie, jak i koszykarki, które wzmocniły zespół: Marta Fernandez, Candice Dupree, Agnieszka Pałka oraz - powracająca do Krakowa - Ewelina Kobryn. Będzie też oczywiście Natalia Trafimava, która sprawiła wraz ze swoimi zespołem narodowym miłą niespodziankę podczas ostatnich mistrzostw Europy, zdobywając brązowy medal. Prezentacja poza halą nawiązuje do tej sprzed dwóch lat w Centrum Handlowym M1. W tym roku wszystko odbywa się na większą skalę, gdyż zgodnie z naszą strategią marketingową, drużyna będzie wychodziła do ludzi, aby kibice mieli okazję spotkać się ze swoimi ulubionymi zawodniczkami nie tylko na meczach - mówi Robert Strupiechowski, kierownik drużyny i marketingu Wisły Can-Pack.

Początek imprezy o godzinie 16:00. Całość poprowadzi Adrian Ochalik. - Mamy nadzieję na liczny udział kibiców, nie tylko podczas prezentacji, ale także na wszystkich meczach naszych koszykarek w nadchodzącym sezonie. Jesteśmy częścią społeczności lokalnej Miasta Krakowa i poprzez uczestnictwo w tego typu wydarzeniach chcemy promować zdrowy, sportowy tryb życia- dodaje Strupiechowski.

Damian Juszczyk

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack)

--------------------------------------------------------------

Agata Gajda: Mam się od kogo uczyć



10 października - Do pierwszego spotkania nowego sezonu pozostał niespełna tydzień. Przygotowania trwają pełną parą, aby 14 października w meczu o Superpuchar Polski z Lotosem wiślaczki mogły zaprezentować pełnię swoich umiejętności. Agata Gajda - po zakończeniu przygody z reprezentacją, związanej z walką o awans do Mistrzostw Europy - wraca do ligowej rzeczywistości. Jak ocenia swoje występy w kadrze? I z jakimi nadziejami rozpoczyna rozgrywki?

- Za Tobą pracowity okres przygotowawczy. Nie tylko treningi z Wisłą, ale też występy z reprezentacją Polski w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Jak ocenisz swoją postawę w tamtych spotkaniach?

- Trudno ocenić mój występ, ponieważ - szczególnie w końcowym okresie - gdy zabrakło zawodniczek skrzydłowych na pozycji nr 2, Eli Międzik i Aleksandry Karpińskiej, zastępowałam je w tej roli, co nie jest dla mnie codziennością, gdyż z reguły gram jako rozgrywająca - dlatego w tym momencie „łatałam dziurę”. Jestem zadowolona z czasu gry, ponieważ w każdym meczu spędziłam na boisku w granicach piętnastu minut, więc na pewno nie był to dla mnie czas stracony i starałam się wykorzystać go najlepiej jak potrafiłam.

- Brak awansu był chyba jeszcze większą niespodzianką dla Was niż dla kibiców?

- Strasznie się zawiodłyśmy, że nie udało nam się awansować do mistrzostw, ponieważ włożyłyśmy mnóstwo wysiłku, żeby się tam dostać, a zabrakło tak niewiele. Cóż, można tylko powiedzieć, że szkoda i wyciągnąć z tego wnioski.

- Jak wrażenia z przygotowań do sezonu? Drugie miejsce Wisły i 16 punktów, które zdobyłaś podczas turnieju Grand Prix Kosice 2007 chyba dobrze rokują przed rozpoczęciem rozgrywek?

- Nie wyglądało to tak, jak byśmy chciały, ale były to nasze pierwsze mecze w pełnym składzie „reprezentacyjnym”, bo dopiero w tym tygodniu dołączą do nas dziewczyny z zagranicy. Na pewno wyciągałyśmy wnioski i z meczu na mecz grałyśmy coraz lepiej.

- 14 października mecz o Superpuchar Polski z Lotosem. Zaczynacie zatem od mocnego uderzenia...

- To bardzo mocne uderzenie. Trudno coś przewidzieć, bo czekamy na resztę dziewczyn i będą 2-3 dni na zgranie całego zespołu. Wygra ten, komu uda się to lepiej.

- Wydaje się, że 3 dni później w wyjazdowym spotkaniu z Dudą PWSZ Leszno powinno być już łatwiej.

- Mamy taką nadzieję. Trzeba będzie się skoncentrować i dać z siebie wszystko.

- Jakiej Wisły w nadchodzącym sezonie mogą spodziewać się kibice?

- Bardzo walecznej i dążącej do obrony mistrzowskiego tytułu.

- A jakie cele stawia przed sobą Agata Gajda?

- Chcę się jeszcze jak najwięcej nauczyć - na szczęście mam od kogo, więc będę starała się to wykorzystać, ale dzisiaj jest jeszcze za wcześnie, by określić, jak to będzie wyglądało. Czas pokaże, jak będę grała i jak na moje występy będzie patrzył trener.

Rozmawiał Damian Juszczyk

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack )

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 10 października 2007, 12:44

Marta wie jaką rolę spełniała Ala?? :lol:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Kaśka#4
Żak
Posty: 324
Rejestracja: 10 kwietnia 2006, 12:09
Lokalizacja: Kraków - miasto Wiślaków :)

Postautor: Kaśka#4 » 10 października 2007, 16:24

Dupree dołączyła do zespołu


10 października - Candice Dupree dołączyła do zespołu Wisły Can-Pack Kraków. Kilka minut przed 13 samolot z Monachium wylądował na lotnisku w Balicach. Zawodniczka jeszcze dziś spotka się z przedstawicielami mediów - podobnie jak Marta Fernandez - i uda się na pierwsze zajęcia treningowe.

- Podróż była bardzo długa. Wyleciałam z Waszyngtonu i przesiadałam się w Monachium. Cieszę się, że jestem wreszcie w Krakowie- powiedziała tuż po przyjeździe Dupree. Zawodniczka nie przyleciała do Polski sama. Towarzyszy jej … mały szczeniaczek. - Na pewno też ją zmęczyła długa podróż. Jest jeszcze młoda, więc cały czas chce się bawić. Nie nudziłam się w trakcie podróży – żartowała w drodze do klubu.

Dla Dupree nie będzie to pierwszy sezon ligowy w Europie. Przed rozgrywkami WNBA Candice występowała w lidze rosyjskiej. – O Krakowie i Wiśle słyszałam dużo dobrego od Anny De Forge i Dominique Canty. Wiem, że będę grać w bardzo dobrym klubie i bardzo pięknym mieście – stwierdziła Amerykanka.

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack )
mistrz, mistrz nasz TS!

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 10 października 2007, 18:24

10.10.Kraków (PAP) - Amerykanka Anna De Forge, podstawowa
koszykarka Wisły Can Pack Kraków, nie zagra w niedzielnym meczu o
Superpuchar oraz w pierwszym spotkaniu Ford Germaz Ekstraklasy -
poinformował w środę rzecznik krakowskiego zespołu Krzysztof
Zakrzewski.

De Forge przylatuje do Polski z USA dopiero 17 października,
dniu, w którym mistrzynie Polski rozegrają pierwszy mecz ligowy -
w Lesznie z tamtejszą Dudą PWSZ. Trener krakowskich koszykarek
Tomasz Herkt, choć nie jest z tego powodu zadowolony, to nie ma
pretensji do zawodniczki.

"Termin jej przylotu został wcześniej ustalony w zapisach
kontraktowych. Warunki ustalaliśmy, gdy nie było wiadomo, że liga
ruszy tak szybko, bo zakładaliśmy, że Polska będzie uczestniczyć w
mistrzostwach Europy i rozgrywki ligowe rozpoczną się pod koniec
października" - powiedział Herkt.

Z zespołem trenują już Marta Fernandez i Candice Dupree. Ta
pierwsza przyleciała do Krakowa we wtorek, zaś druga w środę.


PAP

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 10 października 2007, 20:13

Zmęczone, ale szczęśliwe


W środowe popołudnie Candice Dupree i Marta Fernandez wzięły udział w spotkaniu z przedstawicielami mediów. Zgodnie przyznały, że są bardzo szczęśliwe z przebycia do Krakowa.

Świeżo upieczone wiślaczki miały okazję zaznajomić się z krakowskimi korkami, poprzez co briefing rozpoczęł się kilkuminutowym opóźnieniem. Jako pierwsza głos zabrała Dupree. Wyraźnie odczuwała zmęczenie podróżą ze Stanów Zjednoczonych, mimo tego wypowiadała się bardzo ciepło o przyjęciu i cierpliwie odpowiadała na pytania. - Po mojej wizycie w Rosji mogę przyznać, że jestem mile zaskoczona powitaniem w Krakowie - rozpoczęła. - Miasto jest bardzo przyjemne, ludzie okazują sympatię. Widziałam już swoje mieszkanie. Jestem bardzo zadowolona.

W wyborze klubu pomogły jej rodaczki, które miały okazję reprezentować w przeszłości barwy "Białej Gwiazdy". - Przed sezonem otrzymałam dwie oferty - z Polski i Izraela. Rozmawiałam na ten temat z Dominique Canty i Anną DeForge. Obydwie mówiły w samych superlatywach o Wiśle.

- Podobnie jak Candice jestem niesamowicie zadowolona z pobytu w Krakowie. Czuję się tutaj bardzo dobrze - przyznała Fernandez, dla której zmiana otoczenia jest nowym wyzwaniem po szeregu sukcesów w ojczyźnie. Hiszpanka miała sposobność poznać inną eks-wiślaczkę, Chamique Holdsclaw. - Mogłam z nią występować w Los Angeles Sparks w pierwszej części rozgrywek WNBA. To wspaniała osoba. Ona także komplementowała Wisłę i polską ligę - zakończyła.

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack )
www.wislacanpack.pl

==================================================================

Wiślaczki z WNBA prawie w komplecie

Candice Dupree przyleciała w środę do Krakowa. Gwiazda Chicago Sky obejrzała nowe mieszkanie, spotkała się z dziennikarzami i poznała koleżanki z drużyny. Pod Wawel Amerykanka nie przybyła sama. Towarzyszył jej... mały kudłaty piesek.
Imienia sympatycznego czworonoga nie udało się nam ustalić, ale z miejsca możemy założyć, że będzie maskotką drużyny w nadchodzącym sezonie.
Dupree, chociaż w Krakowie pojawiła się dopiero wczesnym popołudniem jest pod wrażeniem miasta i klubu. - Po tym co przeżyłam w zeszłym roku w Rosji, Kraków przypadł mi do gustu. Podoba mi się mieszkanie, wszyscy ludzie związani z klubem są bardzo pomocni i życzliwi - mówi młoda liderka Chicago Sky.
Po spotkaniu z dziennikarzami nowa skrzydłowa Wisły Can-Pack obejrzała z ławki trening mistrzyń Polski. Przed zajęciami została przywitana przez drużynę i sztab szkoleniowy. W treningu nie wzięła udziału z powodu zmęczenia związanego z długą podróżą ze Stanów Zjednoczonych do Krakowa z międzylądowaniem w Monachium.
Z zespołem trenuje już normalnie Marta Fernandez. Hiszpanka przyleciała do Krakowa we wtorek i zdążyła już poznać ekipę mistrzyń Polski. - Bardzo mi się tu podoba. Złapałam dobry kontakt z trenerem i zawodniczkami - cieszy się zawodniczka.
Obydwie koszykarki zapytane o powód wyboru oferty krakowskiej Wisły odpowiadają, że kluczowe były bardzo dobre opinie o klubie wystawione przez ich dobre znajome z WNBA, które grały pod Wawelem. Fernandez wybór Wisły rekomendowała Chamique Holdsclaw, a Dupree Dominique Canty, które przed paroma miesiącami zdobyły z Wisłą mistrzostwo Polski, a w przyszłym sezonie będą występować w Lotosie PKO BP Gdynia.
Fernandez z powodu drobnego urazu kostki nie wzięła udziału w zakończonych przed paroma dniami mistrzostwach Europy. Zawodniczka przeszła w Krakowie badania lekarskie i jak zapewnia lekarz klubowy, dr Jerzy Zając po urazie nie ma już śladu.
Po przylocie Dupree i Fernandez w składzie mistrzyń Polski brakuje już tylko Natalii Trafimavej i Anny DeForge. Pierwsza dołączy do zespołu w czwartek i będzie obecna na prezentacji drużyny w krakowskim Parku Wodnym, druga jest spodziewana w ekipie Tomasza Herkta w przyszłym tygodniu.
Nowe wiślaczki zadebiutują w zespole w niedziele w arcyciekawie zapowiadającym się starciu z Lotosem w Lesznie o Superpuchar Polski.
www.plkk.pl

Pełna wigoru Trafimava wraca do Krakowa

Natalia Trafimava późnym wieczorem dotarła do Krakowa i od czwartku rozpocznie przygotowania do nowego sezonu. Współautorka sukcesu reprezentacji Białorusi nie ukrywała radości z powrotu do Krakowa.
Zmęczona podróżą Białorusinka została odebrana z lotniska w Balicach przez kierownika drużyny Roberta Strupiechowskiego. - Do Krakowa zawsze dobrze wracać, zwłaszcza, że jak słyszę od koleżanek, w drużynie panuje znakomita atmosfera - mówi popularna "Toffi".

www.wislacanpack.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 października 2007, 06:40

Candice Dupree już w Krakowie


Z Waszyngtonu przez Monachium dotarła do Wisły Can-Pack kolejna amerykańska koszykarka. Candice Dupree na lotnisku w Balicach wylądowała wraz ze swoją ukochaną suczką

Urodzona w Midwest City w Oklahomie koszykarka zaliczyła niezwykle udany sezon w WNBA - średnio 16,5 punktu w meczu i 7,7 zbiórki. Z Chicago Sky nie awansowała do fazy play-off, ale została zawodniczką tygodnia w zawodowej lidze. - O Wiśle i o samym mieście słyszałam wiele dobrego od Anny De Forge i Dominique Canty, koleżanki ze Sky - stwierdziła po przylocie Dupree.

Wybrała ofertę Wisły Can-Pack, choć mogła grać w Izraelu. - Rozmawiałam z rodziną, ale warunki kontraktu w Krakowie były lepsze - wyjaśniła 23-letnia koszykarka, która ma 188 cm wzrostu i gra na pozycji silnej skrzydłowej.

W szkole średniej sportową karierę zaczynała od siatkówki. Postawiła jednak na koszykówkę, bo uznała, że ta dyscyplina zapewni jej lepszą przyszłość.

Dla Dupree nie będzie to pierwszy sezon ligowy w Europie. Przez trzy miesiące występowała w lidze rosyjskiej. - Zawiodłam się - skwitowała swoje doświadczenia. Umowę podpisała na siedem miesięcy, ale nie była zadowolona z organizacji rosyjskiego klubu. Wróciła do Stanów i dokończyła naukę na Temple University. - Z mojego pobytu w Rosji będę wspominać piękne miasta - stwierdziła.

W Chicago poznała Chamique Holdsclaw, która w ubiegłym sezonie w dużej mierze przyczyniła się do wywalczenia przez Wisłę drugiego tytułu mistrzyń Polski. - Znałam ją bardzo krótko. Teraz będziemy po przeciwnej stronie parkietu? Będzie grała w Lotosie, coś słyszałam - mówiła Dupree. W Krakowie działacze Wisły byli zaskoczeni, gdy zobaczyli sympatyczną Amerykankę z trzymiesięcznym szczeniakiem o imieniu Cielo. Jest mieszańcem shi tzu (tybetański piesek lew) i pudla.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Pan Waldemar w formie :wink: a nie przypadkiem 19 tytułu.
wiem czepiam się, chodziło mu o drugi tytuł z rzędu
:wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

wislak

Postautor: wislak » 11 października 2007, 09:00

ktoś powinien polecieć ze stołka za kontrakt z DeForge


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości