Półfinał: Lotos Gdynia - TS Wisła Kraków 60-42,

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 29 marca 2009, 23:06

rzymi pisze:Co do trenera, dzisiaj Wojtem sterowała Skera. Trochę się zdenerwowała, gdy WDZ wziął czas dopiero po którymś upomnieniu od niej... Dostał za to niezłą burę..

Dzisiaj można było także zaobserwować, że ławka Wiślaczek łącznie z trenerem w ogóle 'nie żyje' (tzn niektóre dziewczyny dobrze się bawią i żyją ale na pewno nie wydarzeniami z parkietu). Wygląda to tak, jakby połowa z nich miała kompletnie wy*ebane na mecz...

Natomiast u nas widać komunikację; dziewczyny na boisku motywują i dopingują się nawzajem po udanych akcjach; na każdej przerwie cała ławka podrywa się z miejsc - jednym słowem mamy chemię w zespole. Tego brakowało nam w zeszłym roku...

offtopując, jeden z pikników wdał się w dyskusję w Zoranem, kilka razy drwiąco uśmiechnął się do niego ale chyba nie wiedział, z kim ma do czynienia i dobrze, że się nie przekonał :P


Sk?d ty wiesz co si? dzia?o na meczu jak prowadzi?e? zapisy na wyjazd do krk-kole?anka która powiedzia?a: dzi?kuj?, nie.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 29 marca 2009, 23:14

P.OLD pisze:Sk?d ty wiesz co si? dzia?o na meczu jak prowadzi?e? zapisy na wyjazd do krk-kole?anka która powiedzia?a: dzi?kuj?, nie.


Umiem robić dwie rzeczy jednocześnie. W przerwie tyle osób mnie otoczyło, że dopiero po 10-15 sekundach trzeciej kwarty mogłem wrócić na swoje miejsce.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 30 marca 2009, 06:47

P.OLD pisze:Ps2: mniej szczere gratulacje dla reszty druzyny ze wygraly z Marta(33:27).


trzeba oddać Marcie, że niestety w 4 kwarcie reszta zespołu zagrała nie fair i nie podawała jej już piłek :cry: przez co mimo sporych szans na wygraną, Marta zaliczyła jednak nieznaczną porażę :cry:

Poza tym:
Pani Canty 4/19 w 2 meczach, kpi sobie z nasz (a raczej z działaczy) czy tylko żartuje?
Pani Dupree, ani nie kpi, ani nie żartuje, przynajmniej na boisku, bo na ławce była prowodyrką zabawy
O Skerze nie ma co pisać...z niewolnika itd., więc ta już chyba tylko zerka w kalendarz i odlicza dni do końca przygody w Wiśle.
Reszta tych co pojawiła się na boisku niby się starała, niby próbowała, a wychodziło beznadziejnie i indywidualnie.

Jedynym jasnym akcentem weekendu w Gdyni była Marta...że jej się chciało dyskutować w 4 kwarcie 1 meczu na 7 min do końca z panem trenerem, że jednak wypadało by jeszcze choć spróbować powalczyć, że jej się chciało wczoraj grać samej, że jej się chciało podziękować piknikom (vel bojówki can-packu) za to, że do Gdyni pojechali...Marta, po co to i na co? :wink:

I teraz ciemny punkty, a raczej punkty...co to za trener, który na początku 4 kwarty piątki przybija, bo jest po meczu...? "Brawo Wojtek"
:wink: i mam nadzieję że w sobotę nie zostanę rozczarowana i na boisku "po bożemu" zobaczę naszą błyskotliwą, zgraną i ambitną s5 z Canty na czele...bo zasłużyła, a co !!!
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 30 marca 2009, 07:07

a ja zacznę od wiślackiej piramidy głupców zwanej sztabem menadzersko-trenerskim.
jeden zrezygnowany po 7 minutach bezradnie rozkłada ręcę, dokonuje zmian z d... nie trzymających się kupy i generalnie to chyba jednak średnio kuma o co chodzi w koszykówce. cóż chyba trzeba składać CV w Czernichowie, może są wolne etaty.
drugi z piramidy siedzi na ławce zupełnie nie wiem po co. piątek nie przybija, zapinać dresu też już nie ma komu...
trzeci natomiast mruczy coś pod nosem, ale robi dobrą minę do złej gry i udaje że wcale cudownymi transferami nie spieprzył całego sezonu.

jeśli chodzi o zawodniczki to irytują mnie dwie nasze amerykanki. pierwsza gra sezon życia, całkiem już nie używa mózgu, choć wcześniej też różnie z tym bywało, ale w tym roku bije rekordy bezmyślności.
druga natomiast zapadła w sen ziomowo-wiosenny i na przebudzenie się nie zanosi.
Polkom(Pałeczce i Ewce) w sumie się chce, ale na ich miejscu jakbym tak była j.... przez super Wojciecha na każdym kroku( bo przecież tylko na Polki można wydrzeć gębę) też by mi się w pewnym momencie przestało chcieć.
Dla Marty szacun za wczoraj, że jej się chciało samej przeciw całemu Lotosowi grać!
a reszcie oszczędze, bo mi się chce spać, dobranoc :P
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 30 marca 2009, 07:31

ann pisze:a ja zacznę od wiślackiej piramidy głupców zwanej sztabem menadzersko-trenerskim.
jeden zrezygnowany po 7 minutach bezradnie rozkłada ręcę, dokonuje zmian z d... nie trzymających się kupy i generalnie to chyba jednak średnio kuma o co chodzi w koszykówce. cóż chyba trzeba składać CV w Czernichowie, może są wolne etaty.
drugi z piramidy siedzi na ławce zupełnie nie wiem po co. piątek nie przybija, zapinać dresu też już nie ma komu...
trzeci natomiast mruczy coś pod nosem, ale robi dobrą minę do złej gry i udaje że wcale cudownymi transferami nie spieprzył całego sezonu.

jeśli chodzi o zawodniczki to irytują mnie dwie nasze amerykanki. pierwsza gra sezon życia, całkiem już nie używa mózgu, choć wcześniej też różnie z tym bywało, ale w tym roku bije rekordy bezmyślności.
druga natomiast zapadła w sen ziomowo-wiosenny i na przebudzenie się nie zanosi.
Polkom(Pałeczce i Ewce) w sumie się chce, ale na ich miejscu jakbym tak była j.... przez super Wojciecha na każdym kroku( bo przecież tylko na Polki można wydrzeć gębę) też by mi się w pewnym momencie przestało chcieć.
Dla Marty szacun za wczoraj, że jej się chciało samej przeciw całemu Lotosowi grać!
a reszcie oszczędze, bo mi się chce spać, dobranoc :P


coz za analiza...a kiedy się Pałce chcialo grać ? odkąd sie pojawila u was niczym nie zachywcila nei zachwyca i nie zachwyci :)
o reszcie polek trzeba pomilczec no moze o kobryn czasem cos dobrego sie powie.
A o waszych amerykanskich gwiazdeczkach to jzu mowilem kilka razy wieksze parcie na kase niz zaangazowanie w gre...jak teraz czytam jak to sie niektorzy denerwuja ze Canty miala 4/19..to sie tylko dziwie ze nei dostrzegł tego w połowie sezonu gdzie Canty grała mizerie i nadal do konca to gra...moze trzeba było w styczniu rozwiazac kontrakty i poszukac czegos lepszego ..kogos komu sie jeszcze chce ...przykład w lidze był Anosike i Pierson. I chyba wcale tak duzej kasy nei trzeba było wykładac.
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 30 marca 2009, 08:02

nie podoba się analiza nie czytaj, proste. nie ma tutaj nakazu czytania czegokolwiek.
a od Pałki to się radzę odstosunkować.bo ona akurat to jest jedną z tych której się chce i jedną z nielicznych, którą chciałabym widzieć w następnym sezonie w barwach tego klubu.
aha panie szanowny radzę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, bo akurat Canty jest jedną z najbardziej krytykowanych zawodniczek tego klubu(okazuje sie, że chyba jednak słusznie i nie ma to nic z uprzedzeniem do jej osoby) od momentu ponownego podpisania kontraktu w Wiśle. a forumowicz który jej tak bronił, zniknął nagle razem z jej buddy Szamikułą.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

koszykarz

Postautor: koszykarz » 30 marca 2009, 09:53

ann pisze:nie podoba się analiza nie czytaj, proste. nie ma tutaj nakazu czytania czegokolwiek.
a od Pałki to się radzę odstosunkować.bo ona akurat to jest jedną z tych której się chce i jedną z nielicznych, którą chciałabym widzieć w następnym sezonie w barwach tego klubu.
aha panie szanowny radzę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, bo akurat Canty jest jedną z najbardziej krytykowanych zawodniczek tego klubu(okazuje sie, że chyba jednak słusznie i nie ma to nic z uprzedzeniem do jej osoby) od momentu ponownego podpisania kontraktu w Wiśle. a forumowicz który jej tak bronił, zniknął nagle razem z jej buddy Szamikułą.


no cóż Ann - chyba wszyscy po Wisełce spodziewali się znacznie więcej... a tu w sumie był nokaut...

Skera , Canty - ogólnie już się wypaliły w Wiśle... i pewnie w przyszłym roku czeka Wisłę gruntowna przebudowa - łącznie z ławką trenerska...

Budowę składu zacznijcie od Marty , Ewki i Candice (jeśli będzie chciała zostać) no i chyba bardziej ,,świeże'' zawodniczki na pozycji `1-2 by wam się przydały... :wink:

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Postautor: flash » 30 marca 2009, 10:15

Saletra pisze:To fakt i to faktycznie jest skandal. kto to widział taka "stara baba' a taki wstyd pod tablicami rob. w eurolidze załosne statystyki zbiorkowe i w lidze to samo. co to ma być w ogóle?
Taka cenerka to powinna mieć srednią zbiórek 10, a nie duszenie w statystykach po 5 zbiórek na mecz :? :?


Jeśli niespełna 26-letnią zawodniczkę określasz mianem starej baby to już współczuję twojej matce, żonie czy dziewczynie, jakimi słowami je okręslasz...
Jak na takiego znawcę basketu powinieneś dawno dostrzec, że Matovic w karierze nigdy nie była demonem walki podkoszowej, ale ma masę innych zalet. No chyba, że w Spartaku koszykówką zajmują się debile i kontraktując ją, nie zainteresowali się twoją jakże interesującą opinią.
To, że obwód Lotosu robi w wielu meczach co chce, to m. in. jej zasługa. W lidze nie ma drugiej takiej zawodniczki, która do tego stopnia koncentrowałaby na sobie uwagę obrony w trzech sekundach...
bball

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 30 marca 2009, 10:24

flash pisze:Jeśli niespełna 26-letnią zawodniczkę określasz mianem starej baby to już współczuję twojej matce, żonie czy dziewczynie, jakimi słowami je okręslasz...
Jak na takiego znawcę basketu powinieneś dawno dostrzec, że Matovic w karierze nigdy nie była demonem walki podkoszowej, ale ma masę innych zalet. No chyba, że w Spartaku koszykówką zajmują się debile i kontraktując ją, nie zainteresowali się twoją jakże interesującą opinią.
To, że obwód Lotosu robi w wielu meczach co chce, to m. in. jej zasługa. W lidze nie ma drugiej takiej zawodniczki, która do tego stopnia koncentrowałaby na sobie uwagę obrony w trzech sekundach...


W końcu mądry i sprawiedliwy opis Ivany. Dzięki!
Bo juz mi ręce opadają jak czytam niektórych znawców.
Marcino, Ty chciałbyś chyba, żeby każda zawodniczka wychodząca w pierwszej 5 rzucała koło 20 punktów, zbierała koło 10 i jeszcze indywdualnie zajebiście broniła...
Prawda jest taka, że siła naszego zespołu jest obwód. Tak ten zespół jest zbudowany i tak gra. Na początku sezonu wszyscy się nad Ivaną rozpływali jaka to ona zjebista itd. itp. A prawda jest taka, że wtedy nasz obwód był do d... i tak trzeba było grać.
Teraz Ivana nie musi tyle wrzucać i tak bardzo bić się na tablicach. Ma robić dokładnie to, co robi. A jeżeli tak słabo broniła np. wczoraj to czemu Boba i Ewka grały taką padakę i tak cięzko było im wywalczyć pozycję?
Zrozumcie w końcu ludki pt. "po Ivanie spodziewam się więcej" że liderek w zespole nie może być 4 czy 5. A nawet nie powinno.
I ja już uważam temat Ivany za zamknięty.

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 30 marca 2009, 11:51

Aniu jestem żyje czytam was...a z Wisłą jestem od roku...i bez wzgledu na wyniki pozostanę!
Skoro zostałem wywołany to o to mój wywód...
Moze uda mi się wybronic zawodniczki i trenera???
Trudne bynajmniej...nie ma co umniejszać sukcesu gdyńskiej drużyny!
Lotos trafił super z forma ma naprawde lepsze zawodniczki gra dynamicznie dlatego nas gromi...szacunek dla nich sa głodne sukcesu czekaja długo na majstra i w tym sezonie zasługuja na niego!
Gdyby byla Holdsclaw i Wielebnowska pewnie wyglądalo by to lepiej z naszej strony ale czy bysmy przeszli Lotos? wątpie...
Co do trenera dajciez mu spokój zdobyl mistrza w tamtym sezonie więc w nagrode dostał prowadzenie zespołu na nastepny sezon to naturalne!
potem superpuchar, puchar i wyrównanane boje z Sopronem uczestnikiem FINAL FOUR!!!!!!!!!
Zmiana trenera w trakcie sezonu nic by nie dała bo po sezonie i tak bedzie inny skład personalny więc nowy trener /jestem ozyiście za zmiana na stanowisku/ sam bedzie składal sobie te klocki dobieral taktyke bedzie miał czas na przygotowanie po swojemu drużyny!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 30 marca 2009, 12:01

co do poszczegolnych zawodniczek to prawda jest taka że każda zawodzi!!!
Nie tylko Canty...Skera cień zawodnika Dupree zagubiona Maksimović w porównaniu z Braxton to róznica klasy/sorry Helli/ Kobryn z meczu na mecz gorzej Gburczyk czas zakończyć karierę rezerwowa Kotnis tak tu promowana na raze to II liga a Marta tez jest bardzo chimeryczna...
A Holdsclaw klasa dopóki grała ciągła zespół i widac jak jej brakuje jak dla mnie to był decydujący moment kiedy szanse na mistrza sie oddaliły/wiadomo było że ma problemy ze zdrowiem trzeba było ja brać tylko na PO/
Nikt mi nie powie ze to nie CAnty-HOldsclaw wygrały nam 2 lata temu mistrza nikt mi nie powie że slabo grały rok temu w Lotosie!
Catchings-Beard-Matović to najlepsza trójka ligii jak dla mnie!
Więc porażki z Lotosem zupelnie mnie nie dziwią!
I nie zdziwi mnie fakt ze w finale Lotos wygra 4-0 lub 4-1...maja gigantyczna silę jak na Polskie realia!
Jedna Bibrzycka do tego zespołu i graja w finale FF!
To tyle kłaniam sie czekam na krytyke /ann ałgaja/ tylko taka delikatna odmeldowuję sie...i wierzę że po weekendzie będzie 2-2 bo od cudów jesteśmy najlepsi!
CZY WYGRYWASZ CZY NIE!!!!!!!!!!!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 30 marca 2009, 12:09

JaroTS tu nie chodzi o to, że jesteśmy słabsi, że Holdsclaw i Wielebnowska mają kontuzje, że trener jest nieudolny. Tu chodzi o to, że większość zespołu przeszła koło meczu mając wszystko co dzieję się na parkiecie gdzieś, chodzi o to, że Amerykanki zamiast zając się grą/koncentracją świetnie sobie na ławce żartowały, chodzi o to, że po czemu tylko jednak zawodniczka wyglądała na b. zdenerwowaną i piekielnie zmęczoną...a reszta swoje odsiedziała, kasę wzięła i może do domu wracać, podobnie trener.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 30 marca 2009, 12:18

W porządku pełna zgoda z tym co napisalaś, ale przyznasz tez że gdyby zamiast Gburczyk grała Wielebnowska a zamiast Maksimovic zagrala Holdsclaw to gra musialaby byc lepsza!
Zgadzam się że zawodniczki na finiszu ligii przechodzą kolo meczu smutne i trzeba z tego wyciagnąć wnioski!
Jednak cały czas bede powtarzal szacunek dla zawodniczek Lotosu bo graja naprawde bardzo dobrze!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 30 marca 2009, 12:21

Skera , Canty - ogólnie już się wypaliły w Wiśle...

Skery bym nie skreślał, a jak ją skreślicie to pewnie zobaczymy ją w przyszłym sezonie w Lotosie :)

Budowę składu zacznijcie od Marty , Ewki i Candice (jeśli będzie chciała zostać)

Czas chyba spróbować trochę innego chleba niż Marta i Candice

nie podoba się analiza nie czytaj, proste

Aby stwierdzić, czy coś się podoba czy nie, trzeba najpierw przeczytać :)

I jeszcze o Matovic, bo ktoś napisał, że powinna dawać 10 zbiórek w każdym meczu. Zobaczcie jak gra Ivana, często cofa się na 5, 6 metr, wyciąga wysokie do siebie, przez co w polu 3 sekund robi się więcej miejsca i jest szansa na dogranie do zawodniczki wchodzącej. A jak rywalka do niej nie wyjdzie to są prawie pewne punkty bo Ivana z półdystansu rzadko się myli. Dzisiaj gra na centrze nie polega tylko i wyłącznie na zbieraniu i trafianiu spod samego kosza

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 30 marca 2009, 12:49

Co to k... miało być?
Zespół przyjechał powalczyć czy też może na piknik?
Bo jeśli na piknik to trzeba było powiedzieć wzięlibyśmy chipsy i colę.
Szkoda że trener po 7 minutach drugiego meczu nie rzucił białego ręcznika na parkiet i poddał meczu. Różnica żadna. I tak już przecież nie wierzył w wygraną. A tak zespół mógłby sobie już spokojnie wcześniej pojechać do hotelu i dalej świetnie się bawić.
I wielka szkoda że zawodniczki nie podzieliły się dlaczego im tak wesoło, my chętnie tez byśmy się pośmiali.
Podziękowania dla Marty że jej jednej chciało się grać, szkoda tylko że koleżanki nie chciały się przyłączyć. Kasa przelana na konto, mecz zaliczony i jest cool.
Pierwsza piątka jest jaka jest i inna nie będzie bo po co się wysilać i coś zmieniać. Canty wychodzi w pierwszej piątce bo tak ma w kontrakcie?
I jeśli zamiast niej wyszła by Marta to rozumiem żeby się obraziła i zabrała swoje zabawki i poszła do innej piaskownicy... Albo poleciała za ocean...
A po meczu najlepiej zejść do szatni droga jak najbardziej okrężną i nie patrzeć w stronę kibiców, bo i po co.
Chciałabym w sobotę zobaczyć zespół a nie zlepek gwiazd, które mają wszystko w d...
Ale czy to jest możliwe...
Debiutantka Roku!!!

"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.

Ave Becky!!!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 97 gości