Co słychać w Gorzowie?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Saletra » 03 stycznia 2011, 20:48

Cóż, przykro to słyszeć i wypada mieć nadzieję, że jakoś jednak dziurę budżetową da się załatać i obędzie się bez cięć kadrowych.
Ewentualnie można by zrezygnować z Greene, ale Lewczenko zostawić.
Fajnie by było, gdyby znalazł się solidny sponsor na miarę Can-Pack-u.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: friel » 04 stycznia 2011, 01:11

Endrju pisze:
paulo2907 pisze:Maciejewski szczery aż do bólu. No ale ma 100% racji. Jego ciężka praca może pójść zupełnie na marne z powodu populistycznego widzimisię prezydenta miasta i jego przybocznych. Zabawka się znudziła, to trzeba włożyć jak najwięcej forsy w najprostszą rozrywkę dla gawiedzi, czyli żużel... Nie zdziwię się, jeśli rozgoryczony Maciejewski przyjmie po tym sezonie jedną z ofert z innego klubu, zwłaszcza z Rosji (w końcu przed tym sezonem do jego drzwi pukali przedstawiciele Nadieżdy). W ten sposób nastąpiłoby samospełniające się proroctwo, czyli dyscyplina niszowa w rozumieniu pana prezydenta faktycznie takową by się w Gorzowie stała. Czego oczywiście nie życzę licznym zagorzałym fanom koszykarek AZS-u, wierząc, że uda się wszystko jakoś utrzymać.

PS. Jeśli chodzi o zmiany personalne, to coś czuję, że najbliżej odejścia byłaby Lewczenko (wiadomo - najdroższa w utrzymaniu i najbardziej rozpoznawalna w Europie), a po niej w kolejce są Richards i ogólnie nie spełniająca nadziei Greene.


Co do odjesc.. to Samantha raczej zostanie na pewno (przy najmniej do konca sezonu)... a co do Leuczanki i Greene to w gorzowskich barwach raczej juz nie zagraja.

A co do tego gn*** wszechwadczego... który zwie sie naszym prezydentem... to caly jego misterny plan, na zabicie calego gorzowskiego sportu się powiódł.
Swoim kolesiom (faworyzowanej dyscyplinie) zapewnil Kilka Milionów złotych (chociazby z biletów za Grand Prix i czy Druzynowego Pucharu Świata)...
juz nie wspomne o wybudowaniu (wladowaniu kilkudziesieciu milionów na stadion zuzlowy)...
... a na wszystkie inne sporty wypiał sie DUPĄ !! (teraz moze sie tlumaczyc ze przeciez na klub zuzlowy tez nie da :mrgreen: )

KPINA KPINA I JESZCZE RAZ KPINA !!

mam nadzieje ze cos sie zmieni...

... nadzieja umiera ostatnia ... : (


Teraz możesz sobie jęczeć trzeba było zrobić to co ja i zmobilizować rodzinę znajomych by poszli i głosowali przeciw temu panu piszecie na forum jaki on jest zły i tak dajecie mu wygrać ...
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Gość-1147
Młodzik
Posty: 626
Rejestracja: 13 czerwca 2007, 17:31
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Gość-1147 » 04 stycznia 2011, 12:30

.
Maciejewski: W środę powinniśmy być mądrzejsi
[ Ireneusz Klimczak ______ 2011-01-04, ostatnia aktualizacja 2011-01-04 10:59 ]


Jutro Puchar Polski, potem wracamy do ligi. Najważniejsze jest jednak w jakim składzie gorzowska drużyna zagra w drugiej części sezonu, mistrzowskim, czy oszczędnościowym. W tej chwili pewne jest tyle, że będą zmiany.


Przerwę świąteczną gorzowianki miały tym razem wyjątkowo krótką. Ostatni pojedynek w starym roku zagraliśmy 22 grudnia (ligowa porażka w Polkowicach 61:65), a wrócimy do rywalizacji już w najbliższą środę. O godz. 19 zmierzymy się ponownie z CCC, tym razem w czwartej rundzie Pucharu Polski i dla odmiany, w naszej hali przy ul. Chopina. Wstępnie ten pojedynek miał się rozpocząć godzinę wcześniej, ale wczoraj pora została zmieniona na prośbę gości, którzy chcą przyjechać do Gorzowa w jak najmocniejszym składzie.

W lidze kolejne punkty zespół KSSSE AZS PWSZ będzie miał szansę zdobyć już w najbliższą niedzielę. Również w roli gospodyń nasze koszykarki podejmą o godz. 17 groźną ekipę Lidera Pruszków - bilans w 2010 r. 10-5 i czwarta pozycja w tabeli.

Na pierwszym treningu w nowym roku gorzowianki spotkały się w poniedziałek rano. - Zaczęliśmy od siłowni - usłyszeliśmy od trenera Dariusza Maciejewskiego. - W zajęciach wzięły udział wszystkie polskie, zakontraktowane od początku sezonu koszykarki.


A co z zawodniczkami zagranicznymi?
- Po kolei w tym tygodniu będą się u nas meldować - wyjaśnił nasz szkoleniowiec.

Czy przyjadą w komplecie? - Mam nadzieję, że na to pytanie znacznie dokładniej będziemy mogli odpowiedzieć po środowym występie w pucharze. Pewnie będą jakieś zmiany, ale o tym później. Jutro wszyscy będziemy mądrzejsi. Przy każdej okazji, na nowy rok powtarzałem sobie tylko jedno życzenie. Nigdy więcej już takiej niepewności. Chcę, aby wróciła normalność.

Z tych wypowiedzi możemy wywnioskować, że faktycznie drużyna, która w grudniu walczyła w Polkowicach, już w tym samym składzie nie spotka się. Kto oprócz Polek wyjdzie na pucharową rywalizację z CCC? Z naszych informacji wynika, że na pewno Angielka Jo Leedham. A co z pozostałymi? Jeleną Leuczanką, Kalaną Greene, Samanthą Richards? Czy któraś z nich odejdzie?

W opublikowanej w poniedziałek w "Gazecie" rozmowie Maciejewski nie ukrywał, że jeśli sprawa finansowania gorzowskiego sportu przez miasto w najbliższym czasie na dobre nie wyjaśni się, to być może zarząd AZS PWSZ będzie musiał podjąć nawet bolesne decyzje, aby nie popaść w długi. Z drugiej strony wciąż jest duża szansa zachować skład, który będzie w stanie znów podjąć rywalizację o mistrzostwo Polski. Fanom pozostaje trzymać kciuki, aby w akademickim teamie ostatecznie został wcielony w życie ten drugi wariant.


źródło: http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211, ... zejsi.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
46125
.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 06 stycznia 2011, 11:49

Dariusz Maciejewski: Koszykówka w Gorzowie będzie na pewno!

W Gorzowie ostatnio głośno mówi się o problemach finansowych w klubach, które swoje rozgrywki mają na przełomie lat. Głównie chodzi o sporty halowe. Jest to trudny okres, ponieważ nie jest znany budżet miasta przeznaczony na sport. Kluby, których rozgrywki obecnie trwają nie wiedzą w jakim kierunku mogą się poruszać.
Problem finansowania przez miasto dotyka również bardzo mocno klub KSSSE AZS PWSZ. Dariusz Maciejewski, trener gorzowskich koszykarek, zaznacza, że od dłuższego czasu ma problem, żeby skupić się na czymkolwiek innym. Kwestia finansowa obecnie jest bardzo ważna dla klubu, który jest w trakcie rozgrywania swoich rozgrywek. - Miałem bardzo słabe święta, bardzo słaby Nowy Rok. Nasza obecna sytuacja jest patowa. Nie wiemy w ogóle w którą stronę mamy się poruszać, jest to atmosfera niepewności i ona nie sprzyja w klubie - zaznacza szkoleniowiec akademiczek.

Gorzowski klub składa już prośby o dofinansowanie ze strony miasta. Jednak prezydent miasta, Tadeusz Jędrzejczak, utrzymywał swoje stanowisko, mówiąc o tym, że koszykówka żeńska nie cieszy się zbyt dużą popularnością. - Nikt nas tutaj nie zabije i koszykówka będzie. Obojętnie na jakim poziomie, ale koszykówka w Gorzowie na pewno będzie! Będziemy grać dla tych ludzi, którzy będą chcieli nas oglądać i z tymi zawodniczkami, które będą chciały dla nas grać - głośno zapowiada trener Maciejewski. - Możliwe, że wrócimy do czasów
akademickich, jeżeli te czasy, które mamy obecnie, komuś nie pasują. Obojętnie co nas spotka - koszykówka w Gorzowie będzie na pewno i osobiście to zaręczam! - dodaje.

- Sezon w koszykówce trwa cztery miesiące w jednym roku kalendarzowym i cztery w drugim. Jeżeli się coś podpisuje to trzeba mieć na uwadze, że ten sport
rozgrywany jest na przełomie lat. Nie może być jeden rok budżetowy taki, że klub dostaje większe dofinansowanie w jednym roku i może zakupić lepszych graczy, a w następnym roku nie dostaje nic - tłumaczył szkoleniowiec KSSSE AZS, którego bardzo poruszyły wypowiedzi prezydenta dotyczące żeńskiej, gorzowskiej koszykówki. - Tego nie można porównać do sportu, który rozgrywany jest w jednym roku i jego budżet się mieści w jednym roku. Przykładem jest żużel, gdzie jeden rok budżetowy jest również jednym sezonem - Dariusz Maciejewski odniósł się do sportu, który w Gorzowie pochłania największe pieniądze
i który wciąż jest dofinansowany przez miasto.

Obecny sezon jest przykładem problemów finansowych. Gorzowskie koszykarki nie wiedziały czy w klubie pozostaną pieniądze na wyjazdy euroligowe. Teraz klub rozwiązuje kontrakt z Kalaną Greene, która, jak zaznacza trener miała zbyt wysokie wymagania finansowe jak na swój poziom grania. Dodatkowo jeżeli do klubu nie wpłyną dodatkowe środki
możliwe jest, że z klubem również pożegna się Jelena Leuczanka, która już odwiedza inne miasta w celu negocjacji, myśląc o swojej przyszłości. Szkoleniowiec drużyny z Gorzowa dodaje, że budżet sportowy trzeba ustalać na kolejne lata, a nie wyłącznie rok do przodu, ponieważ to powoduje kolejną niepewność dla zespołów, które zaczną kolejny sezon, o ile fundusze na to pozwolą, we wrześniu bądź październiku. - To trzeba ustalić na kolejne lata, nie tylko na następny rok, ale na lata przyszłe. Musimy wiedzieć co nas spotka w roku 2012, a nie tylko w 2011. Musi być przejrzysty, klarowny system finansowania sportu. Nie może być sytuacji takiej jak teraz, że ktoś najpierw daje pieniądze, a następnie je zabiera, bądź mówi, że nie ma w ogóle - trener Maciejewski komentuje zaistniałą sytuację w Gorzowie.

- Jeżeli chcą takich decyzji jakie są planowane to niech one pozostaną. Jeżeli będą dla nas lepsze to będziemy grali wyżej. - kończy Dariusz Maciejewski, który zapewnia, że Gorzów nie zniknie z mapy koszykówki. Możliwe, że klub będzie zmuszony grać w niższych rozgrywkach, bądź dogrywać sezon w krajowym składzie, ale na pewno koszykówka w tym mieście pozostanie. Dariusz Maciejewski z koszykówką w Gorzowie związany jest od dekady i przechodził wszystkie szczeble rozgrywek, fetował wiele sukcesów
z tą drużyną i nie ma zamiaru pozostać miasta położonego nad Wartą bez koszykówki kobiet.
http://www.sportowefakty.pl
PS.Trzymam kciuki,aby się udało mając w pamięci imponującą drogę Gorzowa z niesamowitym trenerem do tego wszystkiego!!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: hellraiser » 06 stycznia 2011, 12:31

Kompletnie nie rozumiem na czym polega ten "urok" żużla.Przecież to nawet nie jest dyscyplina olimpijska ciesząca się popularnością w kilku miastach w Polsce i w dodatku bardzo droga.
Obrazek

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 06 stycznia 2011, 12:36

hellraiser pisze:Kompletnie nie rozumiem na czym polega ten "urok" żużla.Przecież to nawet nie jest dyscyplina olimpijska ciesząca się popularnością w kilku miastach w Polsce i w dodatku bardzo droga.

na tym polega urok,że z całym szacunkiem "zabija" kilka innych dyscyplin sportowych i takie miasta,jak Gorzów,Leszno i Toruń coś na ten temat wiedzą. Władze dają kasę na popularność(ilość widzów na porządnych stadionach nawet do męskiego kosza nieporównywalna) w zamian za poparcie i to też trzeba zrozumieć,a jeszcze bardziej się z tym pogodzić. W dzisiejszych czasach liczy się komercja i medialność niestety.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Endrju » 06 stycznia 2011, 12:47

matrix pisze:
hellraiser pisze:Kompletnie nie rozumiem na czym polega ten "urok" żużla.Przecież to nawet nie jest dyscyplina olimpijska ciesząca się popularnością w kilku miastach w Polsce i w dodatku bardzo droga.

na tym polega urok,że z całym szacunkiem "zabija" kilka innych dyscyplin sportowych i takie miasta,jak Gorzów,Leszno i Toruń coś na ten temat wiedzą. Władze dają kasę na popularność(ilość widzów na porządnych stadionach nawet do męskiego kosza nieporównywalna) w zamian za poparcie i to też trzeba zrozumieć,a jeszcze bardziej się z tym pogodzić. W dzisiejszych czasach liczy się komercja i medialność niestety.

W dodatku spójrzcie tak naprawde w jakim miastach zuzel występuje : ))

Gorzów, Toruń, Bydgoszcz, Leszno, Zielona Góra... itd...

Na pytanie jaka to jest popularna dyscyplina latwo odpowiedziec... Czemu nie ma takiego klubu na wysokim poziomie w wielkich miastach takich jak Warszawa, Łódź czy Kraków :)
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 06 stycznia 2011, 12:51

Endrju pisze:Czemu nie ma takiego klubu na wysokim poziomie w wielkich miastach takich jak Warszawa, Łódź czy Kraków :)

to dziecinnie proste: Warszawa,Łódż i Kraków to historycznie zakorzenione miasta piłkarskie,a próby odrodzenia żużla naprzykład w Warszawie spaliły się na panewce. Nie wiem czy klub żużlowy Wanda Kraków jeszcze istnieje? 8)
jedyna nadzieja na lepsze jutro dla kibiców Gorzowa moim zdaniem właśnie w osobie charyzmatycznego trenera!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: feri » 06 stycznia 2011, 14:44

Żużel to fascynujący sport. Może zaskoczę niektórych, ale porównywalny emocjonalnie z koszykówką. Gdy wynik po 14 biegach (zwłaszcza np. w derbach regionu) jest 42:42 i zawodnicy wchodzą ramię w ramię w pierwszy zakręt to jak... w koszu ostatnia akcja meczu przy stanie np. 80:80 :) A przy remisowym przebiegu meczu i stanie 3:3 w ostatnim biegu atak na ostatniej prostej jest jak... rzut za trzy równo z końcową syreną. Prawdopodobieństwo sukcesu takiego ataku w wykonaniu Tomasza Golloba jest jak prawdopodobieństwo celnej trójki u Taurasi :) Dlatego dużo gorzowian kocha oba sporty, zwłaszcza, że Gollob w swoim sporcie jest tym, czym Taurasi w swoim. Tyle, że...

Żużel nie ma przyszłości. Jest to sport strasznie sezonowy. Trwa w zasadzie od kwietnia do września a i w tym czasie wystarczy jedna ulewa i zawody odwołane. Dla mediów a zwłaszcza przekazów na żywo to katastrofa i potężne dodatkowe koszty. Stacja, która wykupiła rozgrywki ligowe żużla musi mieć ramówkę rozciągalną jak z gumy, bo nie wiadomo ile potrwa mecz (pogoda, upadki zawodników, równanie toru, polewaczka jeżeli z kolei jest za sucho itd.) a także być gotowa na terminy przełożonych meczów. Pamiętam, że kiedyś jakiś mecz z Toruniem czy Wrocławiem przekładany był z 4 razy. Często kolejne decyzje podejmowane są po godzinnym oczekiwaniu na poprawę pogody... szacun dla kibiców przyjezdnych w takich przypadkach (ciekawe, co na to kibice z Pruszkowa, którzy ostatnio zbulwersowali się na Gdynię, że przełożyła mecz z soboty na niedziele :)) Kolejna sprawa - wiele klubów przygotowuje tory zupełnie nie nadające się do walki na dystansie, po prostu start (swoi zawodnicy znają bardziej przyczepne ścieżki na torze) i potem jazda gęsiego... Tak jest np. w Zielonej Górze. W 2009 została mistrzem kraju głównie dzięki krętactwom z torem... Jest jeszcze wiele innych wad tego sportu... Np. brak rozgrywek klubowych na poziomie europy. Nie ma żużlowej ligi mistrzów, bo... żużlowcy jednocześnie jeżdżą w kilku klubach w kilku krajach. Zdobywasz Mistrza Polski i... to by było na tyle, zapraszamy za 8 miesięcy na kolejny mecz.

Jeżeli sport nie jest masowy (masowo uprawiany) i nie jest w stanie zainteresować ani media ani duże koncerny (jak w F1), to trudno się dziwić, że jest jako dyscyplina sportowa w agonii jeżeli chodzi o świat. Poznikały rozgrywki w wielu krajach, w niektórych ledwo ciągną, a zespoły z przygranicznych krajów występują w niższych ligach Polski. U nas w niektórych ośrodkach są miliony złotych w grze, nawet jak jest kryzys. Bo w miastach, gdzie jest tradycja żużla i przysłowiowy kargulowy "swój wróg", dużo ludzi tym żyje i chodzi na stadiony. Przysłowiowy Władeczek z Tadzikiem chce być w tabeli oczko wyżej, niż Robercik z Januszkiem. Maja swoje zabawki, jest lans i tak się nakręcają... Tylko, że za 4 lata w GP będą jeździć sami Polacy, może jakiś Duńczyk i kilku 45-latków z innych krajów. Za 5 lat w Polsce liga będzie miała 5 zespołów: Gorzów & Zielona Góra, Toruń & Bydgoszcz oraz Leszno. Potem wystarczy, że władze wrogich miast skończą się wzajemnie nakręcać a sponsorzy przejrzą na oczy i skończy się żużel. Zupełnie nie, bo fascynaci amatorzy będą zawsze (tak jest teraz w Świętochłowicach), ale na pewno pompowany obecnie balon żużlowy pęknie.

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: przemoe » 06 stycznia 2011, 15:53

matrix pisze:
Endrju pisze:Czemu nie ma takiego klubu na wysokim poziomie w wielkich miastach takich jak Warszawa, Łódź czy Kraków :)

to dziecinnie proste: Warszawa,Łódż i Kraków to historycznie zakorzenione miasta piłkarskie,a próby odrodzenia żużla naprzykład w Warszawie spaliły się na panewce. Nie wiem czy klub żużlowy Wanda Kraków jeszcze istnieje? 8)
jedyna nadzieja na lepsze jutro dla kibiców Gorzowa moim zdaniem właśnie w osobie charyzmatycznego trenera!!!


Wanda Kraków istnieje i jeździ w II lidze.
Żużel istnieje także w Gdańsku, gdzie piłki nie brakuje raczej.

To sport jak każdy inny. Mnie nie rusza kompletnie kopana, innych nie rusza żużel a jeszcze innych koszykówka. Takie życie, że akurat w żużlu mamy najlepszą ligę na świecie, a przy okazji to sport, który kosztuje kosmiczne pieniądze, więc niestety jeśli jakieś miasto chce na poważnie go wspomagać, to się z kasy wypompowuje (o ile jest wielkości powiedzmy Leszna czy Zielonej Góry) bądź dobija się ewentualnie kopaczami z ambicjami jak w Gorzowie.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: paulo2907 » 06 stycznia 2011, 19:58

Feri - bardzo trafne spostrzeżenia. Na pewno jest wiele osób, które kręci to wszystko, co niesie za sobą żużel - walka na pierwszym wirażu i ostatniej prostej, adrenalina, emocje, itp. Tylko że istotnymi minusami są - jak wspomniałeś - sezonowość tego sportu (praktycznie pół roku kalendarzowego), brak europejskich rozgrywek klubów, no i brak masowości, reprezentatywności. W kosza, ręczną czy siatkę można grać praktycznie wszędzie i przez cały rok. Poza tym oczywiście koszty tego sportu. Kiedyś interesowałem się żużlem dużo bardziej, ale jakoś mi przeszło. Trochę to monotonne - cały czas w lewo, a poza tym atut własnego toru to często coś znacznie więcej niż gra na własnym stadionie/parkiecie. Przykładem choćby to, o czym napisał Feri w kontekście ustawianego pod gospodarzy toru w Zielonej Górze. Żeby nie było - bardzo szanuję Tomka Golloba. Dla mnie jego kariera jest dość podobna do Małysza. Przez wiele lat w ścisłej światowej czołówce, brak jakichkolwiek kompleksów, a także swoisty come back na szczyt, gdy już wydawało się, że pozostało tylko odcinanie kuponów od przemijającej sławy. Nie zmienia to faktu, że żużel jest coraz mnie popularny na świecie i patrząc globalnie - to o wiele bardziej niszowa dyscyplina niż wymienione przeze mnie sporty halowe. Dlatego też wypowiedzi i działania prezydenta Gorzowa należy uznać za cokolwiek skandaliczne. Chociaż niestety usprawiedliwia go nieco, że naród w rządzonym przez niego mieście i okolicach uwielbia czarny sport. To trochę tak, jakby do miasteczka, w którym niemal wszyscy od zawsze są zasłuchani w disco polo, próbować ściągnąć na koncert gwiazdę rocka czy popu i próbować im wmówić, że to lepsza muzyka. W tym uwielbieniu żużla jest zapewne dużo elementów, o których wspomniał Feri - dowalić "tym onym sąsiadom". Jeśli z jakichś przyczyn "tych onych" zabraknie, to duża część atrakcji odpadnie. Poza pięcioma sztandarowymi ośrodkami, dorzuciłbym jeszcze Tarnów i Rzeszów. To też są święte wojny, "derby Małopolski" (ciekawe i naciągane pojęcie, ale kiedyś tym samym mianem określano mecze Polonii Przemyśl z Unią Tarnów w ekstraklasie koszykarzy - jedynie 170 km odległości między miastami, zatem derby...). W Tarnowie były lata, że koszykarze Unii niezłymi występami w ekstraklasie lekko przebili będących w kryzysie (pierwsza liga) żużlowców, ale potem były problemy finansowe, za to udało się wyciągnąć dużego sponsora dla żużla i przyszły autentyczne gwiazdy tej dyscypliny. No a w Rzeszowie dopiero wręcz astronomiczne pieniądze Asseco i powrót po wielu latach na pozycje medalowe w siatkówce (też dzięki dużej hali, podobnie było z koszykarskim boomem w Tarnowie - tutaj "ukłon" w stronę prezydenta Gorzowa) były w stanie usunąć nieco w cień błąkającą się między ekstraklasą a pierwszą ligą ekipę żużlowców. Pewnie sytuacja wyglądałaby nieco inaczej, gdyby w tych dwóch miastach była ekipa piłkarska co najmniej w pierwszej lidze, ale żużel - nawet pierwszoligowy - nie spadłby tam ot tak z piedestału.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Endrju » 06 stycznia 2011, 22:46

Jelena Leuczanka poza kadrą KSSSE AZS PWSZ!
6 stycznia 2011, 22:35

Jak udało nam się ustalić Jelena Leuczanka nie jest już zawodniczką gorzowskiego klubu! Nieoficjalnie mówi się, że Białorusinka od przyszłego tygodnia reprezentować będzie barwy Białej Gwiazdy.

Po meczu Pucharu Polski z CCC Polkowice trener Dariusz Maciejewski zaznaczał, że Jelena Leuczanka w tym spotkaniu nie zagrała ze względu na niższą rangę rozgrywek oraz na fakt, że nadal boryka się z urazem. - Jeżeli chodzi o Leuczankę nie było to na tyle ważne spotkanie, żeby ryzykować jej zdrowie. Wciąż jest na zastrzykach, ponieważ narzeka na problemy ze stopą. - mówił szkoleniowiec akademiczek.

W czwartkowy wieczór wiceprezes KSSSE AZS PWSZ, Ireneusz Madej, potwierdził, że Białorusinka nie jest już zawodniczką gorzowskiego klubu. - Rozwiązaliśmy kontrakt z Jeleną przede wszystkim z powodu jej małej dyspozycyjności. Nie jesteśmy w stanie utrzymać zawodniczki do której nie mamy gwarancji, że będzie w stanie grać w meczach. Wróciła z Mińska z urazem i nie wiemy jak długo jeszcze będzie pauzować. - komentował prezes Madej. Jednak to nie jedyny powód rozwiązania kontraktu z tą zawodniczką. Faktem jest, że gorzowskie kluby mają problemy finansowe, co również zaznacza prezes Madej, podając jako powód rozstania z Leuczanką. Ireneusz Madej odniósł się również do faktu, iż miasta nadal nie daje gwarancji dofinansowania klubu koszykówki kobiet w Gorzowie. - Nie jesteśmy przygotowani finansowo, żeby trzymać taką zawodniczkę, która mogłaby mieć dłuższą przerwę. Gwarancji ze strony miasta dotyczących dotacji nie mamy, dlatego nie chcieliśmy ryzykować i mieć w swoim składzie gracza, który obecnie ma kontuzję.

Nieoficjalnie mówi się, że Jelena Leuczanka od przyszłego tygodnia będzie zawodniczką Wisły Can-Pack Kraków, co potwierdza strona wislakosz.pl cytując wypowiedź zainteresowanej koszykarki. - Jestem zadowolona. Cieszę się, że będę częścią tego zespołu. Wisła jest klubem z ogromną historią i tradycjami. - czytamy wypowiedź Białorusinki na stronie.

Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie możecie znaleźć całą wypowiedź wiceprezesa Ireneusza Madeja.

Dawid Lis

www.66-400.pl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Kuba » 07 stycznia 2011, 00:02

wkurza mnie takie zwalanie winy na kontuzję zawodniczki, kiedy żadną tajemnicą są kłopoty finansowe i możliwe zadłużenie wobec zawodniczki ze strony klubu...

z innego worka - wielka strata dla Gorzowa, pokazujaca tylko jak wielkie problemy w tej chwili tam są. MAciejewski z pewnością nie rzuci ręcznika, ale bez $$ wiele nie wskóra. zobaczymy, czy całą swą nadzieję oprze na 'nadziei polskiej koszykówki' vel. Kruszynie, czy jednak kogoś sporo tańszego niz Jelena zakontraktują.

i kolejne pytanie, czy na Greene i Leuczance się skończy? Czy aby na pewno z Antypodów wróci Richards?

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Endrju » 07 stycznia 2011, 00:47

Kuba pisze:wkurza mnie takie zwalanie winy na kontuzję zawodniczki, kiedy żadną tajemnicą są kłopoty finansowe i możliwe zadłużenie wobec zawodniczki ze strony klubu...

z innego worka - wielka strata dla Gorzowa, pokazujaca tylko jak wielkie problemy w tej chwili tam są. MAciejewski z pewnością nie rzuci ręcznika, ale bez $$ wiele nie wskóra. zobaczymy, czy całą swą nadzieję oprze na 'nadziei polskiej koszykówki' vel. Kruszynie, czy jednak kogoś sporo tańszego niz Jelena zakontraktują.

i kolejne pytanie, czy na Greene i Leuczance się skończy? Czy aby na pewno z Antypodów wróci Richards?


dawno tego nie pisalem... ale w kazdym twoim zdaniu jest na szczescie <gówno prawda> : )

nawet nie masz pojecia jaka byla sytuacja z Leuczanka... (chociaz mogles sie domyslec dlaczego jakis miesiac temu pisalem ze najlepiej by bylo jakby obie odeszly).

A dla Twojej spokojnej nocki powiem Ci ze jutro Sam ma się stawic w Gorzowie :)

PS zycze Wisle zeby Leuczana nie odwalala im takich numerów jak w Gorzowie... to moze beda z niej mieli trochę wiecej pozytku. (Umiejetnosci to niestety nie wszystko).
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: ann » 07 stycznia 2011, 08:40

from hero to zero- oto jak w najkrótszy sposób można opisać obraz JL w oczach niektórych kibiców i działaczy z Gorzowa. cóż..typowe.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 89 gości