Koszykówka. Ekstraklasa kobiet. Po zakończeniu w ostatni weekend sezonu zasadniczego, koszykarki Meblotapu Chełm mają trzy tygodnie na przygotowanie się do walki z Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Zdecyduje ona, kto pozostanie w ekstraklasie, a kto spadnie do I ligi
W obu rundach Meblotapowi udało się wygrać trzy mecze - z Cukierkami Odrą Brzeg, ŁKS Łódź i CCC Polkowice. Z tym wynikiem zajął w tabeli ostatnie miejsce, przedostatnia Ostrovia Ostrów Wlkp. ma o jedno zwycięstwo więcej. Zespoły te stoczą teraz ze sobą walkę o pozostanie w lidze.
Chełmianki grały cały sezon w bardzo okrojonym składzie. Do rzadkości należały mecze, w których na parkiecie mogło wystąpić osiem koszykarek. Częściej trenerzy mieli do dyspozycji siedem, a w ostatnim meczu nawet sześć zawodniczek. W dodatku w zespole nie było typowej środkowej. W tej roli z konieczności występowała Ludmiła Zdziesińska, ale wtedy z kolei ktoś musiał ją zastępować jako silną skrzydłową. W rezultacie kilka zawodniczek było zmuszonych grać na nie swoich pozycjach. Lauren Bull jest przecież bardziej "trójką" niż "czwórką".
W tej sytuacji trudno się było spodziewać innych wyników, raczej należy mieć uznanie, że w tak wielu meczach chełmianki toczyły wyrównaną walkę ze znacznie silniejszymi rywalami i przegrywały ją minimalnie po dramatycznych końcówkach.
Po meczu ostatniej kolejki z Polfą Pabianice zawodniczki dostały kilka dni wolnego, w czwartek mają wrócić do zajęć. Szefowie klubu zapowiadają, że będą jeszcze rozmawiać z Shaqualą Williams, która w poprzedni poniedziałek odeszła z zespołu z powodu opóźnień w wypłatach pensji. Do zagrania przeciwko Ostrovii będzie ją też przekonywała Lauren Bull. Uważa ona, że jeśli terminy nie będą kolidowały z grą w USA, to jej przyjaciółka powinna przyjechać.
O korzyściach z poszerzenia składu nie trzeba przekonywać. Warto jednak podkreślić, że m.in. lepiej można by wtedy gospodarować przewinieniami osobistymi. Przypomnijmy, że w meczu z Polfą w ostatniej kwarcie najpierw trzy, a potem cztery (z sześciu) koszykarki Meblotapu miały na koncie po cztery faule. To musiało negatywnie wpływać na grę w obronie. Jeśli wzmocnienie się nie uda - przyjdzie Meblotapowi grać z Ostrovią w tym samym sześcioosobowym składzie, który walczył w ostatnią niedzielę.
- Po krótkim odpoczynku przez dwa tygodnie będziemy intensywnie trenować w swoich obiektach. Nie mamy możliwości wyjechania na jakieś zgrupowanie. Musimy natomiast rozegrać co najmniej jedno spotkanie kontrolne - mówi trener Meblotapu Todor Mołłow.
KTO ZOSTANIE W LIDZE
Do walki o utrzymanie się w ekstraklasie Meblotap i Ostrovia przystępują z dorobkiem z sezonu zasadniczego. Chełmianki mają do rywalek jeden punkt straty. Do rozegrania są cztery mecze, chyba że któryś z przeciwników wcześniej straci szansę na końcowe zwycięstwo. Aby pozostać w lidze, Meblotap musi wygrać trzy mecze. Pierwsze dwa, 12 i 13 marca, odbędą się w Chełmie, kolejne - 19 i 20 marca w Ostrowie.
mp Gazeta Wyborcza
Meblotap po sezonie zasadniczym
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Mecze o wszystko
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK • Chełmski Meblotap AZS i Ostrovia
12 marca rozpocznie się ostatni etap rywalizacji w ekstraklasie koszykarek, który wyłoni jednego spadkowicza. Do walki o ligowy byt przystąpią chełmski Meblotap AZS i Ostrovia Ostrów Wlkp. Obydwie drużyny pieczołowicie przygotowują się do najbliższych konfrontacji.
– Trenujemy dwa razy dziennie i mam nadzieję, że do spotkań z Ostrovią nic nie zakłóci naszych zajęć – mówi Sławomir Depta, drugi trener Meblotapu AZS. – Chcielibyśmy rozegrać jakieś mecze kontrolne. Problem polega na tym, że w pobliżu nie ma wartościowego sparingpartnera, a dalszy wyjazd oznacza dodatkowe koszty. Może jednak uda nam się rozwiązać ten problem.
Przed zakończeniem zasadniczego sezonu ekipę Meblotapu opuściła Amerykanka Shaquila Williams, która przymierza się do gry w lidze WNBA. Przed wyjazdem z Polski zainkasowała większą część wynagrodzenia. Niestety, Williams nie bardzo odpowiadało otrzymywanie wypłaty w ratach. – Powrót Williams na najważniejsze mecze jest możliwy, ale o tym przekonamy się dopiero na kilka dni przed rozpoczęciem ostatniej fazy rozrywek – dodał Sławomir Depta. – Jeżeli Shaquila będzie miała wolny termin i nasze spotkania nie będą kolidowały z jej nowymi planami, wówczas zasili naszą szczupłą kadrę.
Ostrovia już zaplanowała dwa mecze kontrolne. 5 i 6 marca zmierzy się z Cukierkami Brzeg (pierwszy mecz na wyjeździe, drugi we własnej hali). – Wprawdzie mamy jeden punkt przewagi nad Meblotapem, ale wiemy, że walka z tym zespołem będzie niezwykle trudna – mówi Sławomir Kowalczuk, wiceprezes Ostrovii. – Do rywalizacji musimy być maksymalnie przygotowani. Spadek z ekstraklasy będzie końcem żeńskiej koszykówki w Ostrowie. Może na mecze rewanżowe do zespołu zdąży powrócić nasza skrzydłowa Karolina Kaczmarek. W czwartek ma mieć zdjęty gips z kontuzjowanej nogi.
W sezonie zasadniczym ostrowianki dwukrotnie pokonały Meblotap – najpierw we własnej hali 69:67, a w rewanżu w Chełmie 73:68. W obu spotkaniach najskuteczniejszymi zawodniczkami Ostrovii były Ilona Mądra (19 i 21 pkt) oraz Karolina Żurkowska (15 i 19). W drugim meczu 22 pkt dodała Kaczmarek. W chełmskiej ekipie najwięcej punktów zdobyła Natalia Marczanka (16 i 22). Obok niej w pierwszym meczu wyróżniła się Anna Szyćko (21), która w Meblotapie występowała tylko do końca grudnia. W drugiej konfrontacji 14 pkt rzuciła... Williams. Meblotap przegrał także podkoszową walkę, szczególnie w drugim meczu, kiedy Ostrovia zebrała aż 34 piłki, a chełmianki miały na koncie tylko 18 zbiórek.
– Trudno mi wytłumaczyć słabszą grę z Ostrovią – stwierdziła Agnieszka Pazur, koszykarka Meblotapu AZS. – Na pewno nie jesteśmy gorszym zespołem. Świadczą o tym wyniki innych meczów. Ostrovia wysoko przegrywała z silniejszymi drużynami, z którymi my potrafiłyśmy toczyć wyrównaną walkę. Być może nie wytrzymałyśmy presji wyniku. Teraz nie może się to powtórzyć. Musimy być bardziej agresywne, zwłaszcza w podkoszowej strefie. Ostatnio dałyśmy rywalkom zbyt dużo swobody.
(tor) Dziennik Wschodni
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK • Chełmski Meblotap AZS i Ostrovia
12 marca rozpocznie się ostatni etap rywalizacji w ekstraklasie koszykarek, który wyłoni jednego spadkowicza. Do walki o ligowy byt przystąpią chełmski Meblotap AZS i Ostrovia Ostrów Wlkp. Obydwie drużyny pieczołowicie przygotowują się do najbliższych konfrontacji.
– Trenujemy dwa razy dziennie i mam nadzieję, że do spotkań z Ostrovią nic nie zakłóci naszych zajęć – mówi Sławomir Depta, drugi trener Meblotapu AZS. – Chcielibyśmy rozegrać jakieś mecze kontrolne. Problem polega na tym, że w pobliżu nie ma wartościowego sparingpartnera, a dalszy wyjazd oznacza dodatkowe koszty. Może jednak uda nam się rozwiązać ten problem.
Przed zakończeniem zasadniczego sezonu ekipę Meblotapu opuściła Amerykanka Shaquila Williams, która przymierza się do gry w lidze WNBA. Przed wyjazdem z Polski zainkasowała większą część wynagrodzenia. Niestety, Williams nie bardzo odpowiadało otrzymywanie wypłaty w ratach. – Powrót Williams na najważniejsze mecze jest możliwy, ale o tym przekonamy się dopiero na kilka dni przed rozpoczęciem ostatniej fazy rozrywek – dodał Sławomir Depta. – Jeżeli Shaquila będzie miała wolny termin i nasze spotkania nie będą kolidowały z jej nowymi planami, wówczas zasili naszą szczupłą kadrę.
Ostrovia już zaplanowała dwa mecze kontrolne. 5 i 6 marca zmierzy się z Cukierkami Brzeg (pierwszy mecz na wyjeździe, drugi we własnej hali). – Wprawdzie mamy jeden punkt przewagi nad Meblotapem, ale wiemy, że walka z tym zespołem będzie niezwykle trudna – mówi Sławomir Kowalczuk, wiceprezes Ostrovii. – Do rywalizacji musimy być maksymalnie przygotowani. Spadek z ekstraklasy będzie końcem żeńskiej koszykówki w Ostrowie. Może na mecze rewanżowe do zespołu zdąży powrócić nasza skrzydłowa Karolina Kaczmarek. W czwartek ma mieć zdjęty gips z kontuzjowanej nogi.
W sezonie zasadniczym ostrowianki dwukrotnie pokonały Meblotap – najpierw we własnej hali 69:67, a w rewanżu w Chełmie 73:68. W obu spotkaniach najskuteczniejszymi zawodniczkami Ostrovii były Ilona Mądra (19 i 21 pkt) oraz Karolina Żurkowska (15 i 19). W drugim meczu 22 pkt dodała Kaczmarek. W chełmskiej ekipie najwięcej punktów zdobyła Natalia Marczanka (16 i 22). Obok niej w pierwszym meczu wyróżniła się Anna Szyćko (21), która w Meblotapie występowała tylko do końca grudnia. W drugiej konfrontacji 14 pkt rzuciła... Williams. Meblotap przegrał także podkoszową walkę, szczególnie w drugim meczu, kiedy Ostrovia zebrała aż 34 piłki, a chełmianki miały na koncie tylko 18 zbiórek.
– Trudno mi wytłumaczyć słabszą grę z Ostrovią – stwierdziła Agnieszka Pazur, koszykarka Meblotapu AZS. – Na pewno nie jesteśmy gorszym zespołem. Świadczą o tym wyniki innych meczów. Ostrovia wysoko przegrywała z silniejszymi drużynami, z którymi my potrafiłyśmy toczyć wyrównaną walkę. Być może nie wytrzymałyśmy presji wyniku. Teraz nie może się to powtórzyć. Musimy być bardziej agresywne, zwłaszcza w podkoszowej strefie. Ostatnio dałyśmy rywalkom zbyt dużo swobody.
(tor) Dziennik Wschodni
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 33 gości