wywiad z Renatą Piestrzyńską- zawodniczką Azotów

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
natalia
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 04 września 2004, 15:26
Kontaktowanie:

wywiad z Renatą Piestrzyńską- zawodniczką Azotów

Postautor: natalia » 22 grudnia 2005, 16:30

Ma dwie śliczne córeczki i dzielnie znosi rozłąkę z mężem. Od urodzenia mieszkała w Pabianicach, ale już po kilku miesiącach pobytu w Chełmie, zastanawia się czy nie zostać tu dłużej. Mowa o Renacie Piestrzyńskiej, skrzydłowej i kapitan Meblotapu Azoty.



Renata nie odziedziczyła zamiłowania do sportu po rodzicach. Z uśmiechem na twarzy wspomina powroty z pierwszych treningów. - Musiałam długo tłumaczyć mamie i tacie, co to jest koszykówka. Oni wogóle nie wiedzieli o co w tym chodzi - wspomina.

Po raz pierwszy na halę zaciągnęła ją koleżanka. - Wbrew temu co można sobie pomyśleć, o mojej przygodzie ze sportem nie zadecydował wzrost. Wtedy byłam jeszcze niska. Zgodziłam się chodzić na treningi, bo w domu troszkę się nudziłam - wspomina Piestrzyńska.

Talent skrzydłowej Meblotapu eksplodował z siłą, której nikt się nie spodziewał. W reprezentacji szkoły była najlepsza i w każdym meczu zdobywała po kilkadziesiąt punktów. Nic dziwnego, że w sportowym środowisku Pabianic każdy zaczął ją rozpoznawać.

- Skończyło się na tym, że w wieku 14 lat zadebiutowałam w ekstraklasie. Pamiętam doskonale ten mecz. Grałyśmy z Polonią Warszawa. Na parkiecie byłam zaledwie kilka minut, zostałam faulowana pod koszem i rzucałam osobiste. Ręce mi się trzęsły, ale jeden rzut wolny trafiłam - wspomina Renata.
W klubach z Pabianic spędziła w sumie 16 lat. Wywalczyła cztery tytuły mistrza Polski seniorek. Jest też brązową medalistką mistrzostw świata i Europy w kategorii juniorek.

- Grając w reprezentacji zwiedziłam trochę świata. Grałam w Korei, Grecji, Australii, a nawet Nowej Zelandii. Takich chwil się nie zapomina, dla takich przygód warto być sportowcem, warto harować na treningach - zauważa skrzydłowa Meblotapu.

Do Meblotapu Piestrzyńska przyjechała kilka miesięcy temu. - Chorowałam i przez jakiś czas nie grałam w Pabianicach. Potem postanowiłam nie wracać na "stare śmieci", zmienić środowisko i poszukać nowych wyzwań. Z ciekawą propozycją zgłosili się działacze Meblotapu. Zgodziłam się i nie żałuję. Wobec innych zawodniczek czuję się często jak mama, niektóre są dużo młodsze ode mnie - śmieje się Renata.
W Chełmie mieszka w wynajętym mieszkaniu z teściową i dwiema córeczkami. 9-letnia Natalka już jest o głowę wyższa od swoich rówieśniczek. Podczas przerw w meczach Meblotapu często bierze piłkę i rzuca do kosza. - Nie będę jej zmuszać do trenowania koszykówki to jej wybór - komentuje mama.
Natalka chodzi do ZSO nr 7 w Chełmie. Szybko przywykła do nowego miasta i nowych koleżanek. Trochę więcej problemów było z 4-letnią Julią, którą po trzech dniach trzeba było wypisać z przedszkola. - Cały czas płakała - wyznaje koszykarka.

Choć Piestrzyńska polubiła Chełm, który, jak twierdzi jest o wiele bardziej "zielony" od Pabianic, nie wyklucza powrotu do rodzinnego miasta. Głównie dlatego, że został tam jej mąż. - Piotr prowadzi sklep w Pabianicach, ale kiedyś był piłkarzem Włókniarza Pabianice. To właśnie poprzez klub się poznaliśmy. Piotr grał na pozycji libero. Rozegrał nawet kilka spotkań w II lidze, ale potem zostawił sport - mówi skrzydłowa Meblotapu, na codzień również fanka futbolu, kibicująca Widzewowi Łódź.
Kibice Meblotapu/Azoty szybko polubili sympatyczną zawodniczkę. Choć Renata rzuca mało punktów, kibice nie wyobrażają sobie drużyny bez Piestrzyńskiej. - To dobry duch drużyny i świetny obrońca - mówią.
W wolnych chwilach, których z uwagi na matczyne obowiązki jest niewiele, Renata czyta lub ogląda filmy na DVD. Czasami spotyka się na kawie z inną koszykarką Meblotapu, Dorotą Piątkowską, która również przez wiele lat grała w Pabianicach. Po nowym roku planuje w końcu odwiedzić chełmskie podziemia. - Słyszałam, że w nich straszy - śmieje się.
Autor: Karol Garbacz. Żródło: Nowy Tydzień
Obrazek
Obrazek
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK :)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Re: wywiad z Renatą Piestrzyńską- zawodniczką Azotów

Postautor: Szymon » 22 grudnia 2005, 17:00

Jeeezzuuuuu...... kolejny dziennikarzyna zabłysnął :twisted: :twisted: :twisted:


natalia pisze:- Skończyło się na tym, że w wieku 14 lat zadebiutowałam w ekstraklasie.


Hmm.... nie wydaje mi się żeby Renia się pomyliła, więc durny dziennikarzyna musiał źle zanotować.

natalia pisze:W klubach z Pabianic spędziła w sumie 16 lat. Wywalczyła cztery tytuły mistrza Polski seniorek.


Jaki palant...... :twisted: w jakich klubach :?: Bożeeee.....
No i tytułów mistrzowskich Renia ma 2 :!:


nartalia pisze:... nie wyklucza powrotu do rodzinnego miasta. Głównie dlatego, że został tam jej mąż. - Piotr prowadzi sklep w Pabianicach, ale kiedyś był piłkarzem Włókniarza Pabianice. To właśnie poprzez klub się poznaliśmy. Piotr grał na pozycji libero. Rozegrał nawet kilka spotkań w II lidze,


Czyżby Renia miała nowego męża :?: :?: :lol: Nie...... We Włókniarzu nie grał stoper o imieniu Piotr :? :lol:
Był za to swojego czasu stoper który nazywał się Przemysław Piestrzyński :!:


natalia pisze:Autor: Karol Garbacz. Żródło: Nowy Tydzień


Temu panu, to ja już dziękuje i gratuluje profesjonalizmu i głupoty :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Gość

Re: wywiad z Renatą Piestrzyńską- zawodniczką Azotów

Postautor: Gość » 22 grudnia 2005, 18:24

Szymon pisze:Jeeezzuuuuu...... kolejny dziennikarzyna zabłysnął :twisted: :twisted: :twisted:


natalia pisze:- Skończyło się na tym, że w wieku 14 lat zadebiutowałam w ekstraklasie.


Hmm.... nie wydaje mi się żeby Renia się pomyliła, więc durny dziennikarzyna musiał źle zanotować.

natalia pisze:W klubach z Pabianic spędziła w sumie 16 lat. Wywalczyła cztery tytuły mistrza Polski seniorek.

No właśnie w klubach,bo najpierw grała w MKS Pabianice a dopiero póżniej we Włókniarzu.

Jaki palant...... :twisted: w jakich klubach :?: Bożeeee.....
No i tytułów mistrzowskich Renia ma 2 :!:


nartalia pisze:... nie wyklucza powrotu do rodzinnego miasta. Głównie dlatego, że został tam jej mąż. - Piotr prowadzi sklep w Pabianicach, ale kiedyś był piłkarzem Włókniarza Pabianice. To właśnie poprzez klub się poznaliśmy. Piotr grał na pozycji libero. Rozegrał nawet kilka spotkań w II lidze,


Czyżby Renia miała nowego męża :?: :?: :lol: Nie...... We Włókniarzu nie grał stoper o imieniu Piotr :? :lol:
Był za to swojego czasu stoper który nazywał się Przemysław Piestrzyński :!:


natalia pisze:Autor: Karol Garbacz. Żródło: Nowy Tydzień


Temu panu, to ja już dziękuje i gratuluje profesjonalizmu i głupoty :!:

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: wywiad z Renatą Piestrzyńską- zawodniczką Azotów

Postautor: Kowalik » 23 grudnia 2005, 20:15

natalia pisze:Do Meblotapu Piestrzyńska przyjechała kilka miesięcy temu. - Chorowałam i przez jakiś czas nie grałam w Pabianicach. Potem postanowiłam nie wracać na "stare śmieci", zmienić środowisko i poszukać nowych wyzwań. Z ciekawą propozycją zgłosili się działacze Meblotapu. Zgodziłam się i nie żałuję. Wobec innych zawodniczek czuję się często jak mama, niektóre są dużo młodsze ode mnie - śmieje się Renata.


Bez komentarza
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości