Prezes koszykarek Lotosu, Mieczysław Krawczyk, nie lubi przegrywać. Tymczasem w tym sezonie jego drużyna spisuje się poniżej oczekiwań. Lotos przegrywa w polskiej lidze i przegrywa w Eurolidze. W obu jednak przypadkach gdynianki zachowały szansę i na mistrzostwo Polski, i na dalsze występy w gronie najlepszych drużyn Starego Kontynentu.
- W Lotosie od początku sezonu zabrakło gwiazd, a odmłodzona drużyna nie zawsze potrafiła sprostać rywalkom. Rozeszły się nawet pogłoski, że Lotos jest słabszy, bo tytularny sponsor dał w tym sezonie mniej pieniędzy - zaczynamy rozmowę z prezesem Krawczykiem.
- Nasza współpraca z Grupą Lotos S.A. od lat jest wręcz modelowa. Na ten sezon otrzymaliśmy nawet nieco większe wsparcie niż rok temu. Za to zespół doznał kilku przykrych porażek, a ja mogę powiedzieć tylko tyle, że w okresie transferowym popełniliśmy błędy. Szybko jednak postanowiliśmy dokonać korekt w składzie. Już od najbliższego meczu Lotos będzie silniejszy.
- Wróćmy jeszcze do sponsora. Grupa Lotos jest dobra dla koszykarek, a nie chce pomagać - takie przynajmniej odnoszę wrażenie - gdańskiemu żużlowi.
- Nie wiem, jakie są przyczyny zawirowań w gdańskim żużlu i niezręcznie byłoby mi je komentować. Ja mogę dodać tylko tyle, iż nasza współpraca z Grupą Lotos nie ogranicza się do sponsorowania zespołu seniorek. Ona sprawdza się także do pomocy dla koszykarskiej młodzieży, a tegoroczna trzecia już edycja naszej wspólnej akcji "Graj z Lotosem, Lotos szkołom" ma zasięg ogólnopolski i uczestniczy w niej około 30 tysięcy zawodniczek. Jak więc widać prezesa Grupy Lotos, Pawła Olechnowicza, można namówić na sponsorowanie sportu, pod warunkiem wszak, że odbywa się to wszystko na zdrowych finansowo i organizacyjnie zasadach.
- W Gdyni pojawiły się nowe koszykarki.
- Nikomu nie zamierzamy oddać pola bez walki. Ani Wiśle Kraków, ani Polfie Pabianice tytułu mistrzowskiego, ani węgierskim rywalkom z Peczu awansu do ćwierćfinału Euroligi. Dwie nowe Amerykanki już mamy, a na początku lutego przyjedzie Kubanka Lisdeivi Victores Pompa, która powinna wypełnić nam lukę w strefie podkoszowej.
- A gdzie podziały się marzenia o organizacji w Gdyni turnieju Final Four Euroligi?
- Marzenia pozostały, a nastąpiła tylko czasowa korekta. Jestem gotów nieomal zdeklarować, że taki finał, i to z Lotosem Gdynia w głównej roli, odbędzie się w naszym mieście w 2007 roku. To jest cel sponsora, władz Gdyni, mój i drużyny na przyszły sezon.
Janusz Woźniak - NaszeMiasto.pl
Lotos będzie silny
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości