PZU Polfa Pabianice - AZS Poznań 86:51 i 51:64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
PZU Polfa Pabianice - AZS Poznań 86:51 i 51:64
Polfa i ŁKS liczą na zwycięstwa
Piątek, 10 marca 2006r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice podejmuje w walce o półfinał mistrzostw Polski zespół AZS Poznań.
Zdzisław Grabarczyk (dyrektor Polfy): - W zespole panuje pełna mobilizacja. Wprawdzie jesteśmy osłabieni brakiem Olgi Pantelejewej, ale powstałą po niej lukę powinna wypełnić Brazylijka Karla da Costa. W tym sezonie we własnej hali nie straciliśmy jeszcze punktów, a więc można liczyć na to, że i teraz dwukrotnie pokonamy rywalki. Stać nas też na triumf w Poznaniu. Jutro nasz mecz rozpocznie się o godz. 18.30 (transmisja w TVP3), zaś w niedzielę gramy o godz. 18.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Piątek, 10 marca 2006r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice podejmuje w walce o półfinał mistrzostw Polski zespół AZS Poznań.
Zdzisław Grabarczyk (dyrektor Polfy): - W zespole panuje pełna mobilizacja. Wprawdzie jesteśmy osłabieni brakiem Olgi Pantelejewej, ale powstałą po niej lukę powinna wypełnić Brazylijka Karla da Costa. W tym sezonie we własnej hali nie straciliśmy jeszcze punktów, a więc można liczyć na to, że i teraz dwukrotnie pokonamy rywalki. Stać nas też na triumf w Poznaniu. Jutro nasz mecz rozpocznie się o godz. 18.30 (transmisja w TVP3), zaś w niedzielę gramy o godz. 18.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Ostatnio zmieniony 11 marca 2006, 21:39 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.
PLKK: Nie chcą przynieść wstydu
Koszykarki poznańskiego AZS zakończyły rundę zasadniczą rozgrywek na siódmym miejscu. Oznacza to, że w pierwszej rundzie rozgrywek play – off akademiczki zmierzą się z PZU Polfą Pabianice . Pierwsze dwa spotkania rozegrane zostaną, w najbliższy weekend w Pabianicach.
Absolutnym faworytem tej pary są oczywiście pabianiczanki, ale mimo tego opiekun akademiczek nie rozkłada rąk. – Chcemy podjąć walkę, zagrać dobry, mocny mecz. Zostawić po sobie dobre wrażenie – mówi poznański szkoleniowiec. Przed sezonem zakładano jednak walkę o nieco wyższe lokaty
- W tym sezonie gramy w zupełnie innym składzie niż w poprzednim. Odeszły z drużyny podstawowe zawodniczki Beata Krupska-Tyszkiewicz oraz Aleksandra Karpińska. Z kolei dla wysokiej Redy Aleliunaite-Jankowskiej nie są to najlepsze rozgrywki, bo ciągle miała problemy zdrowotne. Do ekipy doszła tylko Natalia Waligórska i stała się podstawową zawodniczką. Na pewno skład mamy nieco słabszy niż przed rokiem i obecna lokata odzwierciedla nasze miejsce w szeregu. – tłumaczy Szajek.
Początek rozgrywek rzeczywiście nie był imponujący . Wysoka porażka z Polfą, potem wysoka wygrana na wyjeździe z AZS Chełm, a potem pasmo czasem pechowych porażek. Wygrana z beniaminkiem AZS KK Jelenia Góra na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek.
W drugiej części sezonu było podobnie. Jednak w końcowej fazie rundy rewanżowej akademiczki gromiły rywalki. – Akurat mecze, które powinniśmy wygrać przypadły nam na koniec rozgrywek . Potrzebne były punkty i je wywalczyliśmy. Dziewczyny uwierzyły w siebie - mówi Szajek.
Szajek tak, jak i cały zespól zdają sobie sprawę z siły rywala. - Po ostatnich niezłych występach jestem przekonany, że moje zawodniczki stać na dobrą grę. Myślę, że ani my rywalek, ani one nas niczym nie zaskoczą. Zdajemy sobie sprawę, że Polfa jest murowanym zwycięzcą tej rywalizacji, ale to jest tylko sport, a w sporcie zdarzają się niespodzianki – kończy trener AZS, Grzegorz Szajek .
Pozostaje tylko wiara i nadzieja, że akademiczki pokuszą się o sprawienie niespodzianki . Wykrzesają z siebie maksimum sił, by osiągnąć najlepszy z możliwych rezultatów na zakończenie obecnych rozgrywek. Powinny też pamiętać, że walczą nie tylko o wynik sportowy, ale również o pracę i godziwy zarobek na kolejny sezon.
Łukasz Klin/Poznań
www.wp.pl
www.e-basket.pl
Absolutnym faworytem tej pary są oczywiście pabianiczanki, ale mimo tego opiekun akademiczek nie rozkłada rąk. – Chcemy podjąć walkę, zagrać dobry, mocny mecz. Zostawić po sobie dobre wrażenie – mówi poznański szkoleniowiec. Przed sezonem zakładano jednak walkę o nieco wyższe lokaty
- W tym sezonie gramy w zupełnie innym składzie niż w poprzednim. Odeszły z drużyny podstawowe zawodniczki Beata Krupska-Tyszkiewicz oraz Aleksandra Karpińska. Z kolei dla wysokiej Redy Aleliunaite-Jankowskiej nie są to najlepsze rozgrywki, bo ciągle miała problemy zdrowotne. Do ekipy doszła tylko Natalia Waligórska i stała się podstawową zawodniczką. Na pewno skład mamy nieco słabszy niż przed rokiem i obecna lokata odzwierciedla nasze miejsce w szeregu. – tłumaczy Szajek.
Początek rozgrywek rzeczywiście nie był imponujący . Wysoka porażka z Polfą, potem wysoka wygrana na wyjeździe z AZS Chełm, a potem pasmo czasem pechowych porażek. Wygrana z beniaminkiem AZS KK Jelenia Góra na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek.
W drugiej części sezonu było podobnie. Jednak w końcowej fazie rundy rewanżowej akademiczki gromiły rywalki. – Akurat mecze, które powinniśmy wygrać przypadły nam na koniec rozgrywek . Potrzebne były punkty i je wywalczyliśmy. Dziewczyny uwierzyły w siebie - mówi Szajek.
Szajek tak, jak i cały zespól zdają sobie sprawę z siły rywala. - Po ostatnich niezłych występach jestem przekonany, że moje zawodniczki stać na dobrą grę. Myślę, że ani my rywalek, ani one nas niczym nie zaskoczą. Zdajemy sobie sprawę, że Polfa jest murowanym zwycięzcą tej rywalizacji, ale to jest tylko sport, a w sporcie zdarzają się niespodzianki – kończy trener AZS, Grzegorz Szajek .
Pozostaje tylko wiara i nadzieja, że akademiczki pokuszą się o sprawienie niespodzianki . Wykrzesają z siebie maksimum sił, by osiągnąć najlepszy z możliwych rezultatów na zakończenie obecnych rozgrywek. Powinny też pamiętać, że walczą nie tylko o wynik sportowy, ale również o pracę i godziwy zarobek na kolejny sezon.
Łukasz Klin/Poznań
www.wp.pl
www.e-basket.pl
- pink panter
- Amator
- Posty: 154
- Rejestracja: 16 września 2004, 13:51
Re: PLKK: Nie chcą przynieść wstydu
W drugiej części sezonu było podobnie. Jednak w końcowej fazie rundy rewanżowej akademiczki gromiły rywalki. – Akurat mecze, które powinniśmy wygrać przypadły nam na koniec rozgrywek . Potrzebne były punkty i je wywalczyliśmy. Dziewczyny uwierzyły w siebie - mówi Szajek.
A wygrały tylko dlatego że na ławce usiadł jako trener koordynator p. Roman Haber.
A wygrały tylko dlatego że na ławce usiadł jako trener koordynator p. Roman Haber.
My court my rules !!!
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Włókniarz Pabianice- AZS Poznań
3 : 0
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Re: PZU Polfa Pabianice - AZS Poznań
Wojteg pisze:
Zdzisław Grabarczyk (dyrektor Polfy): - W zespole panuje pełna mobilizacja. Wprawdzie jesteśmy osłabieni brakiem Olgi Pantelejewej, ale powstałą po niej lukę powinna wypełnić Brazylijka Karla da Costa. W tym sezonie we własnej hali nie straciliśmy jeszcze punktów, a więc można liczyć na to, że i teraz dwukrotnie pokonamy rywalki. Stać nas też na triumf w Poznaniu. Jutro nasz mecz rozpocznie się o godz. 18.30 (transmisja w TVP3), zaś w niedzielę gramy o godz. 18.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Hmm.... wydaje mi się że dyrektorem Polfy jest Pan Koziara
No i tak w kwestii formalnej, jaka spokojna i stonowana wypowiedź. Jakże się ona różni od buńczucznych wypowiedzi z Gdyni
Jak widać można.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Pojechały walczyć
Sobota, 11 marca 2006r.
Koszykarki poznańskiego AZS rozpoczynają dzisiaj w Pabianicach (godz. 18.30) walkę o półfinał tegorocznych mistrzostw Polski. Faworytem ćwierćfinału są pabianiczanki, które w rundzie zasadniczej dwukrotnie okazały się lepsze od akademiczek (74:42 i 111:64). Jak zapewnia trener Grzegorz Szajek, jego drużyna nie jedzie do Pabianic, aby oddać mecze bez walki. – Po dobrych, ostatnich występach w rundzie zasadniczej, jedziemy walczyć z Polfą o jak najkorzystniejszy rezultat. Na pewno faworytem są pabianiczanki, ale w sporcie różnie bywa. Mam nadzieję, że moje zawodniczki nawiążą wyrównaną walkę z rywalkami i pokażą na parkiecie wielkie zaangażowanie – mówił przeziębiony trener Szajek. Na szczęście wszystkie zawodniczki AZS są zdrowe i będą gotowe do walki z Polfą. Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 18.30 (transmisja w TVP 3), natomiast w niedzielę drugie spotkanie o godz. 18.00.
JAC - Gazeta Poznańska
Sobota, 11 marca 2006r.
Koszykarki poznańskiego AZS rozpoczynają dzisiaj w Pabianicach (godz. 18.30) walkę o półfinał tegorocznych mistrzostw Polski. Faworytem ćwierćfinału są pabianiczanki, które w rundzie zasadniczej dwukrotnie okazały się lepsze od akademiczek (74:42 i 111:64). Jak zapewnia trener Grzegorz Szajek, jego drużyna nie jedzie do Pabianic, aby oddać mecze bez walki. – Po dobrych, ostatnich występach w rundzie zasadniczej, jedziemy walczyć z Polfą o jak najkorzystniejszy rezultat. Na pewno faworytem są pabianiczanki, ale w sporcie różnie bywa. Mam nadzieję, że moje zawodniczki nawiążą wyrównaną walkę z rywalkami i pokażą na parkiecie wielkie zaangażowanie – mówił przeziębiony trener Szajek. Na szczęście wszystkie zawodniczki AZS są zdrowe i będą gotowe do walki z Polfą. Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 18.30 (transmisja w TVP 3), natomiast w niedzielę drugie spotkanie o godz. 18.00.
JAC - Gazeta Poznańska
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 3 gości





