2 kolejka - Wisła Kraków-CCC Polkowice - 88:66

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

2 kolejka - Wisła Kraków-CCC Polkowice - 88:66

Postautor: simon » 12 października 2006, 11:00

PLKK:

Z deszczu pod rynnę – tak mogą określać swoją sytuację koszykarki CCC Polkowice. Po środowej konfrontacji z Lotosem Gdynia teraz przychodzi im walczyć, w kolejnym hitowym pojedynku, z broniącymi mistrzostwa Polski zawodniczkami Wisły Can-Pack Kraków. Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego będzie stać na wygraną w Krakowie? – Na pewno jedziemy powalczyć o dobry wynik, a czy nasza gra przyniesie nam wygraną okaże się dopiero po meczu – mówi Ilona Jasnowska. – Myślę, że o wszystkim zadecyduje dyspozycja dnia. Jeśli nie prześpimy pierwszej kwarty, tak jak to miało miejsce podczas rywalizacji z Lotosem Gdynia, wtedy na pewno możemy toczyć równorzędną walkę z wiślaczkami. Ważny będzie początek meczu – dodała zawodniczka CCC Polkowice.


O klasie zespołu „Białej Gwiazdy” nikogo nie trzeba przekonywać. Trener Elmedin Omanić ma do swojej dyspozycji nie tylko gwiazdy zawodowej ligi WNBA, ale także zawodniczki z najwyższej europejskiej półki włącznie z tak znakomitymi polskimi nazwiskami jak Elżbieta Trześniewska czy Anna Wielebnowska. Czy zatem drużynę spod Wawelu można w ogóle pokonać? Jest na to jakiś sposób? – Z każdym zespołem można wygrać więc dlaczego nie z Wisłą – śmieje się Ilona Jasnowska. – Przyznam szczerze, że nie znamy dokładnie wszystkich koszykarek krakowskiego zespołu, bo trochę zmian w tej drużynie zaszło. Dla nas to nawet lepiej, gdy przystępujemy do spotkania nie wiedząc za dużo o możliwościach przeciwniczek. Wtedy nie oglądamy się na nikogo tylko gramy swoją koszykówkę. Zresztą w naszej drużynie też jest trudna sytuacja. Skład został diametralnie przemeblowany i nie jesteśmy jeszcze tak do końca zgrane. Na pewno damy z siebie wszystko, a o tym czy wygramy zadecyduje dyspozycja dnia – tłumaczy skrzydłowa CCC.


Smaczku całej rywalizacji dodaje fakt, że jeszcze w poprzednim sezonie w barwach polkowickiego klubu występowała Elżbieta Trześniewska. Teraz, uwielbiana przez wszystkich kibiców w Polkowicach, zawodniczka stanie po drugiej stronie barykady. - Jestem bardzo sentymentalna w życiu osobistym, ale nie przekładam tego na sprawy zawodowe. Do każdego meczu podchodzę z takim samym nastawieniem. Wszystkie zespoły traktuję jednakowo i do każdej rywalizacji podchodzę z jednakową wolą zwycięstwa. Niezależnie od klasy przeciwnika chcę zaprezentować się z jak najlepszej strony i podobnie będzie w sobotniej rywalizacji z CCC. Cieszę się, że zagramy w końcu z zespołem z czołówki, chociaż może nie tak mocnym jak jeszcze przed rokiem – mówi Elżbieta Trześniewska.


Była środkowa reprezentacji Polski bardzo dobrze zna myśl szkoleniową Andrzeja Nowakowskiego i chociaż zespół CCC diametralnie został przebudowany, to z całą pewnością będzie prezentował podobny styl gry co w roku ubiegłym. Czy zatem trener Elmedin Omanić zasięgnął u Elżbiety Trześniewskiej opinii na ten temat? – Trener Omanić jest znakomitym szkoleniowcem i nie musi posiłkować się wiadomościami ode mnie na temat drużyny z Polkowic. Nie widzieliśmy meczów z ich udziałem i nawet nie wiem czy będziemy się jakoś specjalnie do tego spotkania przygotowywać. W tym sezonie nie mieliśmy jeszcze sesji wideo przed konkretnym meczem i teraz będzie z pewnością podobnie. Trener Omanić zawsze nam jednak mówi: dziewczyny wiecie co macie grać, pełna koncentracja przez cały mecz, twarda gra w obronie i wykorzystywanie każdej nadarzającej się okazji do zdobycia punktów bo te czynniki stanowią klucz do wygranej. On jest solidny we wszystkim co robi i tego samego wymaga od nas. Zwraca nam uwagę na najdrobniejsze szczegóły, bowiem tylko ciężką pracą nad tymi szczegółami można odnieść sukces i ja całkowicie się z nim zgadzam – wyjaśnia środkowa „Białej Gwiazdy”, która tym samym wskazuje co będzie kluczem do wygranej także w sobotnim meczu.
Ostatnio zmieniony 16 października 2006, 23:56 przez simon, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 13 października 2006, 17:21

FGE: Znów będzie ciekawie...

Nie umilkły jeszcze echa pierwszej kolejki rozgrywek, a już koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy serwują nam kolejne sportowe emocje na najwyższym poziomie. Wyrównanych, toczonych w szybkim tempie, pojedynków z pewnością nie zabraknie. Kto wyjdzie z nich zwycięsko? Zanotujemy jakąś niespodziankę? A może któryś z zespołów pokusi się o olbrzymią sensację? W sobotę druga kolejka Ford Germaz Ekstraklasy!

Z deszczu pod rynnę – tak mogą określać swoją sytuację koszykarki CCC Polkowice. Po środowej konfrontacji z Lotosem Gdynia teraz przychodzi im walczyć, w kolejnym hitowym pojedynku, z broniącymi mistrzostwa Polski zawodniczkami Wisły Can-Pack Kraków. Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego będzie stać na wygraną w Krakowie? – Na pewno jedziemy powalczyć o dobry wynik, a czy nasza gra przyniesie nam wygraną okaże się dopiero po meczu – mówi Ilona Jasnowska. – Myślę, że o wszystkim zadecyduje dyspozycja dnia. Jeśli nie prześpimy pierwszej kwarty, tak jak to miało miejsce podczas rywalizacji z Lotosem Gdynia, wtedy na pewno możemy toczyć równorzędną walkę z wiślaczkami. Ważny będzie początek meczu – dodała zawodniczka CCC Polkowice.


O klasie zespołu „Białej Gwiazdy” nikogo nie trzeba przekonywać. Trener Elmedin Omanić ma do swojej dyspozycji nie tylko gwiazdy zawodowej ligi WNBA, ale także zawodniczki z najwyższej europejskiej półki włącznie z tak znakomitymi polskimi nazwiskami jak Elżbieta Trześniewska czy Anna Wielebnowska. Czy zatem drużynę spod Wawelu można w ogóle pokonać? Jest na to jakiś sposób? – Z każdym zespołem można wygrać więc dlaczego nie z Wisłą – śmieje się Ilona Jasnowska. – Przyznam szczerze, że nie znamy dokładnie wszystkich koszykarek krakowskiego zespołu, bo trochę zmian w tej drużynie zaszło. Dla nas to nawet lepiej, gdy przystępujemy do spotkania nie wiedząc za dużo o możliwościach przeciwniczek. Wtedy nie oglądamy się na nikogo tylko gramy swoją koszykówkę. Zresztą w naszej drużynie też jest trudna sytuacja. Skład został diametralnie przemeblowany i nie jesteśmy jeszcze tak do końca zgrane. Na pewno damy z siebie wszystko, a o tym czy wygramy zadecyduje dyspozycja dnia – tłumaczy skrzydłowa CCC.


Smaczku całej rywalizacji dodaje fakt, że jeszcze w poprzednim sezonie w barwach polkowickiego klubu występowała Elżbieta Trześniewska. Teraz, uwielbiana przez wszystkich kibiców w Polkowicach, zawodniczka stanie po drugiej stronie barykady. - Jestem bardzo sentymentalna w życiu osobistym, ale nie przekładam tego na sprawy zawodowe. Do każdego meczu podchodzę z takim samym nastawieniem. Wszystkie zespoły traktuję jednakowo i do każdej rywalizacji podchodzę z jednakową wolą zwycięstwa. Niezależnie od klasy przeciwnika chcę zaprezentować się z jak najlepszej strony i podobnie będzie w sobotniej rywalizacji z CCC. Cieszę się, że zagramy w końcu z zespołem z czołówki, chociaż może nie tak mocnym jak jeszcze przed rokiem – mówi Elżbieta Trześniewska.


Była środkowa reprezentacji Polski bardzo dobrze zna myśl szkoleniową Andrzeja Nowakowskiego i chociaż zespół CCC diametralnie został przebudowany, to z całą pewnością będzie prezentował podobny styl gry co w roku ubiegłym. Czy zatem trener Elmedin Omanić zasięgnął u Elżbiety Trześniewskiej opinii na ten temat? – Trener Omanić jest znakomitym szkoleniowcem i nie musi posiłkować się wiadomościami ode mnie na temat drużyny z Polkowic. Nie widzieliśmy meczów z ich udziałem i nawet nie wiem czy będziemy się jakoś specjalnie do tego spotkania przygotowywać. W tym sezonie nie mieliśmy jeszcze sesji wideo przed konkretnym meczem i teraz będzie z pewnością podobnie. Trener Omanić zawsze nam jednak mówi: dziewczyny wiecie co macie grać, pełna koncentracja przez cały mecz, twarda gra w obronie i wykorzystywanie każdej nadarzającej się okazji do zdobycia punktów bo te czynniki stanowią klucz do wygranej. On jest solidny we wszystkim co robi i tego samego wymaga od nas. Zwraca nam uwagę na najdrobniejsze szczegóły, bowiem tylko ciężką pracą nad tymi szczegółami można odnieść sukces i ja całkowicie się z nim zgadzam – wyjaśnia środkowa „Białej Gwiazdy”, która tym samym wskazuje co będzie kluczem do wygranej także w sobotnim meczu.
(...)
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Fufurek
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 11 kwietnia 2006, 20:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Fufurek » 14 października 2006, 10:11

To samo :)

Myślę, że dzisiejszy mecz będzie ciekawszy, przede wszyskim szybszy i na wyższym poziomie, i że Wiślaczki zagraja dobrze pierwszą połowe i nie popuszczą w drugiej jak to czasami bywało.
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 14:51

no to zaczynamy ;-) mam nadzieję, że dziewczyny powalczą w Krakowie tak, jak w środę w III i IV kwarcie meczu przeciwko Lotosowi. A wtedy niespodzianki są możliwe ;-) Powodzenia dziewczyny :!:

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 15:18

25:21 po pierwszej kwarcie. nie jest źle. mało tego - jest nawet dobrze ;-) Widać, że Wielebna jak narazie nie radzi sobie z Coker, a Skera (dzieki bogu) nie ma jak narazie dobrego dnia ;-)

o dziwo - bardzo mało fauli :roll:

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 15:41

41:36 po II kw.
szkoda, ze (podobnie jak w pierwszej połowie meczu z Lotosem) nie siedzą nam trójki, bo mogłoby być zupełnie inaczej. Jak sądze, nasza gra opiera się głównie na Monique i bdb, bo jak widac w statystykach, Wiślaczki sobie z nią za bardzo nie dają rady. Frania już 7 zbiórek - nieźle :D szkoda, ze ogolnie w zbiórkach (jako zespół) wyglądamy słabo na tle Wisły, ale mysle, ze ebdzie tylko lepiej ;-)

Jestem ciekaw co takiego zrobiła Iwona Kaszuwara, ze po 2 minutach zeszła z parkietu... mam nadzieje, ze kiedys dojdzie do takiej dyspozycji, jaką prezentowała w Jeleniej Górze, bo w przeciwnym razie może sobie pograć, ale w pierwszoligowych rezerwach... :?

brzydki
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 15:08
Lokalizacja: wr

Postautor: brzydki » 14 października 2006, 15:45

-5 do przerwy... z Zyto chyba nie jest jeszcze calkiem dobrze, skoro nie powachala nawet parkietu. statystyki raczej na remis, poza iloscia rzutow. widac, ze Wisla gra szybsze akcje oraz sporo zbiera w ataku i stad ta przewaga. licze na to, ze w drugiej polowie Szyszka z Ania ciepna pare trojek, bo ich punktow brakuje

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 15:51

brzydki pisze:-5 do przerwy... z Zyto chyba nie jest jeszcze calkiem dobrze, skoro nie powachala nawet parkietu.
a mi się wydaje, ze trenerzy po prostu nie chcą ryzykować wystawieniem Oli, żeby nie stało się nic poważnego. Przed nami dużo ważniejsze emcze i bez Oli nie byłoby kolorowo... Poza tym Frania i Monika radzą sobie całkeim nieźle bez niej, mam nadzieję, że Coker znów nie będzie potrzebowała coraz więcej odpoczynku po przerwie...

Mam andzieje, ze to kwestia czasu, kiedy Szyszka, Jańcia czy Ania podziurawią kosz Wiślaczek ;-) oby...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 16:01

i po 5 minutach juz -13... :roll: :?

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 16:13

trzecia kwarta 7:19... :roll: :o a trójki jak nie siedziały - tak nie siedzą :/

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 14 października 2006, 16:25

unas tylko Coker trzyma poziom, normalnie szaleje

PS chodzi mi o poziom celnosci rzutow:) bo nie wiem jak grajainne

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 14 października 2006, 16:34

cała seria strat (w sumie 18 :!: :!: )no i wynik musiał taki być

88:66 - GRATULACJE DLA WISŁY i wielkie dzięki dla dziewczyn za walkę. szkoda, ze brakło sił, ale teraz powinno być już lepiej (bo mocniejszych drużyn nie ma)

Brawa dla Monique - połowa punktów drużyny :!:

czekam na relacje kogoś z Krakowa :)
Ostatnio zmieniony 14 października 2006, 16:37 przez Kuba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 14 października 2006, 16:37

GRATULACJE DLA WISŁY!!!!!


PSMonika oby tak dalej!!

brzydki
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 15:08
Lokalizacja: wr

Postautor: brzydki » 14 października 2006, 16:41

gratulacje dla Wisly,

przegralismy walke pod nasza deska z kretesem. 11 pilek zebranych przez Wislaczki w ataku wiecej... liczylem, ze skonczy sie blizej remisu, no ale trudno. dzieki za walke i miejmy nadzieje, ze z nastepnymi rywalami to my bedziemy wygrywac.

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 14 października 2006, 17:32

Polkowice mają bardzo niski skład ale przez większość meczu właśnie 2 czarne ciągnęły cały wynik, zwłaszcza Coker nieźle sobie radziła z Vilipic. Ale najbardziej rzuca się w oczy rotacja składem łysego!! no chyba zrobił wiecej zmian niż przez cały zeszły sezon!! Andzia znów słabo na początku - to jak ją trener sadzał na ławe troche była nie w sosie, ale ostatnie 2 minety to dziewczyny zagrały tak że Polkowice 3 razy z rzędu z połowy nie wyszły ( AdF w tym czasie 3 i 2+1 ) :D

1 i 2 kwarta bardzo wyrównane, w ataku dominowała Daliborka - nie dały rady jej przepchać najzwyczajniej i mnóstwo zbierała, a pod swoim koszem była za wolna dla Coker, która świetnie ją ogrywała, siedział jej rzut jak cholera!!

wańka wstańka wymusiła 3 ofensy, ale tylko ten drugi to moim zdaniem faul, przecież ona się przewracana zawołanie :wink:

druga połowa to już zupełna dominacja Wisły ( kilkanaście punktów przewagi było do 38 minety później łysy chciał wszystkim obstawiającym wynik +20 dać bonus bo nasze zaczęły tak bronić ze Polkowice sie kompletnie pogubiły) a łysy dalej rotuje prawie całym składem, po skandowaniu przez młyn "Edyta Błaszczak" łysy się ugina i wchodzą młode, Fikiel nawet punktuje, szkoda, że Edyta dalej troche zagubiona :roll:

Słabo dziś Ninia, może dalej kłopoty z kolanem?? no i trza pochwalić Dominik!! bardzo ładne asysty i wejścia pod kosz!! do formy Stalowej Elki dalej nie moge się przyzwyczaić!! :wink: :D

czekam tylko na jakiś mecz z prawdziwym Centrem, zeby sprawdzić Vilipić.
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 99 gości