7 kolejka - AZS Gorzów-Lotos Gdynia - 85-87
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
7 kolejka - AZS Gorzów-Lotos Gdynia - 85-87
....
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2006, 09:41 przez simon, łącznie zmieniany 2 razy.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: 7 kolejka - AZS Gorzów-Lotos Gdynia - 11.11.06 godz.18:0
Nie zdziwiłbym się jakbyśmy to przegrali...


- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
dopelniajac post zenka:
Chinki chodzą nam po głowie
Po zwycięstwie w Brzegu w ekipie AZS PWSZ Sowood radykalnie na lepsze zmieniły się nastroje. Wkrótce na lepsze może się także zmienić skład gorzowianek. - Tematu chińskich wzmocnień nie odpuściłem ani na chwilę - powiedział trener Dariusz Maciejewski.
Na pewno nowych zawodniczek z Chin nie zobaczymy w naszych barwach w najbliższą sobotę w elektryzującym starciu z Lotosem Gdynia. Plan na ten mecz jest jasny: mocno powalczyć o pierwsze w historii zwycięstwo nad wicemistrzyniami Polski.
Po wygranej 62:48 z Cukierkami w Brzegu gorzowianki przez dwa tygodnie odpoczywały od ekstraklasowych emocji. - Kto wie, czy to nie było nasze najważniejsze zwycięstwo w sezonie zasadniczym - mówił Maciejewski. - Ten sukces na dłużej ulokował zespół w interesującej nas, górnej części tabeli. Dał spokój i komfort przez całą serią trudnych spotkań, którą zaczynamy w sobotę.
Chińska tajemnica
Gorzowianie ciągle mają nadzieję, że w dalszej części sezonu do drużyny dołączą wreszcie, wyczekiwane od września, koszykarki z Chin. AZS PWSZ Sowood miałyby wzmocnić 25-letnia Mao Wenjing, mierząca 175 cm, zawodniczka z pozycji dwa i trzy oraz 19-letnia środkowa Guang Xin, mierząca 195 cm. W notesie gorzowskiego trenera ważne miejsce zajmuje także 17-latka Wei Wei, która ma aż 206 cm wzrostu. Ta ostatnia pokazała się z bardzo dobrej strony podczas październikowego turnieju w Gorzowie o puchar rektora PWSZ. - Jak Chinki, jedna, dwie, czy trzy, wylądują w Europie i dołączą do nas to na pewno kibice natychmiast się o tym dowiedzą - mówił Maciejewski. - Kiedy to będzie? Naprawdę nie chcę podawać jakieś konkretnego terminu, bo tych było już kilka i za każdym razem występowała jakaś mniejsza lub większa przeszkoda. Jeśli ostatecznie okaże się, że Chinki zagrają u nas na przykład dopiero w przyszłym sezonie to też nie będę rozpaczał. Po prostu chcę doświadczyć wzmocnienia z tego egzotycznego kierunku. Prędzej czy później. Oczywiście lepiej prędzej.
Chinki na pewno nie wystąpią w meczu z Lotosem. A czy zagrają w barwach AZS PWSZ Sowood jeszcze w listopadzie? Jest to bardzo realne.
Treningi inaczej
W ligowej przerwie wreszcie zmieniły się treningi gorzowskiej drużyny. Zespół wrócił do zajęć lekkoatletycznych i siłowych. Zdecydowanie więcej było pracy indywidualnej. - Urozmaicone zajęcia na pewno o wiele bardziej przypadły drużynie do gustu, niż te wcześniejsze - opowiadał trener Maciejewski. - Grając mecze w środy i soboty, trudno było jednak zrobić coś innego niż poćwiczyć taktykę i próbować wkomponować w zespół nowe zawodniczki. Odmiana w zajęciach i pojedynki tylko w weekendy powinny bardzo nam pomóc mocno pójść do przodu.
Lekcje dla Katariny
W kilkugodzinnych wykładach, przygotowanych tylko dla jednej zawodniczki, uczestniczyła Słowenka Katarina Ristić. Trener AZS PWSZ Sowood stara się wkładać jej do głowy filozofię gry gorzowskiej drużyny. Wszystko po to, aby na pozycji rozgrywającej mieć dwie bardzo wartościowe koszykarki. Pierwsze owoce tej pracy zbieraliśmy już w meczu z Brzegiem. W grze Ristić o wiele więcej było konsekwentnych akcji niż bezproduktywnych popisów jeźdźca bez głowy. A 17 pkt zdobytych przy dobrej skuteczności w ciągu 20 min bierzemy w ciemno w każdym następnym spotkaniu. - Musimy tak wpasowywać Katarinę, aby przy okazji nie zniszczyć jej fantazji i rzutu, których tak w Gorzowie potrzebowaliśmy - zakończył Maciejewski. - Przy okazji wyłapaliśmy kilka innych błędów i słabości, które teraz korygujemy. Przypadek Ristić jest podobny do całego zespołu. Gorące głowy i żądanie samych zwycięstw już teraz na pewno nam nie pomagają. Będą powtarzał do znudzenia tym, którzy chcą głów po słabszym spotkaniu w październiku. Prawdziwy sezon zaczyna się w marcu i teraz musimy zrobić wszystko, abyśmy do najważniejszych spotkań przystąpili w najlepszej formie i z jak najwyższego miejsca w tabeli
iki
www.gazeta.pl
Chinki chodzą nam po głowie
Po zwycięstwie w Brzegu w ekipie AZS PWSZ Sowood radykalnie na lepsze zmieniły się nastroje. Wkrótce na lepsze może się także zmienić skład gorzowianek. - Tematu chińskich wzmocnień nie odpuściłem ani na chwilę - powiedział trener Dariusz Maciejewski.
Na pewno nowych zawodniczek z Chin nie zobaczymy w naszych barwach w najbliższą sobotę w elektryzującym starciu z Lotosem Gdynia. Plan na ten mecz jest jasny: mocno powalczyć o pierwsze w historii zwycięstwo nad wicemistrzyniami Polski.
Po wygranej 62:48 z Cukierkami w Brzegu gorzowianki przez dwa tygodnie odpoczywały od ekstraklasowych emocji. - Kto wie, czy to nie było nasze najważniejsze zwycięstwo w sezonie zasadniczym - mówił Maciejewski. - Ten sukces na dłużej ulokował zespół w interesującej nas, górnej części tabeli. Dał spokój i komfort przez całą serią trudnych spotkań, którą zaczynamy w sobotę.
Chińska tajemnica
Gorzowianie ciągle mają nadzieję, że w dalszej części sezonu do drużyny dołączą wreszcie, wyczekiwane od września, koszykarki z Chin. AZS PWSZ Sowood miałyby wzmocnić 25-letnia Mao Wenjing, mierząca 175 cm, zawodniczka z pozycji dwa i trzy oraz 19-letnia środkowa Guang Xin, mierząca 195 cm. W notesie gorzowskiego trenera ważne miejsce zajmuje także 17-latka Wei Wei, która ma aż 206 cm wzrostu. Ta ostatnia pokazała się z bardzo dobrej strony podczas październikowego turnieju w Gorzowie o puchar rektora PWSZ. - Jak Chinki, jedna, dwie, czy trzy, wylądują w Europie i dołączą do nas to na pewno kibice natychmiast się o tym dowiedzą - mówił Maciejewski. - Kiedy to będzie? Naprawdę nie chcę podawać jakieś konkretnego terminu, bo tych było już kilka i za każdym razem występowała jakaś mniejsza lub większa przeszkoda. Jeśli ostatecznie okaże się, że Chinki zagrają u nas na przykład dopiero w przyszłym sezonie to też nie będę rozpaczał. Po prostu chcę doświadczyć wzmocnienia z tego egzotycznego kierunku. Prędzej czy później. Oczywiście lepiej prędzej.
Chinki na pewno nie wystąpią w meczu z Lotosem. A czy zagrają w barwach AZS PWSZ Sowood jeszcze w listopadzie? Jest to bardzo realne.
Treningi inaczej
W ligowej przerwie wreszcie zmieniły się treningi gorzowskiej drużyny. Zespół wrócił do zajęć lekkoatletycznych i siłowych. Zdecydowanie więcej było pracy indywidualnej. - Urozmaicone zajęcia na pewno o wiele bardziej przypadły drużynie do gustu, niż te wcześniejsze - opowiadał trener Maciejewski. - Grając mecze w środy i soboty, trudno było jednak zrobić coś innego niż poćwiczyć taktykę i próbować wkomponować w zespół nowe zawodniczki. Odmiana w zajęciach i pojedynki tylko w weekendy powinny bardzo nam pomóc mocno pójść do przodu.
Lekcje dla Katariny
W kilkugodzinnych wykładach, przygotowanych tylko dla jednej zawodniczki, uczestniczyła Słowenka Katarina Ristić. Trener AZS PWSZ Sowood stara się wkładać jej do głowy filozofię gry gorzowskiej drużyny. Wszystko po to, aby na pozycji rozgrywającej mieć dwie bardzo wartościowe koszykarki. Pierwsze owoce tej pracy zbieraliśmy już w meczu z Brzegiem. W grze Ristić o wiele więcej było konsekwentnych akcji niż bezproduktywnych popisów jeźdźca bez głowy. A 17 pkt zdobytych przy dobrej skuteczności w ciągu 20 min bierzemy w ciemno w każdym następnym spotkaniu. - Musimy tak wpasowywać Katarinę, aby przy okazji nie zniszczyć jej fantazji i rzutu, których tak w Gorzowie potrzebowaliśmy - zakończył Maciejewski. - Przy okazji wyłapaliśmy kilka innych błędów i słabości, które teraz korygujemy. Przypadek Ristić jest podobny do całego zespołu. Gorące głowy i żądanie samych zwycięstw już teraz na pewno nam nie pomagają. Będą powtarzał do znudzenia tym, którzy chcą głów po słabszym spotkaniu w październiku. Prawdziwy sezon zaczyna się w marcu i teraz musimy zrobić wszystko, abyśmy do najważniejszych spotkań przystąpili w najlepszej formie i z jak najwyższego miejsca w tabeli
iki
www.gazeta.pl

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
-
KuBa_AZS
zapewne na www.plkk.pl bedzie relacja
a na tv watpie bo mecz musiał by sie odbywać o 18-30 a tak niejest
pzdr!
a na tv watpie bo mecz musiał by sie odbywać o 18-30 a tak niejest
pzdr!
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2006, 16:34 przez KuBa_AZS, łącznie zmieniany 1 raz.
-
KuBa_AZS
KuBa_AZS pisze:zapewne na www.plkk.pl bedzie relacja
a na tv watpie bo mecz musiał by sie odbywać o 18-30 a tak niejest
pzdr!
wie ktoś co w Gorzowie slychac?
bo do przerwy bylo dośc niespodziewanie( jak dla mnie)
bo do przerwy bylo dośc niespodziewanie( jak dla mnie)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 136 gości



