17 kolejka: Duda Tęcza Leszno-Lotos Gdynia 53-70
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
17 kolejka: Duda Tęcza Leszno-Lotos Gdynia 53-70
Szykuje się rekordowa wygrana?
Nabierają tempa rozgrywki Ford Germaz Ekstraklasy. Po efektownym zwycięstwie nad ŁKS (92:46), w sobotę koszykarki Lotosu czeka wyjazdowe spotkanie z Dudą PWSZ Leszno. Gdynianki drugi raz poprowadzi nowy trener Roman Skrzecz.
Zmiana trenera bardzo korzystnie wpłynęła na postawę gdyńskich koszykarek w środowym meczu, ale na prawdziwe efekty jego pracy musimy jeszcze poczekać. Te zweryfikuje dopiero konfrontacja z krakowską Wisłą. Na razie optymistyczne jest to, że gdyńskie zawodniczki wreszcie ofiarnie broniły przez pełne 40 minut i przełamały niekorzystny dotąd stosunek asyst do strat, który z ŁKS wyniósł odpowiednio 19-16. Sama tylko Paulina Pawlak uzbierała w tym spotkaniu siedem asyst, choć przebywała na parkiecie tylko przez 26 minut. Nie mogła liczyć na zmianę ze strony Iriny Riuchiny, która wyjechała do swojego kraju na konsultacje medyczne. Rosjanka cierpi na skrzywienie kręgosłupa, co było powodem występowania bólu, uniemożliwiającego jej grę na 100 procent możliwości. Powrót Riuchiny do Gdyni w tym sezonie stoi zatem pod dużym znakiem zapytania. Lotos szuka już na jej miejsce nowej rozgrywającej. Czasu ma niewiele, gdyż termin zgłaszania nowych zawodniczek do ligi upływa 31 stycznia.
W Lesznie gdynianki będą musiały radzić sobie w dotychczasowym składzie, ale jeśli zagrają z podobną determinacją, jak w środę, nie powinny mieć kłopotów z odniesieniem wysokiego zwycięstwa. Jedyną koszykarką w zespole gospodyń, której będą musiały poświęcić więcej uwagi, jest pozyskana w trakcie sezonu silna skrzydłowa Nikita Bell. Amerykanka w ostatnim, przegranym przez Dudę 73:95 meczu z Cukierkami zdobyła dla swojego zespołu 37 punktów. Jej średnia w sześciu meczach wynosi 21,3 pkt.
Pierwsze spotkanie w Gdyni zakończyło się zwycięstwem Lotosu 79:65. Wówczas gdyński zespół musiał mecze polskiej ligi łączyć z rozgrywkami Euroligi. Teraz może koncentrować się tylko na tych pierwszych.
- Zmiana trenera zazwyczaj powoduje bałagan w grze każdej koszykarskiej drużyny. U nas w meczu z ŁKS ten bałagan był malutki, gdyż wiele zawodniczek z naszego zespołu pracowało już z trenerem Skrzeczem. W imieniu drużyny, chciałam go serdecznie powitać w naszej drużynie - mówiła po środowym spotkaniu skrzydłowa Lotosu Tatiana Troina.
Gdyńscy kibice domagali się natomiast podziękowania za 5,5-letnią pracę w Lotosie trenerowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. - Będzie 10 marca, podczas finałowego turnieju o Puchar Polski - obiecał prezes Mieczysław Krawczyk.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
=============================================================
W sobotę z Dudą w Lesznie
Fenomenalna Amerykanka Nikita Bell będzie największym zagrożeniem dla Lotosu w sobotnim meczu z Dudą w Lesznie. Będzie to prawdziwy test dla środkowych Lotosu Eweliny Kobryn i Magdaleny Leciejewskiej. Po rewelacyjnym meczu i wysokim zwycięstwie w środę z ŁKS Łódź gdynianki muszą wygrać na wyjeździe. Tym razem ich rywalem będzie beniaminek Ford Germaz Ekstraklasy. Zdecydowanie najlepszą i praktycznie jedyną koszykarką, której mogą się obawiać gdynianki, jest Nikita Bell. Grająca najczęściej jako silna skrzydłowa 24-letnia Amerykanka (183 cm) w ostatnim meczu przeciwko Cukierkom Odra Brzeg zdobyła aż 37 punktów, ale jej zespół i tak przegrał 73:95. Amerykanka rzuciła więc ponad połowę punktów swojej drużyny! Średnio zdobywa 21,3 pkt, ma 14,3 zbiórki i 3,2 przechwytu.
Lotos nie będzie się nią musiał martwić, jeśli zagra tak, jak w środę przeciwko ŁKS. Jednak w każdej dyscyplinie sportu jest tak, że pierwszy mecz po zmianie trenera jest najlepszy, a dopiero potem wychodzą efekty pracy nowego szkoleniowca. Dla Romana Skrzecza spotkanie w Lesznie także będzie więc meczem, w którym może potwierdzić swą klasę i umiejętności motywacyjne.
www.gazeta.pl
Nabierają tempa rozgrywki Ford Germaz Ekstraklasy. Po efektownym zwycięstwie nad ŁKS (92:46), w sobotę koszykarki Lotosu czeka wyjazdowe spotkanie z Dudą PWSZ Leszno. Gdynianki drugi raz poprowadzi nowy trener Roman Skrzecz.
Zmiana trenera bardzo korzystnie wpłynęła na postawę gdyńskich koszykarek w środowym meczu, ale na prawdziwe efekty jego pracy musimy jeszcze poczekać. Te zweryfikuje dopiero konfrontacja z krakowską Wisłą. Na razie optymistyczne jest to, że gdyńskie zawodniczki wreszcie ofiarnie broniły przez pełne 40 minut i przełamały niekorzystny dotąd stosunek asyst do strat, który z ŁKS wyniósł odpowiednio 19-16. Sama tylko Paulina Pawlak uzbierała w tym spotkaniu siedem asyst, choć przebywała na parkiecie tylko przez 26 minut. Nie mogła liczyć na zmianę ze strony Iriny Riuchiny, która wyjechała do swojego kraju na konsultacje medyczne. Rosjanka cierpi na skrzywienie kręgosłupa, co było powodem występowania bólu, uniemożliwiającego jej grę na 100 procent możliwości. Powrót Riuchiny do Gdyni w tym sezonie stoi zatem pod dużym znakiem zapytania. Lotos szuka już na jej miejsce nowej rozgrywającej. Czasu ma niewiele, gdyż termin zgłaszania nowych zawodniczek do ligi upływa 31 stycznia.
W Lesznie gdynianki będą musiały radzić sobie w dotychczasowym składzie, ale jeśli zagrają z podobną determinacją, jak w środę, nie powinny mieć kłopotów z odniesieniem wysokiego zwycięstwa. Jedyną koszykarką w zespole gospodyń, której będą musiały poświęcić więcej uwagi, jest pozyskana w trakcie sezonu silna skrzydłowa Nikita Bell. Amerykanka w ostatnim, przegranym przez Dudę 73:95 meczu z Cukierkami zdobyła dla swojego zespołu 37 punktów. Jej średnia w sześciu meczach wynosi 21,3 pkt.
Pierwsze spotkanie w Gdyni zakończyło się zwycięstwem Lotosu 79:65. Wówczas gdyński zespół musiał mecze polskiej ligi łączyć z rozgrywkami Euroligi. Teraz może koncentrować się tylko na tych pierwszych.
- Zmiana trenera zazwyczaj powoduje bałagan w grze każdej koszykarskiej drużyny. U nas w meczu z ŁKS ten bałagan był malutki, gdyż wiele zawodniczek z naszego zespołu pracowało już z trenerem Skrzeczem. W imieniu drużyny, chciałam go serdecznie powitać w naszej drużynie - mówiła po środowym spotkaniu skrzydłowa Lotosu Tatiana Troina.
Gdyńscy kibice domagali się natomiast podziękowania za 5,5-letnią pracę w Lotosie trenerowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. - Będzie 10 marca, podczas finałowego turnieju o Puchar Polski - obiecał prezes Mieczysław Krawczyk.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
=============================================================
W sobotę z Dudą w Lesznie
Fenomenalna Amerykanka Nikita Bell będzie największym zagrożeniem dla Lotosu w sobotnim meczu z Dudą w Lesznie. Będzie to prawdziwy test dla środkowych Lotosu Eweliny Kobryn i Magdaleny Leciejewskiej. Po rewelacyjnym meczu i wysokim zwycięstwie w środę z ŁKS Łódź gdynianki muszą wygrać na wyjeździe. Tym razem ich rywalem będzie beniaminek Ford Germaz Ekstraklasy. Zdecydowanie najlepszą i praktycznie jedyną koszykarką, której mogą się obawiać gdynianki, jest Nikita Bell. Grająca najczęściej jako silna skrzydłowa 24-letnia Amerykanka (183 cm) w ostatnim meczu przeciwko Cukierkom Odra Brzeg zdobyła aż 37 punktów, ale jej zespół i tak przegrał 73:95. Amerykanka rzuciła więc ponad połowę punktów swojej drużyny! Średnio zdobywa 21,3 pkt, ma 14,3 zbiórki i 3,2 przechwytu.
Lotos nie będzie się nią musiał martwić, jeśli zagra tak, jak w środę przeciwko ŁKS. Jednak w każdej dyscyplinie sportu jest tak, że pierwszy mecz po zmianie trenera jest najlepszy, a dopiero potem wychodzą efekty pracy nowego szkoleniowca. Dla Romana Skrzecza spotkanie w Lesznie także będzie więc meczem, w którym może potwierdzić swą klasę i umiejętności motywacyjne.
www.gazeta.pl
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2007, 09:31 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Mecz z gatunku przegrac jak najnizej
hehe , dodam od siebie ze niepokojace wiesci doszly z zespolu leszczynskiego iz ani Budnik ani Nikita Bell nie trenowaly na treningu , bell uskarza sie na dolegliwosci z kolanem, budnik ciagle ma bole plecow a carithia rivers ciagle odczuwa bol kostki ...
Realnym okiem na to patrzac bedzie sajgon cos jak z łksem :/ ale wiara i nadziej w druzyne pozostaje .. moze trafimy na zly dzien lotosu ale nie licze na to .. co ma byc to bedzie Tecza sie nie podda przed meczem i mam nadzieje stawi jakis opor ...
Realnym okiem na to patrzac bedzie sajgon cos jak z łksem :/ ale wiara i nadziej w druzyne pozostaje .. moze trafimy na zly dzien lotosu ale nie licze na to .. co ma byc to bedzie Tecza sie nie podda przed meczem i mam nadzieje stawi jakis opor ...
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Mozartinho co ty gadasz?? pzregrac jak najnizej?powalczymy i kto wie moze uda sie wygrac,nie raz juz w tym sezonie u siebie pokonalismy wyzej stojace druzyny.A co do Bell to zagra w meczu ,wczoraj byla na treningu ale tlyko na silowni bo miala lekkie bole kolana ale to nic powaznego.Miejmy nadzieje ze Kern sie pzrelamie i pokaze na co ja stac.Na wczorajsyzm treningu ,,3" elegancko jej wchodzily.A Krol i Zylczynska mialy w pewnym momencie oddzielny trening,trenowaly na pozycje Centra,co moze oznaczac ze Budnik raczej nie zagra.A co do Nany to 99,9% ze nie zagra,bo ciagle ta kostka ja meczy 
Duda - Lotos: Czy Nikita wystarczy na Lotos?
Lotos łapie właściwy rytm gry, ale w drużynie z Leszna jest Nikita Bell, która już niejednemu rywalowi mocno dała się we znaki. Czy Bell ponownie zagra koncertowo i zespół z Leszna będzie sprawcą sensacji, czy może Lotos utrzyma wysoką dyspozycję ze spotkania z ŁKS i odniesie kolejne przekonywujące zwycięstwo?
W pierwszym spotkaniu tych zespołów górą był Lotos 79:65, ale goście prowadzili do przerwy 38:27. O zwycięstwie wicemistrzyń Polski zadecydowała dopiero ostatnia kwarta wygrana przez gdynianki 29:11.
Zespół beniaminka zagrał wówczas w Gdyni bez Nikity Bell, która później dołączyła do zespołu. Od tego czasu drużyna Krzysztofa Zajca wygrała cztery spotkania przegrywając tylko dwa razy.
Amerykanka jest filarem i czołową koszykarką Dudy PWSZ Leszno, legitymuje się zdecydowanie najlepszą średnią zdobytych punktów na mecz z całego zespołu - 21,3 oraz najlepszą średnią zbiórek na mecz - 14,3.
- Byłem w Lesznie przed tygodniem podczas meczu z Arcusem SMS PZKosz Łomianki. Kameralna hala wypełnia się do ostatniego miejsca, a miejscowi kibice bardzo mocno dopingują swoje koszykarki. W spotkaniu z ŁKS dziewczyny pokazały, że kiedy gramy zespołowo to są od razu dobre efekty. Na pewno nie możemy zlekceważyć rywala bo może to przynieść opłakane skutki musimy zagrać od początku spotkania z pełnym zaangażowaniem i z maksymalną koncentracją - powiedział nam tuż przed wyjazdem do Leszna trener gdyńskiego zespołu Roman Skrzecz
Koszykarki z Leszna przegrały w środę w Brzegu 73:95, Nikita Bell zdobyła w tym spotkaniu aż 37 punktów i dołożyła do tego 9 zbiórek. Do poziomu gry liderki zespołu dostosowała się jedynie Edyta Krysiewicz, która zdobyła 12 oczek. Pomimo porażki w zespole panuje bojowe nastawienie przed meczem z wicemistrzem Polski:
- Nastawienie mamy jak zawsze bojowe, choć to Lotos musi wygrać. My możemy sprawić tylko niespodziankę i to może być naszym atutem. Podchodzimy do tego meczu bez większej presji, a wtedy gra się dużo łatwiej. Podobnie było w meczu w Gdyni gdzie przez trzy kwarty prowadziłyśmy i nasz zespól był bardzo blisko sprawienia dużej sensacji - mówi Marta Żyłczyńska - Bardzo trudno będzie wygrać z Lotosem, ponieważ maja ogromna przewagę wzrostu i doświadczenia nad naszym zespołem. Trudna będzie walka na obu tablicach ale nikt nie składa broni przed meczem. Uważam, że ciekawe pojedynki czekają nas pomiędzy Amerykankami i będą one ozdoba sobotniego spotkania. Postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wygrać z zespołem z Gdyni. Dopóki piłka jest w grze wszystko jest możliwe - dodaje skrzydłowa Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Mecz Dudy Tęczy PWSZ Leszno z Lotosem Gdynia zostanie rozegrany w sobotę tj. 27.01.2007 r. w Hali Trapez w Lesznie (ul. Zygmunta Starego 1). Początek spotkania o godz. 17:00.
ag, Wojciech Strzebińczyk
Duda - Lotos: Czy Nikita wystarczy na Lotos?2007-01-26 13:16Lotos łapie właściwy rytm gry, ale w drużynie z Leszna jest Nikita Bell, która już niejednemu rywalowi mocno dała się we znaki. Czy Bell ponownie zagra koncertowo i zespół z Leszna będzie sprawcą sensacji, czy może Lotos utrzyma wysoką dyspozycję ze spotkania z ŁKS i odniesie kolejne przekonywujące zwycięstwo?
W pierwszym spotkaniu tych zespołów górą był Lotos 79:65, ale goście prowadzili do przerwy 38:27. O zwycięstwie wicemistrzyń Polski zadecydowała dopiero ostatnia kwarta wygrana przez gdynianki 29:11.
Zespół beniaminka zagrał wówczas w Gdyni bez Nikity Bell, która później dołączyła do zespołu. Od tego czasu drużyna Krzysztofa Zajca wygrała cztery spotkania przegrywając tylko dwa razy.
Amerykanka jest filarem i czołową koszykarką Dudy PWSZ Leszno, legitymuje się zdecydowanie najlepszą średnią zdobytych punktów na mecz z całego zespołu - 21,3 oraz najlepszą średnią zbiórek na mecz - 14,3.
- Byłem w Lesznie przed tygodniem podczas meczu z Arcusem SMS PZKosz Łomianki. Kameralna hala wypełnia się do ostatniego miejsca, a miejscowi kibice bardzo mocno dopingują swoje koszykarki. W spotkaniu z ŁKS dziewczyny pokazały, że kiedy gramy zespołowo to są od razu dobre efekty. Na pewno nie możemy zlekceważyć rywala bo może to przynieść opłakane skutki musimy zagrać od początku spotkania z pełnym zaangażowaniem i z maksymalną koncentracją - powiedział nam tuż przed wyjazdem do Leszna trener gdyńskiego zespołu Roman Skrzecz
Koszykarki z Leszna przegrały w środę w Brzegu 73:95, Nikita Bell zdobyła w tym spotkaniu aż 37 punktów i dołożyła do tego 9 zbiórek. Do poziomu gry liderki zespołu dostosowała się jedynie Edyta Krysiewicz, która zdobyła 12 oczek. Pomimo porażki w zespole panuje bojowe nastawienie przed meczem z wicemistrzem Polski:
- Nastawienie mamy jak zawsze bojowe, choć to Lotos musi wygrać. My możemy sprawić tylko niespodziankę i to może być naszym atutem. Podchodzimy do tego meczu bez większej presji, a wtedy gra się dużo łatwiej. Podobnie było w meczu w Gdyni gdzie przez trzy kwarty prowadziłyśmy i nasz zespól był bardzo blisko sprawienia dużej sensacji - mówi Marta Żyłczyńska - Bardzo trudno będzie wygrać z Lotosem, ponieważ maja ogromna przewagę wzrostu i doświadczenia nad naszym zespołem. Trudna będzie walka na obu tablicach ale nikt nie składa broni przed meczem. Uważam, że ciekawe pojedynki czekają nas pomiędzy Amerykankami i będą one ozdoba sobotniego spotkania. Postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wygrać z zespołem z Gdyni. Dopóki piłka jest w grze wszystko jest możliwe - dodaje skrzydłowa Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Mecz Dudy Tęczy PWSZ Leszno z Lotosem Gdynia zostanie rozegrany w sobotę tj. 27.01.2007 r. w Hali Trapez w Lesznie (ul. Zygmunta Starego 1). Początek spotkania o godz. 17:00.
ag, Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
Lotos łapie właściwy rytm gry, ale w drużynie z Leszna jest Nikita Bell, która już niejednemu rywalowi mocno dała się we znaki. Czy Bell ponownie zagra koncertowo i zespół z Leszna będzie sprawcą sensacji, czy może Lotos utrzyma wysoką dyspozycję ze spotkania z ŁKS i odniesie kolejne przekonywujące zwycięstwo?
W pierwszym spotkaniu tych zespołów górą był Lotos 79:65, ale goście prowadzili do przerwy 38:27. O zwycięstwie wicemistrzyń Polski zadecydowała dopiero ostatnia kwarta wygrana przez gdynianki 29:11.
Zespół beniaminka zagrał wówczas w Gdyni bez Nikity Bell, która później dołączyła do zespołu. Od tego czasu drużyna Krzysztofa Zajca wygrała cztery spotkania przegrywając tylko dwa razy.
Amerykanka jest filarem i czołową koszykarką Dudy PWSZ Leszno, legitymuje się zdecydowanie najlepszą średnią zdobytych punktów na mecz z całego zespołu - 21,3 oraz najlepszą średnią zbiórek na mecz - 14,3.
- Byłem w Lesznie przed tygodniem podczas meczu z Arcusem SMS PZKosz Łomianki. Kameralna hala wypełnia się do ostatniego miejsca, a miejscowi kibice bardzo mocno dopingują swoje koszykarki. W spotkaniu z ŁKS dziewczyny pokazały, że kiedy gramy zespołowo to są od razu dobre efekty. Na pewno nie możemy zlekceważyć rywala bo może to przynieść opłakane skutki musimy zagrać od początku spotkania z pełnym zaangażowaniem i z maksymalną koncentracją - powiedział nam tuż przed wyjazdem do Leszna trener gdyńskiego zespołu Roman Skrzecz
Koszykarki z Leszna przegrały w środę w Brzegu 73:95, Nikita Bell zdobyła w tym spotkaniu aż 37 punktów i dołożyła do tego 9 zbiórek. Do poziomu gry liderki zespołu dostosowała się jedynie Edyta Krysiewicz, która zdobyła 12 oczek. Pomimo porażki w zespole panuje bojowe nastawienie przed meczem z wicemistrzem Polski:
- Nastawienie mamy jak zawsze bojowe, choć to Lotos musi wygrać. My możemy sprawić tylko niespodziankę i to może być naszym atutem. Podchodzimy do tego meczu bez większej presji, a wtedy gra się dużo łatwiej. Podobnie było w meczu w Gdyni gdzie przez trzy kwarty prowadziłyśmy i nasz zespól był bardzo blisko sprawienia dużej sensacji - mówi Marta Żyłczyńska - Bardzo trudno będzie wygrać z Lotosem, ponieważ maja ogromna przewagę wzrostu i doświadczenia nad naszym zespołem. Trudna będzie walka na obu tablicach ale nikt nie składa broni przed meczem. Uważam, że ciekawe pojedynki czekają nas pomiędzy Amerykankami i będą one ozdoba sobotniego spotkania. Postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wygrać z zespołem z Gdyni. Dopóki piłka jest w grze wszystko jest możliwe - dodaje skrzydłowa Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Mecz Dudy Tęczy PWSZ Leszno z Lotosem Gdynia zostanie rozegrany w sobotę tj. 27.01.2007 r. w Hali Trapez w Lesznie (ul. Zygmunta Starego 1). Początek spotkania o godz. 17:00.
ag, Wojciech Strzebińczyk
Duda - Lotos: Czy Nikita wystarczy na Lotos?2007-01-26 13:16Lotos łapie właściwy rytm gry, ale w drużynie z Leszna jest Nikita Bell, która już niejednemu rywalowi mocno dała się we znaki. Czy Bell ponownie zagra koncertowo i zespół z Leszna będzie sprawcą sensacji, czy może Lotos utrzyma wysoką dyspozycję ze spotkania z ŁKS i odniesie kolejne przekonywujące zwycięstwo?
W pierwszym spotkaniu tych zespołów górą był Lotos 79:65, ale goście prowadzili do przerwy 38:27. O zwycięstwie wicemistrzyń Polski zadecydowała dopiero ostatnia kwarta wygrana przez gdynianki 29:11.
Zespół beniaminka zagrał wówczas w Gdyni bez Nikity Bell, która później dołączyła do zespołu. Od tego czasu drużyna Krzysztofa Zajca wygrała cztery spotkania przegrywając tylko dwa razy.
Amerykanka jest filarem i czołową koszykarką Dudy PWSZ Leszno, legitymuje się zdecydowanie najlepszą średnią zdobytych punktów na mecz z całego zespołu - 21,3 oraz najlepszą średnią zbiórek na mecz - 14,3.
- Byłem w Lesznie przed tygodniem podczas meczu z Arcusem SMS PZKosz Łomianki. Kameralna hala wypełnia się do ostatniego miejsca, a miejscowi kibice bardzo mocno dopingują swoje koszykarki. W spotkaniu z ŁKS dziewczyny pokazały, że kiedy gramy zespołowo to są od razu dobre efekty. Na pewno nie możemy zlekceważyć rywala bo może to przynieść opłakane skutki musimy zagrać od początku spotkania z pełnym zaangażowaniem i z maksymalną koncentracją - powiedział nam tuż przed wyjazdem do Leszna trener gdyńskiego zespołu Roman Skrzecz
Koszykarki z Leszna przegrały w środę w Brzegu 73:95, Nikita Bell zdobyła w tym spotkaniu aż 37 punktów i dołożyła do tego 9 zbiórek. Do poziomu gry liderki zespołu dostosowała się jedynie Edyta Krysiewicz, która zdobyła 12 oczek. Pomimo porażki w zespole panuje bojowe nastawienie przed meczem z wicemistrzem Polski:
- Nastawienie mamy jak zawsze bojowe, choć to Lotos musi wygrać. My możemy sprawić tylko niespodziankę i to może być naszym atutem. Podchodzimy do tego meczu bez większej presji, a wtedy gra się dużo łatwiej. Podobnie było w meczu w Gdyni gdzie przez trzy kwarty prowadziłyśmy i nasz zespól był bardzo blisko sprawienia dużej sensacji - mówi Marta Żyłczyńska - Bardzo trudno będzie wygrać z Lotosem, ponieważ maja ogromna przewagę wzrostu i doświadczenia nad naszym zespołem. Trudna będzie walka na obu tablicach ale nikt nie składa broni przed meczem. Uważam, że ciekawe pojedynki czekają nas pomiędzy Amerykankami i będą one ozdoba sobotniego spotkania. Postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wygrać z zespołem z Gdyni. Dopóki piłka jest w grze wszystko jest możliwe - dodaje skrzydłowa Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Mecz Dudy Tęczy PWSZ Leszno z Lotosem Gdynia zostanie rozegrany w sobotę tj. 27.01.2007 r. w Hali Trapez w Lesznie (ul. Zygmunta Starego 1). Początek spotkania o godz. 17:00.
ag, Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
hmm no my raczej czuken przegramy ale chce sie mylic !! chce niespodzianki! ale trudno o nia bedzie ....pocieszam sie ze i prawdopodobnie odra przegra
bo to jest nasz rywal wciaz do realnego awansu do 8
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
orzel11 pisze:zanosi się na kolejne drugie z rzędu wysokie zwycięstwo LOTOSU i oby tak było bo sama Nikita Bell nie da rady Lotosowi
No właśnie sama Nikita BEll nie wygra spotkania. W Brzegu oddała 28 rzutów i 17 celnych, a cała drużyna z Leszna trafila, bez Nikity Bell, zaledwie 10 celnych rzutów. Ciekawe co by było gdyby w drużynie z Leszna nie było Nikity Bell???
bartas pisze:Ciekawe co by było gdyby w drużynie z Leszna nie było Nikity Bell???
to samo co z druzyna z Brzegu bez Kim Williams:)
pozdro
Tutaj sie z toba nie zgodze. Nikita Bell w meczu z Odra zbobyla 50 % punktow calego zespolu. Kim Williams wniosla duzo do druzyny, w bardzo duzej mierze przyczynila sie do tego ze Odra zaczela wygrywac. Kim gra tylko w Brzegu dobre mecze. Na wyjazdach jest jej bardzo ciezko grac. Zobaczymy jak to bedzie dzisiaj jak Kim zagra przeciwko drużynie z Gorzowa.
Pozdro
______________
ODRA BRZEG!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

