II kolejka FGE:Utex Row Rybnik - ŁKS Łódź 54-52
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
II kolejka FGE:Utex Row Rybnik - ŁKS Łódź 54-52
20.10.07 godz. 17:30
Ostatnio zmieniony 23 października 2007, 14:19 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Utex Row Rybnik 54:52 ŁKS Siemens AGD
[17:11] [11:7] [15:24] [11:10]
Bell Nikita : 15
Wlaźlak Sylwia : 25
[17:11] [11:7] [15:24] [11:10]
Bell Nikita : 15
Wlaźlak Sylwia : 25
Ostatnio zmieniony 21 października 2007, 07:57 przez sebzinho, łącznie zmieniany 1 raz.
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
-
Gość
Wlazlak rzucila 25 pkt.
A nasze dziewczyny musza popracowac nad tym jak rozbic obrone strefowa. Na PLKK pisza ze wszystko szlo dobrze, dopoki w III kwarcie LKS nie postawil strefe. Trzesniewski kazal grac strefa juz od drugiej kwarty i nasze bodajze przez 5 i pol minuty nie wiedzialy co z tym fantem poczac. Dopiero po uplywie tego czasu zdobyly punkty. Dwie trojki Oleny przelamaly te niemoc.
LKS dzisiaj wogole nie stawal do zbiorek gdy ich zawodniczki wykonywaly osobiste. Bali sie kontr (tak mysle). Raz stanely LKSiaczki do zbiorki na 6 sekund przed koncem meczu, gdy Sylwia Wlazlak wykonywaly 3 osobiste. I dostaly kontre po ktorej przegraly. No ale ryzyk-fizyk, bo gdyby Wlazlak nie trafila trzeciego wolnego, to ktos musial byc do zbiorki.
Ogolnie wrazenia niezle, chociaz napatrzylem sie ostatnio wiecej na meskiego kosza i zenski taki... no inny troche jest. Atmosfera tak rzeczywiscie zrobila sie w IV kwarcie. Jak to powiedzial w przerwie jeden ze starej kibicowskiej ekipy: "niech tu jakis sektor zrobia dla kibicow, bo na razie to jak w kinie."
A nasze dziewczyny musza popracowac nad tym jak rozbic obrone strefowa. Na PLKK pisza ze wszystko szlo dobrze, dopoki w III kwarcie LKS nie postawil strefe. Trzesniewski kazal grac strefa juz od drugiej kwarty i nasze bodajze przez 5 i pol minuty nie wiedzialy co z tym fantem poczac. Dopiero po uplywie tego czasu zdobyly punkty. Dwie trojki Oleny przelamaly te niemoc.
LKS dzisiaj wogole nie stawal do zbiorek gdy ich zawodniczki wykonywaly osobiste. Bali sie kontr (tak mysle). Raz stanely LKSiaczki do zbiorki na 6 sekund przed koncem meczu, gdy Sylwia Wlazlak wykonywaly 3 osobiste. I dostaly kontre po ktorej przegraly. No ale ryzyk-fizyk, bo gdyby Wlazlak nie trafila trzeciego wolnego, to ktos musial byc do zbiorki.
Ogolnie wrazenia niezle, chociaz napatrzylem sie ostatnio wiecej na meskiego kosza i zenski taki... no inny troche jest. Atmosfera tak rzeczywiscie zrobila sie w IV kwarcie. Jak to powiedzial w przerwie jeden ze starej kibicowskiej ekipy: "niech tu jakis sektor zrobia dla kibicow, bo na razie to jak w kinie."
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
W ŁKS-ie bez zmian...kto mial siedziec na lawie siedzial,meczyk znowu zakonczyl sie 2pkt roznica i zespol zagral ponizej oczekiwan-poza 1 jednostka..
Z drugiej strony mozna blo liczyc na wiecej w wykonaniu Skoriusza przeciwko bylemu zespolowi
Z drugiej strony mozna blo liczyc na wiecej w wykonaniu Skoriusza przeciwko bylemu zespolowi
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Pamela pisze:kto mial siedziec na lawie siedzial,...........................................i zespol zagral ponizej oczekiwan-poza 1 jednostka..![]()
przepraszam serdecznie najjaśniejszego fachowca od oczekiwań (czy tam poniżej...) a niby jakie były te oczekiwania? i ew. w/g jakich przesłanek? Przyznam, że w mojej ocenie wynik ŁKS jest zaskakująco dobry (o ile porażka może być dobrym) ale jako kibic i jednocześnie analityk swojego własnego zespołu oczekuję od niego w pierwszej fazie rozgrywek zwycięstw ( i mogą być wymęczone) w meczach, w których ma taki nieomal obowiązek - sam cieszę się z przełożenia derbów - bo im później tym spokojniejszy będę o wynik, osobiście spodziewałem się porażki w okolicach 20-tu punktów - a tu czytam specjalistyczne oceny, że zagrały "poniżej" oczekiwań Pameli... Powiedzmy - wystarczy, że jedna osoba je spełnia... - ŁKS naprawdę nie musi.
- steku
- Żak
- Posty: 312
- Rejestracja: 07 stycznia 2005, 15:54
- Lokalizacja: Z miasta włókniarzy
- Kontaktowanie:
KOSZYKÓWKA Utex Row - ŁKS Siemens AGD 54:52 - Punkty Wlaźlak nie pomogły
ŁKS Siemens AGD w drugiej kolejce koszykarskiej ekstraklasy kobiet przegrał w Rybniku z zespołem Utex Row.
- Na 6 sekund przed zakończeniem meczu Sylwia Wlaźlak, nasza najlepsza i najcelniej rzucająca w tym spotkaniu zawodniczka, pewnie wykonała trzy rzuty karne doprowadzając do remisu 52:52 - opowiada drugi trener łódzkiej drużyny Witold Bak. - Niestety, w końcówce nie byliśmy odpowiednio skoncentrowani i przeciwniczki zdobyły dwa punkty na miarę zwycięstwa.
Ale nie tylko ten błąd w końcówce pojedynku w Rybniku zdecydował o przegranej łodzianek. Nasza drużyna przespała pierwsze dwie kwarty. Na dodatek koszykarkom ŁKS brakowało celności.
Druga część spotkania upłynęła na konsekwentnym odrabianiu strat, w którym główną rolę odegrała Sylwia Wlaźlak. W sumie zdobyła aż 25 punktów, ale sama nie była w stanie wygrać meczu.
Utex Row - ŁKS Siemens AGD 54:52 (17:11, 11:7, 15:24, 11:10)
Utex: Bell 15, Merideth 13, Proszczenko 10, Saunders 7, Jaroszewicz 5, Górzyńska - Szymczak 2, Skorek 2.
ŁKS: Wlaźlak 25, Koryzna 9, Kenig 8, Humphrey 6, Sobczyk 4, Oliveira O, Fraszka 0, Dominauskaite 0.
(m. st.) - Express Ilustrowany
steku pisze:KOSZYKÓWKA Utex Row - ŁKS Siemens AGD 54:52 - Punkty Wlaźlak nie pomogły
ŁKS Siemens AGD w drugiej kolejce koszykarskiej ekstraklasy kobiet przegrał w Rybniku z zespołem Utex Row.
- Na 6 sekund przed zakończeniem meczu Sylwia Wlaźlak, nasza najlepsza i najcelniej rzucająca w tym spotkaniu zawodniczka, pewnie wykonała trzy rzuty karne doprowadzając do remisu 52:52 - opowiada drugi trener łódzkiej drużyny Witold Bak. - Niestety, w końcówce nie byliśmy odpowiednio skoncentrowani i przeciwniczki zdobyły dwa punkty na miarę zwycięstwa.
Ale nie tylko ten błąd w końcówce pojedynku w Rybniku zdecydował o przegranej łodzianek. Nasza drużyna przespała pierwsze dwie kwarty. Na dodatek koszykarkom ŁKS brakowało celności.
Druga część spotkania upłynęła na konsekwentnym odrabianiu strat, w którym główną rolę odegrała Sylwia Wlaźlak. W sumie zdobyła aż 25 punktów, ale sama nie była w stanie wygrać meczu.
Utex Row - ŁKS Siemens AGD 54:52 (17:11, 11:7, 15:24, 11:10)
Utex: Bell 15, Merideth 13, Proszczenko 10, Saunders 7, Jaroszewicz 5, Górzyńska - Szymczak 2, Skorek 2.
ŁKS: Wlaźlak 25, Koryzna 9, Kenig 8, Humphrey 6, Sobczyk 4, Oliveira O, [b]Fraszka 0, Dominauskaite 0.[/b]
(m. st.) - Express Ilustrowany
![]()
![]()
No i jeszcze jakaś nowa zawodniczka w naszych szeregach
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Widzisz Simon..bo Ty jestes minimalista..a zakladanie z gory,ze z tym czy tym zespolem bedzie porazka to gratuluje podejscia do wlasnego zespolu...Poza Wisla i Lotosem dziewczyny zawsze powinny dazyc do zwyciestwa (a to ze czasami nie wyjdzie to inna sprawa)..Poza tym z meczu na mecz powinno sie poziom podnosic..bo zaloze sie,ze nie chcialbys czekac ilus tam lat na kolejny medal lodzianek (a teraz celem jest srodek)
Ps.Juz wiem czego brakuje mi po przeprowadzce z Lodzi
ps2.Wpadniesz do krk 27.10?
Ps.Juz wiem czego brakuje mi po przeprowadzce z Lodzi
ps2.Wpadniesz do krk 27.10?
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
ale Pamela - jak będę koszykarką ŁKS to będę walczył o zwycięstwo naprawdę nie tylko z ROW ale i ze wspomnianym Lotosem czy Wisłą - a to Ty jesteś sportowym minimalistą jeśli twierdzisz, że z Wisłą i Lotosem nie powinny walczyć.
Póki jednak jestem wyłącznie kibicem to owszem zawsze mam nadzieję na niespodzianki ze strony mojego zespołu (niestety dla Ciebie z Wisłą i PKO też) - co nie przeszkadza mi realnie oceniać stadium przygotowania w jakim się znajduje, sportowego potencjału rywala - słowem wszystkiego co ma wpływ na tzw. "prognozę" możliwych wyników. Nie zabraniam im walki - jednocześnie ciesząc się, że ją podjęły, podczas kiedy w/g zimniej oceny miały na nią nikłe szanse. Jako kibic oczywiście pocichutku - acz do końca miałem nadzieję na zwycięstwo.
Tym się różnimy, że "pobożnych życzeń" nie staram się przedstawiać jako faktów - zwłaszcza w aspekcie sportowego potencjału... kogo tam sobie w to miejsce wstawisz

Póki jednak jestem wyłącznie kibicem to owszem zawsze mam nadzieję na niespodzianki ze strony mojego zespołu (niestety dla Ciebie z Wisłą i PKO też) - co nie przeszkadza mi realnie oceniać stadium przygotowania w jakim się znajduje, sportowego potencjału rywala - słowem wszystkiego co ma wpływ na tzw. "prognozę" możliwych wyników. Nie zabraniam im walki - jednocześnie ciesząc się, że ją podjęły, podczas kiedy w/g zimniej oceny miały na nią nikłe szanse. Jako kibic oczywiście pocichutku - acz do końca miałem nadzieję na zwycięstwo.
Tym się różnimy, że "pobożnych życzeń" nie staram się przedstawiać jako faktów - zwłaszcza w aspekcie sportowego potencjału... kogo tam sobie w to miejsce wstawisz
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 117 gości






