Na półmetku :)

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Na półmetku :)

Postautor: Greebo » 28 grudnia 2007, 21:51

Półmetek sezonu, dłuższa przerwa w rozgrywkach, można pokusić się o podsumowanie tego co dotychczas się wydarzyło na ligowych parkietach. Poniżej moja prywatna ocena poszczególnych zespołów.

1. Lotos Gdynia- duży +

Można powiedzieć że Gdynianki wykonały ligowy plan w 100%. Wygrały wszystko, rozgromiły Wisłę, na dodatek w wielu meczach „gwiazdy” były mocno oszczędzane. Tylko kataklizm (albo frajerstwo) mógłby im odebrać I miejsce przed PO. Bo zarówno porażka w Krakowie 28 punktami, jak i utrata punktów gdzieś po drodze (Gorzów i Polkowice podejmować będą we Własnej hali) wydają się być nieprawdopodobne.

2. Wisła Kraków – duży –

Ocena ostra, jak na wicelidera mającego tylko 1 porażkę na koncie, ale w praktyce dla Wisły liczył się jeden mecz – ten w Gdyni, a ten okazał się całkowitą klapą. Na dodatek kilka razy Wiślaczki mordowały się z teoretycznie słabszymi zespołami, a podstawowe zawodniczki przebywały an parkiecie zdecydowanie za długo. W 2 rundzie trzeba oczywiście starać się wygrywać mecz za meczem, ale chwilowo zdecydowanie numerem 1 powinna być euroliga. Z chęcią bym się zgodził np. na porażkę w Gorzowie, gdyby była ona poprzedzona zwycięstwem w Pradze.

3. Tęcza Leszno - olbrzymi +

Dla mnie zdecydowanie największa pozytywna niespodzianek tej rundy. 9 zwycięstw i tylko 3 porażki (wszystkie u siebie, z Lotosem, Wisłą i Gorzowem) to bilans rewelacyjny jak się popatrzy na kadrę zespołu. Tylko jedna zagraniczna zawodniczka, która na dodatek grała jak na Amerykankę przeciętnie (śr 10,3 pkt, 2 zb, 0,8 as) i do tego grupa średnich Polek, z nieśmiertelną Edytą Krysiewicz, to skład nie powalający na kolana. Strzałem w "10" okazało się niewątpliwie pozyskanie Darii Mieloszyńskiej. Co prawda bilans z okresu gdy grała jest gorszy niż ten z czasu jej kontuzji (najpierw 4-3, potem 5-0) ale to właśnie w pierwszej części rozgrywek Tęcza wygrała większość kluczowych dla niej spotkań: z AZS Poznań, ŁKS-em, Toruniem i Polkowicami, dzięki czemu zajmuje obecnie 3 pozycję w tabeli. Miejsce to jednak będzie ciężko obronić przed PO, zwłaszcza że aż 9 z 12 meczy Leszczynianki rozegrają poza „Trapezem” ale 4 miejsce przed PO wydaje się jak najbardziej realne. Kluczem do niego będzie wygranie wszystkich 3 meczy u siebie, oraz regularne ogrywanie ligowych „słabeuszy” w ich halach.

4. AZS Gorzów – spory +

Pozytywna ocena wiąże się głównie z faktem udanego łączenia rozgrywek ligowych z meczami w pucharze FIBA. Można co prawda było pokusić się o wygranie czy to w Łodzi, czy w Rybniku, ale ogólnie sytuacja wyjściowa przed runda rewanżową jest więcej niż dobra. Osobiście nie jestem orędownikiem stylu gry Gorzowianek, jednak nie da się ukryć ze ma on swoje plusy, zwłaszcza w sytuacji gdy zespół gra co 3 dni. Zawodniczki powinny wytrzymać fizycznie cały sezon, na dodatek AZS nie jest uzależniony on dyspozycji pojedynczej zawodniczki. Sądze ze Gorzowianki mogą sporo namieszać w europie o ile.. przejdą Orła. Dla zespołów zagranicznych pressing jakim grają podopieczne trenera Maciejewskiego może być trudny do sforsowania. Pewnie mało zespołów w europie gra w ten sposób, więc rywalki muszą przechodzić przyspieszony kurs uwalniania się spod krycia na całym placu. W lidze AZS powinien wysforować się na 3 miejsce przed PO, co mnie cieszy raczej średnio :]

5. ROW Rybnik – duży +

Zdaję sobie sprawę że sposób przebudowy zespołu po awansie do ekstraklasy może nie budzić zachwytu, jednak patrząc na dotychczasowe wyniki trudno powiedzieć by się nie sprawdzał. Bilans 8-4, powodują że Rybniczanki mogą być niemal pewne gry w PO. Zespół ciągną głownie Amerykanki, a zwłaszcza duet Bell – Merideth, jeśli do ich poziomu gry dostosują się pozyskane w końcówce rundy Dickens i Siljegovic to nawet 4-te miejsce przed PO jest realne.

6. ŁKS Łódź – spory +

Na pierwszy rzut oka anie miejsce w tabeli, ani ilość zwycięstw nie poraża. Ale jak się zauważy ze tylko 4 z 12 spotkań Łodzianki rozgrywały na własnym parkiecie, nie ponosząc w tych meczach ani jednej porażki (zwycięstwa i z Polkowicami i z Gorzowem) to ten + jest jak dla mnie całkowicie uzasadniony. W drugiej rundzie mogą spokojnie liczyć nawet na 8 wygranych,a więc i one mają podstawy by myśleć o 4-ce przed PO. Zwłaszcza że i skład jest całkiem-całkiem. Nieschodząca poniżej pewnego poziomu Sylwia Wlaźlak, jak zawsze waleczna Koryzna ,bardzo dobry duet skrzydłowych Renata – Kenig oraz rewelacja końcówki rundy – Humphrey na centrze.. wygląda to bardzo przyzwoicie.

7. AZS Poznań – mały -

Poznanianki grające w niemal niezmienionym składzie (Krupska za Waligórską) lekko zawodzą. Mają fatalny bilans z zespołami z miejsc 1-8: 1 zwycięstwo i aż 6 porażek. Odniosły natomiast komplet zwycięstw z dolna piątką, co jednak było ich obowiązkiem. Na parkiecie szaleje Jarkowska, która może imponować walecznością, swoje robi Reda..spory postęp poczyniła Weronika Idczak. Zawodzą natomiast te najbardziej doświadczone: obie rozgrywające, a także Monika Ciecierska. Nie wydaje mi się możliwe, by Poznanianki awansowały wyżej w drugiej części sezonu. Co więcej – jeśli Polkowice zaczną grać swoje, to zapewne AZS skończy sezon zasadniczy na 8-ej pozycji.


Na dziś wystarczy. Ciąg dalszy mojej oceny (pozostałe 6 zespołów + o lidze jako całości) nastąpi jutro.
Ostatnio zmieniony 28 grudnia 2007, 22:58 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Na półmetku :)

Postautor: hellraiser » 28 grudnia 2007, 22:33

Rozumiem że liczy się tylko liga a nie liga+puchary
Obrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Na półmetku :)

Postautor: Greebo » 28 grudnia 2007, 22:59

hellraiser pisze:Rozumiem że liczy się tylko liga a nie liga+puchary


Tak.. choć - zwłaszcza dla Gorzowa i Polkowic - uznawałem puchary za dodatkowe utrudnienie w lidze.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 29 grudnia 2007, 00:12

AZS Poznań potraktowałeś za surowo myśle że na 5 miejsce ze spokojem możemy wskoczyć.. Do Leszna, Polkowic i Rybnika przegraliśmy tylko +/-5 punktami wiec jest to do odrobienia w perspektywie dwóch z tych trzech meczy w Arence.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Na półmetku :)

Postautor: Endrju » 31 grudnia 2007, 16:25

Greebo pisze:Na dziś wystarczy. Ciąg dalszy mojej oceny (pozostałe 6 zespołów + o lidze jako całości) nastąpi jutro.


Greebo spisz :?: :D Ciekawa "lektura" wiec warto zebys ja dokonczyl :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 01 stycznia 2008, 20:52

bardzo fajny materiał - w sumie zgadzam się nieomal całkowicie - z tym, że nie wiem czy odpowienio interpretuje stopniowanie olbrzymi/duży/spory ?

chwilowo "podbijam" i zachęcam do zakończenia ciekawego podsumowania a także do ocen zespołów przez innych forumowiczów.

Sam chętnie skrobnę pare słów od siebie, jutro bo dziś... właśnie wróciłem... :D

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU !

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 02 stycznia 2008, 07:08

Z kilkudniowym opóźnieniem..

8. Orzeł Polkowice – bardzo duży –

Przez kilka ostatnich sezonów systematycznie i z głową budowana drużyna z Polkowic pięła się krok po kroczku w ligowej hierarchii. Ubiegłosezonowy brąz był niewątpliwie sporym sukcesem tej drużyny, jednak patrząc z obecnej perspektywy wydaje się też dla niej być szczytem możliwości. W przerwie między sezonowej nie doszło do jakiejś rewolucji personalnej, jednak dotychczasowe wyniki ligowe są dużo słabsze niż chyba wszyscy w Polkowicach oczekiwali. W przeciwieństwie do zespołu z Gorzowa, nie udało się jak dotąd pogodzić gry w pucharze FIBA z ligowymi rozgrywkami. 8 miejsce na półmetku rozgrywek, tylko 6 zwycięstw i tyle samo – czasem bardzo bolesnych: z Lesznem, Toruniem czy Gorzowem – porażek to bilans więcej niż słaby. W drużynie wyraźnie brakuje zawodniczki w takiej, jaką była M. Coker. Pozyskane przed sezonem Lacy i Stampalija są co prawda zawodniczkami o co najmniej porównywalnej klasie, jednak żadna z nich nie jest takim „samograjem” w stylu Coker. A kogoś takiego w Polkowicach brakuje. Co dalej? Sądzę, że drużyna sponsorowana przez CCC będzie grała lepiej niż dotychczas i postara się poprawić swoją pozycje w tabeli. Ale czy jej się to znacząco uda? Śmiem wątpić.

9. MUKS Poznań – duży +

Na pewno jedna z bardziej pozytywnie odbieranych drużyn w lidze. W większości młode i niedoświadczone zawodniczki, wzmocnione weteranką ligowych parkietów, I. Mądrą (ogromny szacunek!) i O. Howard radzą sobie na ligowych parkietach więcej niż poprawnie. I nie chodzi tylko o fakt 4 wygranych, ale także o podejmowanie walki z niemal wszystkimi rywalami. Na swoją markę dobrze pracują poszczególne zawodniczki. O Skobel pewnie będą po sezonie biły się silniejsze sportowo i finansowo kluby, bardzo dobre wrażenie robi też Antczak. Oby tak dalej.

10. AZS Toruń – ogromny –

Zespół, który utrzymał się w lidze tylko dzięki powiększeniu ligi, miał być w tym sezonie dużo mocniejszych. Huczne obietnice lepszej gry wydawały się uzasadnione patrząc na przedsezonowe wzmocnienia. Trzy jak na polskie warunki przyzwoite Amerykanki, niezłe Polki z Emilią Tłumak na czele… to miał być zespół, dla którego awans do PO nie powinien stanowić najmniejszego problemu. A w tym momencie wydaje się on być nierealny. Na wyróżnienie zasługuje tylko wygrana w Polkowicach, 3 pozostałe były tylko minimum przyzwoitości. Należy się spodziewać, że Torunianki zaczną grać lepiej, ale ich wrogiem – zwłaszcza w pierwszej połowie rundy będzie terminarz. Nie widzę ich w PO.

11. Cukierki Odra Brzeg – ogromny –

Już tamten sezon uznano w Brzegu za duże rozczarowanie. W tym jest jeszcze gorzej.. Początek był planowy: 2 wygrane z najsłabszymi drużynami. Po nich nastąpiła seria 10, z reguły bardzo wysokich porażek. W zespole brakuje klasowych Polek, na wyróżnienie chwilami zasługiwała tylko M. Pułtorak. Nie wypalił też pomysł ściągania anonimowych zawodniczek zza wschodniej granicy. Przyzwoite wrażenie robią obie Amerykanki, ale tylko jak patrzy się na ich osiągi indywidualne. Drugą rundę Brzeżanki zaczną zapewne tak jak pierwsza, czyli od pokonania SMS-u i AZS-u JG. Potem nastąpi dla nich kluczowy wyjazd do MUKS-u. Ewentualna (i w sumie prawdopodobna) porażka w tym meczu spowoduje, że na nic więcej niż 11 miejsce przed PO Cukierki nie będą już mogły raczej liczyć.

12. SMS – bez oceny.

Tutaj wraca pytanie o to, czy był sens powiększania ligi dla tej drużyny. Osobiście nie chce mi się po raz kolejny roztrząsać tej sprawy, więc ograniczę się do stwierdzenia że jak dla mnie odpowiedź na nie jest negatywna.

13. AZS Jelenia Góra - ?

Jak ocenić drużynę, do której nabór był prowadzony na zasadzie: kto umie kozłować niech się zgłasza? N. Małaszewska.. potem przerwa.. D. Wójcik .. przerwa.. Wydaje się że sukcesem tej drużyny będzie samo przetrwanie do końca rozgrywek, ale z drugiej strony jeśli znalazłby się nagle jakiś sponsor, który wyłożyłby gotówkę na 2-3 „streetball-istki” made in USA to 11 miejsce nie jest czymś nierealnym.

Liga nasza liga..

Straszne dysproporcje w niej. Ogromne budżety Wisły i Lotosu niesamowicie kontrastują z tym co się dzieje w Jeleniej Górze czy nawet Brzegu. Optymizmem może napawać fakt, że stworzyła się grupa 6-7 w miarę stabilnych finansowo zespołów, z dość przyzwoitymi składami, które raczej bez większego ryzyka możemy pokazać w europie, o czym najlepiej świadczą wyniki Polkowic i Gorzowa w pucharze FIBA. Cieszy, że w lidze pojawiło się kilka ciekawych twarzy, także z napisem „Polska” w dowodzie. Mieloszyńska, Skobel, w dalszej perspektywie Antczak – kadra powinna mieć z nich sporo pociechy. Ogólnie w mojej ocenie liga poczyniła mały, bo mały, ale jednak krok do przodu.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość