Po dwutygodniowej, świątecznej przerwie koszykarki ekstraklasy rozpoczynają rundę rewanżową, która zadecyduje o tym, jakie zespoły zajmą miejsca 1- 8. ŁKS zagra w Poznaniu z MUKS.
Zespoły, które wywalczą lokaty 1-8 przystąpią do walki o tytuł mistrza Polski. Pozostałe cztery drużyny grać będą o utrzymanie się w gronie najlepszych zespołów krajowych.
ŁKS Siemens AGD zajmuje aktualnie 6. miejsce w tabeli i rundę rewanżową rozpoczyna w sobotę meczem wyjazdowym z MUKS Poznań, drużyną teoretycznie słabszą, ale u siebie, przypomnijmy, wygrał zaledwie dwoma punktami (70:68). Inna sprawa, że wówczas łodzianki były w kiepskiej formie i nie miały w swych szeregach rasowego centra, jakim jest obecnie Amerykanka Jennifer Humphrey.
- Chcielibyśmy, i to bardzo, aby na zakończenie mistrzostw utrzymać co najmniej szóstą pozycję w tabeli, co gwarantuje, że już w pierwszej fazie play off nie trafimy na potentatów, zespoły poza naszym zasięgiem, Lotos i Wisłę Kraków - mówi trener koszykarek ŁKS Mirosław Trześniewski. Dlatego bardzo ważny jest dla nas wynik spotkania w Poznaniu. Jedziemy do stolicy Wielkopolski z postanowieniem odniesienia zwycięstwa, chociaż zdajemy sobie sprawę, że osiągnięcie tego celu nie będzie łatwe. Tym bardziej że w nie najlepszej dyspozycji, po przebytej chorobie, znajdują się Dorota Sobczyk i Milena Owczarek.
Jeżeli zdołamy pokonać MUKS Poznań to z większą wiarą we własne możliwości przystąpimy w tydzień później do boju, w hali przy al. Unii, przeciwko ROW Rybnik, który wyprzedza nas w tabeli zaledwie o 1 punkt. W pierwszej rundzie przegraliśmy pechowo w Rybniku różnicą tylko dwóch punktów (52:54). Mamy więc zamiar zrewanżować się naszym rywalkom za tamto niepowodzenie.
Koszykarki ŁKS udają się do Poznania w dniu meczu trzema prywatnymi samochodami.
(m. st.) - Express Ilustrowany


