.................................................................................................
Nie wypaść z szóstki celem ŁKS Siemens
Krótką, bo zaledwie dwutygodniową przerwę miały koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy. Pierwszą rundę zakończyły 21 grudnia, a już w sobotę rozpoczynają rewanże. ŁKS Siemens AGD zainauguruje drugą rundę w Poznaniu meczem z beniaminkiem MUKS (sobota, 16).
Pierwsza część rozgrywek pokazała, że finisz sezonu zasadniczego powinien być arcyciekawy. Dominacja mistrza Wisły Can-Pack i wicemistrza Lotosu PKO BP nie podlega dyskusji, podobnie jak pozycje najsłabszych trzech drużyn - Cukierków Odra, Arcusa SMS PZKosz Łomianki i KK AZS Jelenia Góra. Między biegunami natomiast stawka jest niezwykle wyrównana. Aż 8 drużyn pretenduje do sześciu miejsc w play- off za plecami duetu potentatów. Zespoły z większymi ambicjami niż utrzymanie się będą walczyć o miejsca 3-6, bo zajęcie tych lokat pozwoli uniknąć zderzenia z lokomotywami - gdyńską i krakowską.
Miniona runda przyniosła pierwszą zapowiedź zmiany mistrza, choć do końca rozgrywek jeszcze daleko. Zaskoczeniem było nie tyle zwycięstwo Lotosu nad Wisłą, co jego rozmiary, różnicą aż 27 punktów! Układ sił może jednak zmienić amerykańska środkowa Kara Braxton z Detroit Shock, która dołączyła do Wisły (grała w tym zespole w sezonie 2005/2006). Miała być w Krakowie już w październiku, ale doznała groźnej kontuzji.
Sensacją jest trzecie miejsce dziesiątej w ubiegłym sezonie Dudy Leszno (9 zwycięstw i tylko 3 porażki - z Wisłą 49:75, Lotosem 56:69 i z AZS Gorzów 57:63). W zespole trenera Jarosława Krysiewicza jest tylko jedna zawodniczka zagraniczna - amerykańska rozgrywająca Jinks Constance, a najbardziej znane zawodniczki to 38-letnia Edyta Krysiewicz, była zawodniczka Polfy i ŁKS Agnieszka Makowska oraz występująca w ubiegłym sezonie w ŁKS Olga Żytomirska.
Na czwartym miejscu jest beniaminek z Rybnika, a tuż za nim imponujący agresywną obroną AZS Gorzów (po 8-4, ale w bezpośrednim meczu w Rybniku ROW wygrał 68:63). W przypadku zespołu trenera Mirosława Orczyka wysoki budżet przekłada się na mocny skład. Brylują trzy Amerykanki ze znakomitą Nikitą Bell na czele, 37-letnie Olena Proszczenko i Agnieszka Jaroszewicz, a także niespełnione absolwentki SMS Magdalena Skorek i Edyta Błaszczak. Gorzowianki natomiast osiągnęły wyniki na miarę aspiracji (w minionym sezonie były czwarte) i możliwości.
Zaskoczeniem może wydać się dopiero 8. miejsce brązowego medalisty CCC Polkowice (6-6). Efektem sześciu porażek była rezygnacja trenera Andrzeja Nowakowskiego. CCC okazał się za słabym kadrowo zespołem, aby pogodzić występy w lidze i pucharach.
Z początku w blokach startowych został ŁKS Siemens, a ważną rolę odegrał tu zarówno kuriozalny kalendarz spotkań (aż 8 wyjazdów), jak i konieczność zmodyfikowania taktyki, związana z pozyskaniem klasycznego centra Amerykanki Jenny Humphrey. W końcówce rundy drużyna trenera Mirosława Trześniewskiego odzyskała rytm i aspiruje do miejsca w szóstce. Łodzianki grają wszechstronną koszykówkę, są drużyną o właściwie rozłożonych akcentach, a każda zawodniczka pierwszej piątki może być indywidualnością meczu.
Rozczarowanie panuje w Toruniu. Energa ma już trzeciego trenera. Z uniwersyteckiej katedry powraca na trenerską ławkę dr hab. Piotr Błajet (szkolił torunianki w latach 1992- -2000). Kontynuuje pracę Dariusza Raczyńskiego i Adama Prabuckiego. Cztery zwycięstwa ocaliły nadzieje Torunia na awans do play- off.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki


