Euroliga 9 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- wlodi9
- Kadet
- Posty: 1126
- Rejestracja: 14 lutego 2007, 21:32
- Lokalizacja: ...:::Leszno:::...
- Kontaktowanie:
tadeo86 pisze:Ktoś wie czy jutrzejszy mecz Wisły będzie na iTVP bo na TVP Sport będzie.
Bourges wygrało?? Najgorsze rozwiązanie dla Wisły jakie tylko mogło się wydarzyć. No to teraz trzeba wygrać jutro z Sibenikiem i za tydzień wielki pojedynek o 2 pozycje w Bourges.
Jutro Lotos gra
T Ę C Z A
L E S Z N O
L E S Z N O
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
O meczu nie da się chyba nic napisać, by kogoś nie obrazić...
...wynik niewiele zmienia w naszej sytuacji w grupie, choć jest żenujący.
Szkoda tylko, że tak czy siak pewnie niestety pana trenera- mistrza taktyki i rozpracowywania rywala- Tomasza H. nadal będziemy musieli oglądać. Co inteligentniejszym i lepszym naszym koszykarką współczuje, a dla reszty to zasłużona kara
...wynik niewiele zmienia w naszej sytuacji w grupie, choć jest żenujący.
Szkoda tylko, że tak czy siak pewnie niestety pana trenera- mistrza taktyki i rozpracowywania rywala- Tomasza H. nadal będziemy musieli oglądać. Co inteligentniejszym i lepszym naszym koszykarką współczuje, a dla reszty to zasłużona kara
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
P.OLD pisze:innym okiem ...
przeciwnik rzucał za trzy jakby to były osobiste... i powtórze to poraz kolejny ... brak szczęścia.
Dziewczyny się zestresowały gdy dowiedziały sie o wyniku z rosji..
No to już wiesz ja to wyglądało niedawno w Gorzowie, gdzie tak samo się czuliśmy, gdy raz za razem Marta i Anna dziurawiły nasz kosz zza linii 6,25.
A co do meczu. Nie mnie się na ten temat wypowiadać bo widziałem go tylko na iTVP (zaznaczyć trzeba że kiepska jakość, ale to nic nowego), ale katowanie cały czas 5-6 zawodniczek w końcu sie odbije negatywnie na wynikach zespołu. Może nie w plkk, ale w Europie na bank. Brak pomysłu na grę, odpuszczanie troszkę obwodu Sibenika co wiążę się troszkę z tym że Herkt źle rozpracował przeciwniczki. No i bardzo dobry mecz Jurić i Jelavić. Resztę analizy zostawiam Krakowiakom, którzy widzieli mecz na żywo i powiedzą o nim coś więcej.
Hic amor, haec patria est. !POLSKA!
Ładnych parę lat temu, po zwycięskim dwumeczu z Realem Saragossa, trener Lenczyk stwierdził że w tej zabawie raz się jest rzeźnikiem, a raz baranem. I to stwierdzenie wrecz idealnie pasuje do ostatniego euroligowego tygodnia w wykonaniu Wisły.
Tydzień temu po zwycięstwie w Pradze wręcz czuć było euforie. Wygrana na ciężkim terenie, po naprawdę bardzo dobrym meczu zdawała się zapewniać nam 2 miejsce w grupie. Wystarczyło żeby w dzisiejszych meczach obyło sie bez sensacji.Tymczasem..
Pierwszy cios nadszedł z Jekaterinburga. Drugi zadaliśmy sobie sami. W obliczu dzisiejszej wygranej Bourges sam wynik nie miał tak kolosalnego znaczenia, choć te 5 punktów mogło okazać się zbawienne. Nieważne. Tak czy inaczej w mojej opini należało zrobić wszystko by dzisiejsze spotkanie wygrać. Tak sie nie stało. Możliwe że po części było to spowodowane wynikiem meczu w Rosji, ale dla mnie nie jest to żadnym usprawiedliwieniem. W eurolidze nie ma meczy nieważnych. To zbyt ważne rozgrywki by sobie odpuszczać jakiekolwiek spotkanie. A dziś nasze panie wyszły na parkiet jakby 2 punkty już zaksięgowały.
Pierwsza kwarta była tragiczna. Streetball a nie koszykówka. Ale wtedy jeszcze nie obawiałem sie o wynik. Pierwsza myśl o porażce naszła mnie ok 22-ej minuty, gdy wyszliśmy na prowadzenie 7 punktowe i mieliśmy kontrę. Skera chciała chyba zacząć show time podając za plecami do Kobryn. W efekcie strata piłki a po chwili 2 punkty dla Chorwatek. I co gorsze, nasze przyjęły to z uśmiechem na ustach. W sporcie takie zachowanie mści się niezwykle często.
Nie chce mi się nadawać na zawodniczki, większych pretensji nie mam tylko do Marty, Candice i - o dziwo - Doris. Reszta zagrała tragicznie. Bez pomysłu, bez składu, bez sensu. Swoje dołożył też nasz terner. Nie wiem czemu w drugiej połowie ani przez moment nie spróbował ustawienia z 3 wysokimi. W II kwarcie wejście Doris na trójkę (mimo że nic wielkiego nie grała) zakończyło się wynikiem 15-5.
Kolejna sprawa do motywacja. Po raz kolejny w tym sezonie zawodzi. Dla mnie nie jest przypadkiem, że wygraliśmy wszystkie 5 teoretycznie najważniejszych euroligowych meczy, tych w których rywalkami byli główni rywale w walce o miejsca 2-4. Z Jeka natomiast nawet nie podjeliśmy walki (a Bourges pokazało że nie taki diabeł straszny) a Sibenik wyraźnie (2-krotnie!) zlekceważyliśmy. Przed sezonem chyba wszyscy dopisywali nam komplet punktów w tym dwumeczu. Tych punktów teraz strasznie brakuje..
Tu nasuwa mi się jeszcze jedna piłkarska analogia. Dwumecz z Dinamem Tbilisi. Też miało być lekko, łatwo i przyjemnie. A jak sie skończyło chyba wszyscy pamiętamy.
Co dalej? Za tydzień wszystko znów może się odwrócić. La donna e mobile.. Jeśli zagramy tak jak w Czechach, to wcale nie musimy przegrać tego meczu. Ale jeśli nasze zawodniczki (i trener!!!) wyjdą z założenia że z góry stoją na straconej pozycji, to skończy się jak w Jeka.
Tydzień temu po zwycięstwie w Pradze wręcz czuć było euforie. Wygrana na ciężkim terenie, po naprawdę bardzo dobrym meczu zdawała się zapewniać nam 2 miejsce w grupie. Wystarczyło żeby w dzisiejszych meczach obyło sie bez sensacji.Tymczasem..
Pierwszy cios nadszedł z Jekaterinburga. Drugi zadaliśmy sobie sami. W obliczu dzisiejszej wygranej Bourges sam wynik nie miał tak kolosalnego znaczenia, choć te 5 punktów mogło okazać się zbawienne. Nieważne. Tak czy inaczej w mojej opini należało zrobić wszystko by dzisiejsze spotkanie wygrać. Tak sie nie stało. Możliwe że po części było to spowodowane wynikiem meczu w Rosji, ale dla mnie nie jest to żadnym usprawiedliwieniem. W eurolidze nie ma meczy nieważnych. To zbyt ważne rozgrywki by sobie odpuszczać jakiekolwiek spotkanie. A dziś nasze panie wyszły na parkiet jakby 2 punkty już zaksięgowały.
Pierwsza kwarta była tragiczna. Streetball a nie koszykówka. Ale wtedy jeszcze nie obawiałem sie o wynik. Pierwsza myśl o porażce naszła mnie ok 22-ej minuty, gdy wyszliśmy na prowadzenie 7 punktowe i mieliśmy kontrę. Skera chciała chyba zacząć show time podając za plecami do Kobryn. W efekcie strata piłki a po chwili 2 punkty dla Chorwatek. I co gorsze, nasze przyjęły to z uśmiechem na ustach. W sporcie takie zachowanie mści się niezwykle często.
Nie chce mi się nadawać na zawodniczki, większych pretensji nie mam tylko do Marty, Candice i - o dziwo - Doris. Reszta zagrała tragicznie. Bez pomysłu, bez składu, bez sensu. Swoje dołożył też nasz terner. Nie wiem czemu w drugiej połowie ani przez moment nie spróbował ustawienia z 3 wysokimi. W II kwarcie wejście Doris na trójkę (mimo że nic wielkiego nie grała) zakończyło się wynikiem 15-5.
Kolejna sprawa do motywacja. Po raz kolejny w tym sezonie zawodzi. Dla mnie nie jest przypadkiem, że wygraliśmy wszystkie 5 teoretycznie najważniejszych euroligowych meczy, tych w których rywalkami byli główni rywale w walce o miejsca 2-4. Z Jeka natomiast nawet nie podjeliśmy walki (a Bourges pokazało że nie taki diabeł straszny) a Sibenik wyraźnie (2-krotnie!) zlekceważyliśmy. Przed sezonem chyba wszyscy dopisywali nam komplet punktów w tym dwumeczu. Tych punktów teraz strasznie brakuje..
Tu nasuwa mi się jeszcze jedna piłkarska analogia. Dwumecz z Dinamem Tbilisi. Też miało być lekko, łatwo i przyjemnie. A jak sie skończyło chyba wszyscy pamiętamy.
Co dalej? Za tydzień wszystko znów może się odwrócić. La donna e mobile.. Jeśli zagramy tak jak w Czechach, to wcale nie musimy przegrać tego meczu. Ale jeśli nasze zawodniczki (i trener!!!) wyjdą z założenia że z góry stoją na straconej pozycji, to skończy się jak w Jeka.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Jeszcze jedno-> mnie przeraża himeryczność intelektualna pana Herkta. Doris nie mogła w kilku meczach grać, no to grała Toffi i radziła sobie ok. Teraz Doris może grać, Toffi nie wącha parkietu. Jest to tym dziwniejsze, że o ile w wielu przypadkach można mówić o różnicy klas, między naszymi koszykarkami, to w tym na pewno nie.
Nie wiem też czemu Toffi- pewnie najlepiej broniąca koszykarka Wisły, nie dostała szansy pobiegać za Jurić na obwodzie.
w ogóle bezradność Herkta na ławce była dziś przerażająca..
Co do tego że są u nas problemy z koncentracją się zgodzę. Mam wrażenie, że jeśli one same w obrębie wiadomej 4ki się nie zmobilizują i któraś z Polek do tego się nie doczepi, to nie ma na nic pozytywnego szans. Bo trudno mówić o jakiejś mobilizacji zespołowej gdy: część jest w sekcji turystycznej, część w sekcji byłam dobra sezon temu, a część (wiadoma 4ka) w sekcji jak nie zagram to nie wygramy.
Aha...mam nadzieję że Aga Pałka po dzisiejszym meczu w wielką depresje nie wpadła i szybko się podniesie, bo nie ma co płakać, tylko grać trzeba. (to tak w ramach bycia miłą).
ps. ja już chce Karę w Krakowie
Nie wiem też czemu Toffi- pewnie najlepiej broniąca koszykarka Wisły, nie dostała szansy pobiegać za Jurić na obwodzie.
w ogóle bezradność Herkta na ławce była dziś przerażająca..
Co do tego że są u nas problemy z koncentracją się zgodzę. Mam wrażenie, że jeśli one same w obrębie wiadomej 4ki się nie zmobilizują i któraś z Polek do tego się nie doczepi, to nie ma na nic pozytywnego szans. Bo trudno mówić o jakiejś mobilizacji zespołowej gdy: część jest w sekcji turystycznej, część w sekcji byłam dobra sezon temu, a część (wiadoma 4ka) w sekcji jak nie zagram to nie wygramy.
Aha...mam nadzieję że Aga Pałka po dzisiejszym meczu w wielką depresje nie wpadła i szybko się podniesie, bo nie ma co płakać, tylko grać trzeba. (to tak w ramach bycia miłą).
ps. ja już chce Karę w Krakowie
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość




