16 kolejka FGE:MUKS Poznań- Cukierki Odra Brzeg 81-64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
16 kolejka FGE:MUKS Poznań- Cukierki Odra Brzeg 81-64
19.01.08 godz. 16:00
Ostatnio zmieniony 23 stycznia 2008, 23:22 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
FAN PLKK pisze:no musimy wygrac w Poznaniu jezeli chcemy jeszcze myslec o play-off to bedzie dla nas mecz o wszystko bo jezeli wygramy to beda jakies transfery a jezeli nie to ich nie bedzie i bedzie bardzo zle
Zdecydowanie nie ma co wygrywać w Poznaniu - bardziej zwycięstwo przyda sie MUKSowi gdyż sprolonguje tym samym ligowy byt.
oby też tka się stało, bo to da komfort gry w nastepnych spotkaniach.
www.muxpoznan.pl :
Nadchodząca 16 kolejka wiązała się z rzadką ostatnio sytuacją - mianowicie to MUKS był faworytem swojego spotkania. Z jednej strony pozwalało to mieć spore nadzieje na kolejne 2 punkty w tabeli, z drugiej zaś wszyscy wiedzą, że czasami taka świadomość przeszkadza sprzyjając odczuwaniu presji sprostania oczekiwaniom, która nie pozwala grać swobodnie. (172kB) Poza tym wystarczy spojrzeć choćby na dzisiejszy sensacyjny wynik spotkania Wisły Can Pack z Energą Toruń (68 - 73), aby stwierdzić, że często bycie faworytem nie znaczy zupełnie nic. Na szczęście dla poznanianek, Cukierki w przeciwieństwie do Energi nie zdołały zrewanżować się za porażkę z rundy jesiennej.
Zarówno Cukierki jak i MUKS ocierają się o czołową, premiowaną udziałem w fazie play-off ósemkę, zatem dla obu zespołów wynik sobotniego spotkania był niezwykle istotny, zwłaszcza że drużyny w tabeli sąsiadują ze sobą. Dlatego gdy sędzia Mariusz Adameczek rozpoczął zawody, zaczęła się zażarta walka kosz za kosz. Aż 10 razy piłka przedziurawiła oba kosze naprzemiennie po razie zanim któraś ze stron trafiła dwukrotnie z rzędu (wynik 11 - 9), a uczyniły to podopieczne Iwony Jabłońskiej. W tych pierwszych minutach oba zespoły (a zwłaszcza poznański) odznaczały się nadzwyczaj wysoką skutecznością, jak gdyby średnice obręczy miały wymiary jeziora. Te ofensywne wyczyny zapowiadały bardzo wysoki wynik, jednakże po kilku minutach piłce zaczęło zdarzać się nie odnaleźć celu i procent celnych zaczął wracać do normy - wszystkim oprócz Ilony Mądrej, której podczas całej pierwszej połowy ręka nie drżała niczym chirurgowi na sali operacyjnej. Jej 8 celnych rzutów na niewiele więcej prób (11) przełożyło się na 16 oczek w pierwszych dwudziestu minutach gry. Świetna postawa pani kapitan oraz wsparcie koleżanek przełożyły się na prowadzenie gospodyń 25 : 16 po pierwszych 10 minutach gry.
Druga odsłona meczu także nie okazała się dla gości wygrana (jak każda tego dnia). Do wspomnianej, brylującej Ilony Mądrej dołączyła Agnieszka Skobel, która raz za razem swoją grą udowadniała wszystkim zebranym, że nie bez kozery powołano ją do nadchodzącego Meczu Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Przewaga utrzymywała się nawet wtedy gdy na parkiecie pojawiały się zawodniczki rezerwowe. Swoje pierwsze ekstraklasowe punkty w karierze zdobyła Adrianna Najtkowska. W zespole z Brzegu pierwsze skrzypce grała Justyna Daniel - do przerwy 11 punktów. Wynik po 2 kwartach 45 - 33 (20:17).
Po uświetnionej, budzącym wśród publiczności mieszane uczucia, występem Waldemara przerwie zawodniczki z Brzegu wciąż słusznie wierzyły, że wcale nie muszą wyjeżdżać ze stolicy Wielkopolski na tarczy. Dokładniej konstruowały atak pozycyjny konsekwentnie opierając grę coraz częściej na Khaili Sanders oraz Joei Clyburn. Zaczęło to przynosić zamierzone skutki - przewaga nieco topniała, tym bardziej że Okeisha Howard nie rzucała tak celnie, jak nas do tego przyzwyczaiła. Wtedy ciężar gry wzięła na swoje barki Żaneta Durak, wyrastając na bohaterkę meczu. Jej odważne, co ważniejsze - skuteczne wejścia (8 punktów w 3 kwarcie) nie pozwoliły Cukierkom na odrobienie strat. Po 30 minutach na tablicy widniało 65 : 48 (20 - 15 w 3 kwarcie).
W miarę upływu ostatniej dziesiątki minut stawało się jasne, że MUKS "dowiezie" prowadzenie do końcowego gwizdka. Co prawda przewaga momentami malała, ale nie na tyle, aby trener Iwona Jabłońska miała powody do obaw, co najwyżej brzeżanki zwyciężyłyby tę jedną kwartę. Także to się im jednak nie udało, głównie za sprawą dobrej zmiany Katarzyny Rezler, która swoje wszystkie 8 punktów wrzuciła właśnie wtedy. Wciąż dobre zawody rozgrywała Żaneta Durak, zaś pod koszem ambitnie walczyła Paulina Antczak. Dzięki temu poznaniankom nie pokrzyżował szyków fakt, że pod koniec spotkania rozstrzelała się Khaili Sanders i zawodniczki beniaminka wciąż po cichutku mogą marzyć o play-off'ach. (4 kwarta: 16 - 16). Była to 6 wygrana MUKSu, który po 15 meczach zgromadził 21 punktów i dogonił w tabeli drugą lokalną drużynę rozgrywek - Ineę AZS Poznań, która w bieżącej kolejce uległa prowadzonym przez Agnieszkę Szott rywalkom z Gorzowa Wielkopolskiego rezultatem 52 - 66.[/url]
Nadchodząca 16 kolejka wiązała się z rzadką ostatnio sytuacją - mianowicie to MUKS był faworytem swojego spotkania. Z jednej strony pozwalało to mieć spore nadzieje na kolejne 2 punkty w tabeli, z drugiej zaś wszyscy wiedzą, że czasami taka świadomość przeszkadza sprzyjając odczuwaniu presji sprostania oczekiwaniom, która nie pozwala grać swobodnie. (172kB) Poza tym wystarczy spojrzeć choćby na dzisiejszy sensacyjny wynik spotkania Wisły Can Pack z Energą Toruń (68 - 73), aby stwierdzić, że często bycie faworytem nie znaczy zupełnie nic. Na szczęście dla poznanianek, Cukierki w przeciwieństwie do Energi nie zdołały zrewanżować się za porażkę z rundy jesiennej.
Zarówno Cukierki jak i MUKS ocierają się o czołową, premiowaną udziałem w fazie play-off ósemkę, zatem dla obu zespołów wynik sobotniego spotkania był niezwykle istotny, zwłaszcza że drużyny w tabeli sąsiadują ze sobą. Dlatego gdy sędzia Mariusz Adameczek rozpoczął zawody, zaczęła się zażarta walka kosz za kosz. Aż 10 razy piłka przedziurawiła oba kosze naprzemiennie po razie zanim któraś ze stron trafiła dwukrotnie z rzędu (wynik 11 - 9), a uczyniły to podopieczne Iwony Jabłońskiej. W tych pierwszych minutach oba zespoły (a zwłaszcza poznański) odznaczały się nadzwyczaj wysoką skutecznością, jak gdyby średnice obręczy miały wymiary jeziora. Te ofensywne wyczyny zapowiadały bardzo wysoki wynik, jednakże po kilku minutach piłce zaczęło zdarzać się nie odnaleźć celu i procent celnych zaczął wracać do normy - wszystkim oprócz Ilony Mądrej, której podczas całej pierwszej połowy ręka nie drżała niczym chirurgowi na sali operacyjnej. Jej 8 celnych rzutów na niewiele więcej prób (11) przełożyło się na 16 oczek w pierwszych dwudziestu minutach gry. Świetna postawa pani kapitan oraz wsparcie koleżanek przełożyły się na prowadzenie gospodyń 25 : 16 po pierwszych 10 minutach gry.
Druga odsłona meczu także nie okazała się dla gości wygrana (jak każda tego dnia). Do wspomnianej, brylującej Ilony Mądrej dołączyła Agnieszka Skobel, która raz za razem swoją grą udowadniała wszystkim zebranym, że nie bez kozery powołano ją do nadchodzącego Meczu Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Przewaga utrzymywała się nawet wtedy gdy na parkiecie pojawiały się zawodniczki rezerwowe. Swoje pierwsze ekstraklasowe punkty w karierze zdobyła Adrianna Najtkowska. W zespole z Brzegu pierwsze skrzypce grała Justyna Daniel - do przerwy 11 punktów. Wynik po 2 kwartach 45 - 33 (20:17).
Po uświetnionej, budzącym wśród publiczności mieszane uczucia, występem Waldemara przerwie zawodniczki z Brzegu wciąż słusznie wierzyły, że wcale nie muszą wyjeżdżać ze stolicy Wielkopolski na tarczy. Dokładniej konstruowały atak pozycyjny konsekwentnie opierając grę coraz częściej na Khaili Sanders oraz Joei Clyburn. Zaczęło to przynosić zamierzone skutki - przewaga nieco topniała, tym bardziej że Okeisha Howard nie rzucała tak celnie, jak nas do tego przyzwyczaiła. Wtedy ciężar gry wzięła na swoje barki Żaneta Durak, wyrastając na bohaterkę meczu. Jej odważne, co ważniejsze - skuteczne wejścia (8 punktów w 3 kwarcie) nie pozwoliły Cukierkom na odrobienie strat. Po 30 minutach na tablicy widniało 65 : 48 (20 - 15 w 3 kwarcie).
W miarę upływu ostatniej dziesiątki minut stawało się jasne, że MUKS "dowiezie" prowadzenie do końcowego gwizdka. Co prawda przewaga momentami malała, ale nie na tyle, aby trener Iwona Jabłońska miała powody do obaw, co najwyżej brzeżanki zwyciężyłyby tę jedną kwartę. Także to się im jednak nie udało, głównie za sprawą dobrej zmiany Katarzyny Rezler, która swoje wszystkie 8 punktów wrzuciła właśnie wtedy. Wciąż dobre zawody rozgrywała Żaneta Durak, zaś pod koszem ambitnie walczyła Paulina Antczak. Dzięki temu poznaniankom nie pokrzyżował szyków fakt, że pod koniec spotkania rozstrzelała się Khaili Sanders i zawodniczki beniaminka wciąż po cichutku mogą marzyć o play-off'ach. (4 kwarta: 16 - 16). Była to 6 wygrana MUKSu, który po 15 meczach zgromadził 21 punktów i dogonił w tabeli drugą lokalną drużynę rozgrywek - Ineę AZS Poznań, która w bieżącej kolejce uległa prowadzonym przez Agnieszkę Szott rywalkom z Gorzowa Wielkopolskiego rezultatem 52 - 66.[/url]
www.plkk.pl pisze:Beniaminek zjadł Cukierki
Zastanawiam się nad tym, czy autorzy tych tytułów naprawdę nigy jeszcze nie czytali czegoś podobnego (czytaj - zaczęli interesować się koszykówką PLKK nie wcześniej niż po poprzedniej kolejce) czy naprawdę podejrzewają się o wspaniały dowcip i inwencję...?
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



