21 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
21 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
20.02.08 godz. 18:30
Ostatnio zmieniony 22 lutego 2008, 19:26 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
tomaszek
-
matishe
- Żak
- Posty: 468
- Rejestracja: 08 listopada 2006, 14:18
- Lokalizacja: Hirschberg im Riesengebirge
CCC - KSSSE: Jak łyse konie.
Rywalizacja tych zespołów to już niemal klasyk. W zeszłym sezonie obie drużyny dostarczyły fantastycznych emocji w dramatycznym, pięciomeczowym „małym finale”. CCC Polkowice i KSSSE AZS Gorzów Wlkp, bo o nich mowa, w tym sezonie spotkały się już trzykrotnie i zawsze górą były Akademiczki. Czy polkowiczankom uda się w końcu znaleźć receptę na Moore i spółkę?
Zarówno „Pomarańczowe”, jak i gorzowianki w ostatnim czasie rozczarowują swoich kibiców. Wydawało się, że CCC wraz z początkiem nowego roku łapie wiatr w żagle. Wyrównana walka w Krakowie z mistrzyniami Polski, pewne zwycięstwo nad Ineą AZS-em Poznań – to miał być zwiastun lepszych czasów. Kiedy nadszedł czas na pojedynek z Lesznem nie brakowało optymistów, którzy wierzyli w koniec głębokiego kryzysu polkowiczanek. Parkiet zweryfikował jednak te „zapędy” bardzo brutalnie – Duda wygrała 78:57. – Dla mnie jest to niemiła niespodzianka. Wydaje mi się, że byliśmy zbyt pewni swego i brakowało koncentracji w tym spotkaniu. Zespół z Leszna się przed nami nie położył i skończyło się fatalnie – skomentował trener CCC Wojciech Spisacki. W spotkaniu z Gorzowem koncentracji na pewno nam nie zabraknie – dodał.
Zupełnie inna sytuacja jest w drużynie KSSSE AZS PWSZ. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego przez sporą część sezonu spisywały się względnie dobrze, jednak ostatnio wyraźni obniżyły loty. Porażka z Toruniem i zawdzięczane Carrie Moore zwycięstwo nad ŁKS może zwiastować nadejście słabszych czasów dla gorzowianek. Do tego urazów w ostatnim spotkaniu nabawiły się N’Garsanet i Ristic, bez których tak lubiana przez Maciejewskiego rotacja mocno się ogranicza.
Można spokojnie stwierdzić, że oba zespoły znają się jak łyse konie. Tylko w tym sezonie grały ze sobą już trzykrotnie i za każdym razem górą były gorzowianki, które jesienią wygrały u siebie w rozgrywkach FGE aż 89:52. W styczniu los skojarzył te zespoły ze sobą w rozgrywkach Pucharu FIBA i znów lepsze okazały się Akademiczki, które wygrały 71:64 i 76:50. Czy tym razem uda się polkowiczankom wygrać?
Przed ostatnią serią spotkań w Polkowicach można było przeczytać w jednej z lokalnych gazet o planie „7:1”. Zakładał on jedną porażkę w ośmiu pozostałych do rozegrania spotkaniach. Czy przegrana w Lesznie oznacza dla CCC pasmo samych zwycięstw do końca? – Na pewno prezes miał takie chęci i plany, ale od początku była to maksymalizacja wyniku. W tej chwili plan ten pozostaje praktycznie tylko teoretycznie do zrealizowania, bo pamiętajmy, że czeka nas jeszcze m.in. ciężki mecz z Lotosem. – powiedział nam trener „Pomarańczowych”. Musimy starać się wygrać każdy mecz i to jest kierunek. Liczyć będziemy później – zakończył Spisacki.
Początek meczu CCC Polkowice – KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. w środę o godzinie 18:30.
Kuba Patykowski
Hmmm... jak był mecz pomiędzy Gorzowem a CCC to Gorzów wygrał 89:52 - ale jakie będą losy tego spotkania ????
Powinno być interesująco ? Gorąco też.. tak jak napisał to " friel " hehe.. - w takim razie będzie chyba potrzebna Herbatka ICE TEA HiE:))))
Rywalizacja tych zespołów to już niemal klasyk. W zeszłym sezonie obie drużyny dostarczyły fantastycznych emocji w dramatycznym, pięciomeczowym „małym finale”. CCC Polkowice i KSSSE AZS Gorzów Wlkp, bo o nich mowa, w tym sezonie spotkały się już trzykrotnie i zawsze górą były Akademiczki. Czy polkowiczankom uda się w końcu znaleźć receptę na Moore i spółkę?
Zarówno „Pomarańczowe”, jak i gorzowianki w ostatnim czasie rozczarowują swoich kibiców. Wydawało się, że CCC wraz z początkiem nowego roku łapie wiatr w żagle. Wyrównana walka w Krakowie z mistrzyniami Polski, pewne zwycięstwo nad Ineą AZS-em Poznań – to miał być zwiastun lepszych czasów. Kiedy nadszedł czas na pojedynek z Lesznem nie brakowało optymistów, którzy wierzyli w koniec głębokiego kryzysu polkowiczanek. Parkiet zweryfikował jednak te „zapędy” bardzo brutalnie – Duda wygrała 78:57. – Dla mnie jest to niemiła niespodzianka. Wydaje mi się, że byliśmy zbyt pewni swego i brakowało koncentracji w tym spotkaniu. Zespół z Leszna się przed nami nie położył i skończyło się fatalnie – skomentował trener CCC Wojciech Spisacki. W spotkaniu z Gorzowem koncentracji na pewno nam nie zabraknie – dodał.
Zupełnie inna sytuacja jest w drużynie KSSSE AZS PWSZ. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego przez sporą część sezonu spisywały się względnie dobrze, jednak ostatnio wyraźni obniżyły loty. Porażka z Toruniem i zawdzięczane Carrie Moore zwycięstwo nad ŁKS może zwiastować nadejście słabszych czasów dla gorzowianek. Do tego urazów w ostatnim spotkaniu nabawiły się N’Garsanet i Ristic, bez których tak lubiana przez Maciejewskiego rotacja mocno się ogranicza.
Można spokojnie stwierdzić, że oba zespoły znają się jak łyse konie. Tylko w tym sezonie grały ze sobą już trzykrotnie i za każdym razem górą były gorzowianki, które jesienią wygrały u siebie w rozgrywkach FGE aż 89:52. W styczniu los skojarzył te zespoły ze sobą w rozgrywkach Pucharu FIBA i znów lepsze okazały się Akademiczki, które wygrały 71:64 i 76:50. Czy tym razem uda się polkowiczankom wygrać?
Przed ostatnią serią spotkań w Polkowicach można było przeczytać w jednej z lokalnych gazet o planie „7:1”. Zakładał on jedną porażkę w ośmiu pozostałych do rozegrania spotkaniach. Czy przegrana w Lesznie oznacza dla CCC pasmo samych zwycięstw do końca? – Na pewno prezes miał takie chęci i plany, ale od początku była to maksymalizacja wyniku. W tej chwili plan ten pozostaje praktycznie tylko teoretycznie do zrealizowania, bo pamiętajmy, że czeka nas jeszcze m.in. ciężki mecz z Lotosem. – powiedział nam trener „Pomarańczowych”. Musimy starać się wygrać każdy mecz i to jest kierunek. Liczyć będziemy później – zakończył Spisacki.
Początek meczu CCC Polkowice – KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. w środę o godzinie 18:30.
Kuba Patykowski
Hmmm... jak był mecz pomiędzy Gorzowem a CCC to Gorzów wygrał 89:52 - ale jakie będą losy tego spotkania ????
"WSZYSTKIE ANIOŁY NA ŚWIECIE..ZRÓBCIE CO MOŻECIE"
No zobaczymy co też nam przyniesie ten mecz, bo nie oszukujmy się ale obie drużyny są w dołku, tylko że CCC gra kiepsko od mniej więcej grudnia, a AZS gra słabiej od 2-3 meczów. Kluczowy może być fakt, czy wystąpią Keti i Kiki. Bez tej drugiej nie widzę AZS-u pod tablicami gdzie jest Petra, Ndaye, a także Lacy. Oczywiście ich brak ogranicza możliwości rotacji. Mam nadzieję, że jednak będzie inaczej i obie zagraja i walnie przyczynia się do zwycięstwa AZS-u po zaciętym meczu, ale jak dla mnie bez dogrywek 
Hic amor, haec patria est. !POLSKA!
W ty meczu może byc wszystko
Gładkie zwycięstwo którejś z drużyn, albo walka do końca, z możliwością dogrywki. Ameryki tym nie odkryłem
Mam nadzieję, że dziewczyny nie wyjdą pewnie siebie, bo nie mają powodów by pewnymi byc ! Musza zapomniec o meczu z Lesznem i powalczyc o zwycięstwo by w play off'ach zając jakieś dobre miejsce. Małomeczy zostalo i musimy uniknąc miejsc 7-8. Wtedy nie ma mowy o pierwszej 4 !
Nie będę się bawił w typowanie zwycięscy bo to jest .... trudne
Mam nadzieję, że dziewczyny nie wyjdą pewnie siebie, bo nie mają powodów by pewnymi byc ! Musza zapomniec o meczu z Lesznem i powalczyc o zwycięstwo by w play off'ach zając jakieś dobre miejsce. Małomeczy zostalo i musimy uniknąc miejsc 7-8. Wtedy nie ma mowy o pierwszej 4 !
Nie będę się bawił w typowanie zwycięscy bo to jest .... trudne
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 92 gości




