I kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-Lotos PKO BP Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
I kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-Lotos PKO BP Gdynia
21.09.08 godz 17.00
Ostatnio zmieniony 23 września 2008, 14:41 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Dokładnie w tym meczu duzooo bedzie zalezalo od L.Tailor czy wykorzysta swoj wzrost... czy tez Matovic ja wkreci w ziemie
Ale licze na wyrownany mecz do ostatnich sekund
Zapraszam do Gorzowa
Ale licze na wyrownany mecz do ostatnich sekund
Zapraszam do Gorzowa
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
wiem ,ze to truizm, ale coz tymi wzmocnieniami lotosu? - przeciez bez wzmocnienia zawodniczką typu Kacz, Lotos nie ma co liczyć na wyjście z grupy Euro, a przeciez podobno dobre wystepy w eurolidze są głównym celem klubu a MP przy okazji....To ja sie pytam co da pozyskanie zawodniczki w styczniu w kontekscie Euro?
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Saletra pisze:wiem ,ze to truizm, ale coz tymi wzmocnieniami lotosu? - przeciez bez wzmocnienia zawodniczką typu Kacz, Lotos nie ma co liczyć na wyjście z grupy Euro, a przeciez podobno dobre wystepy w eurolidze są głównym celem klubu a MP przy okazji....To ja sie pytam co da pozyskanie zawodniczki w styczniu w kontekscie Euro?
Zamiast Kacz ma być od stycznia Kasia Smith (PS)
Co do nie wyjścia z grupy z tym składem. Bez przesady

hellraiser pisze:Saletra pisze:wiem ,ze to truizm, ale coz tymi wzmocnieniami lotosu? - przeciez bez wzmocnienia zawodniczką typu Kacz, Lotos nie ma co liczyć na wyjście z grupy Euro, a przeciez podobno dobre wystepy w eurolidze są głównym celem klubu a MP przy okazji....To ja sie pytam co da pozyskanie zawodniczki w styczniu w kontekscie Euro?
Zamiast Kacz ma być od stycznia Kasia Smith (PS)
Co do nie wyjścia z grupy z tym składem. Bez przesady![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
a jesteś pewien ze zamiast a nie obok?
Ostatnio zmieniony 17 września 2008, 18:46 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
ann pisze:hellraiser pisze:Saletra pisze:wiem ,ze to truizm, ale coz tymi wzmocnieniami lotosu? - przeciez bez wzmocnienia zawodniczką typu Kacz, Lotos nie ma co liczyć na wyjście z grupy Euro, a przeciez podobno dobre wystepy w eurolidze są głównym celem klubu a MP przy okazji....To ja sie pytam co da pozyskanie zawodniczki w styczniu w kontekscie Euro?
Zamiast Kacz ma być od stycznia Kasia Smith (PS)
Co do nie wyjścia z grupy z tym składem. Bez przesady![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
a jesteś pewien ze zamiast a nie obok?
Nie wziąłem tego pod uwagę że obok ale nie mam nic przeciw

Lotos PKO BP tuż przed startem nowego sezonu
Mistrzostwo Polski i czołowa ósemka Euroligi - to główne cele koszykarskiej drużyny Lotosu PKO BP Gdynia. Kadra jest już niemal gotowa, do drużyny dołączy jeszcze Katie Smith lub Tamika Catchings
Gdyńska drużyna przystępuje do nowego sezonu (pierwsze mecze w najbliższy weekend) z dużymi nadziejami. W zespole doszło do wielu roszad kadrowych, zmienił się także szkoleniowiec: Jacek Winnicki zastąpił Romana Skrzecza, który w ostatnich dwóch sezonach w niewiarygodnych okolicznościach przegrał finały z Wisłą Kraków. - Nie oceniam poprzedniego sezonu. Liczy się obecny, w którym mamy ambitne plany, jak zdobycie tytułu i ósemka Euroligi - mówi Winnicki. - Początek sezonu nie jest jednak najważniejszy. Szczyt formy będzie nam potrzebny w połowie października, kiedy rozpocznie się Euroliga. Uważam, że będziemy gotowi do tych rozgrywek, jesteśmy silni pod koszem i zrównoważeni na obwodzie. Kadra jest już praktycznie zamknięta, szukamy jeszcze zawodniczki na pozycję 2-3 i będzie to albo Katie Smith, albo Tamika Catchings - tłumaczy Winnicki.
W kadrze jest pięć nowych zagranicznych koszykarek. Białorusinka Natalia Marchanka (ostatnio Dynamo Nowosybirsk), Serbka Ivana Matović (Spartak Region Moskwa), Chorwatka Emilija Podrug (MiZO Pecs), Amerykanka Michelle Masłowski (Gestom Vitebro) oraz zawodniczka z Izraela Jennifer Fleischer (Dexia Namur). Ta ostatnia jeszcze nie dotarła do Gdyni i nie zagra w pierwszej kolejce. Klub z Gdyni czyni natomiast starania, aby Masłowski grała jako Polka. Jej dziadkowie byli Polakami i działacze klubu szukają dokumentów, które pozwoliłby Masłowski otrzymać polski paszport. - Na razie mamy tylko kopie aktów zgonów, potrzebne są jednak także akty urodzenia. Ksiądz z okolic Krosna dotarł do ksiąg parafialnych z wpisami nawet z XVIII w., więc liczymy, że operacja zakończy się pomyślnie - tłumaczy prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk.
Lotosowi bardzo zależy na polskim paszporcie dla Masłowski, gdyż w ekstraklasie zaczyna obowiązywać przepis, że na parkiecie muszą przebywać dwie polskie koszykarki. W gdyńskiej drużynie są co prawda reprezentantki Polski - Paulina Pawlak i Magdalena Leciejewska - ale reszta to młode, niedoświadczone zawodniczki. Na Pawlak i Leciejewskiej ciążyć będzie więc duża odpowiedzialność. - Powoli wracam do formy. Udało nam się z reprezentacją awansować do mistrzostw Europy, ale temat kadry na razie zamykamy. Liczy się teraz tylko Lotos - mówi Pawlak.
Ze względu na mecze reprezentacji Polski i grę Białorusi na olimpiadzie (Marchanka, Katja Snystina) Lotos dopiero od niedawna trenuje w pełniejszym składzie. Wzmocni go jeszcze Amerykanka Alana Beard, która z powodzeniem gra teraz za oceanem w rozgrywkach WNBA. W tym sezonie w barwach gdyńskiej drużyny nie zobaczymy już natomiast m.in. Dominique Canty, Chamique Holdsclaw i Slobodanki Maksimović, które przeszły do głównego rywala Lotosu - Wisły.
W pierwszym meczu sezonu gdynianki zmierzą się na wyjeździe z AZS PWSZ Gorzów.
Dla Gazety:
Ivana Matović:
- Słyszałam wiele dobrego o gdyńskim klubie, w swojej historii miał wiele świetnych wyników. Uważam, że już mamy silny skład, zarówno jeśli chodzi o zawodniczki polskie, jak i europejskie. Gdy dojdą jeszcze Amerykanki, to już będzie świetnie. Nie chciałam grać dalej w Spartaku Moskwa, bo nie czułam się częścią tamtej drużyny. Wiązałam duże nadzieje z grą w lidze rosyjskiej - co prawda nie liczyłam, że będę na parkiecie przez 40 min w każdym meczu, ale nie spodziewałam się, że będę grała tylko epizody. W Gdyni jestem dopiero od tygodnia, więc niewiele zobaczyłam. Kupiłam sobie jednak buty na Świętojańskiej.
Emilija Podrug:
- W poprzednim sezonie grałam już w Eurolidze [w drużynie MiZO Pecs - red.], ale co roku chcę wchodzić o poziom wyżej i uważam, że dokonam tego, występując w Lotosie. Nie ma w tej drużynie supergwiazd, ale to nawet dobrze. Wolę grać w zespole, w którym jest więcej wyrównanych zawodniczek. Tak jest w Lotosie, są tu zawodniczki, które chcą wiele osiągnąć i mogą to zrobić zespołową grą. Zdążyłam się już zaprzyjaźnić z dziewczynami i trenerem. To naprawdę fajny facet, och yeah! (śmiech). Czuję, że to będzie udany sezon.
Michelle Masłowski:
- Mnie skusiła już sama gra w Eurolidze. Podoba mi się drużyna Lotosu i jej trener. Powiem szczerze, że wolę współpracować z trenerami, którzy wcześniej prowadzili męskie drużyny. Liczę na udany sezon. Jeśli będę w dobrej formie i uda się załatwić polski paszport, to kto wie, może otrzymam powołanie do reprezentacji. To byłoby dla mnie duże wyróżnienie. Koszykówka to całe moje życie, podczas studiów trenowałam jeszcze piłkę nożną, ale kiedy trzeba było dokonać wyboru, nie miałam wątpliwości. Po polsku nie umiem mówić, moi dziadkowie byli Polakami, ale tata już w dzieciństwie przestał używać ojczystego języka.
Natalia Marchanka:
- Od dawna znam ten klub. Lotos ma bardzo dobrą reputację, a ja bardzo chciałam grać w Eurolidze. Chciałabym być bliżej domu i rodziny, w Nowosybirsku byłam zbyt daleko. Poza tym, wiele dobrego o Lotosie mówiła mi moja koleżanka z reprezentacji Białorusi Katja Snytsina. Została w Gdyni na następny sezon, więc choć miałam oferty także z innych klubów, zdecydowałam się przejść do Lotosu. Chcę tu sporo osiągnąć i kontynuować dobry rok. Niedawno zajęłyśmy 6. miejsce na igrzyskach. Choć mogło być oczywiście lepiej, to uważam już sam start w Pekinie za sukces. Życzę także polskiej reprezentacji takiego miejsca.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Mistrzostwo Polski i czołowa ósemka Euroligi - to główne cele koszykarskiej drużyny Lotosu PKO BP Gdynia. Kadra jest już niemal gotowa, do drużyny dołączy jeszcze Katie Smith lub Tamika Catchings
Gdyńska drużyna przystępuje do nowego sezonu (pierwsze mecze w najbliższy weekend) z dużymi nadziejami. W zespole doszło do wielu roszad kadrowych, zmienił się także szkoleniowiec: Jacek Winnicki zastąpił Romana Skrzecza, który w ostatnich dwóch sezonach w niewiarygodnych okolicznościach przegrał finały z Wisłą Kraków. - Nie oceniam poprzedniego sezonu. Liczy się obecny, w którym mamy ambitne plany, jak zdobycie tytułu i ósemka Euroligi - mówi Winnicki. - Początek sezonu nie jest jednak najważniejszy. Szczyt formy będzie nam potrzebny w połowie października, kiedy rozpocznie się Euroliga. Uważam, że będziemy gotowi do tych rozgrywek, jesteśmy silni pod koszem i zrównoważeni na obwodzie. Kadra jest już praktycznie zamknięta, szukamy jeszcze zawodniczki na pozycję 2-3 i będzie to albo Katie Smith, albo Tamika Catchings - tłumaczy Winnicki.
W kadrze jest pięć nowych zagranicznych koszykarek. Białorusinka Natalia Marchanka (ostatnio Dynamo Nowosybirsk), Serbka Ivana Matović (Spartak Region Moskwa), Chorwatka Emilija Podrug (MiZO Pecs), Amerykanka Michelle Masłowski (Gestom Vitebro) oraz zawodniczka z Izraela Jennifer Fleischer (Dexia Namur). Ta ostatnia jeszcze nie dotarła do Gdyni i nie zagra w pierwszej kolejce. Klub z Gdyni czyni natomiast starania, aby Masłowski grała jako Polka. Jej dziadkowie byli Polakami i działacze klubu szukają dokumentów, które pozwoliłby Masłowski otrzymać polski paszport. - Na razie mamy tylko kopie aktów zgonów, potrzebne są jednak także akty urodzenia. Ksiądz z okolic Krosna dotarł do ksiąg parafialnych z wpisami nawet z XVIII w., więc liczymy, że operacja zakończy się pomyślnie - tłumaczy prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk.
Lotosowi bardzo zależy na polskim paszporcie dla Masłowski, gdyż w ekstraklasie zaczyna obowiązywać przepis, że na parkiecie muszą przebywać dwie polskie koszykarki. W gdyńskiej drużynie są co prawda reprezentantki Polski - Paulina Pawlak i Magdalena Leciejewska - ale reszta to młode, niedoświadczone zawodniczki. Na Pawlak i Leciejewskiej ciążyć będzie więc duża odpowiedzialność. - Powoli wracam do formy. Udało nam się z reprezentacją awansować do mistrzostw Europy, ale temat kadry na razie zamykamy. Liczy się teraz tylko Lotos - mówi Pawlak.
Ze względu na mecze reprezentacji Polski i grę Białorusi na olimpiadzie (Marchanka, Katja Snystina) Lotos dopiero od niedawna trenuje w pełniejszym składzie. Wzmocni go jeszcze Amerykanka Alana Beard, która z powodzeniem gra teraz za oceanem w rozgrywkach WNBA. W tym sezonie w barwach gdyńskiej drużyny nie zobaczymy już natomiast m.in. Dominique Canty, Chamique Holdsclaw i Slobodanki Maksimović, które przeszły do głównego rywala Lotosu - Wisły.
W pierwszym meczu sezonu gdynianki zmierzą się na wyjeździe z AZS PWSZ Gorzów.
Dla Gazety:
Ivana Matović:
- Słyszałam wiele dobrego o gdyńskim klubie, w swojej historii miał wiele świetnych wyników. Uważam, że już mamy silny skład, zarówno jeśli chodzi o zawodniczki polskie, jak i europejskie. Gdy dojdą jeszcze Amerykanki, to już będzie świetnie. Nie chciałam grać dalej w Spartaku Moskwa, bo nie czułam się częścią tamtej drużyny. Wiązałam duże nadzieje z grą w lidze rosyjskiej - co prawda nie liczyłam, że będę na parkiecie przez 40 min w każdym meczu, ale nie spodziewałam się, że będę grała tylko epizody. W Gdyni jestem dopiero od tygodnia, więc niewiele zobaczyłam. Kupiłam sobie jednak buty na Świętojańskiej.
Emilija Podrug:
- W poprzednim sezonie grałam już w Eurolidze [w drużynie MiZO Pecs - red.], ale co roku chcę wchodzić o poziom wyżej i uważam, że dokonam tego, występując w Lotosie. Nie ma w tej drużynie supergwiazd, ale to nawet dobrze. Wolę grać w zespole, w którym jest więcej wyrównanych zawodniczek. Tak jest w Lotosie, są tu zawodniczki, które chcą wiele osiągnąć i mogą to zrobić zespołową grą. Zdążyłam się już zaprzyjaźnić z dziewczynami i trenerem. To naprawdę fajny facet, och yeah! (śmiech). Czuję, że to będzie udany sezon.
Michelle Masłowski:
- Mnie skusiła już sama gra w Eurolidze. Podoba mi się drużyna Lotosu i jej trener. Powiem szczerze, że wolę współpracować z trenerami, którzy wcześniej prowadzili męskie drużyny. Liczę na udany sezon. Jeśli będę w dobrej formie i uda się załatwić polski paszport, to kto wie, może otrzymam powołanie do reprezentacji. To byłoby dla mnie duże wyróżnienie. Koszykówka to całe moje życie, podczas studiów trenowałam jeszcze piłkę nożną, ale kiedy trzeba było dokonać wyboru, nie miałam wątpliwości. Po polsku nie umiem mówić, moi dziadkowie byli Polakami, ale tata już w dzieciństwie przestał używać ojczystego języka.
Natalia Marchanka:
- Od dawna znam ten klub. Lotos ma bardzo dobrą reputację, a ja bardzo chciałam grać w Eurolidze. Chciałabym być bliżej domu i rodziny, w Nowosybirsku byłam zbyt daleko. Poza tym, wiele dobrego o Lotosie mówiła mi moja koleżanka z reprezentacji Białorusi Katja Snytsina. Została w Gdyni na następny sezon, więc choć miałam oferty także z innych klubów, zdecydowałam się przejść do Lotosu. Chcę tu sporo osiągnąć i kontynuować dobry rok. Niedawno zajęłyśmy 6. miejsce na igrzyskach. Choć mogło być oczywiście lepiej, to uważam już sam start w Pekinie za sukces. Życzę także polskiej reprezentacji takiego miejsca.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
"It isn't about how hard u fall,it's about how high u bounce back"
Jeśli chodzi o Amerykanki, to Alana Beard przyleci do Gdyni na początku października. Sprawa drugiej zawodniczki z USA, która miałaby dołączyć do zespołu na drugą część sezonu wciąż jest nierozstrzygnięta. Przeciągające się negocjacje z Tamiką Catchings, spowodowały, że działacze Lotosu PKO BP Gdynia złożyli także ofertę Katie Smith, która kilka sezonów temu reprezentowała barwy gdyńskiego klubu i zdobyła z nim wicemistrzostwo Euroligi. Jaki będzie finał tych negocjacji? Przekonamy się najpóźniej w przyszłym tygodniu.
z ofi
całość tutaj:
http://lotospkobp.pl/?pg=art&id=363
z ofi
całość tutaj:
http://lotospkobp.pl/?pg=art&id=363
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 123 gości



