XI kolejka FGE:Tęcza Leszno-MUKS Poznań
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XI kolejka FGE:Tęcza Leszno-MUKS Poznań
08.11.08, godz. 18:00
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2008, 09:38 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Teraz albo nigdy?
2008-11-07 11:53
W najbliższej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy zawodniczki leszczyńskiej PKM Dudy Super-Pol podejmować będą na własnym parkiecie drużynę MUKS-uPoznań. Czy z tego pojedynku, po bardzo długo trwającej serii porażek, miejscowe wyjdą wreszcie zwycięsko?
Jeszcze na początku sezonu w ciemno można było wskazać faworyta tego nadchodzącego meczu. Jednak obecny sezon zweryfikował wszystkie przypuszczenia i kalkulacje oraz pokazał prawdziwą siłę obu zespołów w tych rozgrywkach. Gospodynie tego spotkania zawodzą od dłuższego czasu na całej linii.
Plan wyjścia z tego kryzysu przyjęty przez zarząd klubu i trenera, jak do tej pory nie przyniósł zdecydowanych efektów poprawy na lepsze. Nowo pozyskane zawodniczki z USA, oględnie mówiąc na razie nie spełniają do końca pokładanych w nich nadziei. Polki grające w Lesznie, szczególnie te, które pojawiły się w tym sezonie, nadal nie potrafią wrócić do formy i wziąć ciężaru gry na swoje barki.
Czy drużyna, która w poprzednim sezonie była nazwana objawieniem i zespołem z charakterem, w meczu z poznaniakami, przejdzie metamorfozę i zacznie w końcu wygrywać? Niestety na to pytanie nadal trudno odpowiedzieć, tym bardziej, że leszczynianki prawie w każdym meczu grają osłabione, z uwagi na plagę kontuzji ciągnącą się od początku sezonu. Jeżeli jednak i w tym meczu nie uda się zdobyć dwóch punktów, to sytuacja ekipy z Leszna zrobi się dramatyczna, gdyż będzie ona zagrożony walką o utrzymanie się Ford Germaz Ekstraklasie.
MUKS Poznań do Leszna zawita z pewnością z nadzieją na sukces. Obecnie zespół ze stolicy Wielkopolski jest wyżej notowany w tabeli ekstraklasy, a wygrana w tym meczu dawałaby jeszcze szanse na włączenie się w trudną walkę o play-off. Ta sytuacja działa zapewne mobilizująco na gości, którzy będą próbowali wykorzystać kryzys panujący w leszczyńskim zespole i pierwszy raz w historii gier w ekstraklasie pokonać gospodynie i to na ich terenie.
Fani koszykówki, którzy przybędą do Trapezu mogą więc mieć nadzieję na ciekawe i zacięte widowisko. Do Leszna zawita na ten mecz także grupa dziewcząt roczników 1993-95 przebywająca od soboty na zgrupowaniu kadr wojewódzkich w nieopodal leżącym Rawiczu. Będzie to dla nich miejmy nadzieję dobra lekcja koszykówki. Młode zawodniczki z Wielkopolski, Kujawsko-Pomorskiego, Lubuskiego i z Dolnośląskiego, ten mecz będą mogły obejrzeć dzięki uprzejmości Zarządu MKS Tęcza Leszno.
Wszystkich zainteresowanych kibiców zapraszamy 8 listopada o godz. 18.00 do leszczyńskiej hali Trapez przy ul. Zygmunta Starego 1. Ceny biletów w zależności od zajmowanego miejsca od 5 zł do 15 zł.
plkk.pl
2008-11-07 11:53
W najbliższej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy zawodniczki leszczyńskiej PKM Dudy Super-Pol podejmować będą na własnym parkiecie drużynę MUKS-uPoznań. Czy z tego pojedynku, po bardzo długo trwającej serii porażek, miejscowe wyjdą wreszcie zwycięsko?
Jeszcze na początku sezonu w ciemno można było wskazać faworyta tego nadchodzącego meczu. Jednak obecny sezon zweryfikował wszystkie przypuszczenia i kalkulacje oraz pokazał prawdziwą siłę obu zespołów w tych rozgrywkach. Gospodynie tego spotkania zawodzą od dłuższego czasu na całej linii.
Plan wyjścia z tego kryzysu przyjęty przez zarząd klubu i trenera, jak do tej pory nie przyniósł zdecydowanych efektów poprawy na lepsze. Nowo pozyskane zawodniczki z USA, oględnie mówiąc na razie nie spełniają do końca pokładanych w nich nadziei. Polki grające w Lesznie, szczególnie te, które pojawiły się w tym sezonie, nadal nie potrafią wrócić do formy i wziąć ciężaru gry na swoje barki.
Czy drużyna, która w poprzednim sezonie była nazwana objawieniem i zespołem z charakterem, w meczu z poznaniakami, przejdzie metamorfozę i zacznie w końcu wygrywać? Niestety na to pytanie nadal trudno odpowiedzieć, tym bardziej, że leszczynianki prawie w każdym meczu grają osłabione, z uwagi na plagę kontuzji ciągnącą się od początku sezonu. Jeżeli jednak i w tym meczu nie uda się zdobyć dwóch punktów, to sytuacja ekipy z Leszna zrobi się dramatyczna, gdyż będzie ona zagrożony walką o utrzymanie się Ford Germaz Ekstraklasie.
MUKS Poznań do Leszna zawita z pewnością z nadzieją na sukces. Obecnie zespół ze stolicy Wielkopolski jest wyżej notowany w tabeli ekstraklasy, a wygrana w tym meczu dawałaby jeszcze szanse na włączenie się w trudną walkę o play-off. Ta sytuacja działa zapewne mobilizująco na gości, którzy będą próbowali wykorzystać kryzys panujący w leszczyńskim zespole i pierwszy raz w historii gier w ekstraklasie pokonać gospodynie i to na ich terenie.
Fani koszykówki, którzy przybędą do Trapezu mogą więc mieć nadzieję na ciekawe i zacięte widowisko. Do Leszna zawita na ten mecz także grupa dziewcząt roczników 1993-95 przebywająca od soboty na zgrupowaniu kadr wojewódzkich w nieopodal leżącym Rawiczu. Będzie to dla nich miejmy nadzieję dobra lekcja koszykówki. Młode zawodniczki z Wielkopolski, Kujawsko-Pomorskiego, Lubuskiego i z Dolnośląskiego, ten mecz będą mogły obejrzeć dzięki uprzejmości Zarządu MKS Tęcza Leszno.
Wszystkich zainteresowanych kibiców zapraszamy 8 listopada o godz. 18.00 do leszczyńskiej hali Trapez przy ul. Zygmunta Starego 1. Ceny biletów w zależności od zajmowanego miejsca od 5 zł do 15 zł.
plkk.pl
Derbowo w Trapezie
Emocji nie zabraknie dziś miłośnikom kobiecej koszykówki. O 18:00 w Trapezie PKM Duda Super-Pol Leszno podejmuje MUKS Poznań. To derby Wielkopolski w Ford Germaz Ekstraklasie.
Nikomu nie potrzeba przypominać jak tęskną za wygraną naszych pań leszczyńscy kibice. Ostatni taki powód do radości mieli dawno, bo 24 września. Później mimo wzmocnień z USA pasmo porażek.
Na dziś PKM Duda Super-Pol Leszno z 12 punktami zdobytymi w 10 meczach zajmuje trzecie od końca miejsce w ligowej tabeli. Poznanianki mają co prawda tyle samo punktów, ale rozegrały jeden pojedynek mniej i są 9 w FGE.
To spotkanie nie będzie łatwe dla leszczyńskiego zespołu. Napięcie jest coraz większe i oby właśnie to nie sparaliżowało naszych pań w pierwszych minutach tego pojedynku. Ciekawe też czy nasze Amerykanki zrozumiały, że koszykówka także ta w polskim wydaniu to gra zespołowa i przestaną ją traktować jak pokazowy turniej indywidualny.
Bez wątpienia bardzo silną stroną MUKS jest legitymująca się paszportem Mali silna skrzydłowa Djenebou Sissoko, która w bieżącym sezonie średnio w meczu zdobywała 17,1 punktu.
Poznanianki w ostatniej ligowej kolejce pokonały u siebie Vicard Pabianice, a nasze panie na tarczy wróciły z Torunia.
Przypomnijmy początek meczu w Trapezie dziś o 18:00
www.elka.pl
------------------------------------------------------------------------------------
Duda Super-Pol podejmuje MUKS Poznań
Ten mecz trzeba wygrać, bo kiedy jak nie teraz. Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno przegrały osiem ostatnich spotkań. Sytuacja zespołu jest trudna. Czy choć trochę poprawi się po sobotnim meczu z MUKS-em Poznań?
Obie drużyny zdobyły do tej pory po 12 punktów. Wyżej w tabeli jest zespół z Poznania, który rozegrał jeden mecz mniej od podopiecznych trenera Jarosława Krysiewicza, odnosząc również o jedno zwycięstwo więcej.
Zbawieniem zespołu PKM Duda Super-Pol Leszno miał być zaciąg zawodniczek zza oceanu. Te jednak jak do tej pory nic nie pokazały. Zespół jak przegrywa, tak przegrywa.
Sobotni mecz z drużyną ze stolicy Wielkopolski może być ostatnią szansą włączenia się jeszcze do walki o play-off, ale i ostatnią szansą udowodnienia swojej klasy przez zawodniczki zza oceanu.
Byears i Shields grają zbyt indywidualnie. Co prawda miałyby być tymi zawodniczkami, które pociągną zespół i będą zdobywać najwięcej punktów, ale ich postawa nie jest zadowalająca.
Wystarczy popatrzeć na statystyki, które nigdy nie kłamią. Skuteczność obu ,,leży" na całej linii. Czy cokolwiek w ich grze i w ogóle całego zespołu poprawi się w sobotni wieczór? Najwierniejsi kibice wierzą w to, że tak.
Mecz PKM Duda Super-Pol Leszno z MUKS-em Poznań rozpocznie się w hali Trapez w sobotę, 8 listopada o godzinie 18.00.
www.panoramaleszczynska.pl
Emocji nie zabraknie dziś miłośnikom kobiecej koszykówki. O 18:00 w Trapezie PKM Duda Super-Pol Leszno podejmuje MUKS Poznań. To derby Wielkopolski w Ford Germaz Ekstraklasie.
Nikomu nie potrzeba przypominać jak tęskną za wygraną naszych pań leszczyńscy kibice. Ostatni taki powód do radości mieli dawno, bo 24 września. Później mimo wzmocnień z USA pasmo porażek.
Na dziś PKM Duda Super-Pol Leszno z 12 punktami zdobytymi w 10 meczach zajmuje trzecie od końca miejsce w ligowej tabeli. Poznanianki mają co prawda tyle samo punktów, ale rozegrały jeden pojedynek mniej i są 9 w FGE.
To spotkanie nie będzie łatwe dla leszczyńskiego zespołu. Napięcie jest coraz większe i oby właśnie to nie sparaliżowało naszych pań w pierwszych minutach tego pojedynku. Ciekawe też czy nasze Amerykanki zrozumiały, że koszykówka także ta w polskim wydaniu to gra zespołowa i przestaną ją traktować jak pokazowy turniej indywidualny.
Bez wątpienia bardzo silną stroną MUKS jest legitymująca się paszportem Mali silna skrzydłowa Djenebou Sissoko, która w bieżącym sezonie średnio w meczu zdobywała 17,1 punktu.
Poznanianki w ostatniej ligowej kolejce pokonały u siebie Vicard Pabianice, a nasze panie na tarczy wróciły z Torunia.
Przypomnijmy początek meczu w Trapezie dziś o 18:00
www.elka.pl
------------------------------------------------------------------------------------
Duda Super-Pol podejmuje MUKS Poznań
Ten mecz trzeba wygrać, bo kiedy jak nie teraz. Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno przegrały osiem ostatnich spotkań. Sytuacja zespołu jest trudna. Czy choć trochę poprawi się po sobotnim meczu z MUKS-em Poznań?
Obie drużyny zdobyły do tej pory po 12 punktów. Wyżej w tabeli jest zespół z Poznania, który rozegrał jeden mecz mniej od podopiecznych trenera Jarosława Krysiewicza, odnosząc również o jedno zwycięstwo więcej.
Zbawieniem zespołu PKM Duda Super-Pol Leszno miał być zaciąg zawodniczek zza oceanu. Te jednak jak do tej pory nic nie pokazały. Zespół jak przegrywa, tak przegrywa.
Sobotni mecz z drużyną ze stolicy Wielkopolski może być ostatnią szansą włączenia się jeszcze do walki o play-off, ale i ostatnią szansą udowodnienia swojej klasy przez zawodniczki zza oceanu.
Byears i Shields grają zbyt indywidualnie. Co prawda miałyby być tymi zawodniczkami, które pociągną zespół i będą zdobywać najwięcej punktów, ale ich postawa nie jest zadowalająca.
Wystarczy popatrzeć na statystyki, które nigdy nie kłamią. Skuteczność obu ,,leży" na całej linii. Czy cokolwiek w ich grze i w ogóle całego zespołu poprawi się w sobotni wieczór? Najwierniejsi kibice wierzą w to, że tak.
Mecz PKM Duda Super-Pol Leszno z MUKS-em Poznań rozpocznie się w hali Trapez w sobotę, 8 listopada o godzinie 18.00.
www.panoramaleszczynska.pl
Widziales mecz? Watpie, statystyki nie oddaja w calosci tego co Ashley zrobila dzis dla leszczynskiej druzyny
Zagrala naparwde dobre zawody. A pani Byears chyba juz wraca do domu. Cala 1 polowe przesiedziala na lawce, a na 2 wogole nie wyszla . . .
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię na swój poziom a później pokona doświadczeniem
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
krysti10 pisze:Na mnie Ashley Shields nie zrobiła wrażenia mimo 35 zdobytych punktów i 14 zbiórek. Głównym powodem mojego niezadowolenia z tej zawodniczki jest słaba skuteczność za 2 12/26 i tylko 46% jak na tyle zdobytych punktów to chyba słaba skuteczność!!??!?? .
To chyba jakaś nowa teoria koszykówki.
35 pkt przy 46% to słaba skuteczność .
A zadnie "jak na tyle zdobytych punktów" tzn. skuteczność ma rosnąć wraz ze wzrostem rzutów.

MUKS ograny w Trapezie.
Trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie odniosły koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Nasze panie po niezłym spotkaniu pokonały u siebie MUKS Poznań 78:71.
Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczęły Poznanianki. To one po trafieniach: Semmler (dawniej Jabłońskiej) za ,,trzy" oraz Sissoko prowadziły po niespełna minucie (0:5).
Po 120 kolejnych sekundach tego spotkania do remisu doprowadziła Czarnecka (8:8), która po chwili znów trafiając spod kosza dała miejscowym prowadzenie. Później jeszcze chwilę prowadził minimalnie MUKS, ale znacznie lepsze w samej końcówce tej ,,ćwiartki" były koszykarki z Leszna, które po 10 minutach miały 8-punktową zaliczkę (32:24). Kibice mogli być mile rozczarowani grą leszczynianek.
W drugiej kwarcie gospodynie utrzymywały cały czas swoją przewagę. W efekcie obie drużyny schodziły do szatni przy stanie (47:41).
Z szatni nie wyszła już Latasha Byears... Powodem takiego stanu rzeczy prawdopodobnie był fakt, że trener Krysiewicz nie dał jej w pierwszej części spotkania nawet minuty gry.
Nasze koszykarki dawały sobie jednak bez Amerykanki radę. Co prawda MUKS podgonił niebezpiecznie miejscowe, do stanu (53:50), ale po kilku skutecznych akcjach pod koniec III kwarty osiągnął 10-punktowe prowadzenie (62:52).
Ta przewaga wzrosła w IV kwarcie jeszcze o ,,oczko", gdy po akcji (2+1) szalejącej dziś Shields było (72:61) w 37 minucie.
Tej przewagi drużyna z Leszna już nie roztrwoniła i pokonała w Trapezie zespół MUKS-u 78:71. Była też strata. Kontuzji w III ćwiartce meczu nabawiła się Martyna Koc, która po meczu udała się na prześwietlenie kontuzjowanej nogi.
- Podjęliśmy pewne decyzje personalne. Nie mogą grać wspólnie: Byears i Shields, dlatego ta gra zaczęła wyglądać w ataku nie najgorzej. Nie jest może jeszcze tak dobra, ale jest duży postęp. Jeżeli chodzi o Byears sama się dzisiaj wykluczyła ze składu. W przerwie meczu wyszła z szatni i poszła do domu. Myślała, że jest tak wielką gwiazdą, że powinna grać po 40 minut. Sprawa jest jakby rozwiązana. Jej po prostu nie ma już w tej drużynie. Jeśli chodzi o spotkanie, to wiedzieliśmy, że MUKS gra szybką koszykówkę. To jest dla nas niewygodny przeciwnik. Dlatego też podjęliśmy decyzję o grze na dwie rozgrywające. To zdało egzamin. Taka była dzisiaj potrzeba, stąd też grał wąski skład. To zmieni się na pewno na następnym meczu z Rybnikiem - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
PKM Duda Super-Pol Leszno - MUKS Poznań 78:71 (32:24, 15:17, 15:11, 16:19)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Shields 35 (14 zbiórek), Krysiewicz 20, Czarnecka 13, Durak 4, Budnik 4, Koc 2, Cavey 0, Krężel 0.
Najwięcej dla MUKS-u: Sissoko 20, Rushing 15, Antczak 13
Trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie odniosły koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Nasze panie po niezłym spotkaniu pokonały u siebie MUKS Poznań 78:71.
Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczęły Poznanianki. To one po trafieniach: Semmler (dawniej Jabłońskiej) za ,,trzy" oraz Sissoko prowadziły po niespełna minucie (0:5).
Po 120 kolejnych sekundach tego spotkania do remisu doprowadziła Czarnecka (8:8), która po chwili znów trafiając spod kosza dała miejscowym prowadzenie. Później jeszcze chwilę prowadził minimalnie MUKS, ale znacznie lepsze w samej końcówce tej ,,ćwiartki" były koszykarki z Leszna, które po 10 minutach miały 8-punktową zaliczkę (32:24). Kibice mogli być mile rozczarowani grą leszczynianek.
W drugiej kwarcie gospodynie utrzymywały cały czas swoją przewagę. W efekcie obie drużyny schodziły do szatni przy stanie (47:41).
Z szatni nie wyszła już Latasha Byears... Powodem takiego stanu rzeczy prawdopodobnie był fakt, że trener Krysiewicz nie dał jej w pierwszej części spotkania nawet minuty gry.
Nasze koszykarki dawały sobie jednak bez Amerykanki radę. Co prawda MUKS podgonił niebezpiecznie miejscowe, do stanu (53:50), ale po kilku skutecznych akcjach pod koniec III kwarty osiągnął 10-punktowe prowadzenie (62:52).
Ta przewaga wzrosła w IV kwarcie jeszcze o ,,oczko", gdy po akcji (2+1) szalejącej dziś Shields było (72:61) w 37 minucie.
Tej przewagi drużyna z Leszna już nie roztrwoniła i pokonała w Trapezie zespół MUKS-u 78:71. Była też strata. Kontuzji w III ćwiartce meczu nabawiła się Martyna Koc, która po meczu udała się na prześwietlenie kontuzjowanej nogi.
- Podjęliśmy pewne decyzje personalne. Nie mogą grać wspólnie: Byears i Shields, dlatego ta gra zaczęła wyglądać w ataku nie najgorzej. Nie jest może jeszcze tak dobra, ale jest duży postęp. Jeżeli chodzi o Byears sama się dzisiaj wykluczyła ze składu. W przerwie meczu wyszła z szatni i poszła do domu. Myślała, że jest tak wielką gwiazdą, że powinna grać po 40 minut. Sprawa jest jakby rozwiązana. Jej po prostu nie ma już w tej drużynie. Jeśli chodzi o spotkanie, to wiedzieliśmy, że MUKS gra szybką koszykówkę. To jest dla nas niewygodny przeciwnik. Dlatego też podjęliśmy decyzję o grze na dwie rozgrywające. To zdało egzamin. Taka była dzisiaj potrzeba, stąd też grał wąski skład. To zmieni się na pewno na następnym meczu z Rybnikiem - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
PKM Duda Super-Pol Leszno - MUKS Poznań 78:71 (32:24, 15:17, 15:11, 16:19)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Shields 35 (14 zbiórek), Krysiewicz 20, Czarnecka 13, Durak 4, Budnik 4, Koc 2, Cavey 0, Krężel 0.
Najwięcej dla MUKS-u: Sissoko 20, Rushing 15, Antczak 13
Po meczu nei ma sie z czego oprocz koncowego zwyciestwa cieszyc jest mnostwo nieciekawych rzeczy do wyjasnienia
moze na poczatek to utrata jednak 3 zawodniczek , Byears ( jak sie zachowala tka sie zachowala nie wnikajmy) Cavey ( nie ma bata ze ona zostanie w druzynie gra poziomem zblizonym do Nawrotek) no i najbardziej dotkliwe Koc( podejrzewam ze skrecona kostka , czekam na oficjalne info ale pauzowac chyba bedzie musiala
)
druga sprawa weszla Durak powalczyla i mimo strat i neicelnych rzutow to wiecej napsula krwi Muksowi niz cala reszta druzyny ,trenerze to daje do myslenia
nastepnie znowu wychodzi na to ze jak Edzia ma dzien to wygrywamy :/ jak edzia nei gra nic albo zle to przegrywamy to jest chyba cos nei tak opierac gre na jednej zawodniczce
co do wczesniejszych wypowiedzi na temat Shields sorki ona ma zaufanie trenera i ma prawo ryzykowac ma byc liderka druzyny to musi to tak wygladac... patrz przypadek Nikita bell in leszno, ii na dodatek prosze zobaczyc liderke MUKSU Sissoko tez skutecznoscia nie zachwyca
a o stylu lepiej nie wspominac bo zwyciestwo wymeczone , chociaz wreszcie widizalem przeblyski obronnej gry jak przycisnelismy agresywniej to sie przeciwniczki gubily
Wogole ktos cos slyszal o tym nowym sponsorze o rysach zakaukaskich? moze przedstawiciel lukoil
drugi abramowicz tylko ze w kosza zainwestuje hehe
po polskiemu nie mowil ale trzeba wzmacniac sie dalej niestety
ps. i standardowo pozdrowienia dla sedzio czulem sie jak na kabarecie to co gwizdali no comment
moze na poczatek to utrata jednak 3 zawodniczek , Byears ( jak sie zachowala tka sie zachowala nie wnikajmy) Cavey ( nie ma bata ze ona zostanie w druzynie gra poziomem zblizonym do Nawrotek) no i najbardziej dotkliwe Koc( podejrzewam ze skrecona kostka , czekam na oficjalne info ale pauzowac chyba bedzie musiala
druga sprawa weszla Durak powalczyla i mimo strat i neicelnych rzutow to wiecej napsula krwi Muksowi niz cala reszta druzyny ,trenerze to daje do myslenia
nastepnie znowu wychodzi na to ze jak Edzia ma dzien to wygrywamy :/ jak edzia nei gra nic albo zle to przegrywamy to jest chyba cos nei tak opierac gre na jednej zawodniczce
co do wczesniejszych wypowiedzi na temat Shields sorki ona ma zaufanie trenera i ma prawo ryzykowac ma byc liderka druzyny to musi to tak wygladac... patrz przypadek Nikita bell in leszno, ii na dodatek prosze zobaczyc liderke MUKSU Sissoko tez skutecznoscia nie zachwyca
a o stylu lepiej nie wspominac bo zwyciestwo wymeczone , chociaz wreszcie widizalem przeblyski obronnej gry jak przycisnelismy agresywniej to sie przeciwniczki gubily
Wogole ktos cos slyszal o tym nowym sponsorze o rysach zakaukaskich? moze przedstawiciel lukoil
ps. i standardowo pozdrowienia dla sedzio czulem sie jak na kabarecie to co gwizdali no comment
Konstytucja RP - Rozdział II Art. 54.
1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
No to w Lesznie już poznali się na niegdysiejszym enfant terrible WNBA. Ciekawa jest ta teoria Krysiewicza, że Byears i Shields nie moga grać razem ze soba na parkiecie, bo cierpi na tym zespół. Coś w tym jest, ale gdyby dojść do podobnego wniosku w przypadku Holdsclaw i Canty, to raczej Wiśle (a w zeszłym sezonie Lotosowi) na zdrowie by nie wyszło, choć to może kwestia odrobinę dyskusyjna. W każdym razie Krysiewicz pokazał, że ma jaja jako trener, podejmując taka decyzję. Z Cavey też chyba się pożegnają, skoro weszła dopiero na samą końcówkę. Tylko kto wtedy będzie grać pod koszem, gdy Koc złapała przykrą kontuzję? Shields faktycznie zaszalała i 46% przy tylu oddanych rzutach to dość dobry wynik. Chociaż eval nie jest wspaniały, biorąc pod uwagę osiągnięcia w punktach i zbiórkach, ale na pewno to ona wygrała dla Leszna ten mecz.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 111 gości


