XV kolejka FGE:MUKS Poznań-Orzeł Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XV kolejka FGE:MUKS Poznań-Orzeł Polkowice
06.12.08 godz. 17:00
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2008, 18:39 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Re: XV kolejka FGE:MUKS Poznań-Orzeł Polkowice
MUKS bez Beachem podejmuje CCC
Mimo, że w pierwszym spotkaniu tych drużyn na parkiecie w Polkowicach niespodziewanie wygrały poznanianki 77:70, to jednak w sobotnim rewanżu faworytkami są koszykarki trenera Krzysztofa Koziorowicza. Ekipa z Polkowic po początkowym kryzysie z meczu na mecz nabierała tempa i z łatwością dołączyła do grona drużyn walczących o czołową czwórkę Ford Germaz Ekstraklasy.
Przykładem coraz lepszej postawy polkowiczanek był ostatni wygrany mecz z bardzo silną Energą Toruń 79:65. Tymczasem MUKS w pierwszej rundzie wygrał jeszcze tylko dwa mecze z PTK Aflofarm Vicard Pabianice i ŁKS Siemens AGD Łódź. W pierwszej kolejce II rundy poznanianki przegrały w Jeleniej Górze z Finepharmem AZS Kolegium Karkonoskie 68:59. Wcześniej po porażce z INEĄ AZS Poznań kierownictwo klubu zdecydowało się na zmianę szkoleniowca. Iwonę Jabłońską, która udała się na urlop, zmienił jej dotychczasowy asystent Piotr Neyder. Na ławce trenerskiej razem z nim zasiada także Iwona Błaszak, która opiekuje się równocześnie juniorkami MUKS.
To niestety nie koniec kłopotów MUKS. Do meczu z CCC gospodarze przystąpią w osłabionym składzie. Nie zagra Keila Beachem, która nie zachwyciła swoją grą i kierownictwo MUKS zaproponowano Amerykance zmniejszenie kontraktu o połowę, na co koszykarka nie przystała. Na ostatni mecz o Puchar Polski do Torunia w autokarze klubowym nie było już amerykańskiej skrzydłowej. - Nie jest wykluczone, że w najbliższym czasie w miejsce Beachem zakontraktujemy nową koszykarkę. Póki co musimy grać tymi zawodniczkami, którymi mamy - mówi prezes Andrzej Jabłoński.
Mecz pomiędzy MUKS a CCC Polkowice odbędzie się w sobotę, o godz. 17.00 w hali B POSiR, przy ul. Chwiałkowskiego 34. Bilety na to spotkanie kosztują 10 zł.
Waldemar Zawołowicz
źródło???
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Nasze wzięły rewanż
Podopieczne Krzysztofa Koziorowicza tylko w pierwszych dwóch kwartach miały kłopot z ambitnym zespołem z Poznania. Po zmianie stron polkowiczanki włączyły piąty bieg i odjechały rywalkom zapewniając sobie pewne zwycięstwo.
Nasze dziewczyny jechały do stolicy Wielkopolski mocno zdeterminowane, by zmazać plamę, którą odcisnęły na ich honorze rywalki pokonując je w pierwszej rundzie na parkiecie w Polkowicach. – Chcemy wziąć rewanż, bo ta porażka w nas siedzi. Jesteśmy lepszym zespołem, ale wówczas zdarzyła się wpadka, która nie powinna się zdarzyć. Pokażemy MUKS-owi, gdzie jego miejsce – mówiły groźnie nasze dziewczyny. Wraz z „pomarańczowymi” do Poznania wybrała się spora grupka polkowickich kibiców, którzy przebrani za świętych Mikołajów rozdawali cukierki zdziwionym fanom drużyny przeciwnej i wspaniale dopingowali swój zespół.
Początek należał do naszych. Spod kosza punktowała Amisha Carter, a potem dwukrotnie z linii rzutów osobistych poznański kosz przedziurawiła Agata Gajda. W odpowiedzi Jennifer Rushing, liderka gospodyń zaczęła punktować i zrobił się remis po 4. Potem obydwa zespoły grały basket mocno szarpany, oddając rzuty z nieprzygotowanych pozycji i kończąc akcje zbyt szybko. Tak było do końca pierwszej połowy. Nasze miały kłopot z rozbiciem strefy rywalek. Wobec kłopotów z przedarciem się pod kosz nasze próbowały rzucać z dystansu. Niestety szwankowała skuteczność. W efekcie wynik cały czas oscylował wokół remisu. Mniej więcej w połowie drugiej kwarty sprawy w swoje ręce wzięła Jillian Robbins, która punktowała dwukrotnie z rzędu, a gdy „trójkę” dołożyła Agata Gajda nagle zrobiło się 31:20 dla naszych. W końcówce poznanianki odpowiedziały celnymi rzutami Rushing oraz Pauliny Antczak i do szatni polkowiczanki schodziły z sześciopunktową zaliczką.
Po zmianie stron sygnał do natarcia „pomarańczowej eskadrze” dała Carter popisując się efektownym wejściem pod kosz. W kolejnych akcjach świetnie rozgrywała Gajda, a Daria Mieloszyńska zaczęła bezlitośnie wykorzystywać przewagę wzrostu w strefie podkoszowej, a Robbins wspólnie z Carter królowały na deskach. Polkowiczanki dzięki agresywnej obronie odcięły od podań Rushing, na której spoczywał główny ciężar zdobywania punktów w ekipie z Poznania i dość szybko zyskały kilkunastu punktową przewagę. Przed ostatnią kwarta nasze prowadziły 57:37 i stało się jasne, że tego meczu nie przegrają. W kwarcie numer cztery trener Koziorowicz dał pograć zmienniczkom, które radziły sobie całkiem nieźle, a kibice wspaniale dopingując i bawiąc się fetowali kolejną wygraną swojej drużyny.
- Chciałem w imieniu własnym oraz dziewcząt podziękować za cudowny doping. Dzięki wsparciu ze strony fanów gra nam się o wiele lepiej, potrafimy wznieść się na wyżyny. Dla takich kibiców warto grać. Nasze zwycięstwa to także ich zasługa - powiedział po meczu trener CCC.
MUKS POZNAŃ – CCC POLKOWICE 54:68 (15:16, 11:17, 11:24, 17:11)
MUKS: Rushing 18, Semmler 12, Skowronek 6, Antczak, Sissoko po 5 oraz Mistygacz 5, Casimiro 3, Idziorek, Najtkowska, Kowalska, Ziętara po 0.
CCC: Mieloszyńska 15, Carter 12, Robbins, Jeziorna po 10, Gajda 9 oraz Pietrzak 8, Bednarczyk, Rozwadowska po 2, Małaszewska, Paździerska, Gajewska po 0.
Sędziowali: Grzegorz Czajka (Szczecin), Karina Kamińska (Warszawa).
Widzów: 400.
www.ccckosz.polkowice.pl
Podopieczne Krzysztofa Koziorowicza tylko w pierwszych dwóch kwartach miały kłopot z ambitnym zespołem z Poznania. Po zmianie stron polkowiczanki włączyły piąty bieg i odjechały rywalkom zapewniając sobie pewne zwycięstwo.
Nasze dziewczyny jechały do stolicy Wielkopolski mocno zdeterminowane, by zmazać plamę, którą odcisnęły na ich honorze rywalki pokonując je w pierwszej rundzie na parkiecie w Polkowicach. – Chcemy wziąć rewanż, bo ta porażka w nas siedzi. Jesteśmy lepszym zespołem, ale wówczas zdarzyła się wpadka, która nie powinna się zdarzyć. Pokażemy MUKS-owi, gdzie jego miejsce – mówiły groźnie nasze dziewczyny. Wraz z „pomarańczowymi” do Poznania wybrała się spora grupka polkowickich kibiców, którzy przebrani za świętych Mikołajów rozdawali cukierki zdziwionym fanom drużyny przeciwnej i wspaniale dopingowali swój zespół.
Początek należał do naszych. Spod kosza punktowała Amisha Carter, a potem dwukrotnie z linii rzutów osobistych poznański kosz przedziurawiła Agata Gajda. W odpowiedzi Jennifer Rushing, liderka gospodyń zaczęła punktować i zrobił się remis po 4. Potem obydwa zespoły grały basket mocno szarpany, oddając rzuty z nieprzygotowanych pozycji i kończąc akcje zbyt szybko. Tak było do końca pierwszej połowy. Nasze miały kłopot z rozbiciem strefy rywalek. Wobec kłopotów z przedarciem się pod kosz nasze próbowały rzucać z dystansu. Niestety szwankowała skuteczność. W efekcie wynik cały czas oscylował wokół remisu. Mniej więcej w połowie drugiej kwarty sprawy w swoje ręce wzięła Jillian Robbins, która punktowała dwukrotnie z rzędu, a gdy „trójkę” dołożyła Agata Gajda nagle zrobiło się 31:20 dla naszych. W końcówce poznanianki odpowiedziały celnymi rzutami Rushing oraz Pauliny Antczak i do szatni polkowiczanki schodziły z sześciopunktową zaliczką.
Po zmianie stron sygnał do natarcia „pomarańczowej eskadrze” dała Carter popisując się efektownym wejściem pod kosz. W kolejnych akcjach świetnie rozgrywała Gajda, a Daria Mieloszyńska zaczęła bezlitośnie wykorzystywać przewagę wzrostu w strefie podkoszowej, a Robbins wspólnie z Carter królowały na deskach. Polkowiczanki dzięki agresywnej obronie odcięły od podań Rushing, na której spoczywał główny ciężar zdobywania punktów w ekipie z Poznania i dość szybko zyskały kilkunastu punktową przewagę. Przed ostatnią kwarta nasze prowadziły 57:37 i stało się jasne, że tego meczu nie przegrają. W kwarcie numer cztery trener Koziorowicz dał pograć zmienniczkom, które radziły sobie całkiem nieźle, a kibice wspaniale dopingując i bawiąc się fetowali kolejną wygraną swojej drużyny.
- Chciałem w imieniu własnym oraz dziewcząt podziękować za cudowny doping. Dzięki wsparciu ze strony fanów gra nam się o wiele lepiej, potrafimy wznieść się na wyżyny. Dla takich kibiców warto grać. Nasze zwycięstwa to także ich zasługa - powiedział po meczu trener CCC.
MUKS POZNAŃ – CCC POLKOWICE 54:68 (15:16, 11:17, 11:24, 17:11)
MUKS: Rushing 18, Semmler 12, Skowronek 6, Antczak, Sissoko po 5 oraz Mistygacz 5, Casimiro 3, Idziorek, Najtkowska, Kowalska, Ziętara po 0.
CCC: Mieloszyńska 15, Carter 12, Robbins, Jeziorna po 10, Gajda 9 oraz Pietrzak 8, Bednarczyk, Rozwadowska po 2, Małaszewska, Paździerska, Gajewska po 0.
Sędziowali: Grzegorz Czajka (Szczecin), Karina Kamińska (Warszawa).
Widzów: 400.
www.ccckosz.polkowice.pl
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 126 gości
