Wiślackie trybuny
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
Filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=G0nRq9CQP0Y
http://www.youtube.com/watch?v=xHsl-81jWj8
http://www.youtube.com/watch?v=_RFzN7F9NfM
http://www.youtube.com/watch?v=G0nRq9CQP0Y
http://www.youtube.com/watch?v=xHsl-81jWj8
http://www.youtube.com/watch?v=_RFzN7F9NfM


WislaLive.pl
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
Zawsze oceniam naszą postawę bardzo rygorystycznie a więc, Pierwsza połowa na normalnym wiślackim poziomie 
3 kwarta nieco lepiej bo i emocje coraz większe. 4 kwarta
dawno tak nie było przy Reymonta 22, a jak już VIPy wstały i zaczęły dopingować to rewelacja.
Ta hala ma swój klimat, jak wszyscy rykną to aż ciarki przechodzą!
3 kwarta nieco lepiej bo i emocje coraz większe. 4 kwarta
Ta hala ma swój klimat, jak wszyscy rykną to aż ciarki przechodzą!


WislaLive.pl
Re: Wiślackie trybuny
czy któryś z Wislaków mógłby przetłumaczyć wywieszony transparent?
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
Kuba pisze:czy któryś z Wislaków mógłby przetłumaczyć wywieszony transparent?
nie jestem Wiślakiem, ale w googlach to mi wyszło:
Chcielibyśmy podziękować "kary canfera" za wspieranie naszej inicjatywy
dokładnie nie wiem co oznacza to na czerwono
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Re: Wiślackie trybuny
"Dziękujemy kibicom Salamanki za wsparcie naszej akcji charytatywnej"
Generalnie rozchodzi się o to, że nasz trener pisze co jakiś czas artykuły w dzienniku z Salamanki
. I jakieś 2 tygodnie temu poświęcił jeden artykuł kibicom Wisły a przede wszystkim naszej akcji charytatywnej... Jak się później okazało, na odzew nie trzeba było długo czekać ...
A co do tej czerwonej nazwy to właśnie nazwa grupy kibiców Salamanki
Generalnie rozchodzi się o to, że nasz trener pisze co jakiś czas artykuły w dzienniku z Salamanki
A co do tej czerwonej nazwy to właśnie nazwa grupy kibiców Salamanki
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
Dziękuję kibicom, którzy tak mocno nas wsparli, szczególnie w końcówce. Chciałbym, żeby taki efekt był od samego początku meczu. - trener Hernandez
Wspaniale grało nam się tutaj we własnej hali, ponieważ mieliśmy ogromne wsparcie kibiców i to przyniosło bardzo pozytywny efekt. - Marta Fernandez
Zadowoleni jesteśmy z naszej dotychczasowej gry w Eurolidze, ale przyjeżdżając do tej hali, gdzie są tacy kibice, zakładaliśmy że możemy przegrać. - trener Fernández Sánchez
------
jeszcze przed meczem zakładają porażkę przez kibiców Wisły
Niech pójdzie to w świat
Wspaniale grało nam się tutaj we własnej hali, ponieważ mieliśmy ogromne wsparcie kibiców i to przyniosło bardzo pozytywny efekt. - Marta Fernandez
Zadowoleni jesteśmy z naszej dotychczasowej gry w Eurolidze, ale przyjeżdżając do tej hali, gdzie są tacy kibice, zakładaliśmy że możemy przegrać. - trener Fernández Sánchez
------
jeszcze przed meczem zakładają porażkę przez kibiców Wisły
Niech pójdzie to w świat


WislaLive.pl
Re: Wiślackie trybuny
Wyjazd nr 20, zbiórka o 1145 w dobrze nam znanym miejscu. Przed spotkaniem szybkie zakupy w dobrze znanym sklepie, oraz śniadanio/obiad w również dobrze znanej nam "restauracji".
Tu na wstępie chciałam podziękować koleżankom z roku które mnie poprzedniego dnia skutecznie napoiły różnymi napojami
Dzięki Towar...
Drugi raz jechałam tą trasą, nie należy ona do naszych stałych, bo ten kurs obieraliśmy tylko jadąc na Super Puchar do Lublina. Przeważnie to pociąg/ droga na Wrocek lub A1.
Wracając do jazdy, jak zawsze żywe rozmowy w aucie się toczyły. Postój koło Radomia. Naszym jednym z ulubionych potraw jakie można dostać na stacjach są hot- dogi
Kupujemy, idziemy do auta. Koło Nas biega taki mały piesek, widać że porzucony... Cały mokry, przeziębnięty, ale podchodzi by zostać pogłaskanym... Jedziemy dalej.
Hale znajdujemy nawet szybko, tylko po jednym zapytaniu napotkanego przechodnia. Pod Halą podchodzimy w 4 osoby, tam już na nas czeka kolejnej 3 osoby
Wstęp przebiega normalnie, ochrona przepuszcza nas po wcześniejszym ustaleniu że jesteśmy kibicami przyjezdnymi. Wychodzimy z przedsionka i po lewej stronie zauważamy krzesełka z dużymi białymi kartkami "KIBICE WISŁY". Miejsca fajne bo zaraz za ławką naszych Dziewczyn...
Z racji że jesteśmy grupą piknikową a zwłaszcza w tej ilości, nasz doping ograniczał się tylko do klaskania oraz "reagowaliśmy na zdarzenia na parkiecie odwrotnie do reszty hali"
Mecz: I połowa 25:43...
Wychodzę na pole, na przerwę odetchnąć, stoję z sympatyczną koleżanką Betti. Rozmawiamy o przebiegu meczu, o tym jakby to było fajnie Maję dłużej zobaczyć dziś niż te dwie minuty w Łodzi. Stoimy na uboczu bo życie nas nauczyło, jak to przyjemnie może być w innych zakątkach naszego kraju. Podchodzi do nas jakiś Pan i pyta "Jak Wam się podoba w Pruszkowie", My w bezruchu. Zawsze wychodząc z hali jesteśmy bez barw, więc Pan musiał Nas na meczu zaobserwować. Dzięki mojej pasywnej postawie Pan odchodzi...
No nic wracamy na halę. Znów przychodzi Pan, tym razem z kolegą w żółtej koszulce i wyjaśniam mu sprawę, że jestem trochę powściągliwa jeśli chodzi o poznawanie nowych ludzi z którymi ja oraz moi znajomi nie mieli żadnej styczności. Mecz się skończył. Podziękowania dla i od zespołu, krótka rozmowa z Trenerem oraz Dziewczynami i znów ten sam Pan podchodzi do mnie z gratulacjami. Potem podchodzi kolejny raz z pytaniem czy nas może do stolycy podrzucić. Wychodzę z hali i znów widzę tę samą twarz pytającą czy nas może nie trzeba odeskortować na wylotówkę z miasta. Wracam do znajomych idziemy do auta, po drodze znów znajoma twarz z auta przejeżdżającego koło nas się wyłania. Wsiadamy do naszego pojazdu, jedziemy już którąś tam ulicą z rzędu a koło nas znów to samo auto, najpierw z przodu, potem zastopowało i jechało za nami... Po wyjechaniu z miasta auto zniknęło
W drodze powrotnej znów postój w dobrze znanej nam "restauracji", ciepłe jedzenie i ruszamy dalej. Po mgle poznałam że już zbliżamy się do Kraka. Kierowca rozwozi Nas. Ja melduję się w domu koło 1.
Mam nadzieję że to nie był sen i że byłam w Pruszkowie, bo po tym co mogę przeczytać na forum to już sama nie wiem...
P.S. Link do zdjęcia, widać jak siedzę w Doris'owej koszulce, zaraz za ławką Moich Dziewczyn http://foto.sportowefakty.pl/index.php?k=1&p=2&g=3510&z=19
Tu na wstępie chciałam podziękować koleżankom z roku które mnie poprzedniego dnia skutecznie napoiły różnymi napojami
Drugi raz jechałam tą trasą, nie należy ona do naszych stałych, bo ten kurs obieraliśmy tylko jadąc na Super Puchar do Lublina. Przeważnie to pociąg/ droga na Wrocek lub A1.
Wracając do jazdy, jak zawsze żywe rozmowy w aucie się toczyły. Postój koło Radomia. Naszym jednym z ulubionych potraw jakie można dostać na stacjach są hot- dogi
Hale znajdujemy nawet szybko, tylko po jednym zapytaniu napotkanego przechodnia. Pod Halą podchodzimy w 4 osoby, tam już na nas czeka kolejnej 3 osoby
Z racji że jesteśmy grupą piknikową a zwłaszcza w tej ilości, nasz doping ograniczał się tylko do klaskania oraz "reagowaliśmy na zdarzenia na parkiecie odwrotnie do reszty hali"
Mecz: I połowa 25:43...
Wychodzę na pole, na przerwę odetchnąć, stoję z sympatyczną koleżanką Betti. Rozmawiamy o przebiegu meczu, o tym jakby to było fajnie Maję dłużej zobaczyć dziś niż te dwie minuty w Łodzi. Stoimy na uboczu bo życie nas nauczyło, jak to przyjemnie może być w innych zakątkach naszego kraju. Podchodzi do nas jakiś Pan i pyta "Jak Wam się podoba w Pruszkowie", My w bezruchu. Zawsze wychodząc z hali jesteśmy bez barw, więc Pan musiał Nas na meczu zaobserwować. Dzięki mojej pasywnej postawie Pan odchodzi...
No nic wracamy na halę. Znów przychodzi Pan, tym razem z kolegą w żółtej koszulce i wyjaśniam mu sprawę, że jestem trochę powściągliwa jeśli chodzi o poznawanie nowych ludzi z którymi ja oraz moi znajomi nie mieli żadnej styczności. Mecz się skończył. Podziękowania dla i od zespołu, krótka rozmowa z Trenerem oraz Dziewczynami i znów ten sam Pan podchodzi do mnie z gratulacjami. Potem podchodzi kolejny raz z pytaniem czy nas może do stolycy podrzucić. Wychodzę z hali i znów widzę tę samą twarz pytającą czy nas może nie trzeba odeskortować na wylotówkę z miasta. Wracam do znajomych idziemy do auta, po drodze znów znajoma twarz z auta przejeżdżającego koło nas się wyłania. Wsiadamy do naszego pojazdu, jedziemy już którąś tam ulicą z rzędu a koło nas znów to samo auto, najpierw z przodu, potem zastopowało i jechało za nami... Po wyjechaniu z miasta auto zniknęło
W drodze powrotnej znów postój w dobrze znanej nam "restauracji", ciepłe jedzenie i ruszamy dalej. Po mgle poznałam że już zbliżamy się do Kraka. Kierowca rozwozi Nas. Ja melduję się w domu koło 1.
Mam nadzieję że to nie był sen i że byłam w Pruszkowie, bo po tym co mogę przeczytać na forum to już sama nie wiem...
P.S. Link do zdjęcia, widać jak siedzę w Doris'owej koszulce, zaraz za ławką Moich Dziewczyn http://foto.sportowefakty.pl/index.php?k=1&p=2&g=3510&z=19
Re: Wiślackie trybuny
Jeszcze o meczu z Salamanką: http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... de_on.html
Back in the comfort of European competition, the Krakow fans once again made it a special atmosphere and must still be in dreamland and loving the appeal of ELW games after a super sixth straight win and becoming the first club to progress to the knockout stages
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
W Pecsu 60/70 kibicow Wisly. Doping super przez cale spotkanie. Po meczu w hali i po wyjsciu zawodniczek wspolne fetowanie zwyciestwa. M.in wspolne z koszykarkami odpalenie rac.
Rywale doping w miare, duzo napinki ale zwykle gamonie jak sie okazalo.
PS Pecs i Panda jedna banda!
Pecs jest nasz zabawa trwa!
Rywale doping w miare, duzo napinki ale zwykle gamonie jak sie okazalo.
PS Pecs i Panda jedna banda!
Pecs jest nasz zabawa trwa!


WislaLive.pl
Re: Wiślackie trybuny

w ramach minimalnego "nakreślenia" tego co się działo
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Wiślackie trybuny
Coach z raca, Marta z raca, Madzia z Raca hehe, i inni
Niestety nas na wyjezdzie nie bylo 60, gdyz :
-25 dopingowalo, w tym 5 tylem do parkietu,
-3 rzygalo pod stolem
-2 podpieralo barierke
-3 bawilo sie z malym Bartkiem
-4 napinalo sie na Pande (Pecs i Panda jedna banda)
-10 bez barw
-4 jaralo pod hala
-3 bylo w kiblu
-3 wciagalo koks
-a 3 gonilo miejscowych chamow
Czyli oficjalnie Wisly 0
Tak bardziej serio to dobra faza, dobry doping, i zajebista zabawa pod hala.
AVE WISLA ! from Pecs
Niestety nas na wyjezdzie nie bylo 60, gdyz :
-25 dopingowalo, w tym 5 tylem do parkietu,
-3 rzygalo pod stolem
-2 podpieralo barierke
-3 bawilo sie z malym Bartkiem
-4 napinalo sie na Pande (Pecs i Panda jedna banda)
-10 bez barw
-4 jaralo pod hala
-3 bylo w kiblu
-3 wciagalo koks
-a 3 gonilo miejscowych chamow
Czyli oficjalnie Wisly 0
Tak bardziej serio to dobra faza, dobry doping, i zajebista zabawa pod hala.
AVE WISLA ! from Pecs
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Wiślackie trybuny
"ch... z wynikami Wiselka nadal lata po belgradzie za grobarskimi piczkami
"
Cytat zapowiadajacy bardzo ciekawy opis wyjazdu (Pecs - Belgrad) ktory ukaze sie po niedzieli w tym temacie, gdyz czesc z nas udala sie po meczu na dlugi weekend do stolicy Serbii ogladac Delije swietujacych 20 lecie swojego powstania.
Cytat zapowiadajacy bardzo ciekawy opis wyjazdu (Pecs - Belgrad) ktory ukaze sie po niedzieli w tym temacie, gdyz czesc z nas udala sie po meczu na dlugi weekend do stolicy Serbii ogladac Delije swietujacych 20 lecie swojego powstania.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości



