Sponsor w nazwie klubu
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:P.S. Przyklad Polkowic. Jeszcze niedawno przywiązani byli do monotonnego CCC. Używali tych samych argumentów co wy. I co ? I zmienili swoje podejście o 180 stopni. Zwrócili sie do korzeni do Orła, zaczęli kibicować klubowi a nie sponsorowi, zaczeli się świetnie bawić na meczach. I co można było? Sponsor się obraził? Odszedł? Zapytaj się teraz kumatego polkowiczanina komu kibicuje? Żaden nie odpowie ze CCC. Sponsor ma dośc miejsca zeby zaprezentowac się na hali, na koszulkach. I jesli jest rozsądny nie będzie oczekiwal ze kibice będą wykrzykiwać na hali jego nazwę.
Mikey moze i przyklad dales dobry jednak twoja opinia nie jest obiektywna w stosunku do innych klubow.
Odkiedy powstal klub w AZS PWSZ Gorzow nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek ktos krzyczal nazwe sponsora !!! Zawsze krzyczelismy AZS... AZS GORZOW !!
Po drugie nigdy na szalikach klubowych nie mielismy napisanego zadnego sponsora !!! Po 3-cie nowe szaliki sami sobie zamawialismy z nazwa "AZS GORZOW" "Bylismy Jestesmy Bedziemy... Zawsze Wierni"
Po 4-te to ze nasz klub istnieje od kilku lat to nie znaczy ze jestesmy od was gorsi i ze angazujemy sie w sprawy kibicowskie mniej niz Wy z Łodzi.
Po 5-te Mam nadzieje ze uda sie zorganizowac wyjazd do Łodzi w Sezonie i zobaczycie ze naprawde jestesmy niezla grupka kibicowska
PS( Za literowki i inne bledy przepraszam i sorry ze tak pozno skomentowalem bo dopiero wrocilem z Mazur)
Do zobaczenia na kibicowskim szlaku
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
-
tomaszek
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
tomaszek pisze:Lisu pisze:Jeżeli piszesz coś do Mikey to pisz w liczbie pojedynczej bo On jest jeden i nie zawsze jego zdanie jest takie samo jak zdanie innych kibiców ŁKS.
Wybacz koledze ale ma problemy z gramatyką i ortografią
to akurat ani ortografia ani gramatyka tylko sens zdania i rozumienie tekstu pisanego
-
tomaszek
pietroc pisze:
to akurat ani ortografia ani gramatyka tylko sens zdania i rozumienie tekstu pisanego
liczba mnoga a liczba pojedyncza to chyba gramatyka. ale nie bede sie sprzeczał bo nie jestem polonistą
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
do tej pory mowilismy czysto hipotetycznie, teraz problem przyszedl na ŁKS, a konkretnie do meskiej koszykowki. mozecie byc jednak pewni, ze nikt remobudu dopingowal nie bedzie...
Tradycja i kibice się nie liczą - koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie?
"Złomrex lepszy od Wkręt-Metu" - takie zdanie w ostatnim czasie znajdziemy prędzej w serwisach i gazetach sportowych niż w dodatkach giełdowych lub gospodarczych. Niestety, dla wielu osób i firm to, co powinno być najważniejsze - klub, tradycja, nazwa, barwy - jest niczym. Pół biedy, jeśli nazwa sponsora zostanie dodana do nazwy klubu (jak w przypadku ŁKS Siemens AGD) - takie czasy. Jednak jeśli w imię, no właśnie, nie wiadomo czego, okrada się klub z jego sekcji i niszczy tradycję, budowaną przez 99 lat, świadczy to o braku szacunku dla tych, dla których powinno się tworzyć widowiska sportowe - braku szacunku dla kibiców.
Dotychczas "wynalazki" w nazwach klubów omijały Łódź. Mieliśmy ŁKS, Widzew, Start, Budowlanych czy Anilanę. Fala zabijania tego, co w sporcie najpiękniejsze, gotowa zniszczyć najważniejsze dla kibiców wartości, dotarła jednak w końcu do naszego miasta. Na pierwszy ogień poszła koszykówka męska, gdzie RemoBud i druga firma, której nazwy jeszcze nie znamy, postanowili zabawić się kosztem kibiców i zrobić w Łodzi drużynę koszykówki, która nie będzie miała dla kogo grać, niszcząc przy tym tę sekcję w ŁKS-ie. Tym samym oznacza to koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie.
A miało być tak pięknie... Przed rokiem powstało stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Męska, które postanowiło spróbować odbudować łódzki basket. W letniej przerwie pozyskano sponsora, kupiono "dziką kartę" do II ligi, skompletowano zespół, który ma szansę walczyć o awans. Niestety, były to miłe złego początki. Zarówno RemoBudowi, jak i drugiemu sponsorowi, który chce wyłożyć pieniądze, nie spodobało się sponsorowanie ŁKS-u. Postawili więc ultimatum - albo pieniądze i zmiana nazwy (na RemoBud xxx Łódź - gdzie xxx to drugi tajemniczy sponsor) i miejsca, gdzie rozgrywane będą mecze, albo brak pieniędzy i 3-ligowy marazm. Działacze sekcji, z prezesem Jakubem Urbanowiczem na czele, wybrali pieniądze i tworzenie zespołu koszykarskiego, ale już nie przy al.Unii i nie jako ŁKS... Po części trudno im się dziwić. Chcą tworzyć sport na wysokim poziomie, a jedynymi ludźmi, którzy mogą im zapewnić na to środki, są szefowie w/w przedsiębiorstw.
Czy jedynymi firmami, chcącymi zaiwestować w sport są firmy, zarządzane przez ludzi, mających za nic kibiców, a co gorsza, nie potrafiący racjonalnie myśleć? Czy lepiej zainwestować swoje pieniądze w klub z 99-letnią tradycją (zwłaszcza mając w perspektywie jubileusz stulecia), mający kibiców, którzy z pewnością zapełniliby halę przy al.Unii i mający tradycję, czy też lepiej tworzyć coś nowego, dla bardzo niewielkiej grupy odbiorców, bez fanów, gotowych przyjść do hali z prostego powodu - gra zespół z przeplatanką na piersiach?
Nowi sponsorzy II-ligowego zespołu postanowili stworzyć "łódzki klub" - twór, który miałby zebrać na trybunach fanów z całej Łodzi. Niestety decydują o tym ludzie, nie mający pojęcia o sportowej i kibicowskiej rzeczywistości. Na siłę uszczęśliwiać próbował swego czasu Zbigniew Boniek, snujący wizje połączenia ŁKS-u i Widzewa. Zarówno wtedy, jak i teraz, pomysły są równie absurdalne. Argument wysnuwany przez w/w firmy, mówiący, że na "neutralny klub" chodziło będzie całe miasto, a nie tylko połowa, świadczy jedynie o totalnym braku rozeznania w sytuacji. Powiedziałbym raczej: nie będzie chodził nikt zamiast połowy miasta. Kibice ŁKS-u nie będą bowiem odwiedzali Hali Parkowej przy ul. Małachowskiego (bo tam koszykarze mają rozgrywać swoje mecze), bo niby czemu mieliby to robić? Nie będą w żaden sposób związani z tą drużyną, a w dodatku będą pamiętali, że to przez tych ludzi ŁKS stracił kolejną sekcję. Kibice Widzewa również nie będą przychodzili, gdyż kto normalny chciałby się identyfikować z firmą budowlaną, a nie klubem sportowym? W efekcie na trybunach zamiast pełnej hali zasiądzie kilkadziesiąt fanatyków basketu i rodzin koszykarzy, a doping (pewnie Ci ludzie uznają to za dziwne, ale doping w postaci wykrzykiwania nazwy klubu a nie firmy, dającej pieniądze) włodarze firm, sponsorujących RemoBud xxx Łódź, usłyszą jedynie wtedy, kiedy pójdą na mecz ŁKS-u lub Widzewa.
Na koniec apel do działaczy i przyszłych sponsorów - OPAMIĘTAJCIE SIĘ! NIE NISZCZCIE TRADYCJI, KLUBU I TEGO, CO JEST NAJWAŻNIEJSZE DLA WASZEJ GRUPY DOCELOWEJ - KIBICÓW. JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO !!!
Pietroc
www.lkslodz.pl
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


