MUKS - Orzeł
: 07 grudnia 2008, 12:05
Zgodnie z zwyczajem na mecz ruszamy z 50min opóźnieniem w 21 osób (choc deklarowalo chec prawie 40). Po drodze jeden, rekordowy, postój na stacji paliw, który trwał ... 70sekund (z wysiadaniem i wsiadaniem do autobusu). Poprawiliśmy tym samym rekord z podróży do Jeleniej Góry, gdzie wszystkie czynności zajęły nam (o ile pamiętam) 1min40s. Na halę docieramy z trwaniem prezentacji i tu szok
Rozmawiamy z prezesem MUKSu, a on do nas, że nasz prezes powiedzial, że nie jesteśmy grupą zorganizowaną z ramienia klubu, że on nas nie "zgłasza" i tym samym nie bierze za nas odpowiedzialności, oraz ze darmowe bilety, które należą się takowym grupom on przejął i żebyśmy mogli wejść na mecz musimy kupić dodatkowe bilety
w niemałym szoku, jak to mówił, był prezes MUKSu, a co dopiero my...
w koncu, po zorganizowaniu pieniedzy i wykupieniu biletów na spotkanie wchodzimy podczas trwania drugiej minuty meczu. Dwóch z nas w przebraniu mikołajów, reszta w czapeczkach mikołajowych. doping - nie mnie oceniać. na pewno stac nas na wiecej. w przerwie meczu jeden z naszych mikołajów idzie w obchód po całej sali i rozdaje wszystkim zebranym "cukierki od mikołaja, hołhołhoł!" - włącznie ze stolikiem sędziowskim i spikerem
Po meczu cukierki trafiają także dla zawodniczek Orzełka i sztabu "okołozespołowego". w trakcie meczu zimne ognie, po meczu także.
czekam na zdjecia, ktorych jestem bardzo ciekaw
pozdro!
czekam na zdjecia, ktorych jestem bardzo ciekaw
pozdro!