Orzełek - Wisła mecz piąty, 25.04
: 26 kwietnia 2009, 10:59
Panowie, wieczór godny pierwszej dziesiątki imprez życia.
Grupa kibiców AZS-u bawiła się z nami do północy, my później, z małymi wyjątkami nawet do czwartej rano.
Wielka wspaniała impreza - dziewczyny otwarte, Prezes skory do rozmów i bardzo wdzięczny, pomimo przecież śródsezonowych konfliktów, i nawet Arek, który pokazywał, że mógłby prowadzić niezły młyn.
Prawie wszyscy dotarli na after-party w jednym z mieszkań, tam powoli zaczęło się towarzystwo wykruszać.
Jednak, co najważniejsze, mamy wielki kapitał by na przyszły rok robić wszystko razem - bo gramy przecież do jednej bramki. To jest klub, który nie zamyka się w swoich czterech ścianach i potrafi być otwartym i bawić się z kibicami - w jedności siła, która za rok da nam medal.
Dziękujemy! Chłopaki, foty.
Grupa kibiców AZS-u bawiła się z nami do północy, my później, z małymi wyjątkami nawet do czwartej rano.
Wielka wspaniała impreza - dziewczyny otwarte, Prezes skory do rozmów i bardzo wdzięczny, pomimo przecież śródsezonowych konfliktów, i nawet Arek, który pokazywał, że mógłby prowadzić niezły młyn.
Prawie wszyscy dotarli na after-party w jednym z mieszkań, tam powoli zaczęło się towarzystwo wykruszać.
Jednak, co najważniejsze, mamy wielki kapitał by na przyszły rok robić wszystko razem - bo gramy przecież do jednej bramki. To jest klub, który nie zamyka się w swoich czterech ścianach i potrafi być otwartym i bawić się z kibicami - w jedności siła, która za rok da nam medal.
Dziękujemy! Chłopaki, foty.