Gdynia kibicowsko
: 07 grudnia 2009, 03:27
Ostatnio powstało kilka zbiorczych tematów - założę i o nas.
06.12 - AZS Gorzów vs Lotos Gdynia: 17 osób
Po wejściu na halę niestety niemiła niespodzianka - zostały nam przydzielone 3 rzędy 'od góry' w sektorze na głównej trybunie. Spowodowało to, że kupiliśmy bilety w kasie i usiedliśmy tam, gdzie chcieliśmy (czyli w rzędzie pierwszym). W przeciwnym razie obejrzelibyśmy tylko filary gorzowskiej hali zamiast meczu. Po prezentacji 4-osobowa delegacja (2 dziewczyny z Gdyni, kolega z Gorzowa i moja skromna osoba) wręczyła obu drużynom czekoladowe mikołajki (szkoda, że AZS tak szybko rozbiegł się do dalszej rozgrzewki
). Od początku meczu atmosfera gorąca, nieustannie podgrzewana wydarzeniami na boisku. U nas nieustający doping przez cały mecz, mam nadzieję, że dało się nas usłyszeć choć raz w TV. Nie dziwi fakt, że nie było nas słychać w sektorze KK AZS-u - gdy cała hala się podłączała do dopingu to było 'trochę' głośno. Nie chce mi się pisać o jakichś głupich tekstach, które leciały do nas/mnie od pikników siedzących za nami.
Niestety, po zakończeniu spotkania nasze koszykarki nie podziękowały nam za doping (może go w ogóle nie słyszały
), żadna nawet nie odwróciła się w naszą stronę.
Ale za to mieliśmy kilka innych atrakcji.
Po pierwsze - wspólne odśpiewanie 'Sto Lat' dla jednego z naszych kibiców, torcik, życzenia, zdmuchiwanie świeczki itp
. Ponadto, przyszedł pan policjant - na początku myślałem, że chce się dołączyć do życzeń - ale niestety, myliłem się... Oznajmił za to, że dostaniemy od nich eskortę - wyprowadzą nas poza miasto... Nawet nie pamiętam, jak to tłumaczył - coś w stylu 'mamy różnych kibiców w Gorzowie'... Oczywiście nasza reakcja była jedna -
Po wyjściu przed halę jeszcze jeden pan policjant prosi nas, żebyśmy poczekali - mimo usilnych próśb udajemy się prosto do samochodów i odjeżdżamy.
W drodze powrotnej przystanek w pewnej restauracji (nazwy nie pamiętam) razem z drużyną PBG Basket Poznań
Ogólnie mieliśmy dobry czas - około 1:30 z powrotem w Gdyni.
Pozdro
06.12 - AZS Gorzów vs Lotos Gdynia: 17 osób
Po wejściu na halę niestety niemiła niespodzianka - zostały nam przydzielone 3 rzędy 'od góry' w sektorze na głównej trybunie. Spowodowało to, że kupiliśmy bilety w kasie i usiedliśmy tam, gdzie chcieliśmy (czyli w rzędzie pierwszym). W przeciwnym razie obejrzelibyśmy tylko filary gorzowskiej hali zamiast meczu. Po prezentacji 4-osobowa delegacja (2 dziewczyny z Gdyni, kolega z Gorzowa i moja skromna osoba) wręczyła obu drużynom czekoladowe mikołajki (szkoda, że AZS tak szybko rozbiegł się do dalszej rozgrzewki
Niestety, po zakończeniu spotkania nasze koszykarki nie podziękowały nam za doping (może go w ogóle nie słyszały
Ale za to mieliśmy kilka innych atrakcji.
Po pierwsze - wspólne odśpiewanie 'Sto Lat' dla jednego z naszych kibiców, torcik, życzenia, zdmuchiwanie świeczki itp
W drodze powrotnej przystanek w pewnej restauracji (nazwy nie pamiętam) razem z drużyną PBG Basket Poznań
Ogólnie mieliśmy dobry czas - około 1:30 z powrotem w Gdyni.
Pozdro