EuroBasket 2015: Jacek Winnicki podał się do dymisji
Trener Jacek Winnicki po czwartej porażce polskich koszykarek na mistrzostwach Europy oddał się do dyspozycji władz PZKosz. - Dziękuję wszystkim zawodniczkom, które chciały dla mnie grać. Jestem dumny z tego, że mogłem być trenerem reprezentacji Polski przez cztery ostatnie lata - powiedział po meczu z Włochami (55:66) trener kadry.
- Przeciwniczki w ostatniej kwarcie zagrały znacznie lepiej w ataku. Te mistrzostwa pokazały trochę, w jakim miejscu jesteśmy w Europie. Walczyliśmy, ale przegraliśmy cztery spotkania - mówił Jacek Winnicki po porażce z Włoszkami 55:66 (22:17, 9:18, 20:16, 4:15).
- Dziękuję wszystkim zawodniczkom, które chciały dla mnie grać. Jestem dumny z tego, że mogłem być trenerem reprezentacji Polski przez cztery ostatnie lata. Decyzje co do przyszłości podejmą władze związku. Sukcesem jest na pewno to, że zakwalifikowaliśmy się na mistrzostwa - zakończył mocno trener Biało-Czerwonych.
- To był dla nas trudny mecz. Popełniłyśmy zbyt dużo głupich strat i błędów. Przyjechałyśmy tutaj i myślałyśmy, że możemy zrobić coś więcej. Pierwszy mecz był naprawdę dobry w naszym wykonaniu i chciałyśmy tutaj coś osiągnąć - dodała jedna z najbardziej doświadczonych koszykarek w drużynie, Paulina Pawlak.
- To, że wyszłam w pierwszej piątce, było dla mnie bardziej motywujące, pewnie jak dla każdej zawodniczki w takiej sytuacji. Starałam się rozpocząć mecz jak najlepiej potrafię. Byłyśmy na boisku w takim, a nie innym składzie bez Justyny (Żurowskiej-Cegielskiej - przyp. red.), ale walczyłyśmy - mówiła z kolei Martyna Koc.
- W ataku był jednak chaos. Jak jesteśmy zdenerwowane, próbujemy na siłę wszystko w jakiś sposób wyprostować. Robiłyśmy wszystko, żeby wygrać, bo to był ostatni mecz, spotkanie o tzw. honor. Myślę, że prawie cała drużyna może spojrzeć prosto w oczy i powiedzieć, że w tym meczu dałyśmy z siebie wszystko - zakończyła skrzydłowa Biało-Czerwonych.
Co słychać w Kadrze Polski?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
wislakosz.pl pisze:a mówiono, że przepis o dwóch polkach znacznie wpłynie na poprawę kadry narodowej....
a gdzie to mówiono?
Bum
-
adrenalina
- Amator
- Posty: 198
- Rejestracja: 04 czerwca 2007, 11:05
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
to pokolenie koszykarek przez ostatnie kilka lat (poza Kobryn) nie osiągnęło nic poza wysokimi kontraktami w polskiej lidze ze względu na przepisy
koniec.kropka
koniec.kropka
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
adrenalina pisze:to pokolenie koszykarek przez ostatnie kilka lat (poza Kobryn) nie osiągnęło nic poza wysokimi kontraktami w polskiej lidze ze względu na przepisy
koniec.kropka
Ale zaraz to pokolenie skończy granie, i wtedy dopiero będzie płacz bo następne pokolenia nie rokują żadnej poprawy.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Tu interesująca jest końcówka artykułu:
http://sport.wp.pl/kat,33594,title,Winn ... omosc.html
Jak dla mnie zamknięta liga kontraktowa to cementowanie układu, a w przypadku słabości ligi, której sukcesem jest jak nikt nie splajtuje w trakcie sezonu, pomysł wydaje się śmieszny (zwłaszcza, jeśli liga liczy 14 drużyn). Liga zamknięta w naszych realiach ma sens tylko i wyłącznie w 10-zespołowym gronie. Czy może to w jakikolwiek sposób pomóc polskim koszykarkom? Wątpię.
Bachański zapowiedział, że o szkoleniu polskich zawodniczek w przyszłości będzie też rozmawiał z przedstawicielami klubów.
- W szerszej perspektywie rozmowa o szkoleniu z prezesami i trenerami klubów jest konieczna. Myślę, że zalążek ligi kontraktowej jest punktem wyjścia i platformą do dyskusji o przystosowaniu polskich zawodniczek do gry na europejskim poziomie - podkreślił.
http://sport.wp.pl/kat,33594,title,Winn ... omosc.html
Jak dla mnie zamknięta liga kontraktowa to cementowanie układu, a w przypadku słabości ligi, której sukcesem jest jak nikt nie splajtuje w trakcie sezonu, pomysł wydaje się śmieszny (zwłaszcza, jeśli liga liczy 14 drużyn). Liga zamknięta w naszych realiach ma sens tylko i wyłącznie w 10-zespołowym gronie. Czy może to w jakikolwiek sposób pomóc polskim koszykarkom? Wątpię.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Liquidor pisze:adrenalina pisze:to pokolenie koszykarek przez ostatnie kilka lat (poza Kobryn) nie osiągnęło nic poza wysokimi kontraktami w polskiej lidze ze względu na przepisy
koniec.kropka
Ale zaraz to pokolenie skończy granie, i wtedy dopiero będzie płacz bo następne pokolenia nie rokują żadnej poprawy.
Ale młode pokolenie gówno zyskuje na tym przepisie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Greebo pisze:Liquidor pisze:adrenalina pisze:to pokolenie koszykarek przez ostatnie kilka lat (poza Kobryn) nie osiągnęło nic poza wysokimi kontraktami w polskiej lidze ze względu na przepisy
koniec.kropka
Ale zaraz to pokolenie skończy granie, i wtedy dopiero będzie płacz bo następne pokolenia nie rokują żadnej poprawy.
Ale młode pokolenie gówno zyskuje na tym przepisie.
W sumie to ja nawet nie odnosilem sie do samego przepisu, ktory jest sztuczny i nic nie przynosi, a bardziej do tego ze to pokolenie nie osiagnelo nic poza niezla kase, to nastepne osiagna jeszcze mniej, bo z pustego jeszcze nikt nie nalał.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Następne pokolenie nie rokuje poprawy (i przeraża w temacie zawodniczek podkoszowych, ale np. na pozycji nr 1 są postępy), ale w sumie dużo gorzej nie będzie, skoro nasze ostatnie 6 lat to:
2009, 2 wygrane i 4 porażki (w kadrze była wtedy Biba)
2011, eurobasket w Polsce gdzie udało się wygrać 1 mecz i odnieść 5 porażek
2013, nie zakwalifikowaliśmy się
2015, 4 porażki, 0 wygranych
2009, 2 wygrane i 4 porażki (w kadrze była wtedy Biba)
2011, eurobasket w Polsce gdzie udało się wygrać 1 mecz i odnieść 5 porażek
2013, nie zakwalifikowaliśmy się
2015, 4 porażki, 0 wygranych
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Liquidor pisze:adrenalina pisze:to pokolenie koszykarek przez ostatnie kilka lat (poza Kobryn) nie osiągnęło nic poza wysokimi kontraktami w polskiej lidze ze względu na przepisy
koniec.kropka
Ale zaraz to pokolenie skończy granie, i wtedy dopiero będzie płacz bo następne pokolenia nie rokują żadnej poprawy.
Jaki płacz? Niżej już stoczyć się sportowo nie można. Nasz zespół w każdym meczu po dobrej pierwszej kwarcie gasł w oczach!!! Wolę odmłodzony polski zespół nawet kosztem wyniku sportowego, bo akurat tego nie ma od 16 lat. Rozpieszczone "polskie gwiazdeczki" i nie tylko polskie. Dużo miedzi, a w głowach nicoś siedzi.
MVP Justyna Żurowska grać potrafi, a na mistrzostwach Europy totalny paraliż i ogromny stres, Lecia w truchtanego grała, a Julie po kilku akcjach oddychała rękawami (4 mecze pod rząd to dla tej dziewczyny sportowe zabójstwo). O Pauli nie wspominam by nie narazić się na dosyć jednostronne potem wpisy.
http://bydgoszcz.tvp.pl/20468945/winnic ... koszykarek
Bum
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Liquidor pisze:
W sumie to ja nawet nie odnosilem sie do samego przepisu, ktory jest sztuczny i nic nie przynosi, a bardziej do tego ze to pokolenie nie osiagnelo nic poza niezla kase, to nastepne osiagna jeszcze mniej, bo z pustego jeszcze nikt nie nalał.
No to do przepisu zgoda, liczę że go wreszcie zmienią, oby tylko nie na wersję obecnie proponowaną. Tzn 5 zagranicznych w kadrze ok, brak przepisu o dwóch czu jednej polce na parkiecie ok, ale juz brak ograniczenia dla zawodniczek z USA to dramat. Przejdziemy z jedne skrajności w drugą otrzymując taką WNBA dla ubogich. Dodatkowo wszystkie kluby grające w pucharach będą w jeszcze trudniejszym położeniu bo tam na kwintet amerykanek nie będą sobie mogły pozwolić. W tej kwestii az prosi się o zrównanie limitu z tym co obowiązuje w FIBA. Będzie wtedy sprawiedliwie (bo przepisy dla wszystkich będą jednakowe), Polki nie będą mogły az tak podbijać warunków - choć z drugiej strony swoje zarobią bo jednak 5 zawodniczek grać się nie da a dodatkowo trenerzy nie beda musieli stosowac sztucznej rotacji.
Co do płaczu - to imo wynika on po cześci sławnie ze świadomości tych zarobków. Gdyby grała na zasadach półamatorskich to oczekiwania byłyby i mniejsze, a więc i linczowanie po kompromitacjach nie tak duże
A duzo niżej rzeczywiście spasc nie możemy bo poza ta 20-tka która gra na me, w europie koszykówka na w miarę poważnym poziomie istnieje jeszcze w moze 5-6 krajach (Belgia, Bułgaria, Słowenia, Holandia, Niemcy, Izrael..)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Nie zauważyłem tu żadnej konkretnej wypowiedzi odnośnie ocen indywidualnych. Zespół zagrał słabo, ale ten zespół tworzą osoby z euroligowych klubów też, mające za sobą spore europejskie doświadczenie. Kto wybierał te osoby? Siedzący cały czas nad Bosforem trener? Szewczyk? Dariusz 07 Raczyński?
Bum
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
odnośnie ocen indywidualnych, to ja chciałabym tylko nakreślić jedną laurkę ...
Pani MVP chyba sufit spadł na głowę. naprawdę. Kolejny Eurobasket ta Pani udowadnia, że jest 'wybitną' zawodniczką turniejową, a jej grę można podsumować uśmiechem politowania ... Tymczasem postanowiła ona pokazać "klasę" i po uprzednim obrażeniu co drugiej koleżanki z kadry, uciekła razem z Mężem. Niczym szczur, co pierwszy opuszcza tonący statek. Pani Justyno - chodziły jakieś dziwne słuchy, którym ja do końca nie dawałam wiary, że mocno się Pani zmieniła na dobre po przejściu do Krakowa, że nie jest już Pani zarozumiałą i wyalienowaną osobą. Myślę, że swoją postawą w trakcie ME dobitnie pokazała Pani ludziom, którzy tak mówili, że nie mieli racji. Słoma z butów, Pani Justyno, sięga Pani przynajmniej do kolan.
a skoro, jak Pani twierdzi, nie była Pani "gotowa mentalnie, by wystąpić w ostatnim meczu", to uważam, że mentalnie nie jest Pani gotowa na grę nawet na poziomie juniorek. Bo tylko od dziecka można by usłyszeć taką wypowiedź, jaką zaszczyciła nas Pani. Jeśli gra z orzełkiem na piersi nie jest dla Pani nobilitacją, to nikt Pani siłą nie trzyma w tym kraju. Życzymy powodzenia za granicą. Podpowiem tylko, że "zagranica" to nie jest Gdynia, Gorzów, Kraków czy inne z polskich miast, bo wiem że i z geografią w przeszłości bywały u Pani problemy.
wstyd
Pani MVP chyba sufit spadł na głowę. naprawdę. Kolejny Eurobasket ta Pani udowadnia, że jest 'wybitną' zawodniczką turniejową, a jej grę można podsumować uśmiechem politowania ... Tymczasem postanowiła ona pokazać "klasę" i po uprzednim obrażeniu co drugiej koleżanki z kadry, uciekła razem z Mężem. Niczym szczur, co pierwszy opuszcza tonący statek. Pani Justyno - chodziły jakieś dziwne słuchy, którym ja do końca nie dawałam wiary, że mocno się Pani zmieniła na dobre po przejściu do Krakowa, że nie jest już Pani zarozumiałą i wyalienowaną osobą. Myślę, że swoją postawą w trakcie ME dobitnie pokazała Pani ludziom, którzy tak mówili, że nie mieli racji. Słoma z butów, Pani Justyno, sięga Pani przynajmniej do kolan.
a skoro, jak Pani twierdzi, nie była Pani "gotowa mentalnie, by wystąpić w ostatnim meczu", to uważam, że mentalnie nie jest Pani gotowa na grę nawet na poziomie juniorek. Bo tylko od dziecka można by usłyszeć taką wypowiedź, jaką zaszczyciła nas Pani. Jeśli gra z orzełkiem na piersi nie jest dla Pani nobilitacją, to nikt Pani siłą nie trzyma w tym kraju. Życzymy powodzenia za granicą. Podpowiem tylko, że "zagranica" to nie jest Gdynia, Gorzów, Kraków czy inne z polskich miast, bo wiem że i z geografią w przeszłości bywały u Pani problemy.
wstyd
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Jeśli to prawda to widać MVP ostatnich 2 finałów odleciała totalnie. Ale w sumie trudno się dziwić, dla kogoś kto ma tyle wiary w siebie zbudowanej głównie na myśleniu magicznym i podpartej patetycznymi fundamentami ten eurobasket to musiała być duża trauma.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
nick(t) pisze: że nie jest już Pani zarozumiałą i wyalienowaną osobą.
wstyd
Połowa tej reprezentacji takowa jest i nie wiem czym jest to spowodowane. Brakiem konkurencji? otoczeniem,które ochy i achy wyziewa, czy też po prostu tym z czym się wyszło z rodzinnych pieleszy.
Bum
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Widze ze ciekawie w tej kadrze sie dzieje....
... PS (w takim badz razie dzisiaj tez nie jestem mentalnie przygotowany i odpuszcze sobie dzisiaj prace
).
... PS (w takim badz razie dzisiaj tez nie jestem mentalnie przygotowany i odpuszcze sobie dzisiaj prace
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Reprezentacja Polski”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości