zomo pisze:hellraiser pisze:ajaja pisze:Pawlak piłkę przez połowę przeprowadzić potrafi

Gajdzie czasem się uda wejście pod kosz, a i podanie kończące raz po raz wyjdzie

Gdyby połączyć ich zalety, to mielibyśmy rozgrywającą na poziomie średniej tych mistrzostw
Bo z naszymi rozgrywającymi jest jak z policjantami z dowcipu :jeden umie czytać a drugi pisać -brakuje nam jeszcze Kasi Czubak czyli obstawy uczonych.
Niestety ostatnią rozgrywającą którą nie wstyd było pokazać Europie była Krupa (co by o niej nie pisać) choć i były takie którymi można się pochwalić typu Sylwia Wlaźlak. Kogoś trzeba było posłać na te ME a my posłaliśmy o zgrozo...NAJLEPSZE.Trzymajmy kciuki za wynalazek Wisły może przy Cohen i super trenerze zbawi tę pozycje.
Strasznie przydałby się na tych ME Monika Krawiec.
No jak juz te rozgrywajace takie denne to może wymienisz te strzelby grajace na 2 i 3 oczywiscie poza Biba ale ona te mistrzostwa ma tez marne bo przeciez nie mozna przykladac jednakowej miary do wszystkich jesli chodzi o wymagania.Krawiec to może i brakuje ale tak naprawde to przeciez ona nigdy nie grala na duzej imprezie w reprezentacji i nie wiadomo co by bylo.
Heh, Zomo, mam silną intuicję, że się znamy...
Muszę się jednak z Tobą nie zgodzić w kwestii PointGuard'ów (jak i np. w kwestii futbolowego królestwa Londynu

): Paulina zawsze dobrze broniła, Agata dobrze podawała i potrafiła sieknąć trójkę. Jednak na tych mistrzostwach Agatka daje (o zgrozo!) multum podań poprzecznych! I stąd straty. Nie ma co gadać, że koleżanki nie wychodzą na pozycję (widzę, że z tą retoryką o pozycjach 2. i 3. mógłbyś się powołać na ten argument), bo zagrożenia 5 sek. raczej nie ma, a podwojenie grozi tylko przy linii (ale która rozgrywająca wyprowadza piłkę przy liniach?!?).
Dlatego, pomimo faktu, że mam ogromny szacunek do gry naszych dwóch dziewczyn na PG, i do tego są to dziewczyny wyjątkowo czarujące i sympatyczne, to mistrzostwa grają fatalne...
Moim zdaniem wszyscy narzekamy, a rozwiązań brak... Hmm, sam osobiście grałbym... bez rozgrywającej! Nie, że od razu cały mecz... Ale np. taka piątka: Kobryń, Lecia, Biba, Mieloch, Żurowska (ew. Jeziorna). I co? Trzy laski mogą przeprowadzić piłkę przez połowę (motyw z Żurowską swego czasu grany przez Maciejewskiego na Uniwersjadzie). A jaka przewaga w ataku w centymetrach!!! Problem jeden się zradza: w obronie nie ma kto kryć rozgrywajki rywali, więc albo strefka 3-2 (fajnie graliśmy ją w drugiej kwarcie), albo jednak Jeziorna zamiast Żurowskiej i na indywidualnym.
A propos Pauliny Pawlak: bardzo mi się nie podoba, że próbuje rzucać (bo nie umie!). Czyżby ktoś walczył o statsy by podpisać lepszy kontrakt? Komentarz złośliwy, jednak mam nadzieję, że czytają nas na Łotwie...
