Greebo pisze:I my i 6 zespo z tamtej grupy zajmiemy 11 miejsce. Adekwatne do umiejętności (moze nawet ciut za wysokie)
Ochłonąłem trochę i muszę jednak coś dodać - otóz dobrze, adekwatnie do umiejętności, jednakże w tych układach to adekwatnei do umijętności Ślowaczki i Greczynki powinny być za nami.
Musimy pamiętać, że od czasów kiedy zdecydowanie pokonaliśmy Słowaczki, czyli od 2005 roku ( addonitial qual.round i zwyciestwo 79 :62 bodajże) w Słowacji nie przybyło talentów i personalnie zespoł ten się nie wzmocnił ,co najwzyje utrzymał poziom personalny z tamtych alt.
Zespoł ten kolejno nie zakwalifikował sie dwa razy na Euro, w dodatku kadrowo jest od nas słabszy.
Dlatego nie uważam mimo wszystko,ze powinnismy formułować opinei w stylu zasłuzylismy na miejscu, ktore mamy, odzwierciedla to nasz potencjał, itp, bo Słowaczki o potencjale mniejszym od nas zajdą jzu w tym turnieju o niebo wyżej.
Ba wyzej od nas moga zajśc Włoszi- jak zatem wytłumaczymy dwa zwyciestwa z tym zespołem w kwalifikacjach, składem niewiele lepszym od obecnego?
Skoro takie badziewie jak Słowacja mogło zajść tak daleko w tym turnieju, no to sorry ale my moglismy w tych ukladach zajśc o lokate wyzej wlasnie od S.
Zadajmy sobie zasadnicze pytanie: co spowodowało fakt, ze wygrywając na luzie ze Slowacją, nagle z tym zespolem przegrywamy i to zdecydowanie>?
Skoro Słowaczki stoja kadrowo w miejscu i oprocz Zirkowej, ktora gra w kadrze od niepamiętnych czasów nie rodzi im sie zadna gwiazda?
( darujmy sobie gadanie o Martinie Gyurcsi, ze to wspaniała koszykarka itp, bo ot juz będzie kpina w zywe oczy)
Rowniez cenię Koziora, za to co osiągnął z Lotosem, ale moze wlasnie taka Chatman byłaby nam potrzebna? Skoro z takim psim zespołem umiała odnieśc sukces, to co dopiero z naszym?
Bibunia Kochana bardzo mnie zawiodła, ja rozumiem ,ze wisiały na niej trzy rywalki, ale kurde jak dla mnie jest to lepsza koszykarka od Veseli a fakt zdobycia 0 punktów, to jjuz naprawdę przesada. I te bezmyślne straty,chyba z 5.....
Kontuzja jednak kontuzją i myślę ,że Bibie było cięzko. Dwa inna sprawa, ze oprócz niej nikt w drużynie nie ma parcia na kosz i chęci zdobywania pkt. totez wszystkie przeciwne zespoły naszą monotonię w ataku rozbijały.
Mieloch- stać ją na lepsza grę, zasłuzyła jednak na słowa ogromnej krytyki, co to ma w ogóle być za gra?
Zurowska dziś lepiej w końcu, wniosła ozywienie i widać ,że jej się chciało. Ale na Boga znowu miala kretyńską stratę.
Co do rozgrywających - trudno - trzeba im podziękowac za wolę walki i za dotychczasową współprace i więcej ich juz nie powoływać.
Pomimo,że będzie bolało, czas postawic na Idczak plus np na Kułagę na zmianę( wszyscy chyba w akcie desperacji pokładają w młodej nadzieje) plus powołać Antczak do kadry, Galę i jedziemy z koksem.
Na centra- Kobryń ( sorry, ze piszę Kobryń, ale jednak w wymowie bardzo ładnie brzmi, w przeciwienstwie do Kobryn) plus Lecia, plus z wysokich Wielebna plus Pałka.
Walich dziś zawalczyła, ale jednak nie powoływałbym tej zawodniczki, nie jest to zawodniczka perspektywiczna i wedlug mnie z sezonu na sezon będzie notowala powolny ale jednak regres. A braki techniczne ma duże, bo w momencie gdy ma trudniejsza pozycję, to piłka po jej rzucie nawet nie muśnie obeczy kosza.
Drzewinska plus Piekarska także out, plus jednak wywaliłbym Zurowską ,chociaż dziś naprawde jestem z niej zadowolony bo zagrała z zębem, natomiast rowniez nie sądzę ab yta koszykarka wskoczyła na pułap wyzej w swojej grze.
W ogole to zauwazmy, ze nasze koszykarki poza Bibą nie umieją trafiać z półdystansu. Mają czystą pozcyję a i tak nie trafiają, podczzas gdy np Greczynki gros pkt zdobywamy z takich np akcji.