Euroliga 2012/2013

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Greebo » 06 lutego 2013, 18:47

W Krakowie my długo goniliśmy Tarsus i udało się wygrać po tym jak Robinson nie trafiła w ostatniej akcji. Dzis było an odwrót.. trudno, szkoda roztrwonionej przewagi ale skoro i tka rozstawienia by nie było (bo wygrana ponad 20 pkt to bylo i tak poza naszym zasięgiem) to żal mniejszy. Teraz 2 lub 3 mecze z Bourges i labo sie panie zrehabilitują, albo sezon euroligowy będzie trzeba uznac za przegrany

paulo2907 pisze:... Teraz to sobie możemy gdybać, bo pewnie i nastawienie byłoby inne, ale gdyby Robinson trafiła w ostatniej akcji w Krakowie, to przy dalszych wynikach Wisła nie awansowałaby do play off. :roll: s.


No to możemy tez pogdybać coby było gdyby Tina nie wypościła piłki z rak przy zbiórce w Brnie :)

Bilans Tarsus rzeczywiscie ale to nie był chłopiec do bicia, juz bardziej można miec pretensje zwłaszcza o początek sezonu, wtedy przegraliśmy rozstawienie, ale wiadomo jak było z nasza kadra.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: kristofer » 06 lutego 2013, 18:53

Wisła przegrała mecz w Turcji 70:72 i spada w tabeli ogólnej za Polkowice.

Na chwilę obecną:

1. Spartak 9-2 (1,222) i będzie pierwszy nawet jak przegra dziś w Madrycie niezbyt wysoko
2. Fenerbahce 9-3 (1,164)
3. Galatasaray 9-3 (1,142)
4. Koszyce 9-3 (1,094)
5. Bourges 8-3 z szansami na 9-3 (dziś podejmują Brno) bilans koszy na razie 1,028
6. Nadieżda 8-4 (1,005)
7. Famila 7-5 (1,019)
8. Rivas 6-5 (1,084) z szansami na miejsce siódme jeśli wygrają ze Spartakiem u siebie
9. Polkowice 6-6 (1,043)
10. Wisła 6-6 (0,992)
11. Salamanka 5-7 (na razie 0,943 ale prowadzi wysoko w Zagrzebiu i pewnie wskoczy na to miejsce)
12. Praga 5-7 (0,956)
13. Gyor 5-7 (0,900)
14. Targoviste 4-8

czyli wychodzi na to, że CCC Polkowice zagrają z Nadieżdą Orenburg a Wisła zagra z CJM Bourges o Final Eight Euroligi.

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: danpe_ » 06 lutego 2013, 18:57

Czy nie mamy już szans trafić na Aniołki?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Greebo » 06 lutego 2013, 18:59

przegranym dnia jak na razie Koszyce.. cała rundę mieli kapitalna a dzisiejsza porażka może ich drogo kosztować - zamiast gry z którymś z zespołów Węgierskich wapdna labo na Prage albo - raczej - na odradzająca sie Salamankę.. :roll:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: kristofer » 06 lutego 2013, 21:30

to już wszystko jasne, pary 1/8 finału Euroligi:

Spartak Moskwa - Municipal Targoviste
Fenerbahce Stambuł - Gyor
Galatasaray Stambuł - ZVVZ Praga
Good Angels Koszyce - Halcon Avenida Salamanca
Bourges Basket - Wisła Can-Pack Kraków
Nadieżda Orenburg - CCC Polkowice
Famila Schio - Rivasecopolis Madryt

bez problemów do F8 powinny awansować Spartak i Fenerbahce. Galatasaray grał z Pragą i nie były to jednostronne pojedynki, niemniej faworytkami są Turczynki. Koszyce miały świetny sezon zasadniczy, ale dziś pokpiły sprawę i chyba trafiły najgorzej jak mogą. Moim zdaniem Salamanka ma duże szanse na wyeliminowanie Słowaczek. W kolejnej parze znajomi z rywalizacji grupowej, czyli Bourges i Wisła. Obstawiam równie zacięte mecze w fazie play-off, gdzie o awansie będzie decydować dyspozycja dnia. Drugi zespół z naszego kraju nie ma nic do stracenia i myślę, że powinien powalczyć chociaż o wygraną u siebie, a jak udałoby się coś wygrać w Rosji to byłoby super. I ostatnia para, w której ciężko wskazać faworyta. Włoszki spuściły z tonu po przerwie świąteczno-noworocznej, z kolei zespół hiszpański prezentuje się całkiem przyzwoicie.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Greebo » 06 lutego 2013, 21:43

Zgadzam sie z ocena z szans az do ostatniego fragmentu :) Rivas - tak samo jak Schio - ostatnio gra fatalnie - 4 porażki w ciagu ostatniego miesiąca. Dlatego spodziewam sie ze Schio w tej parze przejdzie w maire spokojnie, choc raczej w 3 meczach.

Ciut wyzej oceniam tez szanse Polkowic - jak dla mnie ich sytuacja jest taka jak nasza (czyli mniej więcej 55% szans na awans daje rywalom) , bo i rywal podobnej klasy.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: kristofer » 06 lutego 2013, 22:18

co ciekawe, zarówno Bourges jak i Orenburg nie przegrały u siebie żadnego spotkania. O ile wyczyn Francuzek może nie jest jakiś spektakularny, o tyle Rosjanki miały wymagających przeciwników w swojej grupie.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Ałgaja » 13 lutego 2013, 12:49

Bourges w miejsce kontuzjowanej Joens ściągnęło M.Coleman.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Greebo » 13 lutego 2013, 13:10

Coleman grała juz w 3 klubach euroligowych - Schio, Sopronie i Salamance - i jak dotad furory nie zrobiła, nie sadze by była w ciagu tygodnia zastapic w pełnie Joens, która była byla swietnie zgrana z reszta druyzny tym niemniej jest to kolejna pani do rotacji na pozycjach 2/3, i kolejna opcja w ataku.

I taka ogólna uwaga:

Bourges:
kontuzja Kaltsidou - kontrakt terminowy z Dimitrakou
kontuzja (pierwsza) Joens - kontrakt terminowy z Ballardini
kontuzja Eldebrink - sciagniecie Leedham
kontuzja (druga) Joens - Coleman

Wisła:
problem z poznym przylotem Tiny - brak zmienniczki
problem z urazem Douglas - zmienniczka dopiero po miesiacu
"odstrzelenie" Stampaliji - brak zastepstwa

Oczywiscie nie mozna powowidziec by Bourges scigało gwiazdy, ale tez i nie panie anonimowe. Miały pomoc przetrwac im trudny okres - i to zrobiły. Spotkania Bourges jakos znaczaco nie odbiegały od naszych. Meczarnie z Turczynkami, meczarnie w Gyorze, problemy w Brnie.. Ale z reguły one zdobywały ostatecznie te pare punktów wiecej a my na odwórt.. moze własnie dzieki tym wzmocnieniom? Patrzac na to powyzsze zestawienie raczej mozna pokusic sie o stwierdzenie ze oni zrobili wiecej, by zdobyc rozstawienie i miec przewage parkietu.

My za to mamy Erin. na lige.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Greebo » 18 lutego 2013, 10:34

No to ruszamy z zabawa na poważnie. Sezon zasadniczy sezonem zasadniczym, ale to od fazy PO zależeć będzie głownie ocena zespołu. Jeśli się uda osiągnąć w niej sukces – wszystkie wcześniejsze wpadki pójdą w zapomnienie, jeśli nie – będą tym mocniej rozkładane na czynniki pierwsze. Nasza sytuacja na oby placach boju nie jest rewelacyjna: po raz pierwszy za czasów Hernandeza zarówno w PLKK jak i w Eurolidze stajemy do boju z pozycji tego niżej notowanego. Do tej pory „gonić” musieliśmy jedynie w PLKK w jego pierwszym sezonie – zresztą ów pościg zakończył się klapą i to tak naprawdę zanim się tak na dobre rozpoczął.
W eurolidze natomiast zawsze do pierwszej rundy PO przystępowaliśmy z przewagą własnego parkietu, i każdorazowo atut ten w pełni wykorzystywaliśmy ogrywając kolejno Pecs, Orenburg i ostatnio Prage. W gorszej sytuacji byliśmy jedynie w rywalizacji z Salamanką 2 sezony temu, ale to już był kolejny etap rywalizacji. Tym razem jeśli chcemy po raz 4 z rzędu znaleźć się najlepszej 8-ce europy, musimy przynajmniej raz ograć Bourges na jego parkiecie i nie trzeba być wielkim znawca tematu by wiedzieć ze łatwo o to nie będzie (choc ponoć Ewka daje nam 100% szans ;))
Bourges to rywal znany i niezbyt lubiany. Przez nikogo. Można z nim wygrać, ale z reguły po bardzo ciężkiej walce. Ich znakiem firmowym od lat jest gra obronna, i nawet zmiana na stanowisku trenera nic w tym względzie nie zmieniła. Nie dosc ze praktycznie wszystkie ich zawodniczki potrafią i lubią bronić, ta jeszcze świetnie się wzajemnie asekurują. Dodatkowo szeroki a zarazem wyrównany skład powoduje, ze nie musza specjalnie obawiać się fauli. Na każdy punkt trzeba solidnie zapracować – jeśli uda się wykorzystać jakąś kontrę czy chwilowe rozluźnienie to tak zdobyte kosze są na wagę złota. Gorzej wygląda ich gra w ataku. Ogląda się ich z reguły równie ciężko jak nas, brakuje zawodniczek które potrafią sobie same wypracować pozycje a mających zarazem łatwość rzutu. Swoja grę opierają wiec na zespołowości i na niekiedy błyskotliwym rozgrywaniu piłki przez Celine Dumerc. Nie jest wiec wielką sztuka zatrzymać ich na powiedzmy 60pkt, ale już dużym osiągnięciem jest rzucenie takiej ilości punktów.
Czy nas stać na ogranie tego rywala, także w meczu rozgrywanym na ich terenie, gdzie w tym sezonie w eurolidze nie przegrały jeszcze ani raz? Gdybyśmy przystępowali do gry w pełnym składzie i zdrowiu to dałbym odpowiedz twierdząca. Bourges tez ma swoje problemy, od początku sezonu borykają się z plagą kontuzji, do spotkań z nami przystąpią bez pan które najbardziej krzywdziły nas w meczu nr 1 (Eldebrink) i meczu nr 2 (Joens). W ich miejsce pojawiły się co prawda Leedham i Coleman, ale nie są one jednak w 100% w stanie zastąpić swoje poprzedniczki, choćby dlatego ze brakuje im zgrania z reszta zespołu, a to w grze Bourges jest sprawa bardzo istotna. Dodatkowo – jak juz pisałem – Bourges bynajmniej nie imponuje forma w tym sezonie. Owszem, wygrywać z reguły wygrywają, ale nie są to zwycięstwa spektakularne. Podobnie jak my męczą się w niemal każdym meczu. Dlatego tez gdyby oba zespoły grały w pełnych obecnych skaldach, na neutralnym terenie to uznałbym ze szanse sa 50/50, i ze o zwycięstwie zdecyduje dyspozycja dnia. Własny parkiet dawałby oczywiście przewagę Francuzkom, ale nie taka byśmy nie mogli myśleć o sukcesie.
Ale już teraz wiadomo ze zagramy w Bourges bez Ouviny, a ciągła niepewny jest tez udział w tym meczu Alany. Już brak tej pierwszej jest dla nas olbrzymim problemem minimalizującym nasze szanse, a wypadku absencji i amerykanki pozostałoby liczenie tylko na sportowy cud. Bo realnie patrząc grając obwodem: Paula, Anke, Kaska (+Ew Mieloch) szans na podjecie walki z Bourges nie mamy żadnych. Osobna kwestia jest nasza forma, delikatnie rzec ujmując niespecjalna. Na początku sezonu, gdy zmagaliśmy się z problemami kadrowymi równocześnie już na starcie komplikując sobie sytuacje w euro lidze pisałem, ze liczę na to iż uda nam się nadrobić zaległości do fazy PO. Miałem nadzieje ze w tym okresie będziemy grac już na wyższym poziomie, a przede wszystkim zdecydowanie bardziej ustabilizowanym. Niestety mecz sobotni, który – bez względu na jego stawkę – był takim testem generalnym, nie daje podstaw do optymizmu. Nasza gra w dalszym ciągu była daleka od oczekiwań. Mamy oczywiście swoje atuty, możemy sie przeciwstawić rywalkom ale musimy się wzbić na absolutnie najwyższy poziom na jaki nas obecnie stać. Na ile to wystarczy? Zobaczymy jutro a potem w piątek.



Polkowice staja przed zadaniem o podobnej skali trudności. Orenburg to zespół o podobnych możliwościach jak Bourges (z większymi nazwiskami ale mniejsza zespołowością) pozostający podobnie jak Francuzki niepokonanym we własnej hali w tym sezonie. To jednak nie powinno przerażać pomarańczowych, gdyz póki co w tym sezonie lepiej Graja na wyjazdach, gdzie przegrały dotąd tylko 2 krotnie, przy Az 5 porażkach we własnym obiekcie, która ewidentnie nie jest dla nich specjalnym atutem. Optymizmem powinna także napawać ich aktualna dyspozycja – od początku stycznia ich gra utrzymuje się na równym i wysokim poziomie. Problemem może być natomiast krotka ławka (póki co sobie z nia świetnie radzili ale w PO z reguły walka jest ostrzejsza, a na dodatek w Orenburgu dziwne gwizdki się zdarzają) oraz Paulauskas na ławce trenera u rywalek. Dotychczasowy „coach” Nadezdy był swoistym gwarantem ze ten zespół zbyt wysoko nie podskoczy – z Paulauskasem szanse na dobry wynik niewątpliwie rosną, choć wątpię by i on był w stanie opanować egoistyczny styl gry obu Amerykanek (naprawdę musieli się postarać w Orenburgu by stworzyć taki duet..)

W innych parach ciekawie zapowiadają się rywalizacje zespołów Hiszpańskich: RIvas ze Schio, oraz Salamanki z Koszycami. W obu wypadkach hiszpańskie zespoły nie posiadają przewagi parkietu i jeśli tego nie przezwycięża to obecny sezon będzie zdecydowanie najgorszym dla tego kraju od wielu, wielu lat (rok temu 2 zespoły w finale, 2 lata temu tryumf Salamanki itd.) Nie można także wykluczyć ze obudzi się i Praga (bo nazwiska maja), a jeśli tak by się stało to Czeszki mogą powalczyć z Galatasaray (bez Whalen której nie płacili, ale za to z Harding i Murphy dla których pieniądze na pierwszy miesiąc się znalazły : W dwóch ostatnich parach choćby jedna porażka któregoś z faworytów byłaby sensacja. Zarówno Spartak jak i Fenerbahce (mimo w dalszym ciągu słabej formy – w lidze porazka z Tarsus) sa zespołami o klase od rywali którzy w trakcie sezonu przeżyli już male trzęsienia ziemi.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: flash » 18 lutego 2013, 20:58

Greebo pisze: Dotychczasowy „coach” Nadezdy był swoistym gwarantem ze ten zespół zbyt wysoko nie podskoczy – z Paulauskasem szanse na dobry wynik niewątpliwie rosną, choć wątpię by i on był w stanie opanować egoistyczny styl gry obu Amerykanek (naprawdę musieli się postarać w Orenburgu by stworzyć taki duet..)


Potencjał personalny Nadieżdy jest z pewnością większy niż wskazuje na to dotychczasowa gra tego zespołu. Piszę gra, bo wynikami i w lidze i Eurolidze Orenburg w sumie się broni. Bilans 8-4 w Eurolidze może i nie rzuca na kolana biorąc pod uwagę jakość ich grupy, rozmiary zwycięstw też czasem były zaskakujące (in minus), ale mimo wszystko nie skończyło się to katastrofą. Do tego trzeba dodać notoryczne kłopoty zdrowotne poprzedniego trenera (opuścił niektóre mecze wyjazdowe) i może to też wpłynęło na to, że Orenburg w domu, a Orenburg na wyjeździe, to dwa różne zespoły.
bball

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Ałgaja » 19 lutego 2013, 09:51

z Dziennika Polskiego:

Straciły rozgrywającą, ale wierzą w awans
KOSZYKÓWKA. Wiślaczki rozpoczynają dzisiaj walkę o Final Eight Euroligi

Przed Wisłą Can-Pack Kraków kluczowe mecze sezonu. Drużyna marzy o ponownym udziale w elitarnym turnieju Euroligi, gdzie zagra tylko osiem najlepszych drużyn kontynentu. O awans będzie bardzo trudno.

Wiślaczki nie są faworytem w konfrontacji z francuskim Bourges Basket (dziś, 20.30), a na dodatek tuż przed pierwszym meczem tej rywalizacji, na wyjeździe, do zespołu dotarła fatalna informacja o stanie zdrowia Cristiny Ouviny.

Hiszpanka, która była dotąd podstawową rozgrywającą Wisły w meczach Euroligi, nie poleciała z drużyną do Francji. 22-latka doznała kontuzji stawu skokowego na początku sobotniego starcia z CCC Polkowice. Sztab trenerski nie był wówczas pewien, jak poważny jest to uraz. Była jeszcze nadzieja, że Hiszpanka będzie w stanie udać się z drużyną do Bourges. W poniedziałek jednak trener Jose Hernandez napisał na Twitterze: - Złe wiadomości nie mają końca. To fatalny moment, by stracić tak ważną zawodniczkę.

Pojawiły się bowiem informacje, że Hiszpanka może pauzować przez kilka tygodni i opuścić nie tylko mecze z Bourges, ale nawet Final Four Pucharu Polski. Później jednak szkoleniowiec zaczął uspokajać: - We wtorek ma przejść kolejne badania, być może kontuzja nie jest aż tak poważna.

W Eurolidze Ouvina średnio notowała prawie 5 asyst na mecz. Była też czwartą najlepszą zawodniczką rozgrywek pod względem średniej liczby przechwytów. Dla zespołu to na pewno wielka strata, zwłaszcza w tak ważnym momencie sezonu.

To niejedyny kłopot Wisły Can-Pack. Jeszcze wczoraj nie było pewne, czy we wtorkowym meczu będzie mogła wystąpić Alana Beard. Amerykanka od tygodnia nie uczestniczyła w treningach z drużyną. Skarżyła się na problem z przyczepem mięśnia uda. Poleciała jednak do Francji. - Mam nadzieję, że będzie w stanie grać - stwierdził wczoraj Hernandez. - Gdyby się okazało, że jednak nie może wystąpić, byłoby tym bardziej szkoda, bo mogliśmy zamiast niej zgłosić do rozgrywek Erin Phillips.

Ewentualnej zamiany można było dokonać tylko do 13 lutego. Jednak Amerykanka sygnalizowała problemy zdrowotne jeszcze przed tą datą. W rozgrywkach Euroligi obowiązują limity zawodniczek spoza Europy i klub musiał wybrać, czy zgłosić do nich Beard czy Australijkę Phillips.

Wisła z francuskim klubem mierzyła się w tym sezonie już dwukrotnie, w fazie grupowej Euroligi. W Bourges górą były gospodynie, a w Krakowie lepsza okazała się Wisła. Teraz mistrzynie Polski i Francji trafiły na siebie w fazie play-off. Do Final Eight awansuje ten zespół, który wygra dwa mecze w tej rywalizacji. - Jestem przekonany, że możemy pokonać Bourges zarówno we własnej hali, jak i na wyjeździe. Ważne jest jednak zachowanie koncentracji od pierwszej do ostatniej minuty. Martwi mnie fakt, że drużynie brakuje charakteru w niektórych momentach. A siła mentalna jest potrzebna, gdy chce się wygrać na trudnym terenie, poza własną halą - podkreślał Hernandez.

Historia i statystyki są przeciwko krakowiankom. Wisła jeszcze nigdy nie pokonała Bourges na jego terenie w rozgrywkach Euroligi. Gdyby teraz wiślaczki pierwszy mecz przegrały, a wygrały w Krakowie, konieczne będzie trzecie starcie, które również odbędzie się we Francji. To rywalki zapewniły sobie bowiem przywilej własnego parkietu dzięki lepszej grze w fazie grupowej. Bourges skończyło poprzednią rundę jako 5. najlepsza drużyna spośród tych, które zagrają w play-off. Wisła w tej klasyfikacji była dopiero 10.

Co ciekawe, ekipa Bourges jest w tym sezonie równie mocno dręczona przez kontuzje co Wisła. Na początku roku z powodu poważnych urazów z kadry wypadły Frida Eldebrink i Cathy Joens, czołowe zawodniczki tej drużyny. Szybko zastąpiono je jednak, ściągając znaną z AZS Gorzów Jo Leedham oraz Marissę Coleman. - Uważam, że Eldebrink była lepszą zawodniczką od Leedham - zaznacza Hernandez. - Moim zdaniem większym zagrożeniem niż zagraniczne zawodniczki są w ekipie Bourges francuskie koszykarki. Zwłaszcza Celine Dumerc.

Ostatni rok był dla Dumerc wyśmienity. Wyróżniono ją tytułem najlepszej rozgrywającej igrzysk olimpijskich i wybrano najlepszą europejską zawodniczką 2012 roku.

Justyna Krupa
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Obserwator
Nowy na forum
Posty: 82
Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Obserwator » 19 lutego 2013, 14:25

Nie wiem czy jest inna transmisja, więc wrzucam ten link:
http://www.kakibara.com/watch/live/stre ... ice-w.html

Colin
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 12 listopada 2011, 11:11

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Colin » 19 lutego 2013, 15:41

Robi się coraz ciekawiej :)
Teraz w piątek tylko potwierdzić wysoką formę i będzie awans.

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga 2012/2013 - faza grupowa

Postautor: Adasss » 19 lutego 2013, 15:58

krysti pisze:Wszystkie mecze do obejrzenia tutaj:

wystarczy wejść na zakładkę Basketball i wybrać interesujący nas mecz :P


Chyba coś nie wyszło, jak dla mnie "tutaj", czyli nigdzie ... bo nic po nim nie ma.


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości