Oj powiało pesymizmem jeśli chodzi o kwestie naszego potencjału a co za tym idzie perspektyw na przyszłość

W mojej opinii aż tak źle nie jest jak to przedstawiłeś choćby dlatego że oceniając potencjał poszczególnych obecnych zawodniczek przeciwstawiałeś im panie z rożnych sezonów, na dodatek wychwytując raczej tylko te jaśniejsze strony tamtych

Nie mam czasu sie specjalnie rozpisywać (a z chęcią bym to zrobił

) ale jednak pare rzeczy skrobne

Najsensowniej chyba porównywać nasz skład z tym z poprzedniego sezonu i imo można to zrobić na 2 sposoby: albo "pozycjami "(rozegranie, obwód, strefa podkoszowa) albo "regionami" - (Polki, Europejki, Panie spoza naszego kontynentu). I jakbym nie patrzył to jednak obecny skład (oczywiście nie ten na dziś tylko ten na jutro) ma więcej plusów niż minusów. bo tak:
Wersja "pozycyjna"
Rozegranie
Paula to Paula, wiec bez zmian, a Ouvina jak sam zauważyłeś będzie wnosić raczej więcej do gry niż Dabovic (choćby dlatego ze większe zaufanie ma do niej Jozek) Fakt, wczorajszy jej występ nie był rewelacyjny, ale tez nie jakiś tragiczny, po prostu momenty dobre (pierwsza i 4 kwarta) przeplatała z fatalnymi - zwłaszcza fatalny początek 3 kwarty gdzie ewidentnie sie zagotowała i dała sprowokować rywalkom. Oczywiście nie jest to rozgrywająca w typie Skery czy Liron, brakuje jej ich spokoju, opanowania, panowania nad tempem gry a także rzutu (choc oczywiście glonie w tedy jak porównujemy ją do najlepszych okresów w występach obu naszych byłych. Obecnie są na pikującej zjazdowej.. ) ale po części wynika to z jej wieku i braku doświadczenia w grze na tym poziomie, a po części z innego stylu. Nie ma jednak wątpliwości w jednej kwestii: każde jej wejście na parkiet ogromnie dynamizuje nasze poczynania, gra wtedy nabiera tempa a rywalki zaczynają mieć problemy z obroną. Bez niej stoimy i klepiemy.. To w dużej mierze dzięki niej najpierw udało nam się doskoczyć w 1 kwarcie, a potem doścignąć rywalki w 4-tej (mimo gry w przegranej dogrywce ma wskaźnik +/- dodatni) Super by było mieć dwie rozgrywające grające w odmiennych stylach (jedna dynamiczna, druga bardziej opanowana) i w sumie tak jest, tyle tylko ze problemem jest raczej poziom tej drugiej (czyli Pauli)
Obwód
Tutaj Anke na szczęście gra jak Anke (pomijam wczorajszy mecz ze względu na jej chorobie) a Kaska niestety gra jak Kaska (bardziej niz. to co prezentuje w ataku martwi mnie jej obrona :/) Zostaja poki co nieobecne, czyli Kaska i Mieloch vs Powell i Erin. Kaska to dla mnie pół półki wyzej niż tamte panie, Daria 1,5 „półki” niżej Ogólnie regres, choć nie jakiś dramatycznie wielki, oczywiście o ile obie w miarę szybko dojdą do swojej optymalnej dyspozycji i będą grac to co potrafią.
Strefa podkoszowa.
W swoim poście porównywałeś Dore do Ewki, Pstre S do Milki a Tine dorzuciłeś tak trochę na doczepkę Jak dla mnie wypada jednek ustawić je tak : Tina vs Ewka, Dora vs Milka, Petra S vs Petra U i do tego Żurowska vs Lecia. I jak dla mnie wówczas zysk jest ogromny bo:
- z całym szacunkiem do Ewki, najlepsza Polska podkoszowa to jednak nie to samo co może i najlepszy centem świata. Oczywiście otwartą kwestią pozostaje zaangażowanie Tiny ale taka rzecz naturalna w wypadku chyba każdej topowej amerykanki. Dla mnie jednak właśnie wspomniany mecz z Orenburgiem daje nadzieje że nie będzie tu tylko dowalać pańszczyzny. Fakt, ograliśmy wtedy jej zespół dwukrotnie, ale od akurat jej zaangażowania nie można było mieć jakichkolwiek uwag (co innego np. Hammon czy Christon) Już większe obawy miałbym w tym aspekcie w kwestii Douglas, bo jej ostatnie 2 sezony SA takie lekko podejrzane, (zwłaszcza ten w Orenburgu) ale jednak licze ze i u niej zajdzie podobna przemiana co u wspominanej Hammon po odejściu z Nadezdy.
- zamiany Milki na Dore to tez dla mnie ruch na plus. Trochę się bałem tego jak się zaadaptuje w naszym klubie, ale poki co wygląda ze wszystko jest w porządku. Jak dla mnie jest ona tak gdzieś w połowie drogi miedzy Milką a „nasza” Ewką, przy czym to „nasza” ma tutaj kluczowe znaczenie. Bo o ile wkład Ewki w nasza gre będzie dla Dory trudny do powtórzenia, o tyle zaryzykuje twierdzenie ze gdyby teraz obie wyładowały w jakimś zespole porównywalnym do naszego (np Salamanka czy Schio) to więcej pożytku mieliby tam z Węgierki.. Tak czy siak cenie ja wyzej od Milki, i jak dla mnie to ona poki co najlepiej zdała test gry bez Amerykanek. Oczywiście jak dojdzie Tina to zdobycze punktowe Dory spadną ale za to powinna się poprawić jej skuteczności (btw, spodziewam się ze Dora będzie na parkiecie grała razem z Tina, przy czym – o ile w ogóle jest sens ustalać takie rzeczy, bo to sprawa bardzo umowna – to raczej ona będzie blziej kosza a Tina na „4”)
- Petra S niestety poki co jest najsłabsza z naszych zagranicznych, i nic nie wskazuje by się to miało zmienić w przyszłości. Tym niemniej w porównaniu z Petrą U nie wygląda gorzej choc lepiej tez nie . Ogolnie niestety to bardzo porównywalny poziom, choc Chorwatka przynajmniej w lidze powinna do gry wnosić jednak trochę więcej (jej jednak zdarzaj się mecze gdy rzuty w maire często wpadają do kosza) Marzeniem byłby wymienić ja na kogoś lepszego.. oczywiście z europejskim paszportem.. najlepiej Ewke, choćby na końcówek sezonu :
- No i na koncu dwie Polki.. Lecia umiejętności pewnie ma większe od Zurowskiej (btw.. Gorzowiacy.. nie trafiał was szlag gdy wykonywała jakieś bezsensowne rzuty czy rozpaczliwe próby penetracji?) tyle tylko ze jej wkład w nasz ubiegłoroczny euroligowy wynik był praktycznie taki sam jak wkład Tiny Charles w meczach z Gyorem ci Bourges. Czyli absolutnie żaden. W całym euroligowym sezonie zdobyła 22 pkt (z tego 20 w przegranych meczach z Brnem, Walencja i Schio) i miała 11 zbiorek. Zurowska w tym momencie ma 11 pkt i cos 15 zbiorek..
Ogólnie: Pod koszem duzy plus, na obwodzie minus ale już nie tak duzy, a rozgarnie daje na dzieje ze obie wczensiej wymienione strefy będą miały większe wsparcie niż rok temu.
Wersja „regionalna” – już bardzo skrótowo:
Panie spoza Europy:
Tina i Douglas to liga wyzej niż Nicole i Erin. Jak zagraja swoje , będziemy na sporym plusie.
Europejki:
Anke to NAke, Petra to Petra, a Dora i Kryśka powinny wnosi do gry wiecej niż Milka i Ana.
Polki:
Paula to Paula, Kaska to Kaśka, Żurowska biega wiec gorsza od Leci nie będzie, jedyna – choc oczywiście spora strata to zamiana Ewki na Mielocha (bo to ja uważam za potencjalnie nasza obecnie najlepsza Polkę).
Razem:
W Polkach straciliśmy (niestety mamy 2 zawodniczki na poziomie europejskim, jedna gra w Jekach druga w Stambule) ale zawodniczki zagraniczne powinny z nawiązka nadrobić ten uszczerbek.
To tyle jeśli chodzi o personalia, w mojej opinie nie wygląda to zle, ale zgadzam się z tym co powiedział Jozek na konfie – koszykówka to gra zespołowa, i to czy osiągniemy sukces w głównej mierze zależeć będzie od tego czy uda się wystarczająco szybko zgrać wszystkie te elementy. Tu oczywiście na nasza niekorzyść w porównaniu z zeszłym sezonem przemawia fakt ze jcąły czas gramy i trenujemy w mocno okrojonym składzie. Ale z drugiej storny sytuacja i tak powinna być o niebo lepsza niż 2 lata temu gdy Powell i Leuchanka dołączyły do nas dopiero w styczniu..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...