Postautor: Seba » 18 listopada 2007, 18:28
Szkoda porażki... zwłaszcza, że naprawdę WIELKĄ sztuką jest dogonić rywala na jego sali, gdy ten prowadzi już bodajże 23 punktami... a to się dziś Olimpii udało! Kiedy w połowie 4 kwarty zrobiły się tylko cztery punkty straty wydawało się, że nic nie zatrzyma rozpędzonych Olimpijek;) Jednak zabrakło kropki nad "i"... MUKS z wielkim trudem dowiózł minimalną przewagę. Brawa w zespole gości zwłaszcza dla obu Bodziów;))), Pati, Oli i Wery.
A mecz ten pokazał kolejny raz, że największe emocje w Poznaniu, jeśli chodzi o żeński basket, wciąż budzą mecze MUKSa i Olimpii:))))... choć to przecież nawet nie seniorki:) Szkoda tylko, że z tych dziś grających tylko jeden ma przyszłość... drugi za rok pewnie się rozpadnie... większość dziewczyn czeka los tych, które tak smutno było zobaczyć dziś już bez strojów w roli widzów (POZDRO Basia, Kasia, Kala...). No cóż... ale są umowy, zobowiązania, wielka koszykówka w wielkiej sali, wielkie nazwiska, wielkie plany trenerskie... dobrze, że póki co jeszcze przynajmniej można zobaczyć NAPRAWDĘ dobry mecz - taki, jak dziś na Chwiałce... oby nie ostatni!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']