Półfinaly Juniorek

Newsy dotyczące rozgrywek młodzieżowych

Moderator: Moderatorzy

basketos
Żak
Posty: 250
Rejestracja: 09 października 2005, 13:53
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: basketos » 22 maja 2006, 22:59

Czytam te wszystkie zarzuty na temat Osy... Każdy ma możliwość wyrażania swojej opinii. Tylko insynuacje na temat wiarygodności Zgorzelca, bardzo nieeleganckie i niepoparte żadnym racjonalnym wytłumaczeniem... Fanaberie nie idące w parzę z moim tokiem myślenia. Czemu to ma służyć?
Sądzę, że nikt nie był bardziej sfrustrowany po meczu z Gorzowem niż my (Zgorzelec). Tak źle można zagrać raz w życiu. Grając tak fatalnie jak w tym meczu zespół musiałby oddać 180 rzutów, żeby nawiązać walkę z tak dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Niestety 16 % z gry. A te wszystkie insynuacje...Cóż, nie będę polemizować.

Chciałbym tylko pozwolić sobie na przytoczenie wypowiedzi z archiwum juniorek starszych.

Ola #9 napisała:
A teraz podsumowanie do finalow.
Tak czytalam w temacie juniorek starszych o tym ,ze zarzuca sie Gdyni, ze sie podlozyla, ze nie potraktowala meczu powaznie, ze zawiodla.
Ja tak nie uwazam.Nie posadzalabym o to nikogo, nie majac pewnych dowodow, ze moze oddac mecz.
Moze jestem naiwna i oceniam te sytuacje przez moj pryzmat i wiem ze ja tak nie moglabym postapic,bo to jest wbrew jakimkolwiek zasadom.
Tego dnia Gorzow byl po prostu lepszy i zasluzyl sobie na wygrana. Na prawde zagraly dobrze i wywalczyly awans dzieki sobie.
Nam sie to nie udalo, zadecydowal pierwszy mecz turnieju- przegrany 3ma punktami. Moze gdyby byl inny uklad gier, moze gdyby Gdynia zagrala z nami tak jak z Gorzowem teraz cieszylibysmy sie z medalu....mozliwosci do "gdybania" jest wiele,a zaczynaja sie juz od polfinalow,ale to nic juz nie da.
Gratulacje dla medalistow: dla Olimpii, Gorzowa i Stalowej Woli.


Seven napisał po odpadnięciu Osy z "4":
Seba, proszę Cię... Gdyby Osanki ( przy olbrzymiej mojej dla nich sympatii ) miały wygrać jak Ty to ująłeś awans do czwórki TO BY WYGRAŁY Z GORZOWEM PIERWSZEGO DNIA, a nie liczyły na cud w postaci zwycięstwa Bydgoszczy nad Gorzowem... Także bez przesady A Lotos no cóż - miały czwórkę już pewną, a Gorzów walczył o życie - niestety nie widziałem meczu, ale to wiele tłumaczy... Przy podejściu płci pięknej


Nikogo nie zamierzam przepraszać, bo nie ma takich przesłanek, ani powodów. Ale z należytą sympatią i szacunkiem traktuje Warszawę.Wiem jak ciężko grało się ten mecz. Wierze, że już nigdy dziewczyny nie zagrają tak słabo jak z Gorzowem.

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 22 maja 2006, 23:13

Seven. Po pierwsze wyraznie zaznaczyłem,że nie widziałem meczów Gorzowie więc odpuść sobie ten temat. Widziałem SKS w Poznaniu. Ty też. Czy oprócz ambicji ten zespół coś pokazał? Może zrozum,że zamiast doszukiwać się czegoś w Osie poszukaj w swoim zespole. Piszesz ,że Osie się nie chciało. A ja idąc Twoim tropem myślenia napiszę ,żę SKSowi się nie chciało. To jest sport. I napewno pełno w nim ,,wałków,, ale myślę,że te wyrzuty żalu są nie na miejscu. Może poprostu zamiast szukać w Osie przyczyny odpadnięcia odpowiesz Mi dlaczego SKS przegrał mecze? Co masz na usprawiedliwienie tych porażek? Może za te porażki odpowiada trener? I nie łącz mnie w żadne koalicje. A juz napewno nie z Gorzowem.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 maja 2006, 05:57

Seven... już tak pomijając Twoją pełną jadu wypowiedz... raz jeszcze powtórzę - zarzucasz podłożenie się zespołowi, który przegrał w meczu dwóch RÓWNORZĘDNYCH ekip... rozumiem, że możesz być sfrustowany, bo akurat taki wynik nie był Ci na rękę, ale może troszeczkę rozsądku... Gdyby w taki sposób przegrał murowany faworyt, drużyna przynajmniej o klasę lepsza, to możnaby zastanawiać się nad właściwością Twoich oskarżeń.. w tej sytuacji Twoje teksty są po prostu... delikatnie mówiąc mało rozsądne. Wymagałeś zwycięstwa od zespołu w normalnych, optymalnych warunkach o podobnej sile co rywalki... tu grającego na ich boisku, z mniejszą motywacją niż przeciwniczki, bo to one walczyły "o życie", na dodatek wiedząc, jak wąskim składem gra ten Twój niby to murowany faworyt... po dwóch ciężkich meczach w poprzednich dniach. Przegrałeś szansę - liczyłeś na CUD, one zdarzają się rzadko... a teraz masz wielkie pretensje do tych, które swoją szansę potrafiły wygrać, że nie wygrały też awansu Tobie :(... Tyle nie wdając się w polemikę z Twoimi teoriami w pozostałych kwestiach...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 23 maja 2006, 08:08

seven pisze:(...) napisałem tylko, że się Osankom po prostu nie chciało i nie podjęły walki, a one nawet do tego nie są się w stanie przyznać... Przykre...


Nie chcialo sie podjac walki!!!!!!!!!!!! :evil: :evil: :evil:
A my to co maszyny jakies jestesmy...?? Nie mozemy nie miec sily??!!
Widziales mecz... pierwsza kwarta pozamiatala wszystko... przy stanie 10:2 dla Gorzowa... Aska zdobyla 10 pkt... widziales jak ona biegala?? Jak mijala nas...?? Sam napisales ze sport jest okrutny... wiec NIEMOC w ataku tez jest chyba dopuszczalna?? Hmmm ?? Widziales nasza skutecznosc?? Ejjj przegieles piszac ze nam sie nie chcialo...!! Myslisz ze gdy patrzylam na tablice to odczuwalam niepohamowana radosc z tego ze dostajemy ponad 30pkt... (chociaz wynik koncowy byl i tak wyzszy...) Myslisz ze tak latwo jest sie odbudowac w czasie meczu gdy nic nie idzie... ani obrona ani atak... ?? Przeciez ta przegrana skompromitowala nas w calej Polsce... :|
Zreszta dobra... koniec tlumaczenia... :|
________Obrazek

bedziemy in touch Obrazek

Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

seven
Nowy na forum
Posty: 95
Rejestracja: 10 marca 2005, 21:16

Postautor: seven » 23 maja 2006, 11:01

Seba pisze:Seven... już tak pomijając Twoją pełną jadu wypowiedz... raz jeszcze powtórzę - zarzucasz podłożenie się zespołowi, który przegrał w meczu dwóch RÓWNORZĘDNYCH ekip... rozumiem, że możesz być sfrustowany, bo akurat taki wynik nie był Ci na rękę, ale może troszeczkę rozsądku... Gdyby w taki sposób przegrał murowany faworyt, drużyna przynajmniej o klasę lepsza, to możnaby zastanawiać się nad właściwością Twoich oskarżeń.. w tej sytuacji Twoje teksty są po prostu... delikatnie mówiąc mało rozsądne. Wymagałeś zwycięstwa od zespołu w normalnych, optymalnych warunkach o podobnej sile co rywalki... tu grającego na ich boisku, z mniejszą motywacją niż przeciwniczki, bo to one walczyły "o życie", na dodatek wiedząc, jak wąskim składem gra ten Twój niby to murowany faworyt... po dwóch ciężkich meczach w poprzednich dniach. Przegrałeś szansę - liczyłeś na CUD, one zdarzają się rzadko... a teraz masz wielkie pretensje do tych, które swoją szansę potrafiły wygrać, że nie wygrały też awansu Tobie :(... Tyle nie wdając się w polemikę z Twoimi teoriami w pozostałych kwestiach...

71:24 !!!!!!!!!! Faktycznie równorzędne zespoły... Gorzów był beznadziejnie przygotowany, a Osa świetnie - wszystko na ten temat, żołnierz masz rację to trener nie wygrał meczu z Lotosem, choć zrobił wszystko, a Twoje argumenty są mimo to poniżej pasa - jak na żołnierza przystało. Pażdzioch - więcej POKORY!!! Przyznaj kolegom z Poznania co powiedziałaś zawodniczkom z SKS 12 po meczu - miej odwagę, choć widzę, że przyjaciele z Olimpii tak czy inaczej będą za Tobą mimo, że nie widzieli i nie wiedzą totalnie co się tam w Gorzowie działo... No comments. A faktycznie w głównej mierze to myśmy przegrali finał nie wygrywając z Lotosem i z tym się całkowicie zgadzam. Seba w tym turnieju zwycięstwo Gorzowa to miał być cud - po dwóch dniach patrząc...

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 23 maja 2006, 11:34

Seven. Bezsennsu ta dyskusja. cały czas szukasz winny w Osach. Po pierwsze to zadna przyjażń. :lol: Znamy sie i tyle. Ale strasznie uciekasz od odpowiedzi na moje pytanie? Dlaczego Warszawa przegrywała? To powiem dosadniej. Żebyś oprzytomniał! Może to wina trenera ,że przegrały???!!! Może trzeba mu podziękować za współpracę? A może wysnujesz teorię,że za te porażki tez odpowiedzialna jest Osa?
I coś na koniec. Powiem przykład.Olimpia w tym roku grała mecz. Miała pewny awans (mniejsza o to czy to juniorki, seniorki itd). ale przeciwnikowi zależało na meczu. Wygrywał to wchodzi. Przegrywa to odpada. W gronie kibiców rozmawialiśmy o tym jak grać? Ja mówiłem,że rezerwami bo mamy krótką ławkę a kontuzja może się przypałętać i żeby rezerwy się ogrywały w meczu w którym przeciwnik musi wygrać. to najlepszy trening. i co? Czyż nie miałem racji? Przecież liczy się cały sezon. Wygrał sport! Olimpia zagrał na mxa. Nie mysl,że każda porażka musi mieć w sobie jakieś drugie dno. Choc może......... Ale winę za to,ze Warszawa odpadła weż na siebie...... bo to Ty..........

zzzz

Postautor: zzzz » 23 maja 2006, 12:11

a ten swen to kto????????????
Pozjadał wszystkie rozumy!!!!!!
Okład z lodu powinien dobrze zrobić!!!
Warszawa i tak miała dużo szczęścia w tym turnieju, a przegrywając dwa mecze sama jest sobie winna!
Przecięż na 90 sekund do końca w meczu Z Gdynią wygrywała 4 punktami!!!!!!!!!!
Co za brak krytyki do siebie, ale cóż takie osoby też się zdarzają!!!

Gość

Postautor: Gość » 23 maja 2006, 13:24

seven pisze:
Seba pisze:Seven... już tak pomijając Twoją pełną jadu wypowiedz... raz jeszcze powtórzę - zarzucasz podłożenie się zespołowi, który przegrał w meczu dwóch RÓWNORZĘDNYCH ekip... rozumiem, że możesz być sfrustowany, bo akurat taki wynik nie był Ci na rękę, ale może troszeczkę rozsądku... Gdyby w taki sposób przegrał murowany faworyt, drużyna przynajmniej o klasę lepsza, to możnaby zastanawiać się nad właściwością Twoich oskarżeń.. w tej sytuacji Twoje teksty są po prostu... delikatnie mówiąc mało rozsądne. Wymagałeś zwycięstwa od zespołu w normalnych, optymalnych warunkach o podobnej sile co rywalki... tu grającego na ich boisku, z mniejszą motywacją niż przeciwniczki, bo to one walczyły "o życie", na dodatek wiedząc, jak wąskim składem gra ten Twój niby to murowany faworyt... po dwóch ciężkich meczach w poprzednich dniach. Przegrałeś szansę - liczyłeś na CUD, one zdarzają się rzadko... a teraz masz wielkie pretensje do tych, które swoją szansę potrafiły wygrać, że nie wygrały też awansu Tobie :(... Tyle nie wdając się w polemikę z Twoimi teoriami w pozostałych kwestiach...

71:24 !!!!!!!!!! Faktycznie równorzędne zespoły... Gorzów był beznadziejnie przygotowany, a Osa świetnie - wszystko na ten temat, żołnierz masz rację to trener nie wygrał meczu z Lotosem, choć zrobił wszystko, a Twoje argumenty są mimo to poniżej pasa - jak na żołnierza przystało. Pażdzioch - więcej POKORY!!! Przyznaj kolegom z Poznania co powiedziałaś zawodniczkom z SKS 12 po meczu - miej odwagę, choć widzę, że przyjaciele z Olimpii tak czy inaczej będą za Tobą mimo, że nie widzieli i nie wiedzą totalnie co się tam w Gorzowie działo... No comments. A faktycznie w głównej mierze to myśmy przegrali finał nie wygrywając z Lotosem i z tym się całkowicie zgadzam. Seba w tym turnieju zwycięstwo Gorzowa to miał być cud - po dwóch dniach patrząc...

Za to pan znawca najlepiej wie co sie dzialo w Gorzowie i oczywiscie byl w skorze zawodniczek, przezywal to co one- smieszne (rola widza to niestety nie to samo), no, ale oczywiscie kazdy ma prawo oceny przez swoj pryzmat!!! Pazdzioch pokory??niby dlaczego i co ona takiego powiedziala...beznadziejne wymysly i jeszcze przytaczac jakas rozmowe przy ktorej nie bylo sie obecnym, az przykro sie robi jak czyta sie te wszystkie komentarze. Bezsensowna dyskusja, ale coz sprawa hmm niezwykle kontroweryjna, czasami nie rozumiem jak w sporcie mlodziezowym mozna sie dopatrywac takich rzeczy i osadzac mlode zawodniczki. W sumie to juz drugi taki podobny przypadek, ale jesli UMIESZ LICZYC- LICZ NA SIEBIE....

sympatyk

Postautor: sympatyk » 23 maja 2006, 14:29

No to może niech Paździoch powie co takiego powiedziała po meczu zawodniczkom SKS 12 i będzie spokój :?

Gość

Postautor: Gość » 24 maja 2006, 18:12

sympatyk pisze:No to może niech Paździoch powie co takiego powiedziała po meczu zawodniczkom SKS 12 i będzie spokój :?



i co ?? nie będzie kontynuacji tematu ??

Siekierka:)
Nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 20 grudnia 2005, 15:47

Postautor: Siekierka:) » 24 maja 2006, 18:39

Pazdzioch nie ma netu tymczasowo , ale przekazalam jej info , mowi ze nie wie o co chodzi , ze niby kiedy cos powiedziala >?? prosimy o podpowiedz bo nie wiemy o co dokladnie chodzi
<<<.....~~ OsA ~~.......>>

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 25 maja 2006, 14:49

Ajjj net odzyskany... No wiec Seven jesli bylbys tak mily to przytocz moje slowa...?? Co takiego powiedzialam??
________Obrazek



bedziemy in touch Obrazek



Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 25 maja 2006, 15:01

Wogole to co powiedzialam w busie ma jakis zwiazek z tym ze przegralysmy z Gorzowem 71:24 ?? Hmmmm :evil: :evil: :evil:
________Obrazek



bedziemy in touch Obrazek



Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.


Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości