Euroliga- kolejka nr 5.
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Euroliga- kolejka nr 5.
Wilno - Wisła Kraków 24 - 10 na minete przed końcem 1 kwarty... 3 x3 z rzędu dla Toe 
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
oj szkoda... porażka jednak napawa optymizmem, że dziewczyny bez centra i Anki jakoś sobie radzą. i chyba nawet łysy zdał sobie sprawe, że Dado sie nie nadaje... tylko w taki razie Laid i Elka też... Dominiq zapunktowała i oby tak dalej!!
oj Ivo, wracaj że mi Ivo pod Wawel
dobrze, że Andzia nie pojechała tym autobusem do Wilna - nie ma nic gorszego dla kręgosłupa niż kilka godzin w jednej pozycji i to jeszcze po polskich drogach!!
o na koniec... jak ..uj potrzeba Centra!! i bierzcie Agate!! Jelenie by sie przydało to, bo jak widać nawet jej czasem nie idzie!!
i Wielkie brawa dla Niuni, Moni i Doris!! buziaki odemnie dla (prawie) wszystkich dziewczyn!!
oj Ivo, wracaj że mi Ivo pod Wawel
dobrze, że Andzia nie pojechała tym autobusem do Wilna - nie ma nic gorszego dla kręgosłupa niż kilka godzin w jednej pozycji i to jeszcze po polskich drogach!!
o na koniec... jak ..uj potrzeba Centra!! i bierzcie Agate!! Jelenie by sie przydało to, bo jak widać nawet jej czasem nie idzie!!
i Wielkie brawa dla Niuni, Moni i Doris!! buziaki odemnie dla (prawie) wszystkich dziewczyn!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Niestety nie wiedzie się w rozgrywkach Euroligi Kobiet ekipie Lotosu Gdynia. Wicemistrzynie Polski w piątym meczu pucharowej rywalizacji poniosły piątą porażkę. Tym razem podopieczne Krzysztofa Koziorowicza musiały uznać wyższość Gambrinusu Brno, który bez większych trudności uporał się z polskim zespołem wygrywając aż 66:43.
Koszykarki z Gdyni poniosły dwunastą porażkę w osiemnastu spotkaniach jakie rozegrały z zespołem Gambrinusa Brno. Już sama statystyka wiele mówi o sile mistrzyń Euroligi z ubiegłego roku i niestety nie inaczej było i tym razem. Czeszki rozgromiły wicemistrzynie Polski, które z kompletem pięciu porażek zakończyły pierwszą rundę zmagań.
Podopieczne Krzysztofa Kozorowicza zawodziły w dzisiejszym meczu na całej linii. Nie ma się zatem co dziwić, że po końcowym gwizdku trener reprezentacji Polski miał nietęgą minę. Innej po prostu nie mógł mieć. Już po pierwszych dziesięciu minutach Lotos przegrywał jedenastoma punktami i chociaż w kolejnych odsłonach przewaga gospodyń tego pojedynku znacząco się nie powiększała to i tak gdynianki nie potrafiły w żaden sposób zagrozić dobrze usposobionym zawodniczkom Gambrinusu.
Te ostatnie przez cały czas kontrolowały wydarzenia na parkiecie, a gdy znów podkręciły tempo swoich akcji szybko powiększyły przewagę. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatniej odsłonie meczu, kiedy to doświadczone Czeszki powiększyły swoją przewagę do 23 "oczek" obnażając wszystkie braki polskiego zespołu.
Gdyński zespół nie tylko wyraźnie przegrał rywalizację pod tablicami (34 zbiórki przy aż 48 drużyny z Brna), ale także zaprezentował fatalną skuteczność. Rzucając za dwa punkty ze skutecznością 29.8%, a w rzutach z dystansu trafiając jedynie z 16.7% skutecznością po prostu nie może być mowy o odniesieniu sukcesu.
Gambrinus Brno - Lotos Gdynia 66:43 (18:7, 12:11, 17:16, 19:9)
Gambrinus: Nolan 15, Young 15, Viteckova 12, Vecerova 11, Zirkova 6, Vesela 4, Machova 3, Kovacova 0.
Lotos: White 11, Whitmore 9, Pawlak 7, Veselovski 7, Kobryn 4, Urbaniak 3, Leciejewska 2, Ryukhina 0, Anderson 0.
plkk.pl
Koszykarki z Gdyni poniosły dwunastą porażkę w osiemnastu spotkaniach jakie rozegrały z zespołem Gambrinusa Brno. Już sama statystyka wiele mówi o sile mistrzyń Euroligi z ubiegłego roku i niestety nie inaczej było i tym razem. Czeszki rozgromiły wicemistrzynie Polski, które z kompletem pięciu porażek zakończyły pierwszą rundę zmagań.
Podopieczne Krzysztofa Kozorowicza zawodziły w dzisiejszym meczu na całej linii. Nie ma się zatem co dziwić, że po końcowym gwizdku trener reprezentacji Polski miał nietęgą minę. Innej po prostu nie mógł mieć. Już po pierwszych dziesięciu minutach Lotos przegrywał jedenastoma punktami i chociaż w kolejnych odsłonach przewaga gospodyń tego pojedynku znacząco się nie powiększała to i tak gdynianki nie potrafiły w żaden sposób zagrozić dobrze usposobionym zawodniczkom Gambrinusu.
Te ostatnie przez cały czas kontrolowały wydarzenia na parkiecie, a gdy znów podkręciły tempo swoich akcji szybko powiększyły przewagę. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatniej odsłonie meczu, kiedy to doświadczone Czeszki powiększyły swoją przewagę do 23 "oczek" obnażając wszystkie braki polskiego zespołu.
Gdyński zespół nie tylko wyraźnie przegrał rywalizację pod tablicami (34 zbiórki przy aż 48 drużyny z Brna), ale także zaprezentował fatalną skuteczność. Rzucając za dwa punkty ze skutecznością 29.8%, a w rzutach z dystansu trafiając jedynie z 16.7% skutecznością po prostu nie może być mowy o odniesieniu sukcesu.
Gambrinus Brno - Lotos Gdynia 66:43 (18:7, 12:11, 17:16, 19:9)
Gambrinus: Nolan 15, Young 15, Viteckova 12, Vecerova 11, Zirkova 6, Vesela 4, Machova 3, Kovacova 0.
Lotos: White 11, Whitmore 9, Pawlak 7, Veselovski 7, Kobryn 4, Urbaniak 3, Leciejewska 2, Ryukhina 0, Anderson 0.
plkk.pl
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Po dzisiejszych meczach nie mam złudzeń. Dwa nasze eksportowe zespoły zbierają lanie w Eurolidze od wszystkich.
Teraz widać jak na dłoni naszą słabiutką ekstraklasę , gdzie Lotos i Wisła nie mają sobie równych.
A jeszcze jednym dowodem miernoty naszej ligi jest "czary koń" Jelenia Góra. Sprowadzone jakieś tam , wcale nie za bardzo znane trzy amerykańskie koszykarki , nie z najwyższej półki , wygrywają mecz za meczem.
Różnica między naszą ligą a innymi europejskimi jest jak przepaść i to przepaść która się ciągle powiększa.
Teraz widać jak na dłoni naszą słabiutką ekstraklasę , gdzie Lotos i Wisła nie mają sobie równych.
A jeszcze jednym dowodem miernoty naszej ligi jest "czary koń" Jelenia Góra. Sprowadzone jakieś tam , wcale nie za bardzo znane trzy amerykańskie koszykarki , nie z najwyższej półki , wygrywają mecz za meczem.
Różnica między naszą ligą a innymi europejskimi jest jak przepaść i to przepaść która się ciągle powiększa.
W końcu zbiera plon wieloletnia walka o sprowadzenie ligi do poziomu "zła koniecznego"... Niestety - nie decydują o rozwoju dyscypliny ani eksportowe zespoły, choćby budowane extra profesjonalnie - nie decyduje także reprezentacja - bowiem to ona jest obrazem ligi - a nie odwrotnie. W PLKK (PLKK?) o tym zapomniana skupiając się na patrzeniu gdzieś w okolice horyzontu, zamiast pod nogi...
A ja się kompletnie nie zgadzam. Dwa mecze wyjazdowe Wisły, gdzie nie grała ADF były jak najbardziej do wygrania. Lanie to zebraliśmy na Węgrzech. Nawet ze Spartakiem oprócz głupich 14 minut, było całkiem nieźle. Tak, że Spartak musiał grać podstawowymi zawodniczkami. Oceniajmy na koniec rundy. Nawet jeśli Wisła nie wyjdzie wysoko z grupy, to wierzę, że w PO ma duże szanse na awans, jeżeli nie wpadnie na którąś z rosyjskich drużyn/Brno. Zresztą zobaczymy sami.
Co do poziomu PLKK. Liga w tym sezonie jest ciekawa. Uważam, że drużyna z Poznania, która nie ma większych zmian w składzie, ale omijają ją kontuzję, naprawdę zrobiła postępy. Podobnie Jelenia Góra. Pomimo Amerykanek, i Małaszewska i Gawronskiej zdarzają sie mecze nieporównywalnie dobre do tych z poprzedniego sezonu. ŁKS wzmocniony także prezentuje się nieźle. Gdyby miał jeszcze nominalnego centra, pewnie miałby ze 2 zwycięstwa więcej.
Minusem jest to, że drużyny poza Wisłą i Lotosem nie grają w pucharze Europy. Nie ma kontaktu z innymi drużynami, a tam Poznan czy Łódź czy Polkowice nie byłyby drużynami do bicia. Miałyby spore szanse na wyjście z grupy. Co wiecej, zawodniczki nabrałyby doświadczenia, jakego im brakuje.
Liczę na dobrą rundę rewanżową. Na 4 zwycięstwa Wisły i 2 Lotosu. Się musi udać.
Co do poziomu PLKK. Liga w tym sezonie jest ciekawa. Uważam, że drużyna z Poznania, która nie ma większych zmian w składzie, ale omijają ją kontuzję, naprawdę zrobiła postępy. Podobnie Jelenia Góra. Pomimo Amerykanek, i Małaszewska i Gawronskiej zdarzają sie mecze nieporównywalnie dobre do tych z poprzedniego sezonu. ŁKS wzmocniony także prezentuje się nieźle. Gdyby miał jeszcze nominalnego centra, pewnie miałby ze 2 zwycięstwa więcej.
Minusem jest to, że drużyny poza Wisłą i Lotosem nie grają w pucharze Europy. Nie ma kontaktu z innymi drużynami, a tam Poznan czy Łódź czy Polkowice nie byłyby drużynami do bicia. Miałyby spore szanse na wyjście z grupy. Co wiecej, zawodniczki nabrałyby doświadczenia, jakego im brakuje.
Liczę na dobrą rundę rewanżową. Na 4 zwycięstwa Wisły i 2 Lotosu. Się musi udać.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


