1 runda PO:CCC Polkowice- ŁKS Łódź 3-0

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 25 marca 2007, 10:12

He,he , żeby Lotos nie walnął wszystkim niespodzianki! :shock:
Nawet towarzysz Jerzy "Buc Nadęty" Szmajdziński nie pomógł AZS Wapiti Mountain w starciu z Lotosem.
P.S.
"Buc Nadęty"- to wieloletni towarzysz Pana Jerzego - Józef Oleksy tak o Nim mówi - niechybnie coś musi wiedzieć! :lol: :lol: :lol:
Odchudzałem się dwa tygodnie - straciłem 14 dni!

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 25 marca 2007, 10:27

no to może teraz trochę z mojej strony, nasze przegrywały tylko na samym początku (0:2), a potem padło 4-5 trójek i wynik momentalnie był dla nas. Dziewczyny kontrolowały w miarę spokojnie. mecz ogólnie bez większej historii i cieszy to, że nie ma potrzeby rozgrywania kolejnych spotkań (choć z jednego względu chciałbym wczorajszej porazki ;-) )

Awatar użytkownika
Mały
Młodzik
Posty: 590
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 13:02
Lokalizacja: P-CE Miastem Orła
Kontaktowanie:

Postautor: Mały » 25 marca 2007, 10:34

Przegrywaly 4:0 o ile pamietam :D ale w sumie to mniejsza z tym ;p

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 25 marca 2007, 13:03

ginda pisze:
13 trójek Polkowic Shocked Exclamation A rzutów za dwa - 14 Laughing 38-18 w zbiórkach... Pogrom Exclamation


Właśnie mnie to nie pokoi, bo trójki nie zawsze będą wchodzić wtedy nie będzie zbyt kolorowo, w tym meczu nasze pokazały mało kombinacyjnych akcji. Ale co tam JESTEŚMY W 4CE :!: :!: :!: :!: :!:
GRATULACJE


spójrz na to z innej strony - ŁKS chyba cały mecz grał obroną strefową. Receptą na takę defensywę są celne trójki. Choć tych w naszym wykonaniu było mnóstwo, to ŁKS nie zmienił obrony na 'kazdy swego'. dlaczego? ano własnie dlatego (moim zdaniem) że wówczas pod koszem, w grze jeden na jeden z Coker czy Mills nie mają tak dużych szans jak w zespołowej strefie. Fakt faktem, że trójki nie zawsze będą wpadać. ale gdyby był z nimi problem to więcej piłek by dostawały środkowe. Ale po co dawac piłki pod kosz i miec 2pkt, skoro można zdobyć 3 ;-)

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 26 marca 2007, 10:10

Koszykarki ŁKS przegrały trzeci mecz ćwierćfinałowy play off i nie będą walczyć o medale.

ŁKS Siemens AGD - CCC Polkowice 53:79 (21:28, 9:18, 8:22, 15:11)

ŁKS: Krystofova 12, Oliveira 9, Piątkowska 8, Żytomirska 7, Wlaźlak 7, Pope 4, Skorek 4, Białogór 2.

W półfinałach MP Lotos zmierzy się z CCC Polkowice, a Wisła ze zwycięzcą z pary INEA AZS Poznań - AZS Sowood Gorzów Wlkp. Po trzech spotkaniach Gorzów Wlkp prowadzi 2-1, a czwarty mecz odbędzie się dziś w Poznaniu.

W meczach o miejsca 5-8 4 kwietnia ŁKS zagra z Karkonoszami Jelenia Góra

(p) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 26 marca 2007, 10:13

Nie było spodziewanych emocji w hali ŁKS. Już do przerwy zespół CCC prowadził różnicą 16 punktów, a w trzeciej kwarcie dołożył jeszcze 14 i szybko zgasła nadzieja łodzianek na odwrócenie losów rywalizacji.

ŁKS Siemens AGD Łódź - CCC Polkowice 53:79 (21:28, 9:18, 8:22, 15:11). Wynik rywalizacji 0-3 (poprzednie mecze 51:68 i 70:74)

ŁKS Siemens: Krystofova 12, Oliveira 9, Piątkowska 8, Żytomirska i Wlaźlak po 7, Pope i Skorek po 4, Białogór 2, Owczarek, Wilk i Dominauskaite 0. Trener: Mirosław Trześniewski.

CCC: Szyćko 16, Mills 13, Coker 12, Bortelova 12, Jasnowska 12, Jeziorna 7, Carvajal 4, Magdalena Pietrzak 3, Anna Pietrzak i Gajewska 0. Trener: Andrzej Nowakowski.

Łodzianki przegrały walkę pod tablicami (18-38) i to było źródłem porażki. Gra na deskach jest największą słabością zespołu trenera Mirosława Trześniewskiego i polkowiczanki potrafiły to wykorzystać. Statystyki z innych meczów tego sezonu pokazują, że ilekroć rywalki ŁKS dominowały pod koszem, to wygrywały z łodziankami.

Najlepszą zawodniczką w łódzkiej drużynie była Leona Krystofova, która zagrała na własną prośbę, choć na czwartkowym treningu doznała skręcenia nogi w stawie skokowym. Czeszka nie tylko zdobyła najwięcej punktów, ale miała też najwięcej zbiórek - 5.

Łodzianki będą teraz rywalizować o miejsca 5-8, a ich rywalem w dwumeczu drugiej rundy (31 marca i 4 kwietnia) będzie drużyna AZS Jelenia Góra. Trzecia runda rozegrana zostanie 11 i 14 kwietnia i będą to również dwumecze.

(mk) - Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 26 marca 2007, 10:18

Łódzka kompromitacja

W sobotę ŁKS Siemens potwierdził, że jest zupełnie bez formy. Nic dziwnego, że przegrał trzeci mecz z CCC Polkowice w pierwszej rundzie play-off.

Już po trzech minutach polkowiczanki prowadzenie 12:4. Łodzianki odrobiły straty (w 7 min przegrywały 16:20), ale później zostały zdeklasowane. O przegranej ełkaesianek zadecydowała słaba postawa pod tablicami (zbiórki 38:18 dla CCC) oraz fatalna skuteczność rzutów z dystansu. Gospodynie miały tylko trzy udane próby zza linii 6.25 m, a rywalki aż 13. - Zagrałyśmy tragicznie - stwierdziła po meczu Olga Żytomirska.

Mecz pokazał brak w zespole dobrej rozgrywającej. Monica Pope kolejny raz potwierdziła, że jest słabsza od Sylwii Wlaźlak. Nawet chwilowy brak na boisku tej drugiej sprawił, że ŁKS Siemens grał chaotycznie i nieporadnie. Szansę do rehabilitacji łodzianki będą mieć już za tydzień, kiedy spotkają się z AZS Jelenia Góra w meczach o miejsca 5-8.

ŁKS Siemens - CCC Polkowice 53:79

Kwarty: 21:28, 9:18, 8:22, 15:11

ŁKS Siemens: Krystofova 12, Oliveira 9, Piątkowska 8, Żytomirska 7, Wlaźlak 7, Pope 4, Skorek 4, Białogór 2 oraz Owczarek, Wilk, Dominauskaite.1

jw/gazeta.pl
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 26 marca 2007, 14:33

O samym meczu z punktu widzenia ŁKS nie będę się wypowiadał, jako że z zasady nie lubię mówić źle, bardzo źle - czy wręcz szkaradnie o ukochanym klubie. Skupię się zatem na CCC. (i na sędziach - bo ma się rozumieć nasza porażka jest tylko i wyłącznie ich zasługą...). :lol:

CCC ma formę, wyraźle "klei się" im gra. To dobrze - bardzo dobrze nawet świadczy o myśli szkoleniowej (nie nowina) - forma wtedy kiedy potrzeba przychodzia - kiedy nie potrzeba - jej nie ma. Inna sprawa, że szczerze powiedziawszy ŁKS sprawdził zaledwie jeden czy 2 elementy ofensywnej gry rywala - np. "siedzenie" trójek - a jakby CCC zagrało jakby nie siedziały tego nie wiemy (to w aspekcie kolejnych meczów i ich formy pytanie, bo od ŁKS na 100% i tak by były lepsze...).

"Duża" teraz na tapetę... prowokuje? o kogo to obchodzi, niech sobie prowokuje - jej broszka - ale ona momentami gra po prostu nie fair (to z punktu widzenia innych zawodniczek) - a z punktu widzenia własnego klubu i jego kibiców - jej niepoczytalność i skrajna nieodpowiedzialność powoduje, że gracz za ponad 25 tysięcy miesięcznie spada w 2 kwarcie ważnego meczu za pomachanie sędziemu przed nosem piąchą... Nic to by w meczu nie zmieniło - ale w innym być może tak - sprawa także nie moja, ale głupota mnie boli... (bo jej autorów wiadomo, że nie boli). Nie lubię jak ktoś obraża mnie swoim zachowaniem - a jako kibic KOSZYKÓWKI po obserwacji jej gry tak właśnie się czuję, jestem dalece zniesmaczony...

Oczywiście CCC z całego serducha życzę CONAJMNIEJ finału (w którym to ew. wynik nie miałby dla mnie już żadnego znaczenia) :wink: :lol:

Ps.pomijam oczywiście całkowicie fakt, iż po obserwacji niedzielnego meczu w Pabianicach Lotos stał się dla mnie absolutnym faworytem w meczu finałowym - z pewnym aspektem łagodzącym dla Wisły w postaci mianowicie przewagi własnego parkietu.

dziki
Nowy na forum
Posty: 50
Rejestracja: 09 lutego 2005, 11:44
Lokalizacja: Łódź

Postautor: dziki » 27 marca 2007, 22:13

:cry: chyba jestem pechowy za mikrofonem :cry: z Odrą w plecy, z CCC w plecy... niech mnie ktoś przytuli :cry:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 27 marca 2007, 22:14

Z przytuleniem będzie ciężko... ale mogę Cię pogłaskać :wink:

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 30 marca 2007, 14:36

simon pisze:Ps.pomijam oczywiście całkowicie fakt, iż po obserwacji niedzielnego meczu w Pabianicach Lotos stał się dla mnie absolutnym faworytem w meczu finałowym - z pewnym aspektem łagodzącym dla Wisły w postaci mianowicie przewagi własnego parkietu.


Simon prawie jak pan S. z trójmiejskiej GW. :D :D :D :D
Czy jesteśmy absolutnym faworytem.
A wiec mamy słabszy skład i rywal ma przewagę własnego boiska,
"Na oko "w tej chwili gramy ładniejszą koszykówkę od Wisły.Czy ten argument przeważy nad dwoma powyższymi.
Myśle że szanse obu drużyn 50% na 50% to max co mogę wyciągnąć z sympati dla Lotosu. (realnie 40-60)
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 30 marca 2007, 20:31

o przewadze własnego parkietu powiedziałem, że jest + dla Wisły - o "minimalnie" lepszym składzie każdy wie - ale ja pisałem o grze - Wisła nie gra - grają poszczególne zawodniczki - a pod koszem nikt - stąd taka moja ocena. Ja rozumiem, że mecz meczowi nie równy - "kumam" także, że to co napisałem najprawdopodobniej nie znajdzie odzwierciedlenia na parkiecie za miesiąc - ale moja ocena dotyczyła stanu "na dziś" - kiedy Wisłą zagrała w Pabach kiszkę że hoho - i tylko szczerze, konsekwentnie, bezmyślnie i z uporem maniaka - wcielanej w życie taktyce gry Pabianic całkowicie ignorującej własne przewagi a promującej grę WYŁĄCZNIE tymi strefami gdzie przewaga Wisły nawet w najdenniejszej formie jest oczywista - zawdzięcza, że nie miała w tym meczu większych kłopotów...

Słowem post zawierał nieco więcej emocji niż obiektywnej oceny...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości