Sobota, 19 lutego 2005r.
Litwinka Daiva Jodeikate od wielu lat związana silnie z ŁKS, przyczyniła się do utrzymania koszykarek tego klubu w ekstraklasie w ostatniej fazie rozgrywek.
Daiva Jodeikaite: - Proszę nie przeceniać mojej roli w tym temacie. Sądzę, że i bez mego udziału moje młodsze koleżanki zdołałyby uniknąć baraży o pozostanie w gronie najlepszych. Ale dobrze jest jak jest. Teraz nasz zespół może spokojnie powalczyć w rozgrywkach play off, odpowiednio się ograć i jeszcze lepiej scementować.
Wszyscy liczą na to, że pani będzie uczestniczyć również w rozgrywkach play off koszykarek ŁKS?
- Nie jestem tego pewna. A to z tej przyczyny, że muszę opiekować się swoim niemowlęciem i nie mam czasu na normalne treningi. Do tej pory wyręczała mnie w opiece nad dzieckiem, w sporym stopniu, moja mama. Ale musiała wyjechać na tydzień - dwa na Litwę w sprawach rodzinnych.
A jak ocenia pani rewelacyjne wieści o budowie, od nowego sezonu, bardzo silnego zespołu koszykarskiego ŁKS?
- Chciałabym bardzo, aby ŁKS jak najszybciej nawiązał do swych chlubnych tradycji w koszykówce kobiecej. Życzę też prezesowi Marcinowi Witowskiemu, aby powiodła się jego misja pozyskania możnych sponsorów. Takie działanie jest potrzebne. Ale póki co są to dopiero rozmowy, które pozwalają marzyć. Dlatego dopóki nie zostaną podpisane konkretne umowy ze sponsorami, dopóty nie ma co snuć planów. Z tego też powodu mój optymizm co do ich realizacji jest wielce umiarkowany. Do czasu, kiedy nie ujrzę, jak to się mówi, czarno na białym.
Jak spisują się trenowane przez panią młode koszykarki?
- Moje młodziczki (rocznik 1991) nie mają sobie równych w regionie łódzkim. Aktualnie prowadzą zdecydowanie w rozgrywkach i mają duże szanse, aby uczestniczyć w finałowej batalii o puchar prezydenta RP. Kilka najbardziej uzdolnionych dziewcząt z tej grupy może za 3 - 4 lata stać się koszykarską chlubą ŁKS. Trzeba tylko będzie stworzyć im odpowiednie warunki szkoleniowe, łącznie ze zmontowaniem silnej drużyny rezerwowej, której należy zapewnić udział w mistrzostwach I ligi.
(m. st.) - Express Ilustrowany
