Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 23 czerwca 2009, 20:35

flash pisze:tyle tego zostało wymienione, że o "Lotosie Gdańsk" w wydaniu pana Opryszczka już nawet nie ma co wspominać... :roll:


Lotos Gdańsk przy Slobodance Milosević to pikuś jest :wink:

a jeśli chodzi o art. o Eurolidze, to dawno nic w Gazecie Wybiórczej o koszykówce nie było, to dla Opryszka żaden problem przecież napisać art. o niczym w zasadzie.a że Napoli zamiast Faenzy, czy zrobienie z ligii łotewskiej potęgi europejskiej cóż... Oprych potrafi 8)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: flash » 23 czerwca 2009, 20:49

ann pisze: czy zrobienie z ligii łotewskiej potęgi europejskiej cóż... Oprych potrafi 8)


Nie wspominając o tym, że zupełnie nie wiedzieć czemu kandydatem do Euroligi miałby być zespół TTT Ryga, skoro mistrzem było SK Cesis.

Polak potrafi! :mrgreen:
bball

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: matrix » 24 czerwca 2009, 10:57

friel pisze:wygląda na to że w tym sezonie wszystkie zespoły poza chyba Lotosem mająjakieś tam swoje problemy ....głupi kryzys..

i przepis o zakazie finansowania klubów przez spółki skarbu państwa,który trzeba skutecznie obejść.... 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
gogo
Nowy na forum
Posty: 55
Rejestracja: 24 listopada 2007, 12:49
Lokalizacja: 3city

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: gogo » 24 czerwca 2009, 15:36

Może dlatego,że po zdobyciu Mistrzostwa Łotwy Cesis od razu poinformowało,że nie jest zainteresowane grą w Eurolidze.
"It isn't about how hard u fall,it's about how high u bounce back"

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 24 czerwca 2009, 17:28

Ewelina Kobryn: - Zdecydowałam się zostać, gdyż dalej będę po prostu u siebie



Podpisanie nowej umowy z Wisłą przez Ewelinę Kobryn bardzo ucieszyło kibiców Wisły Can-Pack. Pani Ewelina wiele obiecuje sobie od współpracy z nowym trenerem wiślaczek, Hiszpanem José Ignacio Hernándezem. - Wierzę więc, że przy panu Hernándezie moja koszykarska edukacja będzie skuteczniejsza, niż do tej pory - mówi w wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej".

Podpisała Pani kolejny kontrakt z "Białą Gwiazdą". Również na rok. A czy miała Pani oferty z innych klubów?

Ewelina Kobryn: - Owszem, były takie. Z polskich klubów, jak też z zagranicznych. W przypadku tych ostatnich, dwie - trzy oferty były zbliżone do tej przedstawionej przez Wisłę. Zdecydowałam się jednak zostać, gdyż dalej będę po prostu u siebie. Poza tym wiele dobrego słyszałam o zawodowym warsztacie naszego nowego trenera z Hiszpanii. Wierzę więc, że przy panu Hernándezie moja koszykarska edukacja będzie skuteczniejsza, niż do tej pory.

Od wielu już lat większość koszykarek podpisuje roczne umowy z klubami. Czy jest to moda, czy może dwunastomiesięczne kontrakty są bardziej opłacalne?

- Teoretycznie dłuższe kontrakty mogą dawać jakąś tam formę stabilizacji czy zabezpieczenia sobie najbliższej przyszłości. Musimy jednak brać pod uwagę realia, choćby ekonomiczne. Poszczególne kluby właściwie w każdej chwili mogą popaść w tarapaty i wówczas dłuższy kontrakt w dużym stopniu wiąże ręce sportowcom. Ci z kolei, preferując roczne kontrakty, muszą po prostu wierzyć w siebie i prezentować określony poziom. Tak właśnie do tego podchodzę. Poza tym nigdy nie miałam większych problemów zdrowotnych, dlatego nie boję się zawierać dwunastomiesięcznych umów. Owszem, jakoś tam ryzykuję, ale znowu nie tak wiele.

W porównaniu do minionego sezonu, w tym zbliżającym się zespół Wisły będzie wyraźnie zmieniony. Czy już teraz można powiedzieć, że także silniejszy?

- Kto wie, czy najistotniejszą zmianą nie będzie związanie się z trenerem José Ignacio Hernándezem... W ubiegłym sezonie Salamanka, prowadzona przez Hernándeza, nie miała składu rzucającego na kolana, pełnego gwiazd. A jednak dotarła aż do finału Final Four! To chyba dobitnie świadczy o zawodowej klasie szkoleniowca, naturalnie niczego nie ujmując jego koszykarkom z Salamanki. Może więc z Wisłą będzie podobnie? Przecież koszykówka to przede wszystkim zespołowość poczynań. Niech więc nasza siła tkwi w kolektywie. A wtedy także indywidualnie będzie się łatwiej pokazać. W każdym razie chcę być optymistką i jestem nią!

Nie sposób nie zapytać o niedawne finały mistrzostw Europy. Czy brak awansu do ćwierćfinału jest zaskoczeniem, czy może na więcej tej grupy zawodniczek nie było stać?

- Z jednej strony wyszłyśmy z grupy eliminacyjnej i odpadłyśmy w grupie stanowiącej 1/8 finału. Faworyzowane Węgierki nawet tego nie dokonały, zawiodły też silne z reguły Czeszki. Ale tym nie można się pocieszać, gdyż trzeba spoglądać na zespoły, które zajęły miejsca w pierwszej ósemce. Cóż, kiedy już na spokojnie oglądałam nasze mecze na Łotwie, to tylko chwilami mogłam być zadowolona. To było jednak zdecydowanie za mało. Niestety, w większości przypadków nasza gra była katastrofalna! Nie ma jednak sensu popadać w czarną rozpacz, bo my możemy grać dużo lepiej! I tak się stanie! Na Łotwie zawiodłyśmy, czas więc na rehabilitację.

Aktualnie przebywa Pani na zasłużonych wakacjach. Jak je Pani zaplanowała?

- Teraz jest to spokojny, rodzinny pobyt w pięknych rejonach ziemi wałbrzyskiej. Potem czeka mnie wesele u znajomych i wreszcie eskapada do Hiszpanii, też z wypróbowanym gronem. Odpoczywam więc od koszykówki, żeby się nie znudziła.

Źrodło: Gazeta Krakowska/www.wislaportal.pl

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: matrix » 24 czerwca 2009, 18:03

taa Ewelina....w domu jest zawsze najlepiej,a jeszcze do tego,jak się jest gwiazdą....
poza granicami kraju żywot i forma niepewna?....
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 24 czerwca 2009, 18:10

matrix pisze:taa Ewelina....w domu jest zawsze najlepiej,a jeszcze do tego,jak się jest gwiazdą....
poza granicami kraju żywot i forma niepewna?....


jeżeli miałbyś do wyboru zostać w swoim mieście, mieć blisko rodzinę, znajomych, albo wyjechać w nieznane i grać tam za porównywalne pieniądze to co bys wybrał?
co do gwiazdy... jak się swoja postawą na boisku zasłużyło na status gwiazdy to się go ma 8)
a takiej "niepewnej" formy jak Ewa prezentuje życzę także innym koszykarkom na polskich parkietach.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: matrix » 24 czerwca 2009, 19:20

ale ja mówiłem o niepewnej formie na Zachodzie Europy, w Rosji,gdzie i ligi lepsze(mówię o braku przepaści między pierwszą,a ostatnią drużyną) i umiejętności wielu zawodniczek zupełnie inne... w domu zawsze najlepiej to pewne na bank!!!,ale trzeba zrozumieć,że bez wyjazdu do dobrego klubu i spróbowania swoich umięjetności to poziomu prezentowanej formy nigdy zdecydowanie się nie podniesie...Przykład? Agnieszka Bibrzycka,Gosia Dydek. One przeszły do zagranicznych klubów(nie na wieki przecież!!!) moim zdaniem we właściwym czasie i właściwym dla samych siebie momencie....Ewelina ma pełne prawo do swojej własnej postawy,swojego zdania,ale zrozumcie we własnym kotle to te czołowe Nasze zawodniczki nigdy nie bedą reprezentacją z prawdziwego zdarzenia. Przykład? Piłkarze ręczni. Tam 80% zawodników gra w dobrych europejskich klubach. Efekt? Reprezentacja gra ciągle na poziomie czołówki Europy, mało tego zawodnicy maja profesjonalne podejście. Przykład? Znam zawodnika,który wystąpił w spotkaniu przeciw Szwecji na dwóch blokadach!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 24 czerwca 2009, 19:35

wcale nie uważam, że trzeba gdzieś wyjeżdżac by się koszykarsko rozwinąć. wystarczy trenować pod okiem dobrego trenera, a Ewka akurat miała to szczęście że źle nie trafiała( pomijam 2 lata w Wiśle, kiedy to musiały dziewczyny męczyć się najpierw z wujkiem wąsaczem, a poźniej z WDZ). a teraz będzie Hernandez.
a co do wyjazdu Biby i Dydek, to wybacz ale obie te zawodniczki jak opuszczały kraj były już ukształtowane koszykarsko( obie miały tytuł najlepszej koszykarki Europy) i obserwując ich grę już poza Polską nie zauważyłam jakiegoś większego rozwoju.
aha i nie ma takiej europejskiej ligi, gdzie nie było by przepaści między pierwszą a ostatnią drużyną.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: matrix » 24 czerwca 2009, 19:41

a powiem Ci jeszcze dlaczego Nasze koszykarki nie wyjeżdżają za granicę Naszego kraju...W profesjonalnym,zachodnim klubie zawodniczka jest badana przez sztab medyczny wiele razy od stóp do głowy,a tego tematu większość Naszych koszykarek "poskładanych" na polskie sposoby raczej by nie przeszła...Taka jest prawda,niestety bolesna...
i jeszcze jedna anegdota...Mam znajomego,który jest sportową gwiazdą we własnym regionalnym światku,a na arenę ogólnopolską boi się "wypłynąć"...Zbyt wiele ma do stracenia?
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 24 czerwca 2009, 22:12

matrix pisze:ale ja mówiłem o niepewnej formie na Zachodzie Europy, w Rosji,gdzie i ligi lepsze(mówię o braku przepaści między pierwszą,a ostatnią drużyną) i umiejętności wielu zawodniczek zupełnie inne... w domu zawsze najlepiej to pewne na bank!!!,ale trzeba zrozumieć,że bez wyjazdu do dobrego klubu i spróbowania swoich umięjetności to poziomu prezentowanej formy nigdy zdecydowanie się nie podniesie...Przykład? Agnieszka Bibrzycka,Gosia Dydek. One przeszły do zagranicznych klubów(nie na wieki przecież!!!) moim zdaniem we właściwym czasie i właściwym dla samych siebie momencie....Ewelina ma pełne prawo do swojej własnej postawy,swojego zdania,ale zrozumcie we własnym kotle to te czołowe Nasze zawodniczki nigdy nie bedą reprezentacją z prawdziwego zdarzenia. Przykład? Piłkarze ręczni. Tam 80% zawodników gra w dobrych europejskich klubach. Efekt? Reprezentacja gra ciągle na poziomie czołówki Europy, mało tego zawodnicy maja profesjonalne podejście. Przykład? Znam zawodnika,który wystąpił w spotkaniu przeciw Szwecji na dwóch blokadach!!!


Porównywanie koszykówki kobiet w Polsce do ręcznej jest nietrafione. plkk jakby nie patrzeć i jej nie lubić jest czołową ligą europejską, tego na pewno o męskiej ręcznej powiedzieć nie można. To że Polki są słabe to już jest inna historia, wszyscy dobrze wiemy, że o sile plkk nie decydują one, a zawodniczki zagraniczne. Jeśli jeszcze mi nie wierzysz to np. popatrz na nazwiska, które przez ostatnie 3 lata przewinęły się przez Wisłę i Lotos...i porównaj je z nazwiskami z innych lig.

Ewka absolutnie jest reprezentantką z prawdziwego zdarzenia co pokazała na ME...Wisła już teraz ma niezły skład, znanego trenera i pewność gry w jakichś pucharach, więc o żadnym marazmie nie może być mowy..czego nie można powiedzieć o innych paniach z okolic reprezentacji :wink:

Imponująca jest Twoja wiedza o tym jak na zachodzie bada się zawodniczki...ale czy na pewno mówisz o koszu kobiet?? i niby które Polki są "poskładane"?? chyba nie Ewka, o której jest temat? a skoro nie Ewka, to o swoich przemyśleniach na temat polskich zawodniczek i własnych znajomych pisz z łaski swojej gdzie indziej!
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Endrju » 24 czerwca 2009, 22:31

ale nam kolega na poprzedniej stronie madrosciami sypie... ohoho :shock:
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Gruby_
Żak
Posty: 232
Rejestracja: 21 marca 2006, 22:43
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Gruby_ » 24 czerwca 2009, 23:06

postaral sie troszke;)

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: matrix » 25 czerwca 2009, 07:24

Ałgaja pisze:
matrix pisze:ale ja mówiłem o niepewnej formie na Zachodzie Europy, w Rosji,gdzie i ligi lepsze(mówię o braku przepaści między pierwszą,a ostatnią drużyną) i umiejętności wielu zawodniczek zupełnie inne... w domu zawsze najlepiej to pewne na bank!!!,ale trzeba zrozumieć,że bez wyjazdu do dobrego klubu i spróbowania swoich umięjetności to poziomu prezentowanej formy nigdy zdecydowanie się nie podniesie...Przykład? Agnieszka Bibrzycka,Gosia Dydek. One przeszły do zagranicznych klubów(nie na wieki przecież!!!) moim zdaniem we właściwym czasie i właściwym dla samych siebie momencie....Ewelina ma pełne prawo do swojej własnej postawy,swojego zdania,ale zrozumcie we własnym kotle to te czołowe Nasze zawodniczki nigdy nie bedą reprezentacją z prawdziwego zdarzenia. Przykład? Piłkarze ręczni. Tam 80% zawodników gra w dobrych europejskich klubach. Efekt? Reprezentacja gra ciągle na poziomie czołówki Europy, mało tego zawodnicy maja profesjonalne podejście. Przykład? Znam zawodnika,który wystąpił w spotkaniu przeciw Szwecji na dwóch blokadach!!!


Porównywanie koszykówki kobiet w Polsce do ręcznej jest nietrafione. plkk jakby nie patrzeć i jej nie lubić jest czołową ligą europejską, tego na pewno o męskiej ręcznej powiedzieć nie można. To że Polki są słabe to już jest inna historia, wszyscy dobrze wiemy, że o sile plkk nie decydują one, a zawodniczki zagraniczne. Jeśli jeszcze mi nie wierzysz to np. popatrz na nazwiska, które przez ostatnie 3 lata przewinęły się przez Wisłę i Lotos...i porównaj je z nazwiskami z innych lig.

Ewka absolutnie jest reprezentantką z prawdziwego zdarzenia co pokazała na ME...Wisła już teraz ma niezły skład, znanego trenera i pewność gry w jakichś pucharach, więc o żadnym marazmie nie może być mowy..czego nie można powiedzieć o innych paniach z okolic reprezentacji :wink:

Imponująca jest Twoja wiedza o tym jak na zachodzie bada się zawodniczki...ale czy na pewno mówisz o koszu kobiet?? i niby które Polki są "poskładane"?? chyba nie Ewka, o której jest temat? a skoro nie Ewka, to o swoich przemyśleniach na temat polskich zawodniczek i własnych znajomych pisz z łaski swojej gdzie indziej!

FGE czołową ligą europejską?(13 drużyn,a nie Lotos,Wisła i Gorzów) :lol: :lol: ,ale zaraz po rosyjskiej,francuskiej,hiszpańskiej,włoskiej i może jeszcze tureckiej,a lepsza od rumuńskiej....taa to rzeczywiscie czołówka,a widać to po meczach Naszych drużyn w Eurolidze i występach narodowej reprezentacji...a wszystko oceniamy przez pryzmat 2-3 polskich klubów,bo reszta to klubiki,gdzie na niektóre sportowe hale niejedna koszykarka zagraniczna bałaby się wyjść na trening? :roll: i nie mnie rozstrzygać czy czołową polską koszykarkę satysfakcjonuje rzucenie około 30 punktów dziewczętom z MUKS-u(nic nie ujmując ambitnym zawodniczkom) czy 10 punktów przeciw hiszpańskiej Salamance(oczywiście w meczu ligowym,a nie od święta w Eurolidze)....
PS.takim pisaniem to można Naszych prezesów z Romanem Ludwiczukiem na czele wprawić w samozachwyt.... :wink:jest dobrze,a podejrzewam,że będzie jeszcze lepiej!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 25 czerwca 2009, 08:18

ok proszę Cię skończ już, bo nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.
poza tym to co starasz się nam wmówić nie dotyczy Wisły, więc każdy kolejny Twój post zostanie wykasowany.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 78 gości