Koszykarz, rozumiem ze to przejęzyczenie.
Nie mogliśmy zaczynać BEZ Polek.
A co do polskiego składu..........jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
Ćwikła i Kopczyk-nie tego od nich oczekiwano.
Furdak i Cymmer - stać je na więcej (na dodatek Furdak kontuzjowana).
A największe rozczarowanie (jak dla mnie) to Pułtorak, pewnym usprawiedliwieniem jest to że Koniecki nie daje jej dużo grać (chyba wie co robi,przecież widzi ją na treningach).
Mirela poza dobrym rzutem za trzy gra tak jakby bała się aby w czasie gry nie połamać sobie paznokci.
Dlatego te Amerykanki, które zresztą grają bardzo dobrze (Ross, Denson i Mosby).
Zobaczymy co pokaże najnowszy nabytek.
Ponieważ to jej pierwszy sezon poza granicami Stanów, zimowa aura ( w El Paso raczej takiej zimy nie ma) - może się długo aklimatyzować.