Witam wszystkich. Z tej strony Kamil Doliński, autor przytaczanego tutaj wcześniej artykułu. Czuję się zobowiązany na odpowiedzenie na parę pytań dotyczących mojego tekstu.
@Matrix - Oczywiście, że papierowe wyliczanki nie są do końca wymierne, ale starałem się to zrobić tak by każdy mniej zorientowany w temacie kibic mógł sobie wyrobić jakąś tam opinię na temat rozgrywek, bardzo przecież ciekawej, a niedocenianej żeńskiej ligi.
Jasne, że w przypadku analizy szans Wisły w Eurolidze taka analiza papieru nie miałaby żadnego sensu, ale w myślę, że w naszej lidze w jakiś tam sposób może to się sprawdzić.
@Koszykarz Toruń - Oczywiście doceniam Maksimović, bo jest naprawdę ważną częścią silnej w tym roku Energi. Pomimo to wyżej cenię Bjelicę, wprawdzie czasem za wszelką cenę chce rzucać i raczej dzielenie się piłką nie jest jej najmocniejszą stroną (tak jak choćby Taj), ale ma spore doświadczenie w grze na najwyższym poziomie i często w meczach, kiedy Wiśle nie idzie potrafi poderwać zespół do walki.
@Greebo - Rzeczywiście Twój pomysł jest bardzo fajny, nawet mógłbym go wprowadzić w życie, tylko nie wiem, czy ktoś kto na co dzień nie ogarnia damskiej ligi chciałaby czytać tak obszerny artykuł. Mam wrażenie, ze przez objętość mojego artykułu połowa ludzi i tak nie do końca go przeczytała, tylko złapała jakiś ogólnik i przez jego pryzmat go ocenia.
@Paulo2907 - Masz całkowitą rację z Powell. Amerykanka jest bardzo drobnej budowy przez co rzeczywiście nie mialaby szans na wyrównaną walkę z silniejszymi rywalkami. Z tego co jednak pamiętam na początku kariery w WNBA jeszcze w Charlotte i z samego początku w Sacto była ustawiana bliżej kosza. Pomysł jednak nie wypalił i teraz zdecydowanie gra jako mało skrzydłowa. I nie, nie sugeruję się wzrostem, po prostu chciałem nadmienić, że kiedyś też grała na tej pozycji.
Co do Eweliny i Bjelicy to grają raczej zamiennie. Na samym początku sezonu jak Kobryn była jeszcze kontuzjowana, a Wisła grała pierwsze mecze w Eurolidze to Milka grała bardzo produktywne minuty jako środkowa. Uznałem więc za stosowne, że to ustawienie będzie bardziej odpowiednie. Zresztą tutaj niezależnie od ustawienia Wisła ma ogromną przewagę nad CCC, bo w każdej z kombinacji są silniejsze personalnie + jeszcze ta bardzo silna ławka w tym miejscu.
Z Musiną owszem, trochę przegiąłem. To znaczy bardziej przegiąłem z takim jej określeniem niż z oceną jej gry, bo ja dalej uważam, że ma taki charakterystyczny, agresywny styl gry. Może określenie 'drapieżne' średnio tu pasuje, ale jak widać tutaj zgubiła mnie brawura, bo mogłem użyć innego, bardziej konwencjonalnego określenia.

Wirtualna przydatność do drużyny zawsze będzie odczuciem tylko i wyłącznie subiektywnym. Mamy jakiś ogląd na temat tego jak grają poszczególne zawodniczki i możemy sobie przecież wyobrazić jak będą prezentowały się w trykotach danego zespołu. Ja zabawiłem się w takiego proroka i wyszło mi coś podobnego.
Dzięki za czytanie i pozdrawiam.