Postautor: Saletra » 20 listopada 2012, 13:58
No cóż Moi Drodzy w tej kolejce trzeba po prostu oba mecze wygrac i tutaj nie ma już żadnego "ale". Polkowice nie mogą sobie robić jaj i męczyć się z streetbalowymi Mandir i Vrsajlko (swoją drogą obieżyświatki a raczej regionoświatki grały juz chyba we wszystkich klubach ligi Adriatyckiej) i wygrać wysoko, rzucając co najmniej 70 pkt w meczu.
Nie wiem jak to wyglada ze "Snellie" ale nalezałoby chyba z nią ostro porozmawiać, bo jej gra w Ojro to........... tutaj niech każdy zainteresowany wstawi dowolny wulgaryzm oddający poziom gry wyżej wspomnianej zawodniczki.
Jak ktoś słusznie zauważył Winnicki to niezły trener - z trzecim garniturem repy poradził sobie dość zadowalająco (o ile oczywiscie mozna byc zadowolonym z braku awansu).
Niestety mając w składzie Ajrin i Matovic oraz inne grajki radził sobie w euro z Lotosem bardzo .....słabo. W pamięci zapadają zwłaszcza plugawe klęski z Walencją, która kadrowo na pewno nie była lepsza o te 40 pkt.
W tym sezonie też w Ojro słabo. Porażki z Mondeville (przepraszam, ale co to w ogóle jest??? To ma byc porządny, markowy zespół euroligowy?) czy tez z Galatasaray ( osłabione, plus olbrzymia szansa na dogrywkę, gdzie Snellie i bodajże Lecia prawie spod samego kosza nie trafiły w obręcz (sic do n-tej potęgi!) chluby nie przynoszą. Bilans 1-3 jest bardzo kiepski, realnym zas do uzyskania był 3-1. tyle na razie w temacie.
Wisła... No co tu dużo mówić... Moim zdaniem nagonka na Herniego jest w znacznej części nieuzasadniona. Niestety polityka kadrowa w tym sezonie została źle przeprowadzona a zawodniczki amerykańskie zbyt późno pojawiły sie pod Wawelem. Brakuje jeszcze jednej, porządnej zagranicznej. Bo tak to mamy Beard, Charles i de Mondt i....koniec zespołu. Przydałaby się mimo wszystko Lecia z dziurawymi łapami, ale zawsze, plus chyba jednak inna, lepsza rozgrywająca. Plus taka zawodniczka jak Vodopianowa. Do Krężel to i ja już straciłem cierpliwośc, Żurowska to za słaba zawodniczka na zespoły euroligowe, Paula gra jak gra a i Honti nie jest niestety jakąś marką.
Prawda jest jednak taka, że nie zawsze transfery się udają i w końcu musiał przyjśc sezon, w którym coś nie wypaliło. Gdyby Herni miał lepsze zawodniczki, to i gra zespołu byłaby lepsza. Oczywiście nie usprawiedliwia to porażki z żałosnym Gyorem ani z Brnem ( na temat gry polskich zespołów przeciwko teamom prowadzonym przez Bobra zżymałem się wielokrotnie i może już wystarczy). Gorzej, że przez te wszelkiego rodzaju zawirowania w klubie może nie chcieć grać w przyszłym sezonie Tincia (chcę grać w lepszym klubie) oraz Herni, który jako obcokrajowiec ma jakieś tam durne i nieuzasadnione niczym poczucie wyższości i może stwierdzić, iż "skoro tyle zrobiłem dla Wisły a przy pierwszym lepszym kryzysie od razu się mnie publicznie linczuje, to zabieram się z powrotem do Hiszpanii". Zanim jednakze Herni podjemie taką decyzję, warto by zmiarkował, że w jego kraju jest obecnie największe bezrobole w UE, a kondycja finansowa klubów w Hiszpanii jest delikatnie powiedziawszy nienajlepsza. Lepiej zatem żeby pomyślał nim będzie chciał się unieść jakimś tam niby pseudo-honorem, bo potem będzie płacz jak nie będzie co do gara włożyć ( w tym przypadku np, jak zabraknie owoców morza do paelli). Także Jose nie p....ol za przeproszeniem po sezonie, tylko zostawaj i bierz się do kolejnej, cięższej pracy.
Ze Spartakiem trzeba po prostu wygrać i nie szukać usprawiedliwień na zasadzie, że Alana nie zgrana i nie wiadomo czy w ogóle zagra, że zespoł ma dołek ,że Spartak sobie dobrze radzi i inne farmazony, których nie chce się słuchać.
Umówmy sie, że wymowki i asekuranctwo nikogo nie interesują, liczy się zwyciestwo i koniec tematu.