BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Skoro Lublin był w stanie powalczyć w meczu nr 2, to spodziewam sie ze tym cięższe warunki postawi u siebie, po tygodniowej przerwie. Oczywiście my tez będziemy na to przygotowanie, Hernandez potrafi z reguły wyciągać wnioski z porażek ale spacerku sie nie spodziewam.
Czy to powód do zmartwień? Ja sie martwię gra Wisly od dłuższego czasu :) Juz na początku tego roku kalendarzowego pisałem ze możemy mieć problemy już w 1 rundzie o ile rywal sie nas nie przestraszy, i tak tez się dzieje. Z drugiej strony mam wrażenie ze te ćwierćfinały moga być dla nas trudniejsze niż ewentualne półfinały a może i finał. Zwłaszcza sposób gry w obronie Lublinianek nam ewidentnie nie leży, niestety mamy kilka pań który przy takiej grze rywalek na granicy faulu ewidentnie pękają. Torun i Bydgoszcz bronią przyzwoicie (oceniając po naszych meczach z tymi drużynami, a takze po ich dzisiejszym spotkaniu) , ale nie az tak blisko a to powinno nam znacznie ułatwić zdobywanie punktów. A jak uda nam sie uwolnić nasz potencjał w ataku to tym drużynom ciężko bedzie go zrównoważyć.
Zresztą dobrze było widać to w RS (wiem ze to troche inna gra niz PO) - z Lublinem u siebie przegraliśmy a na wyjeździe wymęczyli wygraną a z Toruniem i Bydgoszczą wygraliśmy wszystkie 4 spotkania.
Czy to powód do zmartwień? Ja sie martwię gra Wisly od dłuższego czasu :) Juz na początku tego roku kalendarzowego pisałem ze możemy mieć problemy już w 1 rundzie o ile rywal sie nas nie przestraszy, i tak tez się dzieje. Z drugiej strony mam wrażenie ze te ćwierćfinały moga być dla nas trudniejsze niż ewentualne półfinały a może i finał. Zwłaszcza sposób gry w obronie Lublinianek nam ewidentnie nie leży, niestety mamy kilka pań który przy takiej grze rywalek na granicy faulu ewidentnie pękają. Torun i Bydgoszcz bronią przyzwoicie (oceniając po naszych meczach z tymi drużynami, a takze po ich dzisiejszym spotkaniu) , ale nie az tak blisko a to powinno nam znacznie ułatwić zdobywanie punktów. A jak uda nam sie uwolnić nasz potencjał w ataku to tym drużynom ciężko bedzie go zrównoważyć.
Zresztą dobrze było widać to w RS (wiem ze to troche inna gra niz PO) - z Lublinem u siebie przegraliśmy a na wyjeździe wymęczyli wygraną a z Toruniem i Bydgoszczą wygraliśmy wszystkie 4 spotkania.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Emocje po weekendzie opadły mam chwilę więcej czasu to małe podsumowanie mijającego weekendu.
AZS - CCC
Sobotę w Gorzowie można by nazwać "Cudem nad Wartą". Polkowice które w meczu osiągają przewagę 21pkt... na 27 sekund do końca prowadzą jeszcze 5 punktami a na 11 sekund 4-ma. Można porównać dramaturię tego spotkania z pamiętnym meczem AZS-u w Krakowie w sezonie 2010/11 gdzie AZS przegrywał 6-pkt w ostatnich kilkunastu? sekundach a rzut Żurowskiej nastepnie 3pkt z końcową syreną doprowadziły do dogrywki, a następnie zwycięstwa AZS-u pod Wawelem. Czy pamiętnego 7-go meczu finałowego Wisły w Gdyni... i ADF :)
Drugi mecz: wielu ekspertów twierdziło że AZS w tak wąskim (7-osobowym) składzie nie jest wstanie walczyć dzień po dniu z tak renomowanym przeciwnikiem. Nic mylnego!! Pomimo że sytuacja się powtórzyła i o przerwy prowadziło CCC, to w drugiej części spotkania nasze prawie przez 20 minut siadły na przeciwnika wysokim presingiem, niesione wspaniałym dopingiem nie widać było po nich wielkiego zmęczenia. Wręcz każda miała ogromne chęci żeby wejść na boisko. A Polkowice pod wpływem presingu (moze i dopingu) jak dzieci we mgle co rusz popełniały straty niejednokrotnie wyrzucając piłkę w aut... czy rzucały z nieprzygotowanych pozycji.
Przenosimy się teraz do Polkowic i jestem pełen optymizmu (że może nawet już w sobotę zakończy się ta rywalizacja). Dlaczego tak uważam? Poprostu Polkowice nam leżą/mamy na nie jakis patent/. (W tym sezonie mamy z nimi bilans 3:1). (Pierwszego meczu nie widziałem, ale oglądając rewanż w Polkowicach, mimo że przegrany... to CCC nie pozamiatało nas tak jak w meczu z Wisła i mysle że kazdy mecz będzie wyrównany a do Gorzowa nie będzie trzeba wracać. Wszystko zależeć będzie od ich skuteczności za 3 i naszej gry.
Co do pozostałych meczów.
Wisła - Lublin: Chapeau bas dla drużyny Pszczółek. Naprawdę nie wierzyłem w ich umiejętności a one pokazały tak ChrisLbn pisał że optymalną formę szykuja na Play-Off. Szkoda kontuzji ich kluczowej zawodniczki, ale myślę że niesmak jakie sprawiała ta drużyna od początku tego roku został w sobotę zrekompensowany wygraną pod Wawelem.
Ślęza - Gdynia: Tak jak pisałem wcześniej wierzyłem że drużyna z Gdyni może coś urwać w tej rywalizacji, ale nie spodziewałem się, że będzie to we Wrocławiu i już w pierwszym spotkaniu. BRAWO!! Liczę po cichu, że przynajmniej jeszcze jeden mecz Gdynianki wygrają co sprawi, że jeżeli doszłoby do do półfinału AZS-Ślęza to mogłoby to być kluczowe w wyrwaniu min. jednego zwycięstwa we Wrocławiu. (Pod warunkiem że Gorzów do niedzieli uporałby się z Polkowicami). Jednak trzymam kciuki za Gdynię. (Bardzo lubię wypady w tamtą część Polski) ;D
Toruń-Bydgoszcz: bardzo cieżko mi cokolwiek napisać bo nie mam wiekszego pojęcia o przebiegu meczu, ale cieszę się również że Artego 1 mecz wygrało i również trzymam za nie kciuki. (w ew. walce o brąz również Bydgoszcz nam o wiele bardziej leży niż Toruń)... no i byłaby przewaga parkietu.
PS (zeby nie było... to nie skreślam CCC i uważam że dopóki piłka w grze to jeszcze wszystko możliwe).
AZS - CCC
Sobotę w Gorzowie można by nazwać "Cudem nad Wartą". Polkowice które w meczu osiągają przewagę 21pkt... na 27 sekund do końca prowadzą jeszcze 5 punktami a na 11 sekund 4-ma. Można porównać dramaturię tego spotkania z pamiętnym meczem AZS-u w Krakowie w sezonie 2010/11 gdzie AZS przegrywał 6-pkt w ostatnich kilkunastu? sekundach a rzut Żurowskiej nastepnie 3pkt z końcową syreną doprowadziły do dogrywki, a następnie zwycięstwa AZS-u pod Wawelem. Czy pamiętnego 7-go meczu finałowego Wisły w Gdyni... i ADF :)
Drugi mecz: wielu ekspertów twierdziło że AZS w tak wąskim (7-osobowym) składzie nie jest wstanie walczyć dzień po dniu z tak renomowanym przeciwnikiem. Nic mylnego!! Pomimo że sytuacja się powtórzyła i o przerwy prowadziło CCC, to w drugiej części spotkania nasze prawie przez 20 minut siadły na przeciwnika wysokim presingiem, niesione wspaniałym dopingiem nie widać było po nich wielkiego zmęczenia. Wręcz każda miała ogromne chęci żeby wejść na boisko. A Polkowice pod wpływem presingu (moze i dopingu) jak dzieci we mgle co rusz popełniały straty niejednokrotnie wyrzucając piłkę w aut... czy rzucały z nieprzygotowanych pozycji.
Przenosimy się teraz do Polkowic i jestem pełen optymizmu (że może nawet już w sobotę zakończy się ta rywalizacja). Dlaczego tak uważam? Poprostu Polkowice nam leżą/mamy na nie jakis patent/. (W tym sezonie mamy z nimi bilans 3:1). (Pierwszego meczu nie widziałem, ale oglądając rewanż w Polkowicach, mimo że przegrany... to CCC nie pozamiatało nas tak jak w meczu z Wisła i mysle że kazdy mecz będzie wyrównany a do Gorzowa nie będzie trzeba wracać. Wszystko zależeć będzie od ich skuteczności za 3 i naszej gry.
Co do pozostałych meczów.
Wisła - Lublin: Chapeau bas dla drużyny Pszczółek. Naprawdę nie wierzyłem w ich umiejętności a one pokazały tak ChrisLbn pisał że optymalną formę szykuja na Play-Off. Szkoda kontuzji ich kluczowej zawodniczki, ale myślę że niesmak jakie sprawiała ta drużyna od początku tego roku został w sobotę zrekompensowany wygraną pod Wawelem.
Ślęza - Gdynia: Tak jak pisałem wcześniej wierzyłem że drużyna z Gdyni może coś urwać w tej rywalizacji, ale nie spodziewałem się, że będzie to we Wrocławiu i już w pierwszym spotkaniu. BRAWO!! Liczę po cichu, że przynajmniej jeszcze jeden mecz Gdynianki wygrają co sprawi, że jeżeli doszłoby do do półfinału AZS-Ślęza to mogłoby to być kluczowe w wyrwaniu min. jednego zwycięstwa we Wrocławiu. (Pod warunkiem że Gorzów do niedzieli uporałby się z Polkowicami). Jednak trzymam kciuki za Gdynię. (Bardzo lubię wypady w tamtą część Polski) ;D
Toruń-Bydgoszcz: bardzo cieżko mi cokolwiek napisać bo nie mam wiekszego pojęcia o przebiegu meczu, ale cieszę się również że Artego 1 mecz wygrało i również trzymam za nie kciuki. (w ew. walce o brąz również Bydgoszcz nam o wiele bardziej leży niż Toruń)... no i byłaby przewaga parkietu.
PS (zeby nie było... to nie skreślam CCC i uważam że dopóki piłka w grze to jeszcze wszystko możliwe).
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Do przerwy 3 nasze podstawowe opcje w ataku - Simmons, Ben Abdelkader i Kobryn uzbierały w sumie 1 pkt nie trafiając z gry ani raz na 11 prób. Ewka Lublin wyłącza z gry po raz 5 w tym sezonie. Brawo.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Gratulacje dl Azsu!
Rozumiem ze cala s5 Lublina musialaby nie grać żeby Wisła miała szansę wygrac...żal patrzeć na to co robią Wislaczki...niektóre "gwiazdy" juz pewnie spakowane czekają na koniec sezonu...
Rozumiem ze cala s5 Lublina musialaby nie grać żeby Wisła miała szansę wygrac...żal patrzeć na to co robią Wislaczki...niektóre "gwiazdy" juz pewnie spakowane czekają na koniec sezonu...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Niestety przyszłość Wisły rysuje się w czarnych kolorach.
Czekają nas 2 nerwowe mecze. Może wreszcie otrząsną się kibice i zawitają na Reymonta. Jeśli oczywiście dojdzie do meczu w przyszłym tygodniu.
Czekają nas 2 nerwowe mecze. Może wreszcie otrząsną się kibice i zawitają na Reymonta. Jeśli oczywiście dojdzie do meczu w przyszłym tygodniu.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Śmiem wątpić w mecz nr 5...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Niestety po raz kolejny muszę zacząć od gratulacji dla Lublina. Pokazał po raz kolejny ile w koszykówce można nadrobić ambicją i - zwłaszcza - dużo bardziej inteligentną gra, tak w ataku jak i obronie. My niby walczymy niby się staramy ale robimy to w sposób tak chaotyczny i bezsensowny, a dodatkowo z licznymi przestojami że ciężko liczyć na wygrane. Bo co z tego ze po okresie lepszej gry w wychodzimy na +3 w drugiej kwarcie, skoro w 3 kolejnych akcjach Ygueravide 2 razy traci bezsensownie piłkę a raz pudłuje z dogodnej sytuacji a w obronie na chwilę usypiamy i pozwalamy Boyd dwoma trojkami znów odwrócić wydarzenia na parkiecie? Co z tego ze na początku 4 kwarty jest tylko -2 a Morrison jest zupełnie niepilnowana pod koszem rywalek skoro rzuca piłką jak Paulina Gubą kulą? Jakie znaczenie ma to ze Ewka zdobyła w drugiej połowie te kilkanaście punktów skoro regularnie rywalki mija ja w obronie jak słup a ona tylko po raz tysięczny w tym sezonie reke w przepraszającym geście?
Dziejesz porażka to już duży wstyd, zwłaszcza biorąc pod uwagę osłabienie rywalek. Ale jutro może być jeszcze "weselej" bo jeśli nie dojdzie u nas do jakiejś terapii szokowej lub jesli rywalki nie padną fizycznie (na co prawde mowiac sie nie zanosi mimo ze duet obwodowych grał po 40 minut) to dojdzie do największej sensacji a zarazem największej kompromitacji w naszej lidze przynajmniej od momentu w którym zacząłem sie nią mocniej interesować.
PS. Jutro może być najczarniejszy dzień wiślackiej koszykówki ever. Panie mogą odpaść w 1 rundzie PO będąc w teorii murowanymi faworytkami a koszykarze mogą spaść do ligi regionalnej. A to moga być gwoździe do trumny tym bardziej że na hali pojawiła się już plotka ze to ostatni sezon CP u nas (jakby ktoś potwierdził lub zdementował byłoby miło)
Dziejesz porażka to już duży wstyd, zwłaszcza biorąc pod uwagę osłabienie rywalek. Ale jutro może być jeszcze "weselej" bo jeśli nie dojdzie u nas do jakiejś terapii szokowej lub jesli rywalki nie padną fizycznie (na co prawde mowiac sie nie zanosi mimo ze duet obwodowych grał po 40 minut) to dojdzie do największej sensacji a zarazem największej kompromitacji w naszej lidze przynajmniej od momentu w którym zacząłem sie nią mocniej interesować.
PS. Jutro może być najczarniejszy dzień wiślackiej koszykówki ever. Panie mogą odpaść w 1 rundzie PO będąc w teorii murowanymi faworytkami a koszykarze mogą spaść do ligi regionalnej. A to moga być gwoździe do trumny tym bardziej że na hali pojawiła się już plotka ze to ostatni sezon CP u nas (jakby ktoś potwierdził lub zdementował byłoby miło)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Widać, że w Krakowie postawiono wszystko na piłkę nożną. Dla kibiców też liczy się chyba tylko p. nożna. Frekwencja na koszu żałosna.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Przegraliśmy ostatnie 5 na 6 spotkań, cały sezon z formą było nierówno, teraz jest znów wyraźnie kiepsko, w sumie nadziei na 5 mecz w Krakowie możemy upatrywać głównie w tym, że jednak mimo wszystko na papierze jesteśmy lepsi. Brakuje myślenia, brakuje obrony, brakuje skuteczności, brakuje lidera...
Frekwencja od kilku lat na koszykarkach związana jest z tym, że ludzi w gruncie rzeczy ten sport nie pasjonuje i są skłonni przyjść na mecz wtedy gdy ma on określoną stawkę (ważny mecz euroligowy (najlepiej realny do wygrania) czy rozstrzygający mecz o Mistrzostwie PL) ew. gdy coś się buduje i po latach posuchy coś się zaczyna zmieniać na lepsze. Dlatego od kilku lat na lidze w sumie frekwencja jest taka na jaką mamy też szansę ew. bez Can Packu (jeśli będziemy wtedy istnieć w tej lidze), a w tym sezonie obniżyła się frekwencja na eurolidze, bo już nie wygrywamy z Pragą czy innym Kurskiem i ludzie to wiedzą i nie chce im się oglądać tego jak zespół dostaje w dupę. Takie są realia i Wisły i trochę tej dyscypliny (bo to widać też na meczach np. ligi tureckiej).
Nie sądzę też by w klubie postawili wszystko na piłkarzy, bo na pewno chcieliby by jak najwięcej sekcji istniało, tylko to jest trudna i nie zawsze możliwa do zrealizowania praca. Żeby nie było; uważam, że cały marketing Wisły mógłby funkcjonować lepiej, ale wiem też, że to nie jest robota dla 2 osób, które dodatkowo mają też milion innych obowiązków, a chyba takie są obecnie realia.
zibiz pisze:Widać, że w Krakowie postawiono wszystko na piłkę nożną. Dla kibiców też liczy się chyba tylko p. nożna. Frekwencja na koszu żałosna.
Frekwencja od kilku lat na koszykarkach związana jest z tym, że ludzi w gruncie rzeczy ten sport nie pasjonuje i są skłonni przyjść na mecz wtedy gdy ma on określoną stawkę (ważny mecz euroligowy (najlepiej realny do wygrania) czy rozstrzygający mecz o Mistrzostwie PL) ew. gdy coś się buduje i po latach posuchy coś się zaczyna zmieniać na lepsze. Dlatego od kilku lat na lidze w sumie frekwencja jest taka na jaką mamy też szansę ew. bez Can Packu (jeśli będziemy wtedy istnieć w tej lidze), a w tym sezonie obniżyła się frekwencja na eurolidze, bo już nie wygrywamy z Pragą czy innym Kurskiem i ludzie to wiedzą i nie chce im się oglądać tego jak zespół dostaje w dupę. Takie są realia i Wisły i trochę tej dyscypliny (bo to widać też na meczach np. ligi tureckiej).
Nie sądzę też by w klubie postawili wszystko na piłkarzy, bo na pewno chcieliby by jak najwięcej sekcji istniało, tylko to jest trudna i nie zawsze możliwa do zrealizowania praca. Żeby nie było; uważam, że cały marketing Wisły mógłby funkcjonować lepiej, ale wiem też, że to nie jest robota dla 2 osób, które dodatkowo mają też milion innych obowiązków, a chyba takie są obecnie realia.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
W innych spotkaniach dzis planowo, Ślęza nadrobiła to co zawaliła w spotkaniu nr 1, Polkowice tym razem utrzymały wypracowana do przerwy przewagę i utrzymały się w rywalizacji a w Bygdoszczy mecz na styku dla miejscowych. We wszystkich parach stan rywalizacji 2-1 wiec jutro Polkowice, Gdynia, Torun no i Wisła będą próbowały przedłużyć zabawę do meczu nr 5. W rywalizacji Bydgosko-Toruńskiej i naszej z Lublinem zespoły niżej notowane po RS sa bardzo blisko przełamania "klątwy" 1 rundy.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Ja powiem krótko: jak się komuś nie chce grać w koszykówkę, niech wyp
sobie szukać innej pracy.
Morrison - porażka totalna.
Kobryn - bardziej ją interesuje robienie zdjęć swojego żarcia, niż podniesienie ręki do góry w obronie. Nie tylko w tym meczu, od początku sezonu. Koszykówka to nie tylko gra w ataku, ale chyba przede wszystkim w obronie!
Sandra Y. - gęba się jej nie zamyka na parkiecie, tutaj przypomina się powiedzenie o krowie, co dużo muczy. Za przeproszeniem, bo porównanie brzydkie.
To są panie, do których mam największe pretensje, bo niektóre, owszem, się starają, ale może ich w tym składzie za mało?
Morrison - porażka totalna.
Kobryn - bardziej ją interesuje robienie zdjęć swojego żarcia, niż podniesienie ręki do góry w obronie. Nie tylko w tym meczu, od początku sezonu. Koszykówka to nie tylko gra w ataku, ale chyba przede wszystkim w obronie!
Sandra Y. - gęba się jej nie zamyka na parkiecie, tutaj przypomina się powiedzenie o krowie, co dużo muczy. Za przeproszeniem, bo porównanie brzydkie.
To są panie, do których mam największe pretensje, bo niektóre, owszem, się starają, ale może ich w tym składzie za mało?
Ostatnio zmieniony 25 marca 2017, 21:46 przez danpe_, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Na ten moment do tej listy można spokojnie dołożyć jeszcze kolejne 3 zagraniczne - Pop (ją trochę usprawiedliwia długa kontuzja po której jak mi sie wydaje nie jest motoryczne przygotowana do gry przeciwko takiej obronie jaka pokazuje Lublin), Gidden (tez gra z jakimś urazem ale ostatnio gorsza od Morrison) no i zwłaszcza Simmons.
Mówiąc inaczej zostawić warto o ile na to będzie nas stać jak dla mnie 3 zawodniczki - Hind, Magde i Age Szott, oraz ewentualnie Ewke (ale kontrakt dużo niższy niz ten który teraz zapewne miała) i - juz bardzo na siłę - Pop (ja z kolej po gruntownym badaniu).
Mówiąc inaczej zostawić warto o ile na to będzie nas stać jak dla mnie 3 zawodniczki - Hind, Magde i Age Szott, oraz ewentualnie Ewke (ale kontrakt dużo niższy niz ten który teraz zapewne miała) i - juz bardzo na siłę - Pop (ja z kolej po gruntownym badaniu).
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Oj widzę, że niektórzy rozpoczęli już rozważanie jakby sezon był dla nas zakończony. Ciągle mam nadzieję, że tak nie jest. Podobnie jak miałem nadzieje kilkanaście lat temu gdy koszykarze spadali z I ligi po 3 przegranych z lokalnym rywalem z Nowej Huty.
Może jednak całą serię da się jeszcze odwrócić na plus i ten sezon skończyć z pozytywnymi emocjami. Oby tak było.
Może jednak całą serię da się jeszcze odwrócić na plus i ten sezon skończyć z pozytywnymi emocjami. Oby tak było.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Tez liczę ze uda nam się zerwać ze stryczka i ze potem się rozkręcimy, ale na moje oceny to nie wpłynie. Nie są one efektem tego co panie prezentują w PO ale w całym sezonie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Sezon jest na finiszu, warto już się zastanawiać. Choć ja też słyszałem plotki o CP, jak co roku zresztą. Faktem jednak jest, że z roku na rok wsparcie finansowe jest mniejsze.
Do Pop nie mam pretensji, długo leczyła kontuzje, zresztą nie wygląda mi na zawodniczkę silną fizycznie.
Gidden - widziały gały, co brały ;)
Oczywiście, że niedzielnym meczem może się wszystko odwrócić i nie ma co ukrywać, że na to liczę i tego się spodziewam. Generalnie w tym sezonie ten zespół ogląda się ciężko. Jutro będzie ciekawy dzień, nie tylko w naszej parze. Od wielu lat tak ciekawie w play-offach nie było.
Do Pop nie mam pretensji, długo leczyła kontuzje, zresztą nie wygląda mi na zawodniczkę silną fizycznie.
Gidden - widziały gały, co brały ;)
Oczywiście, że niedzielnym meczem może się wszystko odwrócić i nie ma co ukrywać, że na to liczę i tego się spodziewam. Generalnie w tym sezonie ten zespół ogląda się ciężko. Jutro będzie ciekawy dzień, nie tylko w naszej parze. Od wielu lat tak ciekawie w play-offach nie było.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 115 gości