Ale do rzeczy. Mialem okazje obejrzec wysgi juniorów i elite mezczyzn.
Elite pan sobie odpuscilem gdyz z góry wiadomo bylo ze w Czarnkowie zabraknie Wloszczowskiej, Szafraniec i Sadleckiej. Bez nich to juz nie to samo. W trakcie imprezy dowiedzialem sie ze nie ma Marka Galinskiego( podobno klopoty z zone jak doniósl mi jeden ze strazaków).
Elite pewnie wygral Ukrainiec Sergiej Ryshenkow przed Mariuszem Kowalem i drugim z Ukrainców Bohdanem. Najbardziej efektowny jest zjazd po starej skoczni narciarskiej , naprawde budza podziw kolarze pedzacy po zeskoku, niektórzy nawet wykonywali skoki. Trasa ogólnie bardzo ciezka wiele stromych podjazdów które pokonywali tylko najlepsi, reszta tylko podprowadzala, najlepszy podjazd zlokalizowany byl obok starego-naturalnego toru saneczkowego.
Na imprezie widzialem tez wiele znakomitosci polskiego kolarstwa np. Czeslawa Langa czy Leszka Piaseckiego.
Naprawde polecam tego typu imprezy, najblizsze juz za 2 tygodnie ale w Polanicy Zdrój.
P.S. Pozdrowienia dla Jefreja, kucharza Przemka Buly i strazków z OSP.
Polecam tez wam piwo Noteckie z Browaru Czarnków
