ŁKS Łódź - TS Wisła Kraków 69-76

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 28 stycznia 2006, 22:04

dziki to dziki - wiadomo klasa dla siebie :D :wink:
ale gdzie wrażenia simona, który przecież był na meczu, bo widać go dokładnie na zdjęciu ( ten duuży w białym swetrze z założonymi łapami tuż nad Czernij, najwyraźniej widoczny kibic jednym słowem :D :wink: )
Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 28 stycznia 2006, 22:12

Faktycznie, bardzo widoczny kibic :lol: :lol:

A jeśli chodzi o Szanownego Kolegę Simona, to coś ostatnio się opieprza na forum :!: :!: :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 28 stycznia 2006, 22:37

Relacja REWELKA :D
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 28 stycznia 2006, 22:44

Zamiast simona więc moze ja kilka slów o meczyku. Gratulacje dla Wisełki, zwycięstwo zasłużone, bez dyskusji. Anka de Forge rewelacja, sama trzymała wynik, bylismy od wrażeniem, natomiast Johnson..hmmm nie chciałbym być złym prorokiem Wisły, ale no dzisiaj zagrała makabrycznie, dwa tempa z tyłu za kazda akcją, pudła spod kosza, nieruchliwość, niezrozumienie, nie wniosła innymi słowy nic do gry krakowianek. reszta Wisły tak nijak niby poprawnie ale bez rewelacji, szkoda że Madzia Skorek nie weszła :? U nas klasą sama w sobie oczywiście Kangur, dobrze Birbe, miło zaskoczyła mnie Marzena Głaszcz :shock: jakby pewniejsza, kilka ładnych wejsć pod kosz no i ten rzut :P Generalnie cały zespół grał jak natchniony i co ważne a moze najważniejsze, po konfie Mila bardzo podekscytowana podeszła do mnie z tekstem: jaka szkoda bo było tak blisko, wiecej było jednak w jej głosie wiary na przyzszłość niz rozpaczy ze się nie udało. Po raz pierwszy widziałem zeby po przegranym meczu zawodniczka była tak pozytynie naładowana. Miejmy nadzieję że moze ten mecz pozwoli uwierzyc laskom że w Poznaniu mozna wygrać!!!
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 28 stycznia 2006, 23:01

ŁKS Siemens AGD Łódź - Wisła Can-Pack Kraków 69:76 (relacja)



Koszykarki Łódzkiego Klubu Sportowego nie przestraszyły się rywalek, które w obecnym sezonie nie przegrały jeszcze żadnego spotkania i przez całe spotkanie walczyły o zwycięstwo, które niewątpliwie byłoby sensacją. Zabrakło trochę sił i doświadczenia w końcówce, ale mimo porażki, łodziankom należą się za ten pojedynek ogromne brawa.



Fatalny obraz gry koszykarek Łódzkiego Klubu Sportowego zaczął się zmieniać od momentu, gdy ten zespół wzmocniła, niechciana w Wiśle Kraków, Katarzyna Kenig. Dzisiejszy pojedynek był dla niej szansą pokazania gościom, a przede wszystkim trenerowi Elmedinowi Omaniciowi, jak bardzo się mylił, nie dając jej szansy pokazania się w pierwszej drużynie. Ciężko jednak spodziewać się wyrównanej walki, gdy naprzeciw siebie staje lider tabeli, niepokonany zespół w tym sezonie i klub, który wygrał zaledwie 2 z 13 meczów.

Początek spotkania to jednak, ku zdziwieniu wszystkich obecnych w hali, przewaga i bardzo dobra gra podopiecznych Witolda Baka (na meczu nieobecny z powodu choroby był I trener łodzianek Mirosław Trześniewski). Rzutami z dystansu raziły rywalki Birute Dominauskaite i Katarzyna Kenig, a ta druga co rusz zdobywała punkty, jak nie rzutem za 3, to penetracją pod kosz i udanymi dwutaktami. Efektem tego, pierwsze 10 minut zakończyło się wynikiem 22:11 dla gospodyń. Drugą odsłonę łodzianki zaczęły jednak źle, a budzić zdawały się koszykarki z Krakowa, gdzie ciężar gry na swoje barki wzięła Anna De Forge. 3 minuty tej kwarty i 10 punktów zdobytych przez zawodniczki gości, przy zerowym dorobku ze strony ŁKS-u. Taki jest jednak urok kobiecego sportu, że ciężko o równą postawę przez całe spotkanie. Łodzianki z czasem znów złapały wiatr w żagle i mozolnie zaczęły od nowa budować niewielką przewagę. Do szatni na przerwę schodziły ostatecznie z 5-punktowym prowadzeniem.

Mimo, że po przerwie gra Wisły nadal nie zachwycała, to wynik zaczął "wracać do normy". W 26. minucie gry zdecydowane faworytki do zwycięstwa w całej lidze objęły wreszcie prowadzenie, którego nie oddały już do końca. 3. kwarta zdecydowanie należała do Wiślaczek, ale nadzieję w serca kibiców wlała jeszcze Marzena Głaszcz, która równo z syreną trafiła z ok. 9 metrów, niwelując stratę do zaledwie 5 "oczek". W ostatnich 10 minutach, łodzianki niemal do końca walczyły o uzyskanie korzystnego rezultatu i za to należą im się duże słowa uznania. Nikt nie wymagał od nich zwycięstwa w tym meczu i może dlatego, podchodząc na nieco większym luzie, potrafiły one napsuć rywalkom bardzo dużo krwi. W końcówce jednak dało o sobie znać większe doświadczenie "Białej Gwiazdy", uzyskane m.in. na parkietach Euroligi.

W drużynie z Łodzi fantastyczny mecz rozegrała znów Kasia Kenig. Ta zawodniczka to niewątpliwie największe wzmocnienie ŁKS-u w tym sezonie i należy tylko żałować, że nastąpiło tak późno, gdyż gdyby Kasia grała przy al. Unii od początku rozgrywek, to miejsce w play-off byłoby juz dawno zapewnione. Udane zawody miała także "Birbe" Dominauskaite. Mimo trochę słabszej skuteczności rzutów z dystansu, włączyła się do walki pod tablicami, co przynosiło wymierne efekty. Trzeba również wspomnieć o Marzenie Głaszcz. Zawodniczka, która była w tym sezonie niemal wyłącznie krytykowana, wreszcie wniosła do gry swojej drużyny wiele pożytku. Postęp formy więc jest, oby tylko był kontynuowany przed najważniejszymi meczami o awans do play-off. Fatalne spisała się dziś za to Katarina Hrickova. Nie dość, że koleżanki nie miały z niej żadnego pożytku w ataku, to raz za razem popełniała bezsensowne faule, dosłownie "rzucając się" w rywalki. Widać było brak szybkości tej zawodniczki, ale jest to chyba tylko chwilowy kryzys.

Śmiem twierdzić, że krakowska Wisła nie wygrałaby tego pojedynku, gdyby nie Anna De Forge. Pozostałe koszykarki, z wyjątkiem jeszcze Ivy Perovanović, która walczyła mocno pod tablicą, męczyły się na parkiecie. Czy spowodowane jest to przemęczeniem po występach w Eurolidze, czy też zlekceważeniem rywala, to pytanie, które musi sobie po tym spotkaniu zadać trener Omanić. Pomyłką natomiast wydaje się być zatrudnienie Tiffani Johnson. Może i ma takie samo nazwisko, jak jedna z najlepszych koszykarek świata, ale tej zawodniczce daleko do bycia zaledwie solidną koszykarką na polskich arenach.

ŁKS Siemens AGD Łódź - Wisła Can-Pack Kraków 69:76 (22:11, 20:26, 13:21, 14:18)

ŁKS Siemens AGD: Kenig 23 (2), Dominauskaite 13 (3), Włodarska 9 (2), Głaszcz 9 (1), Czernij 8, Białogór 5, Owczarek 2, Hrickova 0

Wisła Can-Pack: De Forge 29, Kress 14 (3), Perovanović 12, Skerović 9 (1), Johnson 5, Trafinava 5 (1), Guneva 2, Radwan 0, Krawiec 0, Gburczyk 0

sędziowali: Dziopak i Walczak


Piotr Ciesielski




(źródło: www.sportowefakty.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 28 stycznia 2006, 23:06

ja też do końca nie jestem przekonana do Johnson, ale oceniać ją po jednym występie, gdy z zespolem Wisly trenuje od 2 dni...
na razie wstrzymala bym się przed jakimikolwiek ocenami a tym bardziej taką

ale tej zawodniczce daleko do bycia zaledwie solidną koszykarką na polskich arenach.
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2006, 23:08 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 28 stycznia 2006, 23:06

Ten autor relacji u góry to "pieroc" jakby co :wink:
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2006, 23:07 przez majoneez, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 28 stycznia 2006, 23:07

A ja mam do kolegów z ŁKSu takie pytanie.
Otóż naszła mnie taka refleksja. Czytając Wasze relacje wnioskuję że ŁKS zagrał najlepszy mecz w sezonie, najlepsze spotkanie zaliczyła także Jarzynka a na ławce nie było M.T. Czy to przypadek, czy może.... :?: :?: :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 28 stycznia 2006, 23:11

Szymon pisze:A ja mam do kolegów z ŁKSu takie pytanie.
Otóż naszła mnie taka refleksja. Czytając Wasze relacje wnioskuję że ŁKS zagrał najlepszy mecz w sezonie, najlepsze spotkanie zaliczyła także Jarzynka a na ławce nie było M.T. Czy to przypadek, czy może.... :?: :?: :?:
Też się zastanawialiśmy nad tym :D Ale nie mi to oceniac :wink:
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 28 stycznia 2006, 23:11

ale z drugiej strony mialo miejsce niestety charakterysteczne dla Baka nie branie czasow i czekanie z nimi. Poczatek trzeciej kwarty zupelnie sie nie ukladal, a Bak zatrzymal gre dopiero po 10 oczkach do zera, a az sie prosilo o time-out wczesniej, gdy 4 razy z rzedu nie potrafilismy zakonczyc akcji punktami. podobnie bylo w 2. kwarcie gdy z 11 punktow rywalki zeslzy na 4, a Bak wzial czas dopiero 11 sekund przed koncem.

a co do Johnson - moze troszke za mocno, ale ta zawodniczka nie ma techniki, ale i nie ma przygotowania fizycznego. szybkosc ma chyba gorsza ode mnie, a to juz trzeba potrafic :)

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 28 stycznia 2006, 23:23

simon się nie opie.....a, ale dziś wrócił z gór prosto na mecz i dopiero sobie forum czyta. Na pisanie przyjdzie czas później - cześć, witam wszystkich :D :D :D :D


Ps.Kur....., a tak było pięknie.... :cry:

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 28 stycznia 2006, 23:31

simon pisze:(...)
Ps.Kur....., a tak było pięknie.... :cry:


Jeśli mówisz o meczu to my dziś bardziej pechowo - minus jeden;) GRATKI za naprawdę udany mecz... ojjj "na dole" będzie się działo do ostatniej kolejki!

A na Forum za wiele nie straciłes ;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 29 stycznia 2006, 00:08

simon pisze:simon się nie opie.....a,
OOO cóz za przemiana :lol: :lol: :lol: :wink:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 29 stycznia 2006, 00:26

Seba pisze:
simon pisze:(...)
Ps.Kur....., a tak było pięknie.... :cry:


Jeśli mówisz o meczu to my dziś bardziej pechowo - minus jeden;) GRATKI za naprawdę udany mecz... ojjj "na dole" będzie się działo do ostatniej kolejki!

A na Forum za wiele nie straciłes ;)


nie... nie mówię o meczu...

ObrazekObrazekObrazek


taki miałem widoczek z balkonu - a co i w jakich ilościach kupiłem sobie na Słowacji by umilić pobyt to nawet nie wspomnę... :cry:

majo :evil: - że niby jaka zmiana, zawsze ciężko pracuję, to czasem chwilka na wytchnienie się chyba powinna znaleźć

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 29 stycznia 2006, 00:32

simon pisze: - że niby jaka zmiana, zawsze ciężko pracuję, to czasem chwilka na wytchnienie się chyba powinna znaleźć
:lol: :lol: :lol: o jezusieńku ależ sie obśmiałem :mrgreen:
Obrazek

Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości