Azoty-Meblotap - Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Azoty Meblotap AZS Chełm - Wisła Kraków 81:90
mp 19-03-2006 , ostatnia aktualizacja 19-03-2006 22:57
Dobrym występem koszykarki Meblotapu zakończyły rywalizację w pierwszej rundzie play-offu. Z głównym faworytem do tytułu mistrzowskiego Wisłą Kraków przegrały u siebie 81:90. W walce o piąte miejsce zmierzą się na początek z AZS Gorzów.
Po dwóch wysokich wygranych z Meblotapem w Krakowie do awansu do półfinału Wiśle potrzebne było jedno zwycięstwo. Zgodnie z przewidywaniami odniosła je już w sobotę i przewidziany na niedzielę czwarty mecz nie był już potrzebny. Krakowianki przyjechały do Chełma bez kilku swoich czołowych zawodniczek - Anny DeForge, Ivy Perovanović i Moniki Krawiec. I bez nich siła Wisły grubo przewyższała potencjał gospodyń. Zwłaszcza że trener Sławomir Depta dysponował tylko ośmioma koszykarkami, a wśród nich nie miał ani jednej typowej środkowej. Aleksandra Chomać odczuwała skutki kontuzji, a Ana Lucia da Silva zakończyła występy w Meblotapie.
W tej sytuacji wynik był raczej przesądzony, ale gospodyniom udało się przez dość długie okresy prowadzić z przeciwniczkami wyrównaną walkę. Krakowianki włożyły w grę sporo wysiłku, a ich trener Elmedin Omanić został zmuszony do utrzymywania na parkiecie przez większość spotkania zawodniczek z pierwszej (z obecnych w protokole) piątki. Rozgrywająca Jelena Skerović kierowała grą przez całe 40 minut, zdobyła też dla swojej drużyny najwięcej punktów.
Gospodynie wygrały pierwszą kwartę głównie dzięki dobrej obronie (strefowej), a także słabej dyspozycji rzutowej Wiślaczek, które pudłowały często nawet spod kosza. Wśród krakowianek słabo zagrała Tiffani Johnson i prawie połowę meczu przesiedziała na ławce. Zawodniczki Meblotapu dobrze prezentowały się także w ataku. Celnie rzucały z półdystansu i za trzy punkty (Anna Szyćko trafiła osiem "trójek"). Dzięki temu nie pozwalały rywalkom odskoczyć na więcej niż 12, 13 pkt. Ustępowały natomiast rywalkom zdecydowanie w walce pod koszem. Joanna Szymczak-Górzyńska (także 40 minut na parkiecie) nie mogła sprostać Marynie Kress wspomaganej przez Dorotę Gburczyk i Natalię Trafimewą. Wisła zebrała pod chełmskim koszem tyle samo piłek co gospodynie.
Meblotap Chełm 81
Meblotap: Szyćko 22 (5), Piątkowska 18, Marczanka 12 (3), Żurkowska 11 (1), Szymczak-Górzyńska 6 oraz Sazonenko 9 (1) Chomicka 3 (1), Hołowczyc 0.
Wisła Can-Pack Kraków 90
Wisła: Skerović 22 (4), Trafimawa 15 (4), Kress 13 (1), Gburczyk 9 (1), Gunewa 9 oraz Johnson 8, Radwan 7 (1), Skorek 5, Gawor 2, Miszkiel, Błaszczak, Zając po 0.
www.gazeta.pl
mp 19-03-2006 , ostatnia aktualizacja 19-03-2006 22:57
Dobrym występem koszykarki Meblotapu zakończyły rywalizację w pierwszej rundzie play-offu. Z głównym faworytem do tytułu mistrzowskiego Wisłą Kraków przegrały u siebie 81:90. W walce o piąte miejsce zmierzą się na początek z AZS Gorzów.
Po dwóch wysokich wygranych z Meblotapem w Krakowie do awansu do półfinału Wiśle potrzebne było jedno zwycięstwo. Zgodnie z przewidywaniami odniosła je już w sobotę i przewidziany na niedzielę czwarty mecz nie był już potrzebny. Krakowianki przyjechały do Chełma bez kilku swoich czołowych zawodniczek - Anny DeForge, Ivy Perovanović i Moniki Krawiec. I bez nich siła Wisły grubo przewyższała potencjał gospodyń. Zwłaszcza że trener Sławomir Depta dysponował tylko ośmioma koszykarkami, a wśród nich nie miał ani jednej typowej środkowej. Aleksandra Chomać odczuwała skutki kontuzji, a Ana Lucia da Silva zakończyła występy w Meblotapie.
W tej sytuacji wynik był raczej przesądzony, ale gospodyniom udało się przez dość długie okresy prowadzić z przeciwniczkami wyrównaną walkę. Krakowianki włożyły w grę sporo wysiłku, a ich trener Elmedin Omanić został zmuszony do utrzymywania na parkiecie przez większość spotkania zawodniczek z pierwszej (z obecnych w protokole) piątki. Rozgrywająca Jelena Skerović kierowała grą przez całe 40 minut, zdobyła też dla swojej drużyny najwięcej punktów.
Gospodynie wygrały pierwszą kwartę głównie dzięki dobrej obronie (strefowej), a także słabej dyspozycji rzutowej Wiślaczek, które pudłowały często nawet spod kosza. Wśród krakowianek słabo zagrała Tiffani Johnson i prawie połowę meczu przesiedziała na ławce. Zawodniczki Meblotapu dobrze prezentowały się także w ataku. Celnie rzucały z półdystansu i za trzy punkty (Anna Szyćko trafiła osiem "trójek"). Dzięki temu nie pozwalały rywalkom odskoczyć na więcej niż 12, 13 pkt. Ustępowały natomiast rywalkom zdecydowanie w walce pod koszem. Joanna Szymczak-Górzyńska (także 40 minut na parkiecie) nie mogła sprostać Marynie Kress wspomaganej przez Dorotę Gburczyk i Natalię Trafimewą. Wisła zebrała pod chełmskim koszem tyle samo piłek co gospodynie.
Meblotap Chełm 81
Meblotap: Szyćko 22 (5), Piątkowska 18, Marczanka 12 (3), Żurkowska 11 (1), Szymczak-Górzyńska 6 oraz Sazonenko 9 (1) Chomicka 3 (1), Hołowczyc 0.
Wisła Can-Pack Kraków 90
Wisła: Skerović 22 (4), Trafimawa 15 (4), Kress 13 (1), Gburczyk 9 (1), Gunewa 9 oraz Johnson 8, Radwan 7 (1), Skorek 5, Gawor 2, Miszkiel, Błaszczak, Zając po 0.
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
(Anna Szyćko trafiła osiem "trójek").
chyba jednak "tylko" pięć
Szyćko 22 (5),
co zresztą poźniej już pan redaktor zauważa
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
za Dziennikiem Polskim:
Kara Brown-Braxton, wysoki center z ligi WNBA, była do końca grudnia koszykarką Wisły Can-Pack. Po świętach nie wróciła z Ameryki do krakowskiego klubu, choćkontrakt ma ważny do końca sezonu. Ostatnio z reprezentacją USA przebywała w Polsce i grała w meczach z Lotosem Gdynia. Krakowska sekcja nawiązała wtedy rozmowy z koszykarką, która wyraziła chęc powrotu do Krakowa. Braxton oczekiwana jest w Krakowie w tym tygodniu. W sobote może zagrać z olkowicami w półfinale MP.
Kara Brown-Braxton, wysoki center z ligi WNBA, była do końca grudnia koszykarką Wisły Can-Pack. Po świętach nie wróciła z Ameryki do krakowskiego klubu, choćkontrakt ma ważny do końca sezonu. Ostatnio z reprezentacją USA przebywała w Polsce i grała w meczach z Lotosem Gdynia. Krakowska sekcja nawiązała wtedy rozmowy z koszykarką, która wyraziła chęc powrotu do Krakowa. Braxton oczekiwana jest w Krakowie w tym tygodniu. W sobote może zagrać z olkowicami w półfinale MP.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Mikey pisze:Jeszcze niedawno czytałem że Piątkowska gra beznadziejnie...jelo pisze:Abstrachujc od ligowego kontekstu meczu to mnie osobiście ciszy dobra postawa Szyćko i Piątkowskiej, bo bardzo lubi te dziewczyny
Bo Piatkowska przez caly sezon grala beznadziejnie. Zarowno w obronie jak i ataku. Mecz z Wisła byl lepszy, ale niczym nadzwyczajnym sie nie popisala. Jak dla mnie jest to bardzo przecietna zawodniczka.


Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość





